Obecnie rozmawiamy o:

Oczyszczanie twarzy

gorący temat

Jaki chleb lubicie?

wczoraj o 20:31

jak urządzić sypialnie ??

wczoraj o 18:49

Oświetlenie w salonie

wczoraj o 18:28

jęczmień na powiece

wczoraj o 16:41

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Cytat
KRWAAAAA
wszstkie juz byscie go wywalily na zbity pysk... blagam was on jej nie bije!!!!!! on poprostu manipuluje jej uczyciami ! nie chce byc lokatorem a panem domu sdlatego chcialby byc u swoich rodzicow jemu by to bylo na reke bo zachowywal by sie swobodniej poprostu jest strasznym egoista.. nie pracujesz ale moze mozesz zaczac pracowac chociaz na pol etatu ? kasa nie jest chybaa taka straszna a zadna praca nie hanbi. z tego co wiem szczere rozmowy kazdy radzi ..... ale to nie pomaga skoro facet ma swoje przekonania to niech je ma usiadz z nim i pogadaj ze chcesz sie do niego wprowadzic zobaczy jak to jest. badz ulegla a zrozumie ze nie robisz tego z wlasnej woli tylko pod rygor ktory on wprowadza.

Po pierwsze autorka wątku napisała,że PRACUJE! Opiekuje się starszymi osobami i dostaje za to minimalną krajową.

Sama piszesz,że ten typ jest egoistą i manipulantem i mimo wszystko radzisz jej,żeby była ULEGŁA?!, żeby znalazła PRACĘ?! żeby się zgodziła na jego warunki?! żeby z nim była?

"Niechby pił, niechby bił byleby był" - chyba sama wyznajesz tę zasadę.
Jednak ta zasada jest tylko dla kobiet,których nie stać na nikogo innego.

Są normalni,wartościowi faceci na tym świecie i jeśli dziewczyna chce wieść spokojne życie z operatywnym facetem u boku a nie leniwym egoistą, to powinna sięgnąć wyżej a nie zadowalać się takim byle pierwszym lepszym

Mieszkanie z teściami zawsze prowadzi do kłótki. Albo przynajmniej prawie zawsze. Za opiekę nad babcią dostajesz 520 zł, to nie jest dużo, więc \rozumiem, że on musi czuć się sfrustrowany faktem, że wkłada kasę w coś co nie jest jego. Musisz zauważyć źrodło jego zachowania, które oczywiście go nie tłumaczy w 100%, ale mimo wszystko ma znaczenie. Chcecie zaczynać nowe życie, a on czuje ciężar utrzymania Cię, w dodatku wkłada pieniądze w dom Twoich rodziców, podczas gdy mógłby cos robić na swoje. Proponuje porozmawiać od serca i przemyśleć przeprowadzkę- nawet do kawalerki.

ten facet jest agresywny liczył na to że bedziesz pracować i jeszcze mu usługiwać może być może chodzi włąśnie o to spróbuj znajść pracę i zobaczysz jeśli to sie nie zmieni to go rzuć zresztą facet ma ciebie kochać za to jaka jesteś a nie za to że masz kasę i pracujesz jak on. W wiekszości facetów żaden nie chce żebyś siedziała w domu a on ma robić za dwóch chyba że jesteś w ciąży albo chora to wtedy ma ciebie wspierać i pomagać a nie wybijać szybę.Czy zwalać na twoją rodzinę to niepojęte dosyć że mieszka u twojego dziadka to jeszcze ma pretensje szczyt bezczelności.
aha ty pracujesz nie doczytałam...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-11-07 11:41 przez martusia877.

Bo się nie mieszka z rodzicami. To jest chore jak dla mnie. Nigdy nie przeprowadziłabym się ze swoich rodziców do innych. Zawsze z tego rodzą się nie zdrowe relacje.

facet kobieto cię nie szanuje,weź się obudź w końcu!
Ślub z takim człowiekiem?
Nonsens

Cytat
fajneubrania
Bo się nie mieszka z rodzicami. To jest chore jak dla mnie. Nigdy nie przeprowadziłabym się ze swoich rodziców do innych. Zawsze z tego rodzą się nie zdrowe relacje.

Czasem nie ma innego wyjścia, przynajmniej w 1 latach małżeństwa czy związku. Jak Ty masz takie możliwości mieszkania oddzielnie, to nie znaczy, że każdy je ma.

