Obecnie rozmawiamy o:

Fetysz stóp-sprzedam...

gorący temat

Plisy czy rolety rzymskie?

dzisiaj o 14:51

Dla fetyszystow

wczoraj o 22:57

Fetysz

wczoraj o 22:51

Cosinus kosmetyczka....

wczoraj o 17:11

Maszynka do mielenia mięsa

wczoraj o 12:18

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Anonim

Pomocy!

11 gru 2016 - 01:22:52

Sześć lat temu poznałam chłopaka. Zaprosiłam go do siebie do domu. On chciał uprawiać seks. Ja się zgodziłam. W trakcie poczułam ból,a on nie chciał przestać. Potraktowałam go jak dorosłego człowieka, myśląc, że proszenie go kilka razy, żeby przestał, szarpanie się i chyba powiedzenie mu, że to boli w zupełności wystarczy. Ale on tego nie zrozumiał. Wtedy niestety byłam za tępa na zrozumienie tego, że czasami mężczyźni są jak dzieci i trzeba im dobitnie dać znać, żeby czegoś nie robili. Nie pamiętam, co się działo po. Pewnie od razu wystraszona poszłam spać. Został ze mną na noc i powiedział, że to "nie, nie" było urocze. Chyba dlatego, że mnie źle zrozumiał i sygnały do niego nie dotarły. Ja nie wiem doznałam jakiegoś szoku czy czegoś, uznałam, że to nigdy się nie wydarzyło. Teraz sama nie wiem, może nie chciałam w nim widzieć złego człowieka i zapomniałam o tym wydarzeniu, może wtedy już myślałam o tym, że on się po prostu pomylił. Problem polega na tym, że jeśli on kogoś znowu nieumyślnie skrzywdzi (owszem prawdopodobieństwo, że ja się o tym dowiem jest małe, ale jakieś jest), to będę się czuła winna. Co robić? Nie mam z nim kontaktu. Nie mogłabym nawet go zdobyć, bo nie znam za bardzo jego znajomych.

Pomocy!

11 gru 2016 - 09:00:52

Wykorzystal cie

Zalezalo mu tylko na jednym i uciekl bez kontaktu zapomnij o tym poznasz jeszcze milosc



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-12-11 09:02 przez bernadetta606.

niezweryfikowana
Posty: 2.943
Ostrzeżenia: 1/5

Pomocy!

11 gru 2016 - 12:11:52

Coś mnie się zdaje,że to jest kolejny wydumany post LOLO, jednak odpowiem.

Nasłuchał się od kolegów,że u kobiety "nie znaczy-tak".
Zresztą sama go zaprosiłaś, czym dałaś mu sygnał czego oczekujesz.
Minęło 6 lat, nie sądzisz,że w tym czasie w jego życiu wiele się wydarzyło?
Kogo chcesz ostrzegać i przed czym?

Anonim

Pomocy!

11 gru 2016 - 14:06:02

@PaniGami Czyli nawet jak jestem tak ostrożna, że zapraszam kogoś po pięćdziesięciu latach znajomości, to mam mu dać?
Czy jak nie chcesz się z kimś spotykać, to jesteś wulgarna i go bijesz, żeby dobitnie zrozumiał o co chodzi? Bo przecież może Cię źle zrozumieć i zawracać Ci głowę i to będzie Twoja wina. Co do tego przed czym, to życzę Ci, żebyś się wyszarpywała, tak jak ja. Dobrze Ci życzę, prawda? Tylko nie pisz o ostrożności. Ktoś z mojej rodziny też był ostrożny, a kilka lat po ślubie zaczęło się bicie. @Bernadetta Ty chyba nie widzisz istoty problemu.

Pomocy!

11 gru 2016 - 15:24:43

Zaprosiłaś do domu i zgodziłaś się na seks. Sama tak napisałaś. Jezeli zmieniłaś zdanie facet mógł byc zdezorientowany ale faktem jest, ze powinien był odstąpić od czynności seksualnych Nie wiemy jak jasno i dobitnie dawałaś mu do zrozumienia że nie życzysz sobie dalszego stosunku i czy on nie potraktował tego jako elementu gry. Sama piszesz że "Chyba dlatego, że mnie źle zrozumiał i sygnały do niego nie dotarły". Roztrząsanie tego wydarzenia po latach i to pod kątem niby bycia winną ewentualnego skrzywdzenia następnej wahającej się panny wydaje się być mocno naciągane.

Anonim

Pomocy!

11 gru 2016 - 16:00:43

@alicja70
Nie dziwię się, że kobiety nie chcą się zgłaszać ze swoimi problemami na policję. Rozumiem, że mój przypadek jest trochę inny, ale na świecie dziają się różne złe rzeczy. Żeby nikt nie obwiniał w ogóle kobiety, to musiałaby chodzić w stroju zakonnicy z zasloniętą twarzą i zostać skrzywdzona w jakikolwiek sposób w biały dzień przy obecności swoich znajomych (bo przecież taka kobieta nie wysyła sygnalu: "jestem sama, więc pewnie Ci łatwo ze mną pójdzie";), którzy bali się cokolwiek zrobić albo uciekli, prawda? A mężczyźni powinni być traktowani, jak totalni debile? Czyli kiedy nie rozumieją odmowy (nie tylko tej dotyczącej dokończenia seksu, ale i zwykłych randek, spotkań, odmowy czegokolwiek) za pierwszym razem w jakiejś sytuacji, powinno się być totalnie wulgarnym i agresywnym?
Napisałaś o wahającej się pannie. Wyjaśnij mi o co chodzi. Bo chyba nie o wahanie w trakcie stosunku?

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Odizolowana