Anonim

zostać czy odejść?

04 lis 2015 - 13:46:00

witacie ;) mam 23 lata. Opowiem od początku ;) jestem z moim facetem od ponad 5 lat na początku mi to pasowało bo jak do niego przyjeżdżałam to było tak fajnie, rodzinnie (dostał od rodziców dom i gospodarstwo, mieszka z nimi i dodatkowo z siostra i siostrzenica która ma 19 lat) zamieszkałam z nimi, w pewnym momencie zaczęło mi to przeszkadzać, wszystko, dosłownie wszystko, wieczne patrzenie na ręce i wogole wszystko. postanowiłam odejść, ale okazało sie ze jestem w ciąży,ok myślałam ze moze jakos to bedzie, w ciazy mialam duuuuuzo stresu przez te małpy (tzn teściową, szwagierkę i jej córkę) ok myślałam ze to moze od hormonów. Urodziłam, wzięliśmy ślub i przejelam obowiazki tesciowej, czyli sprzątanie gotowanie i wogole wszystko jak to na gospodarstwie. na początku fajnie bylo, bo moglam sie wykazac i wogole lubie jak jest po mojemu ale z czasem dotarło to do mnie ze do cholery ja mam 23 lata i nie jestem niczyja służącą, żebym ja po nich (mowie o siostrze i siostrzenicy męża) sprzątała i im gotowala i jeszcze wybrzydzały.

w koncu mój maz sie wkurzyl i powiedzial ze siostra i siostrzenica maja same sobie gotowac (wiecie jak ja urosłam, ze w koncu moj maz stanął w mojej obronie?) ok i tak jest od kilku miesiecy ale sa na tyle bezczelne ze ida i mi dziecko budza jak on spi albo ja sprzatam po nich np po tym jak sobie zrobia cos do jedzenia, bo nie lubie syfu.

malo tego ja i moj maz oplacamy wszystkie rachunki za nasza 7-mke wode prad gaz i reszte, nie dokladaja sie ani zlotowkki a jak ida dupe moczyc to woda leci godzinami, jak piora to wrzucaja 2 bluzki i na cale pranie, a ja za to place ;(

siostrzenica meza w tym roku nie zdala matury wiec tez nie poszla na studia, chodzi do szkoly 3 razy w tygodniu na 3h a reczte tygodnia ODPOCZYWA albo szykuje sie na impreze albo poprostu robi impreze w domu, nie zwracajac uwagi ze moje dziecko spi (akurat byl chory). nie spyta sie czy moze zrobic ta impreze ani wogole nie poinformuje wlasciciela domu czyli mojego meza!!

powiedzcie mi co ja mam zrobic? odejsc? bo to juz mnie tak denerwuje ze caly czas jestem w stresie i rycze ;(
z jednej strony nie chce odchodzic bo chce zeby moje dziecko mialo ojca ale z drugiej strony sie tyle meczyc?

On nie odejdzie bo to jest jego dom i jego gospodarstwo od 10lat. I tu pracuje.
Dodam ze w tym domu jego siostra ma zapisany pokoj
Wiecie co jest najgorsze? Ze moj maz nie staje za mna bo nie widzi problemu a jak juz na ten temat gadamy to wychodzi i zostaje sama i rycze ;-(

(zobacz zmiany)



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-04 17:36 przez Anonim.

zostać czy odejść?

04 lis 2015 - 13:58:17

odejść, ale może z mężem, bo on tu nic nie zawinił :p poza tym nie wiem nad czym ty się jeszcze zastanawiasz

Anonim

zostać czy odejść?

04 lis 2015 - 14:25:38

Ale on nie odejdzie bo mi to za kazdym razem poqtarzal. A ja wiem ze gdybym odeszla to on nie pojdzie za mna :-(

zostać czy odejść?

04 lis 2015 - 14:37:44

Spłacić siostrę. Mąż dostał dom i gospodarkę, a siostra co? ma pokój w tym domu? Żart?

zostać czy odejść?

04 lis 2015 - 15:15:56

Porozmawiaj z mężem, powiedz mu co cię boli.. Może da radę odseparować jakoś częśc domu dla was i częś dla nich. Albo chociaż niech sie siostra do czynszu dorzuca.

zostać czy odejść?

04 lis 2015 - 15:33:22

Dokładnie, najlepiej wykopać młodą na swoje i spłacic tę jej część. Pewnie będzie raban, ale przecież nie będziesz cały czas płacić za gówniarę.. jesteście po ślubie, macie dziecko, pogadaj w końcu na powaznie z mężem i powiedz w czym problem, bo mam wrażenie, że oprócz tej jednej sytuacji to się tym racze nie przejmuje jak ty.

Anonim

zostać czy odejść?

04 lis 2015 - 16:24:12

10 lat temu tescie zrobili zebranie w tej sprawie ii zadne z rodzenstwa nie chcialo tego. A ze coreczka mamusi poszkodowana przez los zycia i wogole to musiala jej zapewnic mieszkanie i dlatego dostala pokoj. Tylko szkoda ze zapomnieli o 3 innych braciach



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-11 12:01 przez Anonim.

zostać czy odejść?

