Hej dziewczyny, piszę tutaj bo nawet nie mam z kim pogadać:( i nie wiem też co robić... Otóż w poniedziałek zerwał ze mną mój facet z którym byłam 5 lat - razem do teraz mieszkamy.... w zasadzie życie mi legło w gruzach :( Ledwo po zerwaniu zauważyłam, że zaczął sobie snuć piękne plany z panienką poznaną na jednym z portali....serce mi pękło i go wywaliłam z domu w zasadzie. Ale mam mega miękkie serce, wciąż go kocham i na myśl że nawet nie miałby gdzie spać przyjęłam go pod dach z powrotem - tylko pod dach. Ranił mnie w tym związku wielokrotnie - nie zdradami, swoim nastawieniem do mnie, byłam dla niego sprzątaczką, kucharką, zmywarką i wszystkim w tym stylu, on nie robił nic - w niczym nie pomagał... Teraz pojechał do rodziców żebyśmy zeszli sobie z oczu...siedzę w tych 4 scianach, które wszystko mi o nim przypominają sama, nie wiem co ze sobą zrobić ponieważ wszystkich znajomych odepchnęłam zw względu na niego:(( mam 30 lat i czuje,ze jestem w czarnej dupie:(( Ale jest jeszcze jedna kwestia - 5 lat temu przez moment byłam z chłopakiem dla którego byłam całym życiem i teraz!! w ten wtorek czyli dzień po zerwaniu odezwał się do mnie jakby podświadomie wyczuł sytuację. Wczoraj spotkałam się z nim na 1,5h pogadać. Jest to naprawdę dobry człowiek, z dobrym sercem, ułożony, odpowiedzialny, myślący bardzo poważnie o życiu. Wczoraj mi dodatkowo wyznał już po spotkaniu, że czuje do teraz, że jestem miłością jego życia, że wszystkie kobiety z którymi był do tej pory przez te 5 lat nie znaczyły dla niego nic ponieważ w sercu ciągle ma mnie i nie potrafił ułożyć sobie życia... Tylko teraz jest problem - przed tymi 5-cioma latami gdy chwilę byliśmy razem ja nie czułam do niego tego co powinnam. Nie chce go zranić, nie wiem czy teraz zdołałabym wykrzesać coś ponownie. Nie wiem co jest ze mną nie tak!! :(( rozum mi mówi że z tym człowiekiem moje życie byłoby szczęśliwe, piękne, że niczego by mi nie brakowało... ale serce stoi w miejscu:(( ono jest ciągle przy tym człowieku, który przez ostatnie 5 lat traktował mnie za nic:(( Co mam robić powiedzcie, dlaczego jestem taka durna...

30 lat na karku to czas zmądrzeć i nie meblować sobie życia następnym facetem tylko samodzielnie stanąć na nogi. Mieszkanie jest wynajmowane ? - to po pierwsze zmienić lokal. Zostawić "misia" z tym i poszukać sobie nowego małego lokum. Zaczniesz się urządzać i będzie fajnie :). Kazdy kwiatek będzie twój i sama zadecydujesz czy kupić różową poduszkę i gdie ją rzucić oraz mydelniczkę w kształcie kota ;).

,,po czynach ich poznacie" ucziwy facet mowi,przepraszam ,musze odejsc bo ,poznałem kogos innego:)to był gówniarz bez jaj :) JAK MOGŁAS BYC Z GOSCIEM KTORY NIC NIE ROBIŁ :) ja bym takiego kopeła wzad po tygodniu. dziewczyno, to nie miłosc . facet ,ktory kocha dba o kobiete i wspolnaprzestrzen .
wiem,ze boli, bedzie jeszcze troche bolało.koniec zwiazku to taka żałoba. wyrycz sie porzadnie :) poszukaj wspolokatorki do mieszkania. popraw korone i zyj dalej .
i przede wszystkich : DBAJ I KOCHAJ SIEBIE ,nie wpuszaj do swojego zycia byle kogo:)
trzymaj sie :)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2018-06-16 12:18 przez datura8.

Dziękuję Ci ślicznie za te słowa. Nie byłam szczęśliwa z tym człowiekiem, ale całe moje życie toczyło się w koło niego... a teraz jak go nie ma - co ja mam robić? To jest właśnie najgorsze uczucie - nie wiem co ze sobą zrobić. Siedzę i myślę :( zaraz idę po wino i będę chyba topić smutki. Moje życie to jedna wielka porażka pod względem facetów.

Daj sobie trochę czasu i nie obiecuj nic temu drugiemu. Musisz sobie to na spokojnie przyswoić, a żeby to zrobić na spokojnie, musi minąć trochę czasu. Póki co nie podejmuj żadnych pochopnych decyzji. Trzymam kciuki!! A.... Jeszcze jedno... Ten Twój były zrobił Ci przysługę... Zasługujesz na kogoś lepszego pociesza



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2018-06-16 18:25 przez she22.

odpuść sobie obu
zmień nastawienie i mieszkanie .
zrób coś pożytecznego dla samej siebie . Świat się nie kończy jak się ma 30 lat życie trwa dalej można się zakochać i póżniej .

