Obecnie rozmawiamy o:

jakie meble do salonu?

gorący temat

Meble na wymiar

wczoraj o 17:42

Łuszczyca:(

przedwczoraj o 10:26

najgorszy prezent

przedwczoraj o 1:02

Jakie perfumy polecacie?

14.01 o 23:31

Prezent na Dzień Babci

14.01 o 22:16

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Anonim

jak wyjść z depresji

30 mar 2015 - 13:38:16

Witam. Jestem tu pierwszy raz za namową znajomej. Muszę się komuś wygadać a nie mogę się przełamać i iść do psychologa, chociaż może powinnam. Ani powiedzieć nikomu w 4 oczy.

Do rzeczy. Czasem myślę o tym, by się zabić. tak, walnęłam z grubej rury, ale naprawdę o tym myślę. Wiem, że nie mam prawa. Mam malutkiego syna. i nie widzę żadnego światełka w tunelu. Dzień przed tym, jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży zwolniono mnie. Kochałam swoją pracę, ale nie dogadywałam się z nowym szefem. Byłam załamana, bo wkładałam w nią całe serce. Byliśmy wtedy na etapie zakupu mieszkania. Tzn kupiliśmy i czekaliśmy na odbiór. Cały ciężar spłaty rat spadł na męża. I mąż się zmienił. Bardzo. Mówił mi, że jestem beznadziejna, że jestem do niczego, kiedy zaczęłam krwawić i prosiłam, by zawiózł na pogotowie, całą drogę narzekał, że zawracam mu głowę swoim udawaniem. W takiej atmosferze przetrwałam ciążę. Bardzo źle czułam się fizycznie i mąż mi często dogryzał z tego powodu. Pod koniec lekarz kazał leżeć. Mimo że jadłam normalnie, to się roztyłam. Usłyszałam wiele z tego powodu. Próbowałam rozmawiać, próbowałam tłumaczyć, próbowałam się kłócić, ale w końcu odpuściłam, bałam się, że coś się stanie dziecku przez te kłótnie. Po prostu milczałam i czekałam. Rodziłam w nadziei, że umrę. To miał być najpiękniejszy dzień w moim życiu, położne myślały, że płaczę ze szczęścia, a ja płakałam bo żyję. Mały urodził się nie do końca zdrowy. Wyjdzie z tego, ale na początku było bardzo źle. W nocy budziłam się i sprawdzałam czy oddycha. Kiedy dostaliśmy mieszkanie ustaliło się tak, że ja z małym śpię w jednym pokoju a mąż w drugim. Nie ma między nami nic. Żadnego seksu. Mimo że mąż zrozumiał, jak się zachowywał i przeprosił, ja nie mogę. Widzę, że on się stara. Tłumaczył mi, że stał się dupkiem ze strachu. Bardzo się bał, czy sobie poradzimy. Jest dobrym ojcem. Bardzo dobrym. Znowu jest dobrym spokojnym mężem. Ale ja jestem ... despotą. Drę się na niego z byle powodu, jestem złośliwa i nie mogę nad tym zapanować. Nie potrafię wybaczyć. A najgorsze jest to, że mam wrażenie, że już nigdy nie będę mogła z nikim być, nikomu nie zaufam. Bo najbliższa osoba w moim życiu urządziła mi piekło. Przez to, że straciłam pracę, czuję się beznadziejna, mam wrażenie, że nie znajdę już normalnej pracy i wyląduję do końca życia gdzieś na kasie. Że nic nie umiem, jestem ograniczona. Płaczę prawie codziennie, gdy tylko mały zaśnie. Niedługo on pójdzie do żłobka, a ja muszę zacząć poszukiwania pracy i boję się. Mnie to przeraża. Świetnie się odnajdywałam w zespole, wierzyłam, że moje pomysły są dobre... Ale widocznie nie były dobre. Mam wrażenie, że nic dobrego mnie już nie spotka, że wszystko piękne, co mogło być, już było, że kiedyś mój syn dorośnie i powie mi, że jestem beznadziejną matką. Że mu wstyd, że ma za matkę taką niezdarę.

