Obecnie rozmawiamy o:

MODA PLUS SIZE

przedwczoraj o 22:16

Laserowe wybielanie zębów

przedwczoraj o 20:55

Coś na poplątane włosy....

przedwczoraj o 20:55

Depilacja laserowa Łódź

przedwczoraj o 17:38

Szkoły policealne-opinie

przedwczoraj o 13:22

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki

Mary Kay opinie

4.11 o 14:52

TK MAXX opinie o sklepie

19.10 o 13:57

Slimtox opinie

29.01 o 13:58

Hybrydy SEMILAC opinie

21.12 o 0:07

Aktywne użytkowniczki

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

12 maj 2013 - 20:07:58

Jestem typową mamą, od czasu narodzin dziecka jestem z nim w domu. Wcześnie byłam czynna zawodowo. Mała kończy niedługo 3 lata i idzie do przedszkola więc postanowiłam, że wrócę do pracy. Z racji tego, że mieszkam w małej wiosce gdzie na dłużej pracy nie znajdę pomyślałam o przeprowadzce, choć nie tylko z tego powodu.
Po ślubie popełniłam największy błąd życia i zgodziłam się na mieszkanie z teściami. Teraz mam wrażenie, że tu utknęłam. Mąż nie chce się przeprowadzić, zawsze znajdzie powód by zostać u rodziców. Jest mu tu wygodnie, nie musi płacić,zawsze ktoś w domu, dziecka przypilnuje itp. Ja z teściową jak to z teściową, wole zachować dystans, bo wiem że jest w obec mnie fałszywa. Moi rodzice nie lubią się z teściami więc wcale mnie nie odwiedzają, co jest dla mnie przykre. Zostaje też kwestia rodziny męża, której przeszkadza, że tu mieszkamy. Nie raz słyszałam już obelgi na swój temat. Choć tak naprawdę nie chce tu mieszkać to wszyscy myślą, że chce zagarnąć dom dla siebie. Przez napięcie w domu często kłócę się z mężem, mam wrażenie że on mnie nie rozumie. Od jego brata usłyszałam że jestem kurw* na pieniądze tylko dlatego że powiedziałam że mam dość sytuacji w domu. Zaraz zaczęła się awantura czego się nie wyprowadzę, bo i tak to wszystko będzie jego. Nie wiem jak mam rozmawiać o tym z mężem. Kiedyś świetnie się dogadywaliśmy, ale przez jego rodzinę mam dość wszystkiego.
Samej nie stać mnie na wynajem mieszkania, bo dopiero planuje powrót do pracy. W przypływie złości powiedziałam mężowi, że albo będzie płacił za mieszkanie, albo będzie płacił alimenty.
To że zostanę z dzieckiem w domu to była wspólna decyzja, a teraz mam wrażenie że ma mi za złe bo wymagam od niego aby zapłacił za to czy za tamto.
Od wszystkich słyszę, że jeśli jeszcze trochę tam pomieszkamy to się rozejdziemy. Nie będziemy w stanie wytrzymać tej presji...

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

12 maj 2013 - 20:18:35

Współczuję Ci kochana.. Nawet moi teściowie (którzy są fajni) mówią, że najgorsze to po ślubie mieszkać u rodziców. W takiej sytuacji najlepiej sie wyprowadzić i to jak najszybciej. Z tego co przeczytałam widzę, że rodzina Twojego męża jest naprawdę okropna...
Trzymaj sie ciepło!

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

12 maj 2013 - 20:23:27

znajdź pracę, zacznij pracować i zobaczysz co wtedy. na razie nic nie możesz zrobić

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

12 maj 2013 - 20:23:46

Współczuję Ci strasznie... Brat mojej przyjaciółki po ślubie też zamieszkał u jej rodziców. I przez to prawie doszło do rozwodu... Niestety. Jej rodzice strasznie we wszystko się wtrącali, skłócali ich ze sobą i podważali jego autorytet wobec ich dziecka na zasadzie "nie przejmuj się, że tatuś nie pozwolił, my pozwalamy". Najlepsze co możecie zrobić z mężem to wyprowadzić się na swoje.

