Obecnie rozmawiamy o:

PRAWDZIWA WALKA MICHASIA

dzisiaj o 14:40

Pomoc dzieciom w Afryce

dzisiaj o 14:39

Styl skandynawski

dzisiaj o 14:28

pole dance

dzisiaj o 14:26

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Faceci i ich numery ;)

05 sty 2016 - 09:33:22

Poszłam z moim mężem do kina na komedię (naiwna nie sprawdziłam tytułu),no i komedia okazała się horrorem,których nie lubię i nie oglądam.A mój mąż bawił się jak dziecko w przedszkolu,że udało mu się mnie wkręcić i że zamiast siedzieć i delektować się filmem to siedzę z szalikiem przy oczach i zasłaniam ekran.Ale to nie wszystko, żeby mnie trochę rozluźnić przy każdym drastyczniejszym czy strasznym wątku filmu mój miły zaczynał chichotać takim zaraźliwym śmiechem,że chcąc nie chcąc śmiałam się jak głupia,a z nami pół kina-no i w sumie z horroru wyszła czarna komedia ;)

Faceci i ich numery ;)

05 sty 2016 - 09:55:44

Mój facet jest czyściochem, nie mogę mu nic zarzucić, ale skarpetki brudne i tak rzuca w kąt :D Poza tym:
-układa włosy dłużej niż ja się ogarniam na wyjście (prasowanie, prostowanie włosów, make-up)
- musi mieć zawsze coś słodkiego w domu- jak nie ma, to potrafi awanturę zrobić że on NIE MA CO jeść- bo przecież pełna lodówka to nie jedzenie :D
- jak idziemy razem na zakupy, to wiecznie wracamy wQwieni, bo ani on sobie nic nie kupi ani ja. Wracamy i marudzimy, jaka ja to gruba jestem a on chudy, bo nic nie możemy na siebie kupić. Za jakiś czas idziemy osobno i każdy wraca z fajnymi ciuchami :D Nie wiem czemu tak jest!

Faceci i ich numery ;)

05 sty 2016 - 14:34:30

Moja historia miała miejsce na Pielgrzymce na Jasną Górę. Mieliśmy taką zabawę Pomóż Bliźniemu i polegała ona na tym, że osobie idącej obok która nie miała plecaka dawałaś swój i musiała przez godzinę drogi nieść za ciebie, a jak nie plecak to inne rzeczy które były ciężkie i sprawiały ci kłopot gdy szłaś pieszo do Częstochowy. No i gdy ksiądz ogłosił w głośnikach że zaczynamy zabawę Pomóż Bliźniemu kolega który szedł obok mnie poprosił mnie abym pomogła mu z jego plecakiem bo ja akurat faktycznie nic nie niosłam. Był bardzo ciężki, ale jak pomóc to pomóc, więc niosłam. Jednak po 10 minutach już mnie bardzo ramiona zaczęły boleć więc poprosiłam bo aby go z powrotem zabrał, bo nie dam rady. Bez żadnego sprzeciwu zabrała wiec go zapytała co on tam niesie. On na to że miał postanowienie że dołoży sobie katuszy i doniesie cztery wielkie kamienie na Jasna Górę ale chyba to nie ma sensu i przy mnie je wysypał na pobocze. Oczywiście to był żart bo włoży je do plecaka przed tym jak ksiądz ogłosił zabawę. Wszyscy mieli ubaw a ja bardzo bolące ramiona i plecy. Ale potem w ramach przeprosin wymasował mi te plecy :)

Faceci i ich numery ;)

05 sty 2016 - 15:48:00

Mój kolega był na tyle dowcipny, że zadzwonił do mnie i powiedział, że nie ma szefowej i nie muszę przychodzić do pracy, bo sobie poradzi, a ja mam zadbać o siebie. Kiedy siedziałam u fryzjera, zapytał mnie gdzie jestem, bo nie daje sobie rady i szuka mnie siła wyższa, a on nie nie wie, co się ze mną dzieje. Myślałam, że go zabiję. Zadzwoniłam do szefowej i wmówiłam jej, ze wszystko wczoraj przekazałam Markowi i dziwię się, że jej nie powiadomił. To był mój najgorszy dzień z wieloma niby nie szkodliwymi kłamstwami. :)

Faceci i ich numery ;)

05 sty 2016 - 18:21:04

Mój chłopak zaprosił kumpli na działkę. Siedzą, popijają, nagle mój chłopak widzi ze jego wielki pies targa coś w pysku. Podchodzi patrzy to martwy PIES SĄSIADÓW!!! Zadusił jamnika! Co teraz?! Chłopaczki wykminili i umyli zwłoki jamnika i podrzucili z powrotem do budy. Nazajutrz ojciec mojego chłopaka wraca ze sklepu i mówi do syna:
Ty wiesz, z sąsiadką się widziałem i mówi do mnie tak: Panie sąsiad pan słyszał takie cuda, wczoraj pies nam zdechł, Zygmunt go poszedł zakopał a dziś znów w budzie leży!!!

