Obecnie rozmawiamy o:

Zabieg na zmarszczki

gorący temat

Odzież dla faceta

przedwczoraj o 14:56

sklep z biżuterią

przedwczoraj o 13:43

pępek nie chce odpaść

przedwczoraj o 10:51

Zoozoola sukienki

przedwczoraj o 9:20

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Moje drogie
czy jest wśród Was też ktoś kto przechodził przez to piekło?
w 11 tygodniu ciąży moje dziecko umarło :(
Po jakim czasie po tym wszystkim zaszłyście w ciąże czy wszystko było dobrze czy tą kolejną donosiłyście?

nikt nic?

(zobacz zmiany)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-04-05 10:19 przez kaskaa92.

Przeżyłam to samo w Listopadzie poroniłam (cała procedura jest okropna i wiem że cieżko się pozbierać ) a kwiecień/maj zaszłam w kolejną ciąże. Oczywiście od pierwszych dni opieka lekarska i od razu zażywałam duphaston Dzisiaj mój synek ma już 2 latka urodził się w 40 tc z wagą 4200 więc chyba mu dobrze było :) i nie wyobrażam sobie życia bez moich dzieci. Głowa do góry Ty też dasz radę wiem z doświadczenia że tego nie da się wymazać z pamięci ale

Bedzie wszystko dobrze. Ja straciłam trzy ciąże a teraz mam trzech zdrowych synów. Dodam ze wszystko działo się naprzemiennie czyli ciąża udana i nieudana i tak na zmianę. Wykończyło mnie to mnie to fizycznie ale jak pisałam mam trzech zdrowych synów i mimo przyjmowania leków wszystko jest dobrze. życzę powodzenia i dużo zdrowia

U mnie w 7tyg stwierdzono , że serduszko nie bije ;( czekali jeszcze 7dni i niestety.. z następną ciążą kazali czekać 6 miesięcy . W kolejną ciążę zaszłam bez problemu , donosiłam :) teraz syn ma już 15 lat , mam też córkę 6 lat . Tobie tez się uda serce
Ciężko o tym zapomnieć mimo , że upłyneło tyle lat często myślę o nie narodzonym dziecku
Powodzenia

Tak,poronilam w 12tc potem o ciążę staralam się mniej więcej rok. Z kolejną ciaza było wszystko ok ale bardzo się bałam przez całe 9 miesięcy...

W lipcu 2015 poroniłam w 9 tyg.ciązy, lekarz mówił, żeby zaczekać 3 miesiące i starać się znowu. Wiec 4 miesiące po poprzednim poronieniu zaszłam w kolejną ciążę. Niestety i tu porażka. Poroniłam w 15 tyg.
Z tej przyczyny ja i partner zostaliśmy skierowani na badania genetyczne. Obecnie czekamy na wyniki.
Dodam, że mam 27 lat, partner 32.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-04-28 22:07 przez LamaLamowska.

Witam , serdecznie słuchajcie dziewczyny mam problem i nie wiem co z tym zrobić .

Byłam w 14 tygodniu ciąży czułam się świetnie badania usg które robiłam 24 maja 2016r wyszły pozytywne czyli ( uwidoczniono czynności serca oraz ruchy płodu .FHU 158/ min , miarowa. Zarysy kości czaszki , stryktury, wewnątrz czaszkowe kręgosłup prawidłowe . Zarysy kończyn górnych i dolnych , wysklepienie powłok brzucha prawidłowe . Żołądek prawidłowy Ilość płynu owodniowego prawidłowa. NT 0,9 mm. NB (+). Kosmówka prawidłowo wykształcona , na ścianie tylnej , bez cech odklejenia i krwiaka . Przypadki bez istotnych zmian .
13.czerwca byłam u ginekologa na badaniach miałam anemię chciał mnie położyć do szpitala z tytułu dlaczego mój organizm nie przyswaja żelaza , wspomnę że tego dnia na wizycie bardzo mi wygniatał brzuch gdzie już mnie zaczął pobolewać ,po wizycie bóle były częste a o 2 w nocy nasiliły się do bóli porodowych poczułam jak by pękł balon z wodą doszło do niewielkiego krwawienia poszłam do łazienki aby zrobić siku gdy wstała z łózka zauważyłam krew , na siliła się usiadłam na klozecie i poczułam jak mi coś chce wylecieć nadstawiłam rękę i złapałam moje maleństwo . Wezwał mąż pogotowie zawieźli mnie na szpital powiedzieli mi ze to był chłopczyk , wypytywali czy choruje na przewlekłe choroby , czy byłam u kosmetyczki , fryzjera – nic z tych rzeczy odpowiedziałam , zrobili mi łyżeczkowanie i na drugi dzień do domu , oczywiście pobrali do badan łożysko po 10 dniach do odebrania , teraz na dniach odbiorę i zobaczę jaki był wynik , otóż przyszedł do mnie jeszcze lekarz który prowadził moją ciąże i zapytał co się stało odp. Tak jak było opowiedziałam , Wiecie co mi powiedział – no trudno zdarza się . A gdy byłam u niego na kontroli i zapytałam co mogło spowodować poronienie od razu mi powiedział że z badań nic nie wyjdzie .

Naprawdę ciąże przechodziłam bardo dobrze nie czułam żadnych dolegliwości ani wymiotów ani bóli brzucha , oszczędzałam się nic nie robiłam , nawet mąż nie pozwolił mi zakupów nosić , oczekiwaliśmy tego dziecka jak niczego na świecie , czuje się okropnie niby fizycznie jest wszystko dobrze , w psychice mi to zostało , nie mogę się skupić na niczym gdzie widzę matkę z niemowlakiem płakać mi się chce , nie mogę się skupić na jeździe samochodem , na mojej pracy , na niczym jestem wybita z otoczenia , zamyślona , mało rozmowna .

Co myślicie dziewczyny na ten temat , Czy to ginekolog przyczynił się do poronienia ? Ja uważam że tak .

Z tego co wiem i czytałam, to w pierwszym trymestrze są największe szanse na poronienia.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

prosze i interpreacje (czystosc pochwy)