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

12 maj 2013 - 20:28:39

jeśli mąż nie chce bo wygodnicki ma wszystko a i mamunia się zawsze wstawi za synusiem to pozostaje zebrać manatki i wynająć kawalerkę - jeśli zależy mu na was to poleci lada dzień do was.


Nie potrafiła bym siedzieć z facetem, który by zostawił mnie i dzieci bo mamusia ważniejsza - o nie. Czas przetestować bo im dłużej będziesz siedziała tam - tym bardziej się pogrążysz ( ja bym ze swoimi teściami nie mogła tygodnia przemieszkać a co dopiero długi czas )

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

12 maj 2013 - 20:30:46

nieciekawa sytuacja, poszukaj pracy jeśli małą mogliby zająć się dziadkowie, zawsze to miałabyś jakieś swoje grosze i byłoby Ci łatwiej

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

12 maj 2013 - 20:30:58

:(



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-05-13 00:16 przez majussia483.

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

27 maj 2013 - 15:06:54

A nie możesz się wyprowadzić do swoich rodziców na jakiś czas? Postaw mężowi ultimatum,że jeśli zamieszkacie osobno ( na swoim mieszkaniu bez teściów) to wrócisz do niego i będziecie razem mieszkać a jeśli woli mieszkać z rodzicami to niech tam zostanie. Bo facet ,któremu odpowiada taka sytuacja nie jest prawdziwym mężczyzną i nie ma ambicji.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-05-27 15:16 przez ja-ska.

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

27 maj 2013 - 15:16:39

Cytat
ja-ska
A nie możesz się wyprowadzić do swoich rodziców na jakiś czas? Postaw mężowi ultimatum,że jeśli zamieszkacie osobno ( na swoim mieszkaniu bez teściów) to wrócisz do niego i będziecie razem mieszkać a jeśli woli mieszkać z rodzicami to niech tam zostanie. Bo facet ,któremu odpowiada taka sytuacja nie jest prawdziwym mężczyzną i nie ma ambicji.
popieram

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

28 maj 2013 - 13:05:30

Ja mam to szczęście, ze małżonek mnie wspiera, ale na twoim miejscu poszłabym w pi**u do rodziców, albo popracowała i wynajęła kawalerkę albo jakiś pokoik.
mam dosc podobnie. tez mieszkam z tesciami. niestety non stop spinam sie z tesciowa. głównie o pieniądze. Rachunki płacimy na pół. A ponieważ zapadła decyzja o nie dzieleniu gara na dwa to dzielimy wydatki na jedzenie też na pół. Oczywiście ja nie mogę zrobić zakupów bo będą źle zrobione i mamy jej dawać kasę. Niestety pieniądze wsiąkają jak kamfora w jeden dzień (np 150 zł) a do jedzenia jest pasztet. Codziennie raczy mnie narzekaniem: nie mam pieniędzy, nie mam za co zrobić obiadu ect.
Ostatnio ostro sie z nią pokłóciłam właśnie o to. Niestety nie dociera do niej, że ja nie będę za jej widzimisię płaciła bo ja mam dziecko, a dziecko też musi coś jeść (rosół, który ugotowałam dla syna stał się w magiczny sposób grochówką). Więc stanęło na tym, że dostała 10 kasę na jedzenie (350 zł wiem, że 700zł to wystarczająco na 4 osoby, moja mama za 600 nawet mniej żywiła 6 osób i psa i jesć zawsze było co) pieniedzy ani żarcia nie ma, a my mamy się sami żywić. Od teraz.

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.

28 maj 2013 - 13:28:57

nie zazdroszczę wam, jeżeli jesteście w takiej sytuacji :( przeprowadź się chociaż na jakiś czas do rodziców, albo do znajomych

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

pomocy! odplamianie spodni