Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Anonim

Witajcie Kochane :)
Macie jakieś problemy ze swoimi teściowymi?
Jeśli tak to jakie? Akceptują Was? Są złośliwe, dwulicowe, sabotujące? Jak Się do nich zwracacie? Musicie nadal mówić do nich per Pani czy same proponują coś innego? Są miłe dla Was? Opowiedzcie o tym.

(zobacz zmiany)



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2018-04-04 10:53 przez Anonim.

niezweryfikowana
Posty: 2.942
Ostrzeżenia: 1/5

Nie będę opisywała swoich perypetii z teściową, ale to co piszesz w porównaniu z wieloma innymi teściowymi, to chyba pryszcz. Z doświadczenia powiem Ci "olej to" i żyj swoim życiem. Ja to zrobiłam wiele lat temu i mam święty spokój.
Na zrobienie przez nią tortu sama się zgodziłaś, choć mogłaś wiedzieć,że zrobi jakiś numer. Mogłaś sama upiec jakieś ciasto,nawet gdyby krytykowała, to jej problem.Gdy kupi coś swojemu "synkowi"; pochwal to i pogratuluj "gustu". Jedzie dalej i drożej? Życz jej miłego wypoczynku. Zamkniesz jej tym buzię. Kupi dziecku zabawkę na którą ty się nie zgadzasz? Dziecko pobawi się i zostawi. Schowasz,a jej powiesz,że schowałaś żeby się nie zepsuła. Potaknięcie i niekontynuowanie tematu jest najlepszym sposobem na własne zdrowie psychiczne i życie małżeńskie.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2018-04-02 19:57 przez PaniGami.

Anonim

Cytat
PaniGami
Nie będę opisywała swoich perypetii z teściową, ale to co piszesz w porównaniu z wieloma innymi teściowymi, to chyba pryszcz. Z doświadczenia powiem Ci "olej to" i żyj swoim życiem. Ja to zrobiłam wiele lat temu i mam święty spokój.
Na zrobienie przez nią tortu sama się zgodziłaś, choć mogłaś wiedzieć,że zrobi jakiś numer. Mogłaś sama upiec jakieś ciasto,nawet gdyby krytykowała, to jej problem.Gdy kupi coś swojemu "synkowi"; pochwal to i pogratuluj "gustu". Jedzie dalej i drożej? Życz jej miłego wypoczynku. Zamkniesz jej tym buzię. Kupi dziecku zabawkę na którą ty się nie zgadzasz? Dziecko pobawi się i zostawi. Schowasz,a jej powiesz,że schowałaś żeby się nie zepsuła. Potaknięcie i niekontynuowanie tematu jest najlepszym sposobem na własne zdrowie psychiczne i życie małżeńskie.

To jest bardzo dobra porada PaniGami, dziękuję.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2018-04-04 10:55 przez Anonim.

Więc po co stosujesz jej porady i jej słuchasz, wiesz że nie jest wiarygodna więc rób wszystko sama i będziesz miała spokój, spowiadać się również nie musisz i unikniesz jej przechwałek, z tego co piszesz wynika że sama ze wszystkim do niej się pchasza póżniej narzekasz...nie pytaj, rób po swojemu a będzie mniej żalu, pytasz nawet o medyczne porady zamiast lekarza to ci wciska swoją wiedzę, normalnie sama się prosisz i póżniej narzekasz, nie masz własnego życia że ze wszystkim do niej lecisz? Powinnaś być mądrzejsza i bardziej samodzielna skoro nie podoba ci sie jej zachowanie.

Anonim

Cytat
CzerwoneUsta
Więc po co stosujesz jej porady i jej słuchasz, wiesz że nie jest wiarygodna więc rób wszystko sama i będziesz miała spokój, spowiadać się również nie musisz i unikniesz jej przechwałek, z tego co piszesz wynika że sama ze wszystkim do niej się pchasza póżniej narzekasz...nie pytaj, rób po swojemu a będzie mniej żalu, pytasz nawet o medyczne porady zamiast lekarza to ci wciska swoją wiedzę, normalnie sama się prosisz i póżniej narzekasz, nie masz własnego życia że ze wszystkim do niej lecisz? Powinnaś być mądrzejsza i bardziej samodzielna skoro nie podoba ci sie jej zachowanie.

Dokładnie tak,dziękuję, teraz już wiem, musiałam się sama przekonać na wlasnym :)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2018-04-04 10:55 przez Anonim.

