Obecnie rozmawiamy o:

Kolczyki linkin park

gorący temat

zdradziłas?? -SONDA

52 minut temu

Sierpniowa sprzedaż

godzinę temu

opuchnięte nogi pomocy !

wczoraj o 22:16

Co to może być? Pomocy

wczoraj o 19:21

Ralph Lauren - fake?

wczoraj o 16:05

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

zweryfikowana
Posty: 94
Ostrzeżenia: 1/5

poblem z nim czy ze mna

20 lip 2009 - 11:03:59

Cytat
bibelotka
on mnie juz kiedys zdradzil.... pozniej przepraszal ,. naweet sie okaleczal i mi pokazywal...
wybaczylam bylismy razem..
moze sam wie jak to boli jak ktos kogos zrani i sam nie chce tego doswiadczyc

dziwne,ze zadna z was nie zauwazyla, ze dziewczyna ma juz mega problem..:| jezeli chlopak juz Cie zdradzil i sie "okaleczyl" to zrobi to jeszcze raz..:| tak sie zaczyna szantazowanie!!! ja na Twoim miejscu , bo uwiez mi mialam 1000000razy bardziej przewalone!! i dzisiaj juz wiem ze jak by sie dalo cofnac czas to ucieklabym jeszcze szybciej z takiego zwiazku...!!! pewnie sobie myslisz - latwo powiedziec, bo go kochasz, ale ja tez kochalam i co z tego mialam... nerwice i to przez dluzszy okres?? wszedzie go widzialam i sie balam... bylam z nim prawie 6lat po 2l juz byly akcje, kazdy mi tlumaczyl olej go bo on sie nie zmieni, ale glupia ja zawsze wybaczala, wiezylam,ze sie zmieni no i go kochalam.. no az trwalam w tym zwiazku do tego czasu ,ze jak juz bylo zle to sie wieszal 3 razy na moim podworku... bylo tego wiecej ale szkoda gadac... i tak samo zaczynalo sie jak u Ciebie.. zrobisz jak uwazasz ale ja Cie ostrzegam przed takimi osobami.. szantazu kazdy sie boi albo juz konsekwencji tego jak sobie cos zrobi druga osoba tzw.obwinianie sie...:|

poblem z nim czy ze mna

20 lip 2009 - 13:17:02

Jakbym czytała o sobie... : D ja tez sie widuję z moim codziennie..w sumie to mi sie nie nudzi z nim bo on ma 1000 pomysłów na minute i lubię z nim spędzać czas ale czasem mam dość...i tez mam kolegę z którym znam sie ponad 3 lata (znałam go 1,5 roku przez poznaniem mojego) wcześniej sie z nim często widywałam, wyciągał mnie w różne miejsca na spacery itp ale teraz nie mamy po prostu czasu się spotykać : (...większy kłopot ze mój ukochany uważa go za poważna konkurencję i nawet chciał żebym sie z nim nie kontaktowała...ale ja sobie z tego nic nie robię... : D udałam ze nie słyszę jego prośby ... : P
bibelotka wiec ja cię dobrze rozumiem...rozmowa w moim wypadku nic nie dała bo nadal sie złości ze z kumplem gadam...ale cóż po prostu to ignoruje...może kiedyś to zrozumie... : )

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

pzespała się na złość-konsekwencje