Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Problem z chłopakiem.

07 lis 2013 - 12:04:20

Doszłam chyba do wniosku,że będziemy musieli się rozstać:/
X poznałam rok temu-zaklikał do mnie na znanym portalu i tak od słowa do słowa zaczeliśmy się poznawać,pierwsze spotkanie itp.
Końcem lipca zerwałam z Nim powodem tego rozstania było jego dziwne milczenie-nie odezwał się do mnie przez 2 dni,żadnego telefonu,nic... Było dla mnie dziwne,że facet tak traktuje swoją dziewczynę już na początku związku?
Wiem,że osobie której naprawdę zależy zawsze znajdzie czas aby zostawić wiadomość na portalu czy nawet chwilę rozmowy a On potrafił tak milczeć.Już pomyślałam sobie,że odpuścił mnie sobie.
Po dwóch tygodniach od zerwania wróciliśmy do siebie.Dałam Nam jeszcze jedną szansę,pomyślałam wtedy,że zerwałam z całkiem błahego powodu.Przepraszał mnie,chciał wrócić.
Dzisiaj jesteśmy ze sobą prawie 8 miesięcy i problem się powtarza.On znów się nie odzywa,żadnego sms-a nic...
Jakbym go w ogóle nie obchodziła,jak mija mi dzień itp...Wczoraj w ogóle nie zadzwonił.Teraz ma mnóstwo czasu ponieważ jest na urlopie ...
Dodam,że nigdy nie byłam u niego w domu,nie poznałam jego taty i braci gdy on poznał moich rodziców,rodzeństwo.W mojej rodzinie każdy wie,że się z nim spotykam,chcą go poznać a on jakby ukrywał mnie przed wszystkimi.Kiedyś powiedziałam mu,że chciałabym poznać jego braci a on odpowiedział mi:"ale oni są nieciekawi" ...:/
Na początku naszej znajomości wiadomo spotykaliśmy się na mieście,spacery itp.Od 6 miesięcy spotykamy się tylko i wyłącznie u mnie,spędzamy czas na oglądaniu filmów -każdy wie jak wygląda oglądanie filmów z facetem ...
I tak w kółku do znudzenia.Siedzimy u mnie w domu jak jacyś seniorzy.Jest mi przykro,że nie zaproponuje wyjścia do kina czy znajomych,spaceru.Ja wcale nie jestem wymagająca co do formy rozrywki ale ciągłe siedzenie w domu i gapienie się w monitor nie wróży raczej nic dobrego.Wkrada się nuda,rutyna po yy 8 miesiącach ...

Czuję,że Jemu na mnie nie zależy,że nie traktuje mnie poważnie a jest ze mną tylko dla jednego:(Ma mnie jedynie do jakiejś rozrywki,fizyczności.Nie chcę być z kimś kto mnie olewa i liczy tylko na jedno.Może nawet wykorzystuje moje uczucie do Niego.Myślałam,że po naszym powrocie do siebie będzie tylko lepiej a nie jest...
Wierzyłam,że skoro chciał do mnie wrócić to znaczy,że coś do mnie czuje.Nie potrafi mi okazywać uczuć,sprawia mu to trudność,żadnych miłych słów.To ja zawsze mówię do niego coś miłego,staram się aby czuł,że jest dla mnie ważny.Powiedział,że on nie potrafi okazywać uczuć,nie będzie mi słodził,nie jest romantykiem.Rozumiem ale nie odzywać się do swojej dziewczyny przez cały dzień? Zero kontaktu z Jego strony.Gdy patrzę jak traktują swoje dziewczyny inni faceci to jest mi cholernie przykro,że mój chłopak nie jest taki gdy ja zrobiłabym dla Niego wszystko.
Zawsze znajduje dla Niego czas,jestem jakby na każde skinienie,zbyt miła a może naiwna?;/
Chciałam aby był ze mną szczęśliwy bo wiem,że nie miał łatwego życia ale na siłę nie da się kogoś uszczęśliwić.
Całkowicie się Mu oddałam,zakochałam się ...
A On? Czasami czuję,że dzwoni do mnie tylko dlatego żeby mieć spokój,odbębnić abym znowu z tego powodu nie zerwała i była z Nim dla jednego.
Tak to wszystko wygląda,nie za fajnie.
Wiem jedno:nie chcę czekać łaskawie aż do mnie zadzwoni,napisze na portalu,sms-a,nie chcę też prosić się o jakiś najmniejszy gest z Jego strony.Dziś to mnie męczy,bardzo.
Chcę być traktowana fair,czuć że jestem dla kogoś ważna itp. A ja tego nie czuję,może na początku znajomości wszystko było inne,lepsze.Teraz on już się nie stara a olewa.
Właściwie to zastanawiam się kim dla Niego jestem.
Obym się myliła...

