Obecnie rozmawiamy o:

sukienki

gorący temat

Buty h/n

dzisiaj o 0:02

etui do telefonu

dzisiaj o 0:00

Gdzie kupić naklejki ?

wczoraj o 23:58

Kozaki za kolano :)

wczoraj o 23:54

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

zweryfikowana
Posty: 674
Ostrzeżenia: 2/5

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

08 paź 2010 - 20:57:58

dlatego po pierwsze powinien stać ci przy głowie, a po drugie po to się robi lewatywę, by nie było tego problemu:)
od dziś kocham się z mężem po ciemku i pod kołdrą, by być dla niego tajemnicą, hehehehehe:D



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-10-08 21:00 przez sandrynka.

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

08 paź 2010 - 21:06:07

Ja rodziłam pierwsze dziecko z mężem i nie żałuje i to była decyzja męża, miał 9 miesiecy na zastanowienie czy chce być i był. I ja tego nie żałuje, bo bardzo mi pomógł, rodziłam długo położna cały czas ze mną nie była a mąż tak, masował, zagadywał, rozśmieszał itp żeby choc troche odwrócić moja uwagę od bólu.
Poza tym personel całkiem inaczej zachowuje sie przy porodach rodzunnych niż przy samej rodzącej, mam na myśli to że nie krzyczą na rodzącą, Słyszałam opowieści koleżanek które same rodziły i była diamentralna różnica w traktowaniu.

Za niedługo urodzę drugie dziecko i mąż też ma byc, chyba że coś stanie nam na przeszkodzie.

A co do widoku i całej "sytuacji" jaka towarzyszy na porodówce to też sie bałam jak to wszystko mąz odbierze i czy sie do mnie nie zrazi, ale tak nie było. Nie widział wszsytkiego, bo był przy moim ramieniu jak rodziłam a nie między nogami:)))

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

08 paź 2010 - 21:41:53

Mój mąż był przy mnie i bardzo jestem mu za to wdzięczna, o ile można tak powiedzieć. To było niesamowite wsparcie dla mnie, bez niego chyba bym nie dała rady :-) Bałam się bardzo a on mnie wspierał i to było cudowne że mam przy sobie osobę którą bardzo kocham. Nie zmuszałam go do niczego, powiedział że jeżeli będę go potrzebować będzie tuż obok, a tak się składa że akcja porodowa trwała całą noc więc był ze mną masował mi plecy pomagał chodzić itp. Takie wsparcie to naprawdę bardzo dużo.

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

08 paź 2010 - 21:52:18

Jak najbardziej ZA !!! Sama miałam poród rodzinny i jak najbardziej cieszę się z tego powodu. Cały poród przebiegł bardzo sprawnie i bez komplikacji, całkiem szybko. Poród odbył się drogą naturalną. Mój M bardzo się cieszył, że może być pierwszą osobą która zobaczy i weźmie na ręce wyczekanego SYNA :)
W porodzie rodzinnym nie widzę nic nadzwyczajnego, typu "nie wyobrażam sobie" dziwi mnie, wspólne życie to nie tylko wyreżyserowane sytuacje i wiecznie nienaganna forma, istotne są emocje, a taka chwila jest niepowtarzalna!!!
Pozdrawiam

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

08 paź 2010 - 22:08:11

Jakby moj maz byl przy mnie i mial sie zrazic, ze niby nie chcialby ze mna seksu potem uprawiac to chyba nie bylby moim mezem....Przeciez malzenstwo, czy dwoje ludzi razem maja dziecko sa jednym.....Rozumiem ze ktos mdleje na widok krwi czy cos takiego i sie boi, ale wytlumaczenie ze nie bo potem nie bedziesz dla mne ta sama pociagajaca kobieta jest przykre- wrecz jak dl amnie nie do przyjecia.

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

08 paź 2010 - 22:21:36

Cytat
fanta1110
Jakby moj maz byl przy mnie i mial sie zrazic, ze niby nie chcialby ze mna seksu potem uprawiac to chyba nie bylby moim mezem....Przeciez malzenstwo, czy dwoje ludzi razem maja dziecko sa jednym.....Rozumiem ze ktos mdleje na widok krwi czy cos takiego i sie boi, ale wytlumaczenie ze nie bo potem nie bedziesz dla mne ta sama pociagajaca kobieta jest przykre- wrecz jak dl amnie nie do przyjecia.
Wątpię żeby jakiś facet się tak tłumaczył, ale takie konsekwencje nie są wcale rzadkie. Chociaż o tym się nie mówi, przynajmniej nie w kręgach niespecjalistów jak my ;)

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

08 paź 2010 - 22:46:14

ja osobiście współczuje mężów ciap !

boi się postać przy głowie zony, rodzącej jego dziecko bo nie daj boże kropelka krwi klapnie na podłogę...

nie ważne ze kobieta może być poniżona, nieszanowana, zostawiona sama sobie bo nikt i tak nie zwróci na to uwagi ( mój mąż doglądał wszystkiego czy jest tak jak ma być )

a jeśli tak trudno powiedzieć - nie głaszcz mnie bo mi to nie pasuje to ja się dziwie w ogóle takiemu związkowi...


skoro potrafi iść co łóżka i zapłodnić to niech ma odwagę uczestniczyć w narodzinach - to nie średniowiecze ani nie afryka !