Faceci i ich numery ;)

05 sty 2016 - 18:23:05

Mój Facet uwielbia się wygłupiać na motorze.. a najbardziej narobić mi stracha, że spadam. Najczęściej prosi bym mu odpięła kurtkę, otworzyła kask lub poprawiła chustę na szyi.. a wtedy stawia na koło, a ja cała w adrenalinie, że zaraz spadnę.. i zawsze ma niezły ubaw, gdy nagle łapię się kurczowo, jak tylko się da :)

Faceci i ich numery ;)

05 sty 2016 - 20:08:09

Mój jest raczej w porządku, ale nie lubię kiedy idę na pogaduchy z koleżankami i umawiamy się, że przyjedzie po mnie o 22.00, spotkanie się przeciąga o godzinę i wysłuchuję potem gadania, że musiał czekać i nie mógł położyć się spać. Ale ostatnio on poszedł i miałam go odebrać ok. 23.00. Czekałam do 24.00 i żadnego sygnału nie dał. Rano widzę sms wysłany o 2.00 z prośbą o przyjazd. Ma tupet!

Faceci i ich numery ;)

05 sty 2016 - 20:59:04

Mój mąż, który niestety ma już problemy ze słuchem, notorycznie udaje, że tak nie jest. Często prowadzi to do zabawnych sytuacji. Ostatnio szłam do Fartu (nazwa kręgielni), no co mój małżonek odpowiedział, że mam nie iść do parku, bo jest za zimno ;-)

Faceci i ich numery ;)

06 sty 2016 - 12:16:01

Ostatnio poszliśmy do biblioteki aby założyć mojemu facetowi kartę. Potrzebne nam były książki typowo naukowe ponieważ piszemy prace dyplomową. Pani aby aktywować nowo co założoną kartę musiała "wbić" w system jakąś książkę. Więc pyta mojego faceta jakie książki lubi czytać fantastykę, horror? (Ja wiedząc, że jest to typ sportowca, za książkami nie przepada zaczęłam się śmiać) On zrobił dziwną minę i mówi w sumie to żadne.. Pani bibliotekarka w szoku, bo przychodzi facet chce założyć kartę ale nie lubi czytać książek :D

Faceci i ich numery ;)

06 sty 2016 - 19:20:43

Mój Mąż natomiast lubi mnie straszyć, nie jest to nic przerażającego ale ja zawsze się wystraszam. Gdy jesteśmy w mieszkaniu i ja idę do pokoju w którym jest Mąż to on wcześniej chowa się za ścianą i gdy idę to wyskakuje... Jak dziecko ;-) za to ja nie mogę się nauczyć i za każdym razem się daje przestraszyć :-) hehehe Pozdrawiam

Faceci i ich numery ;)

06 sty 2016 - 22:24:40

Mój mąż któegoś dnia tak poprzestawiał zegary w całym domu, że do pracy poszłam godzinę wczesniej. Oczywiście zrobił to specjalnie )

Faceci i ich numery ;)

07 sty 2016 - 09:04:00

Mój mąż jako fan motoryzacji, stale wkręca mnie w "niebezpieczną" jazdę typu jazda bokiem na rondzie itp. Wie, że ja się boję ale on doskonale zdaje sobie sprawę ze swoich umiejętności (a trzeba przyznać że je ma), ale mimo to ja zawsze wciskam się w fotel i piszczę jak szalona... a on wtedy ma ze mnie ubaw i z uśmiechem na ustach mówi "no już, już jadę normalnie" :) ...tak mnie lubi wkręcać :)

Faceci i ich numery ;)

07 sty 2016 - 10:27:32

Mój facet patrzy jak pralka pierze pranie i pyta mnie jak piorę jego rzeczy, bo jego mamusia pierze tak i tak i czy ja nie mogłabym prać tak jak prała mu mamusia. Zdenerwowałam się niemiłosiernie, a to był tylko żart :P

Faceci i ich numery ;)

07 sty 2016 - 11:51:37

A ja mam historię z lat moich młodości kiedy to się jeździło ma obozy a opiekunowie byli bardziej rygorystyczni niż teraz. Gdy którąś noc z rzędu przesadziłyśmy z koleżankami z wychodzeniem z pokoi po ciszy nocnej to nasz opiekun zabronił nam wychodzić z pokoju po godzinie 21:00, nawet był zakaz do wychodzenia do toalety, miałyśmy wszystko załatwić przed tą godziną. Wtedy z dziewczynami robiłyśmy wywar o żółtym kolorze nie pamiętam teraz z czego, ale też nie przyjemnie pachniał. Zawołałyśmy naszego opiekuna i powiedziałyśmy że koleżanka już nie mogła wytrzymać nasiusiała do wiaderka i czy może to wylać bo nam nie można opuścić pokoju. Do tej pory nie zapomnę jego miny :) Od tamtego momentu na siusiu mogłyśmy wychodzić :) Chyba nie był zadowolony, że musiał to za nas wylewać :)

Faceci i ich numery ;)

07 sty 2016 - 12:26:37

Mój facet kilka lat temu wykręcił mi numer, który omal nie spowodował zawału serca. Jestem osobą dość pedantyczną i lubię porządek. W łazience moje kosmetyki są zawsze uporządkowane i wszystkie stoją równo etykietką do przodu. Któregoś pięknego dni po powrocie do domu poszłam umyć ręce do łazienki i.... zdębiałam wszystkie moje kosmetyki były poodwracane etykietkami do tyłu, cały regał , rzeczy nad umywalką , pod prysznicem. Naprawdę zabrakło mi tchu, przez chwilę stałam jak wryta, po czym uśmiałam się do łez.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Jestem straszna....?