05 lis 2015 - 11:26:55

Cytat
punky7
odejść, ale może z mężem, bo on tu nic nie zawinił :p poza tym nie wiem nad czym ty się jeszcze zastanawiasz
Ja myśle ze chyba jednak zawinił, a już na pewno autorka ma z nim przede wszystkim problem.Gdyby był inny, stał po jej stronie nie pozwoliłby na takie coś ,co dzieje się u nich w domu.A autorka watku pisze, że maz nie staje za nia nie widzi problemu a wiec akceptuje zachowanie swojej rodziny.
Autorko wątku porozmawiaj z mężem ,czy mu zależy w ogole na tym abys byłą szczęsliwa ,to nie może tak abyć abys we własnym domu byłą nieszczesliwa ,atakowana itd.i nie mogła liczyc na najwazniejsza w swoim zyciu osobę która powinna cie bronic.Porozmawiaj z nim .Bo jeśli jest tak, że on nie dba o to byś była szczesliwa ,to nawet wyprowadzka nic nie da.
U ciebie problem teściowej i siostry jest drugorzędny, bo to co się dzieje, to tak naprawdę jego wina bo on to akceptuje .Wasze relacje nie są takie jakie powinny być w szczęśliwym małżeństwie.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-05 11:31 przez filipekkrol.

Anonim

zostać czy odejść?

05 lis 2015 - 18:44:29

Dzis wybuchla awantura. Zadzwonilam po mame zeby przyjechala, spakowalam sie i wyprowadzilam. Zostawilam wszystko co tam wsadzilam. Zostalam sama. Dzieki bogu mam ze soba synka.

Dziewczyny, dobrze zrobilam?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-06 11:37 przez Anonim.

zostać czy odejść?

07 lis 2015 - 09:42:39

Cytat

Dzis wybuchla awantura. Zadzwonilam po mame zeby przyjechala, spakowalam sie i wyprowadzilam. Zostawilam wszystko co tam wsadzilam. Zostalam sama. Dzieki bogu mam ze soba synka.

Dziewczyny, dobrze zrobilam?

Oczywiście, że dobrze zrobiłaś! I tak długo wytrzymałaś w tamtym domu. Z resztą teraz najważniejsze jest dobro synka i Twoje oczywiście. Dobrze, że masz wsparcie w mamie!!!

Mąż jak zareagował na Twoją wyprowadzkę?

zostać czy odejść?

07 lis 2015 - 10:33:12

Dobrze zrobiłąs ,ale nie przekreślaj jeszcze małżeństwa.Może teraz mąz zrozumie co i jak .

Anonim

zostać czy odejść?

07 lis 2015 - 20:54:21

Maz raczej dalej nie rozumie powagi sytuacji. Caly czas twierdzi ze to moja wina ze ja mam problemy z tarczyca i napewno mi hormony szaleja albo ze cos mam w glowie zle poukladane i trzeba to naprawic. Wyobrazacie to sobie? To jest maz? Doprowadzil mnie do takiego stanu ze teraz caly czas rycze a on ze ja mam isc do psychologa sie leczyc. Eh :-(

zostać czy odejść?

07 lis 2015 - 21:07:17

Pomieszka teraz sam z siostrunia mamusią ,to może cos do niego dotrze .Zatęskni to może przemysli .A jeśli nie to coż będziesz wiedziała że nigdy nie byłas dla niego ważna a już na pewno na tyle by dac ci szczęście.

Na pewno tam nie wracaj ,jeśli cie kocha to pójdzie za tobą,wynajmiecie cos ,jakies mieszkanko może ktoś wam pomoze z twojej rodziny.Jeśli nie to będziesz wiedziała co napisałąm powyżej ,tak ważna dla niego nie jesteś by za tobą pójść.I chyba tak jest, raz że ważna nie jesteś ,a dwa już z ciebie robi wariatke która ma żle poukładane w głowie.



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-11-07 21:14 przez filipekkrol.

Anonim

zostać czy odejść?

10 lis 2015 - 19:23:30

Dziewczyny bylam dzis u psychologa tak jak chcial moj maz. Wiecie co mi powiedziala? Kolejna osoba mnie uswiadomila ze to nie jest we mnie problem tylko w moim mezu ze nie umie sie zajac swoja rodzina czyli mna i dzieckiem, ze ma gruba pempowine, ze to sa toksyczni ludzie. Wiecie jak ja sie z tego ciesze? Chciala by tylko jeszcze rozmawiac z moim mezem i jemu sprobowac pomoc ale watpie w to ze bedzie chcial pojsc. Eh szkoda

zostać czy odejść?

10 lis 2015 - 20:00:18

współczuję Ci takiej sytuacji... choć wiem że w niczym Ci to nie pomoże to baaaardzo podziwiam Cie za odwagę

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Zostawić GO?