Jeszcze raz moje kondolencje za takich partnerów ciapowatych i nieżyciowych

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

08 paź 2010 - 22:54:08

ja rozstałam się z moim facetem będąc w ciąży, wyjechałam daleko i sama czekałam na poród, jednak gdy wszystko się zaczeło on przyjechała i w dniu narodzin mego synka zawiózł mnie do szpitala, spytał się mnie czy chcę żeby był przy mnie, ja powiedziałam że nie, w końcu nie byliśmy ze sobą i tak czułam że sama sobie poradzę. Kiedy leżałam już na sali pomyślałam że jednak chciałabym żeby był przy mnie ktoś, no i on się zjawił niewiadomo skąd, wszedł i powiedział że bardzo chce i czy się nie gniewam, o dziwo się nie gniewałam ;) zajmował się mną i wspierał, to było bardzo pomocne, nie wyobrażam sobie porodu sama. To nas na nowo zbliżyło i sprawiło że staliśmy się przyjaciółmi, wynagradzając mi trudy ciąży spędzone w pojedynkę, a teraz po dwóch latach zaczynamy być normalną rodziną. Tak więc jestem jak najbardziej ZA! :)

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

08 paź 2010 - 23:43:18

Zdecydowanie polecam.
Mój mąż był przy mnie cały czas, z własnej i nie przymuszonej woli - to był jego wybór. Wychodziłam z założenia, że jak chce to ok, ale nie naciskałam. Ale jak przyszło co do czego to byłam i jestem mu za to bardzo wdzięczna, że był przy mnie.
Polecam każdej z Was- nie będziecie żałować. Obecność męża naprawdę bardzo pomaga !!!

zweryfikowana
Posty: 674
Ostrzeżenia: 2/5

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

09 paź 2010 - 08:22:49

Cytat
ardhara
ja osobiście współczuje mężów ciap !

boi się postać przy głowie zony, rodzącej jego dziecko bo nie daj boże kropelka krwi klapnie na podłogę...

nie ważne ze kobieta może być poniżona, nieszanowana, zostawiona sama sobie bo nikt i tak nie zwróci na to uwagi ( mój mąż doglądał wszystkiego czy jest tak jak ma być )

a jeśli tak trudno powiedzieć - nie głaszcz mnie bo mi to nie pasuje to ja się dziwie w ogóle takiemu związkowi...


skoro potrafi iść co łóżka i zapłodnić to niech ma odwagę uczestniczyć w narodzinach - to nie średniowiecze ani nie afryka !

Jeszcze raz moje kondolencje za takich partnerów ciapowatych i nieżyciowych

ardhara, genialne podsumowanie:)

ps. kiedy wczoraj wytoczyłam mężowi wszystkie "przeciw" które tu padły, myślałam że padnie ze śmiechu i tyle!

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

09 paź 2010 - 08:42:07

Ja rodziłam z mężem i nie żałuje,wystarczyło ze był zwilżał mi usta,chłodził czoło,trzymał za rękę głaskał,pomagał mi nawet przeć :)
ja z porodu dużo rzeczy nie pamiętam i nie słyszałam przez ból on mi później wszytko opowiadał :)
jeśli chodzi o seks to nic się nie zmieniło jest tak jak przed porodem:)myślę ze jak jest miłość to nie ma w niej słowa obrzydnąć:)
poród jeszcze bardziej nas do siebie zbliżył :)
myślę ze tez ma to duże znaczenia dla więzi ojca z dzieckiem my nosimy je 9 miesięcy,jest częścią nas:)a oni co przychodzą do szpitala a tu brzucha nie ma,dziecko jest dlatego myślę ze ważne jest jak mąż jest przy porodzie i widzi jak jego dziecko się rodzi, ma jakiś udział w tym wszystkim:)
mój mąż już zapowiedział mi ze jak będziemy mieć kolejne dziecko to tez chce być przy porodzie:)

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

09 paź 2010 - 09:02:02

Cytat
sandrynka
Cytat
ardhara
ja osobiście współczuje mężów ciap !

boi się postać przy głowie zony, rodzącej jego dziecko bo nie daj boże kropelka krwi klapnie na podłogę...

nie ważne ze kobieta może być poniżona, nieszanowana, zostawiona sama sobie bo nikt i tak nie zwróci na to uwagi ( mój mąż doglądał wszystkiego czy jest tak jak ma być )

a jeśli tak trudno powiedzieć - nie głaszcz mnie bo mi to nie pasuje to ja się dziwie w ogóle takiemu związkowi...


skoro potrafi iść co łóżka i zapłodnić to niech ma odwagę uczestniczyć w narodzinach - to nie średniowiecze ani nie afryka !