Ja swoją przyszłą teściową bardzo lubię. Wydaje mi się,że z wzajemnością. Myślę, że to naturalne mówić do teściowej"mamo" i tak będę mówić po ślubie (czyli za 2 miesiące :)
Jednakże w odniesieniu do osoby, której nie lubię nie przeszło by mi to przez gardło więc nie dziwię się, że nie mówisz tak do swojej skoro macie złe relacje. Może odpowiadało by jej mówienie po imieniu jeśli nie ma tego na liście zwrotów, których masz nie używać.
Trochę rozumiem jak to jest bo zanim poznałam mojego narzeczonego byłam w kilkuletnim związku z chłopakiem, którego rodziny nie znosiłam i absolutnie nigdy nie chciałam być tej rodziny częścią ani nosić tego samego nazwiska co oni. Chodziło głównie o matkę. Gdybym jej nie znała, nikomu nie uwierzyła bym, że można być takim potworem i jednocześnie grać przed wszystkimi normalną rodzinę. Do dziś jak o niej słyszę to najpierw mnie złość rozsadza od środka, tak mocna jest moja awersja do tej osoby. Dopiero po chwili jak pomyślę o tym, że już nigdy nie będę musiała jej oglądać, to wszystko mija. Też było oczywiście udawanie, że się tolerujemy we wszystkich oficjalnych sytuacjach. Wydaje mi się, że miała do mnie żal, że syn wyprowadził się z domu na co absolutnie nie wyrażała zgody. Ponadto zaczęła mu wtedy stawiać jakieś warunki... Chore sprawy. Bardzo się cieszę, że mam to dawno za sobą. Współczuję Ci teściowej ale uwierz, że mogło być dużo dużo gorzej.

Anonim

Cytat
autosugestia
Ja swoją przyszłą teściową bardzo lubię. Wydaje mi się,że z wzajemnością. Myślę, że to naturalne mówić do teściowej"mamo" i tak będę mówić po ślubie (czyli za 2 miesiące :)
Jednakże w odniesieniu do osoby, której nie lubię nie przeszło by mi to przez gardło więc nie dziwię się, że nie mówisz tak do swojej skoro macie złe relacje. Może odpowiadało by jej mówienie po imieniu jeśli nie ma tego na liście zwrotów, których masz nie używać.
Trochę rozumiem jak to jest bo zanim poznałam mojego narzeczonego byłam w kilkuletnim związku z chłopakiem, którego rodziny nie znosiłam i absolutnie nigdy nie chciałam być tej rodziny częścią ani nosić tego samego nazwiska co oni. Chodziło głównie o matkę. Gdybym jej nie znała, nikomu nie uwierzyła bym, że można być takim potworem i jednocześnie grać przed wszystkimi normalną rodzinę. Do dziś jak o niej słyszę to najpierw mnie złość rozsadza od środka, tak mocna jest moja awersja do tej osoby. Dopiero po chwili jak pomyślę o tym, że już nigdy nie będę musiała jej oglądać, to wszystko mija. Też było oczywiście udawanie, że się tolerujemy we wszystkich oficjalnych sytuacjach. Wydaje mi się, że miała do mnie żal, że syn wyprowadził się z domu na co absolutnie nie wyrażała zgody. Ponadto zaczęła mu wtedy stawiać jakieś warunki... Chore sprawy. Bardzo się cieszę, że mam to dawno za sobą. Współczuję Ci teściowej ale uwierz, że mogło być dużo dużo gorzej.

Super ze to wszystko napisałaś. Ciesze sie ze masz to juz za sobą :) I ze rozumiesz moją sytuacje :) To trudne jak ktos udaje przed wszystkimi ze jest wszystko ok a tak na prawde kombinuje jak tylko popsuc po cichu humor i zatruc zycie. ale z kazdym doswiadczeniem jestesmy silniejsze ;) Bardzo Ci dziekuje ze sie podzielilas swoim :)

No właśnie, po tylu latach to już można poznać kogoś i wyrobić sobie o nim opinię:) jesteś co sama zauważyłaś bogatsza o wieloletnie doświadczenie, skoro takie są wasze relacje to faktycznie ich unikaj, mąż i może nie zauważa zagrywek swojej mamusi bo mu to w niczym nie przeszkadza, jeżeli spotykacie się praktycznie tylko od święta to ignoruj jej zachowanie, nic innego ci nie pozostaje, dziecko wiadomo sama wiesz co dla niego najlepsze, teściowa przekupując w żenujący sposób chce wkupić się w jego łaski, i tu musisz być stanowcza nawet jak mąż nie zauważa w tym nic złego, takie zachowanie może jedynie zaszkodzić, dzieci są podatne na wpływy i teściowa jak widać to wykorzystała, faktycznie, z niektórymi to i na zdjęciu można wypaść niekorzystnie, trzymaj się od niej z daleka i to raczej najskuteczniejszy sposób żebyś miała spokój.

Nie mam żadnego kontaktu z teściami super

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Jakie rajstopy do takiej sukienki