Dziewczyny,to wszystko mnie męczy.Chyba jestem ślepo zakochana.
Najgorsze jest to,że ciągle wierzę w to,że On się zmieni.
Chciałabym aby się wreszcie zdeklarował bo ile można żyć w niepewności?

Dla moich rodziców jest dziwne,że On nie proponuje wyjścia gdzieś tylko ciągle mój dom,wydaje im się to trochę podejrzane i widzę,że nie są zadowoleni z tego "związku":/Ma teraz urlop,mógłby coś fajnego wymyślić,gdzieś mnie zabrać a tu nic.
Jutro mamy się spotkać (oczywiście w moim pokoju) ale mi się już odechciewa tego wszystkiego.

Co robić?
Pogubiłam się.
Zdaję sobie sprawę,że nie jest dobrze a mimo to nie potrafię,nie chcę odejść od Niego.

Problem z chłopakiem.

07 lis 2013 - 15:02:29

Nie odzywal sie dwa dni a Ty zamiast porozmawiac z nim to zerwalas? Moze ms taki sposob bycia i nie wiedzial ze Ci to przeszkadza. Mowilas mu o tym?

Co do rodziny to go rozumiem bo moze wcale sie z nimi nie dogaduje i nie chce ich Tobie przedstawiac bo nie ma z nimi dobrych relacji - nie wiesz tego, wiec jeszcze raz - porozmawiaj z nim a nie od razu skreslaj bo nie jest taki jak sobie zazyczylas.

A co do wyjsc to czemu sama nie zaproponujesz?

Problem z chłopakiem.

07 lis 2013 - 18:41:18

Ok,ale jak można się aż tyle nie odzywać do swojej dziewczyny? To nie średniowiecze,są telefony,sms-y,maile ... tylko trochę chęci:)5 minut by Go nie zbawiło a ja nie miałabym pretensji.
Mówił,że ma taki sposób bycia,trudny charakter,że dla niego 2 dni ciszy to nic takiego,norma.
Z tego co mi mówił to z braćmi ma dobry kontakt gorzej z tatą.Ja już nawet nie wpraszam się do Niego-bo nie ma sensu,nic na siłę.
Myślę,że to facet powinien gdzieś od czasu do czasu zaprosić swoją dziewczynę-nie wymagam cudów ale trochę zaangażowania a z Jego strony nie widzę tego.

Problem z chłopakiem.

07 lis 2013 - 18:46:58

jak nie chcesz odejsc od niego to się męcz z nim dalej:)

zweryfikowana
Posty: 141
Ostrzeżenia: 1/5

Problem z chłopakiem.

07 lis 2013 - 18:54:50

Ja bym radziła ci z nim porozmawiać. Powiedzieć ze jeśli mu na tobie zależy chcesz poznać jego bliskich i być większą częścią jego zycia. Powiedz mu co ci się nie podoba , ze cię olewa itp bo się sam nie domyśli. A co do rutyny sama zaproponuj wyjście. Spytaj się np: kochanie fajny film grają teraz w kinie może byśmy poszli? A jak powie ze nie. To spotkaj si z koleżankami i wychodz gdzieś bez niego.

Problem z chłopakiem.

07 lis 2013 - 18:55:55

ja myślę ze mu nie zależy na związku-na Tobie.Potrzebna mu jesteś do 'jednego'.Ja bym szybko zakończyła taki związek.Nie wiem ile macie lat, a może on cos przed tobą ukrywa?.Pierwsze co mi sie nasunęło , to to, że ma żonę.

Problem z chłopakiem.

07 lis 2013 - 19:10:05

ehh... On ma 27 ja 23.Niedawno zaczął pracę w dość stresującym zawodzie może przez to taki jest,nie wiem.Nie,nie ma żony -wydaje mi się,że on poprostu nie jest gotowy na poważny związek,boi się zaangażowania.(Przyznał,że jestem jego pierwszą poważną dziewczyną,inne go rzucały) Sama nie wiem co już robić...
Powiedziałam Mu,że mnie olewa jakiś czas temu to powiedział,że taką ma pracę,nie ma czasu-jest zajęty...Tak,zacznę sama gdzieś wychodzić,bez niego.A najlepiej jak ja teraz zacznę Go olewać,może wtedy przejrzy na oczy.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-11-07 19:13 przez flower89.

Problem z chłopakiem.