Poszukaj nowego chłopaka :-)

czasem tak jest ze łaczysz sie z kims bo musisz sobie z nim karmę spłacić. Mało jest teraz zwiazków takich prawdziwych szczerych ktorych łaczy tzw. jedność dusz wiekszosc zwiazkow teraz opiera sie tylko na płytkich relacjach typu sex, pochwalenie sie fajna laska lub fajnym facetem zeby inni zazdroscili, lub dla
zwiazki kasy i takie układy predzej czy pózniej sie wypalaja i nie maja prawa bytu. Nie pchaj sie teraz w ramiona innego bo nie ma nic gorszego jak leczyc złamane serce kolejnym zwiazkiem. mimo ze teraz swiat ci sie zawalił nie oznacza tego ze na miesiac czy dwa nie odzyskasz na tyle równowagi by zaczac sobie układac życie, daj sobie czas i nic na siłę. znajdz kogos kto cie wysłucha i wesprze bo w tego typu sprawach waże by sie wygadać i wyrzucic złe emocje, znajdz sobie jakies zajecie zrob cos dla siebie cos o czym marzyłas moze to byc nauka tańca, jezyka. Załóż zeszyt i tam wypisuj wszystko jak sie czujesz, co cie denerwuje danego dnia a na końcu wypisz chodz jedna pozytywna rzecz jaka w danym dniu cie spotkała np. idąc na spacer zachwycił mnie kwiat rosnacy na trawie, albo pani w sklepie usmiechneła sie i zyczyła mi miłego dnia. Generalnie pozwól sobie a emocje ale nie daj tym emocją zawładnąć toba. Mozesz stosowac tzw. mantrę jak widzisz ze wybuchniesz bo cos ci przypomniało o facecie ze " nie jestem tymi emocjami "" to nie sa moje emocje" powtarzaj i obserwuj po ok 2 tyg powinas zauważyć poprawe ale tylko wtedy jak bedziesz to robiła rzetelnie i świadomie.


Cytat
milk1987
Dziękuję Ci ślicznie za te słowa. Nie byłam szczęśliwa z tym człowiekiem, ale całe moje życie toczyło się w koło niego... a teraz jak go nie ma - co ja mam robić? To jest właśnie najgorsze uczucie - nie wiem co ze sobą zrobić. Siedzę i myślę :( zaraz idę po wino i będę chyba topić smutki. Moje życie to jedna wielka porażka pod względem facetów.
za maist topic smutki w winie usiadz i przemysl jakie błedy popełniałas wybierajac takich a nie innych facetów. Jakie cechy charakteru ci sie podobały, co ci w nich imponowało i jak zrobisz liste to przekonasz sie ze oni maja jeden wspolny mianownik i jak go odkryjesz i powiesz a najlepiej napisz i zawieś na ścianie DOŚĆ JUŻ NIE CHCĘ TAKICH facetów . Jak to odkryjesz to moze zmienic sie twoje nastawienie i juz nie bedziesz przyciagała takich facetow. Nasi wrogowie sa najlepszymi nauczycielami bo super pokazuja nam z czym mamy problem . Tyle ze nie zawsze jestesmy gotowi, by to dostrzec.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2018-06-16 19:14 przez agata74.

to sie dziewczyno naucz:) zycie najpierw kreci sie koło twojej dupy a potem innych ludzi:) faceci odchodza ,bliscy umieraja znajomi pojawiajasie i znikaja jedyna stała rzecza w twoim zyciu jestes ty sama:) i to twoj wybor :) czy jestesszczesliwa czy nie ... wiec zapytaj najpierw siebiewsobie ,,czy jest mi z tym kims ok, w tej pracy ,ztymi ludzmi" zycie to niewyrok prawomocny...nie musisz ,byc z facetem ktory cierani, pracowac w kiepskim miejscu... jedynarzecz ktora musisz ,to zapewnic sobie fajny c\zas naziemi :) mam 43 lata :) 8 lat temu nagle zmarł moj facet i od tego c\zasu nikt mi sie jakos nie pojawił:) i wiesz co, jestem cholernie szczesliwa.mam robote ktora jest moja pasja, jezdze motorem mam stado znajomych awiesz dlaczego? bo,nie gonie za iluzja tego ze ktokolwiek zzewnatrz moze dac mi szczescie:) mozeto ze posypał ci sie ten zwiazek ,to ten momentwzyciu zeby byc w koncu ze soba i dla siebie ? tzw.samotnosci jest luksusem :) korzystaj :)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2018-06-17 00:08 przez datura8.

Cytat
banach
odpuść sobie obu
zmień nastawienie i mieszkanie .
zrób coś pożytecznego dla samej siebie . Świat się nie kończy jak się ma 30 lat życie trwa dalej można się zakochać i póżniej .

Dokładnie! Nie ma co na sile tworzyc zwiazku z rozsadku. :(

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Najlepszy czas na pierścionek?