Obecnie rozmawiamy o:

fetyszysci zapraszam

1 minutę temu

płaszcz transparentny

8 minut temu

prezent na swieta

27 minut temu

kody rabatowe

34 minut temu

pędzelki jak szczotka

godzinę temu

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Ja przykleiłam w miejscach gdzie się mole gromadzą, taśmy dwustronne mocne i po prostu przyklejają się one do niej jak usiądą.

niezweryfikowana
Posty: 29
Ostrzeżenia: 2/5

Też długo szukałam sposobu na samodzielne pozbycie się moli, jednak tak jak piszecie okazuje się, że większość sposobów jest nieskutecznych i trzeba wiele razy powtarzać różnego rodzaju zabiegi. Aby mieć problem z głowy jak najszybciej, znalazłem w internecie firmę Prusator i już następnego dnia pojawił się miły pan, który zniszczył wszystkie gniazda, tak że problem już nie wraca.

Ja wytępiłam mole 1) kupilam klejące sie pułapki na mole powyklejałam szafki nimi. 2) wywaliłam wszystko co sypkie maki, kasze itp 3) wyszorowałam dokładnie wszystkie szafki 4) wypsikałam zakątki preparatem na robale. Po tych zabiegach przykleiłam nowe pułapki bo jakby sie jakiś przykleił to będę wiedziała, że coś pojawiło sie nowego

niezweryfikowana
Posty: 9
Ostrzeżenia: 1/5

Przyklejanie taśm zlikwiduje tylko niektóre mole. Poza tym wygląda strasznie. Trzeba po prostu wyjąć wszystko z szafek, posprawdzać i wyrzucić produkty w których są larwy. A potem, składować kasze makarony, mąki itp. w szczelnie zamkniętych słoikach, pudełkach plastikowych lub workach foliowych. Zabezpieczy to, przed następną plagą :)

Też walczyłam z tym utrapieństwem. Coś okropnego. Po pierwsze mycie szafek i wyrzucenie wszystkiego w czym są mole. Potem przełożyć jedzenie do szklanych lub plastikowych pojemników i dobrze zakręcić. Przez papier i folię się przegryzą. Można kupić taśmy klejące, można rozsypać mocno pachnące przyprawy, np. goździki i mieć nadzieję, że pozabija się wszystkie mole i nie będą się więcej rozmnażać.

U mnie ostatnio były w spiżarce. Zalęgły się w orzechach włoskich. Oczywiście cały worek poszedł w piec a pozbyłam się ich zagotowując ocet w czajniku i zostawiłam tak otwarty na całą noc. Rano czajnik wyczyszczony a moli nie ma :). Potem wietrzenie i spokój.

Wyjełam absolutnie wszystko z szafek i nie znalazłam żadnych moli a latają :( Każdą przyprawę nawet sprawdziłam i nic. W szufladach włożyłam woreczki z lawendą. Nie wiem gdzie są. Przykleiłam tę okropną rzecz do której się one przyklejają i sporo się złapało.

U mnie sprawę rozwiązały słoiki ;)

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

mieszkanie z teściami