Jeszcze raz moje kondolencje za takich partnerów ciapowatych i nieżyciowych




Ludzie jakie wy jestescie mądre i wszystkie macie super mężów którzy gdyby mogli to pewnie odebraliby poród zamiast lekarza i jeszcze was pozszywali...
Ja zostaje przy swoim zdaniu i wcale nie mam ciapowatego faceta wrecz przeciwnie,wiec to stwierdzenie jest dla mnie conajmniej głupie.












ardhara, genialne podsumowanie:)

ps. kiedy wczoraj wytoczyłam mężowi wszystkie "przeciw" które tu padły, myślałam że padnie ze śmiechu i tyle!

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

09 paź 2010 - 09:50:50

Ja uważam, że to musi być przemyślana decyzja męża. Jeśli nie czuje takiej potrzeby to zmuszenie go do tego może nie być dobrym pomysłem. Ja od początku ciąży po cichutku liczyłam na to, że mój mąż będzie przy porodzie. Przyznam jednak, że obawiałam się jak to będzie później w sypialni. Pozostawiłam wybór mężowi, który sam też obawiał się jak poród wygląda i jak może przebiegać. Żeby przybliżyć sobie ten temat dużo czytaliśmy na ten temat, oglądaliśmy filmy i...poszliśmy do szkoły rodzenia i to okazało się bardzo dobrym pomysłem. Po szkole rodzenia już nie wracaliśmy do tematu czy mąż będzie przy porodzie czy nie, po prostu uznał to za oczywiste. I przyznam, że bardzo się cieszę z tego powodu; mój poród był dość ciężki, bo cały dzień leżałam podpięta do ktg i nie mogłam wstawać. Mąż dodawał mi otuchy, wspierał, podawał wodę, zagadywał. Gdyby nie on leżałabym tam cały dzień samiusieńka jak palec. Poza tym też uważam, że personel inaczej zachowuje się przy osobie towarzyszącej w stosunku do rodzącej. A największym argumentem świadczącym, że to był dobry wybór świadczą niezapomniane wspomnienia. Aż mi łezka kręci się w oku gdy sobie przypomnę, jak urodziłam synka i położono mi go na piersiach, mąż stał za mną a Bartuś patrzył na nas swoimi wielkimi oczkami i był taki spokojny i kochany, to było cudowne powitanie z nim. Bardzo często wspominamy to z mężem, śmiejemy się razem, rozmawiamy o tamtym momencie i to naprawdę bardziej łączy niż dzieli...a w sypialni...jest dużo lepiej teraz niż przedtem :) Gdy słyszę jak mąż opowiada znajomym o swoich odczuciach to wiem, że bardzo się cieszy, że był przy narodzinach synka a ja widzę, że mam bardzo dojrzałego i odpowiedzialnego męża, bo to był dla niego ogromny test.

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

09 paź 2010 - 10:14:43

Wedlug mnie facet powinien bo tym co tam zobaczyc jeszcze mocniej kochac i pragnac kobiety;)
Jakby nie bylo to ona rodzi mu a raczej im dziecko....

PORÓD RODZINNY - ZA czy PRZECIW ???

09 paź 2010 - 10:40:09

Mój mąż był też ze mną od samego poczatku jak zaczął się poród. Rodziłam długo z własną położną ale beż męża bym chyba tego nie przeżyła. Dawał mi bardzo dużo oparcia, trzymał za rękę podczas skórczy, masował plecy, pomagał wchodzić na łóżko, zchodzić, stawać, a jak zaczął sie poród właściwy mobilizował do parcia. Był tak dzielny choć miałam dużo obaw czy da radę. Ale to była jego decyzja że chce. Gdybym miała drugi raz rodzić to tez z mężem. Jak mój mąż powiedział, każdy mąż powinien uczestniczyć w takiej chwili. Myślę że akurat u mojego męża zaobserwowanie ile wysiłku to wszystko kosztuje podziałało bardzo na ++++.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

IN VITRO co o tym myślicie ??