Cytat
Miyuki_
Mieszkanie z teściami zawsze prowadzi do kłótki. Albo przynajmniej prawie zawsze. Za opiekę nad babcią dostajesz 520 zł, to nie jest dużo, więc \rozumiem, że on musi czuć się sfrustrowany faktem, że wkłada kasę w coś co nie jest jego. Musisz zauważyć źrodło jego zachowania, które oczywiście go nie tłumaczy w 100%, ale mimo wszystko ma znaczenie. Chcecie zaczynać nowe życie, a on czuje ciężar utrzymania Cię, w dodatku wkłada pieniądze w dom Twoich rodziców, podczas gdy mógłby cos robić na swoje. Proponuje porozmawiać od serca i przemyśleć przeprowadzkę- nawet do kawalerki.[/quote


moi rodzice nigdy nie mowili mi lub mojej siostrze ze jak skonczycie 18 lat macie zarabiac kase i sie dorzucac do domu,ale i tak majac wlasne pieniadze czy to ze stypendium czy innej formy same sobie placilysmy za telefony czy internet. jak mialysmy zarobione pieniadze dorzucalysmy sie do rachunkow kazda po 50zl, czy jak sie jechalo na zakupy to nie wyciagalo sie reki do taty by dal kase tylko bralo sie ze swoich i drobne zakupy sie robilo. mieszkajac w jednym domu dzielac wode prad korzystajac z jendej kuch to raczej logiczne ze czlowiek sie dorzuca a nie rzeruje na tesciach.
Cytat
imena
Cytat
fajneubrania
Bo się nie mieszka z rodzicami. To jest chore jak dla mnie. Nigdy nie przeprowadziłabym się ze swoich rodziców do innych. Zawsze z tego rodzą się nie zdrowe relacje.

Czasem nie ma innego wyjścia, przynajmniej w 1 latach małżeństwa czy związku. Jak Ty masz takie możliwości mieszkania oddzielnie, to nie znaczy, że każdy je ma.


fakt nie mam innego wyjsca. a co to za wyjscie mieszkac na socjanlym w jednym pokoju skoro do swojej prywatnej dyspozycji mam 3 pokoje lazienke, jak nie chce by rodzice mi wchodzili na pietro zamykam drzwi i przekrecam klucz. ja mam duzy dom. na parterze mam jeszcze 4 pokoje duza kuchnie i lazienke. babcie mieszkaja razem w jednym pokoju i w jednym rodzice. dwa stoja nieuzytkowane. nie wazne czy dom jest na moich rodzicow czy na mnie, bo to moj dom prawnie jest bo rodzice zrobili przepis swojego majatku na 2 corki. nie odbierzcie mnie ze sie chwale tym co mam, ale gdzie takie warunki inne znajde. ok zgodze sie ze luksusow nie mam. jak w wielu domach mam zeliwne grzejniki, nie nie mam paneli czy plytek na podlodze (oprocz lazienek) tylko dywany. jak tylko mam jakas gotowke odlozona wymieniam cos starego na nowe. wiec by dorzucic sie 200 czy 300 zl miesiecznie do zycia w takim domu to raczej nie jest jakas kara straszna.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-11-07 13:21 przez baby89.

Jeśli już zdecydujesz co zrobić to mam prośbę żebyś się z nami podzieliła tą informacją...Chodzi o to że większość osób z tego co widzę stara Ci się pomóc i na pewno w jakiś sposób wesprzemy Cie w trudnych chwilach...

popieram jak wyżej-ten związek nie ma przyszłości

poszlam za Waszą rada i moze to nie jest 100 procentowe zakonczenie zwiazku ale robimy sobie "przerwe". jak nie bedziemy razem mieszkac i przez jakis czas sie ze soba kontaktowac to napewno to sie cos wyjasni. na poczatku az mnie skrecalo by zadzwonic powiedziec mu by wrocil ale za kazdym razem odrzucam telefon. niestety fb nie wykasuje. on tez do mnie nie pisze. nawet znalazlam czas wieczorami by wyjsc na piwo z siostra, ktora mnie wspiera jak nigdy.

niezweryfikowana
Posty: 2.943
Ostrzeżenia: 1/5

Cytat
19BaMbOoChA90
Może jak wybije Ci zęby to się obudzisz.
albo zupa będzie za słona :)

Nie tak dawno był wątek o niepracującej żonie.Tu efekt będzie podobny.

teraz wyżywa się na drzwiach, a potem na Tobie, A tym bardziej jak zamieszkacie u niego, bo wtedy będzie czuł się "pewnie".
ZOSTAW GO, OTWÓRZ OCZY ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Problem z chłopakiem.