08 lis 2013 - 15:30:20

A Ty przez ten czas do niego dzwonisz czy piszesz i on Ci nie odpisuje/nie odbiera? Czy takie milczenie z obu stron?
Prawdę mówiąc pierwsze co mi się nasunęło na myśl jak przeczytałam, że nigdzie nie wychodzicie, a on nie chce Cię zapoznać z rodziną to to, ze ma kogoś na boku, ale być może za długo na szafie siedzę, a on po prostu woli odpocząć w domu z Toba skoro ma stresującą pracę.
Tak czy inaczej brak żadnej wiadomości przez dwa dni pomimo pracy nie jest sytuacją normalną. On może o tym nie wiedzieć, skoro jesteś jego pierwszą poważną dziewczyną.

Problem z chłopakiem.

08 lis 2013 - 16:19:50

Ja nigdy do niego pierwsza nie piszę/dzwonię -to On zawsze to robi,po dwóch czy jednym dniu milczenia ... Ostatnio zapytałam czy może ma kogoś na boku skoro mnie tak traktuje a On z ręką na sercu,kolanach przysięgał,że nie ma innej,jestem tylko ja ... aż mi się wtedy głupio zrobiło,ale ja nie wiem jak jest na prawdę.Nie mamy wspólnych znajomych,mieszkamy od siebie jakieś 20km;/ więc nie mam jak się dowiedzieć czegoś o Nim,jego rodzinie.
Zależy mi na Nim ale jeśli dłużej będzie się tak zachowywał to będę musiała Go zostawić.Jesteśmy razem prawie 8 miesięcy a ja nie znam jego rodziny,nawet nie wiem czy On mówił im coś o mnie,nie chcę być jego tajemnicą -to przykre.Dzisiaj się widzimy,poważnie z Nim pogadam.

niezweryfikowana
Posty: 82
Ostrzeżenia: 1/5

Problem z chłopakiem.

08 lis 2013 - 16:28:06

a dlaczego ty nigdy do niego pierwsza nie napiszesz ? może on tak sama czeka na jakiś znak wiadomosc jak ty.Duma ci nie pozwala pierwszej napisac czy co bo nie kumam może boisz sie ,że nie odpisze...

Problem z chłopakiem.

08 lis 2013 - 16:33:46

Taka już jestem,że nie piszę pierwsza (może raz na jakiś czas)ale On skoro widzi,że się nie odzywam to powinien sam się odezwać bo mówiłam Mu już nie jeden raz ,że nie mam w zwyczaju pisać pierwsza do faceta.A mimo to jakby robił mi na złość i nie odzywał się.Nigdy nie musiałam czekać na głupiego sms-a od faceta,poprzedni zawsze się odzywali,nie mieli z tym problemu a On?

niezweryfikowana
Posty: 82
Ostrzeżenia: 1/5

Problem z chłopakiem.

08 lis 2013 - 16:38:16

a jemu może cieżko przychodzi pierwszemu napisać do dziewczyny :) może to one zawsze pisały do niego pierwsze
napisz mu co robisz kochanie i zobacz czy odpisze zlewjąco czy może w ogole...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-11-08 16:42 przez princeska24.

Problem z chłopakiem.

08 lis 2013 - 16:42:11

W takim razie niech to On ze mnie zrezygnuje,skoro nie potrafi napisać pierwszy,nie będę do niczego nikogo zmuszać,prosić się o coś.

Problem z chłopakiem.

08 lis 2013 - 17:08:37

Zachowujesz się jak dziecko.

Problem z chłopakiem.

08 lis 2013 - 17:31:38

Ty chcesz kogoś kto szczerze by Cię kochał, okazywał uczucia itp. On taki nie jest, to nie ten typ i prawdopodobnie to się nie zmieni. On już taki jest i uwierz mi, że są tacy, którzy nie potrzebują częstego przytulania, całowania, trzymania za rączkę, mówienia non stop czułych słówek, ale nierzadko bywa tak, że możesz liczyć na niego wtedy kiedy ta jego pomoc jest naprawdę potrzebna.
A nie ma depresji czasem?
A może nie ma pieniędzy żeby Cię zabierać nawet do kina. Jeśli nie lubi spacerów to jest domatorem.
Jeśli mówi, że nie umie okazywać uczuć to nie będzie tego robił, już tak jest nauczony.
To człowiek zagadka, po nim nie widać czy kocha czy nie. Ale uwierz, że może kochać, choć tego nie widać po nim.
Pytanie do Ciebie, czy zrobiłabyś dla niego wszystko i czy miłość do niego Cię uskrzydla?

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Co z tym zrobić? irytuje mnie to