Chciałabym mieć normalną rodzinę. Ale nie umiem wyciągnąć ręki. Ostatnio, kiedy mąż próbował sie poprzytulać ja uciekłam do łazienki i zwymiotowałam. To siedzi gdzieś głęboko we mnie i nie odpuszcza.

Dziękuję koleżance, że pokazała mi to forum i zajęła się moim maluchem żebym mogła to napisać. Mam nadzieję, że tego nie pożałuję. Teraz idę do domu i mam nadzieję że znajdę w sobie odwagę, by tu jeszcze zajrzeć.

Koleżanko, jak to przeczytasz, proszę, nie przestawaj być moją koleżanką.

niezweryfikowana
Posty: 4.611
Ostrzeżenia: 1/5

jak wyjść z depresji

30 mar 2015 - 14:29:52

Myślę, że koleżanka cię zrozumie i nie zostawi. I myślę, że powinnaś skorzystać z pomocy specjalisty. A raczej i ty i on.

jak wyjść z depresji

30 mar 2015 - 14:49:52

Też uważam, że powinnaś iść do psychologa - jak sama napisałaś - to siedzi głęboko w Tobie. Byłaś ofiarą przemocy psychicznej a wyjście z tego trwa dłuższy czas zanim emocje się wyrównają. Ale to się w końcu udaje i wierz, że będziesz silniejsza a świat będzie równie piękny albo jeszcze bardziej. Mówię z autopsji. Pracę dostaniesz, akurat zwolnili Cię jak zaszłaś w ciążę więc przerwa w CV będzie jak najbardziej uzasadniona.
A małżeństwo ratuj. Mąż dostał za swoje, mimo to się stara i walczy o Ciebie a chyba tak naprawdę nie chcesz go kończyć. A jeśli będziecie dalej w tym trwać to różnie może być. Trzeba działać czyli iść się do psychologa. Trudno w to w takich chwilach uwierzyć ale będzie lepiej.

jak wyjść z depresji

31 mar 2015 - 22:38:21

Skoro tak sytuacja się przedstawia, to chociaż jest Ci ciężko i bardzo byś tego nie chciała, to dobre skutki przyniesie wypowiedzenie i przemodlenie przebaczenia mężowi w imię Jezusa Chrystusa, a co do reszty spraw to przemodlenie i zaufanie Panu Bogu. Chociaż specjalista psycholog też mógłby być w następnych etapach pomocny. A czasem może to być zwykła depresja poporodowa, która minie. Pozdrawiam!

niezweryfikowana
Posty: 4.611
Ostrzeżenia: 1/5

jak wyjść z depresji

07 kwi 2015 - 14:54:51

Cytat
Agg7
Skoro tak sytuacja się przedstawia, to chociaż jest Ci ciężko i bardzo byś tego nie chciała, to dobre skutki przyniesie wypowiedzenie i przemodlenie przebaczenia mężowi w imię Jezusa Chrystusa, a co do reszty spraw to przemodlenie i zaufanie Panu Bogu. Chociaż specjalista psycholog też mógłby być w następnych etapach pomocny. A czasem może to być zwykła depresja poporodowa, która minie. Pozdrawiam!
moja teściowa też sie modli w kólko zamiast porozmawiać jak ludzie. i dalej jest traktowana jak .... Klepanie zdrowasiek nie da nic. Bóg dał czlowiekowi rozum, zdolność porozumiewania sie i wolną wolę. Warto skorzystać z tych darów. To jest znacznie trudniejsze, niż mamrotanie formułek, ale działa.

jak wyjść z depresji

22 lip 2015 - 14:57:10

Nie wiem dlaczego tak wiele osób ma takie dziwne podejście do wizyt u psychologa, przecież to żaden wstyd, a niczym się nie ryzykuje, może być tylko lepiej :)
generalnie to pomocny w leczeniu depresji jest kwas foliowy, który wpływa na wydzielanie się serotoniny w organizmie, który jest tak zwanym 'hormonem szczęścia'. O kwasie foliowym zwykle mówi się w kontekście ciąży, co oczywiście jest bardzo słuszne, ale szkoda, że nie nagłaśnia się tego jak bardzo potrzebny jest naszym organizmom każdego dnia

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

cudzy adres e-mail