Obecnie rozmawiamy o:

Kowbojki

gorący temat

Pochwalcie sie swoim hobby

wczoraj o 15:02

jaka to praca?

wczoraj o 9:52

praktyki szpital

przedwczoraj o 17:31

Wyprawka dla noworodka :)

przedwczoraj o 17:25

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

jak w temacie...dziewczyny pomóżcie!
Mój facet dba bardziej o swój samochód niż o mnie. Nasz związek ogólnie nie jest zbyt ciekawy, bo on pracuje od rana do wieczora, zeszły tydzień cały miał wolny, myślałam że jakoś wynagrodzi mi to, że wcześniej nie mieliśmy dla siebie czasu...a my? Przesiedzieliśmy cały tydzień w domu no moze pojechalismy pare razy do sklepu na zakupy czy spotkalismy sie ze znajomymi ale to doslownie na chwilę! Zero spędzenia czasu w jakiś aktywny sposob. Niedzielę ostatni dzień kiedy miał wolne spędzil przy polerowaniu swojego auta, wyszedł wrócil po 4 godzinach a mówil ze przyjdzie po godzinie..potem wpadl do domu wykapal sie zjadl i wyszedl z jakims kolega robic sobie zdjecia swoich samochodow w lesie!! Chcial mnie ze soba zabrac ale ja niemam ochoty ciagle sluchac w kolko tego samego!! Do mnie powiedzial, ze nigdzie nie wyjdziemy bo nie ma kasy, ale do lasu zeby pojechac to mial kase!? Czy zeby wyjsc na spacer trzeba miec kase? Nie! Tyle, że ze spacerem z nim też jest problem bo wszędzie nauczony jest jeździć nawet do sklepu kawalek...Ja caly czas poszukuje pracy zeby nie siedziec ciagle w domu, ale jak narazie bezskutecznie, kiedy jemu powiem ze mam dosc siedzenia w domu on odpowiada ''to idz do roboty'' tak, jesli jest taki cwany niech sam mi ją znajdzie... Mam juz tego dosc, on mowi ze ja wale fochy o nic ten zwiazek juz mnie dobija...wieczorem jak wyszlismy biegac odbieglam od niego troche to darl sie ''ku***wa poczekaj'' ! i to przy ludziach, wszyscy sie dziwnie patrzyli, potem jak wrocilismy do domu to dotarlo do mnie, ze on mnie nie szanuje i ze robie za jego sluzaca wszystko ma podane na tacy z pracy jak wpada do domu to zje, wykapie sie siada na neta oglada samochody i inne rzeczy z tym zwiazane potem kladzie sie przed tv i zaraz zasypia!! Nawet powiedzial mi, ze nie bede biegala sama bo mnie ''typy'' zaczepiaja a on nie bedzie za mna jezdzil samochodem bo niema paliwa. Znajomi mowia zebym go zostawila bo to nie ma sensu, a moze ja sobie naprawde podkrecam? Nie wydaje mi sie...jak to wyglada z waszego punktu widzenia??? Z gory dzieki za przeczytanie



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-07-02 01:56 przez kottttka92.

a nie najlepiej byłoby po prostu pogadać o tym?
najlepiej daj mu to przeczytać. wszystko jak na tacy

Jak na Twoje, hmm, 21 lat (jak mniemam) to stwierdzam, że już masz pozamiatane w tym Twoim niby "związku". I proszę, bez zbędnych złudzeń, bo
to już jest niemal... "Anatomia upadku".

Koleś lubi samochody, bo samochody to jednak są bardziej niezawodne od kobiet, mniej trują, więcej radości dają, a wypolerowane irchą i woskiem, przyciągają wzrok innych.

Wiemy już o czym On myśli, ale nie wiemy za to o czym Ty myślisz?

P.S. Jak to piszą zazwyczaj tutaj, tzw. "Dobre Dusze", a rzuć... palanta. :P

Cytat
kottttka92
i wyszedl z jakims kolega robic sobie zdjecia swoich samochodow w lesie!!
hahaha, padłam :P

wspolczuje , musisz sie strasznie czuc. jesli wazny dla Ciebie ten zwiazek to walcz. facetowi jak nie pokazesz to nie zadziala , gadanie nic nie da :)

Cytat
kottttka92
Przesiedzieliśmy cały tydzień w domu no moze pojechalismy pare razy do sklepu na zakupy czy spotkalismy sie ze znajomymi ale to doslownie na chwilę! Zero spędzenia czasu w jakiś aktywny sposob. Niedzielę ostatni dzień kiedy miał wolne spędzil przy polerowaniu swojego auta, wyszedł wrócil po 4 godzinach a mówil ze przyjdzie po godzinie..potem wpadl do domu wykapal sie zjadl i wyszedl z jakims kolega robic sobie zdjecia swoich samochodow w lesie!! Chcial mnie ze soba zabrac ale ja niemam ochoty ciagle sluchac w kolko tego samego!! Do mnie powiedzial, ze nigdzie nie wyjdziemy bo nie ma kasy, ale do lasu zeby pojechac to mial kase!? Czy zeby wyjsc na spacer trzeba miec kase? Nie!
Cytat

masz dojrzalsze podejście do życia od Niego, bo żeby ciekawie i miło spędzić czas bie trzeba mieć nie wiadomo jak wiele kasy. Auto wydał na nie pewnie trochę, aż ciekawi mnie co to za marka:D powiedz mu że nie podoba Ci się takie traktowanie, i czekaj na to co Ci odpowie. Powiedz mu wprost, że czujesz się u niego jak byś była na drugim miejscu.
Cytat
kottttka92
Nawet powiedzial mi, ze nie bede biegala sama bo mnie ''typy'' zaczepiaja a on nie bedzie za mna jezdzil samochodem bo niema paliwa.
]] hahaha:D już to sobie wyobrażam, biegniesz alejką a on za tobą jedzie. Haha ;D

Przez taka blachostke tez kiedys zakonczylam zwiazek,ale to dawno bylo,wiec tlumacze sobie,ze bylam mloda i glupia:p pogadaj z nim...

MOj facet ma takze bzika na punkcie swojego auta,ciagle sobie cos tam przy nim grzebie,naprawia.Pewnie gdyby mogl to by spedzal przy nim kazda sekunde.No tak ze 2-3 razy w tygodniu to sobie ze 2 godzinki przy nim siedzi.Fakt,ze jest to przed domem,wiec jesli dluzej cos majstruje i mi go "brak" to ide sobie z nim pogadac poprostu
Kazdy powinien miec jakas pasje/zajecie tylko dla siebie.Oczywiscie w granicach normy i zeby nie zaniedbywac drugiej osoby.

Tak jak ktos wyzej napisal-daj chlopakowi do przeczytania to co tu napisalas-jasny przekaz,bez owijania.I albo zrozumie i cos zmieni albo nie.

Z drugiej strony mysle,ze powinnas zrobic cos dla siebie.Jak znajdziesz prace to isc na joge,poplywac czy jakis aerobik.Albo wlasnie isc sama pobiegac(mowilas,ze razem biegacie-wiec jednak jakos spedzacie ten czas razem) I on tez za Toba bardziej "zateskni"No chyba,ze jest typem,ktory wszystko moze,a Tobie nie pozwala samej na zewnatrz wyjsc-to inna sprawa.

zweryfikowana
Moderator szaf
Posty: 13.990

"Dobra dusza" radzi: rzuć tego auto-maniaka bez paliwa i idź do roboty.

Cytat
kottttka92
jak w temacie...dziewczyny pomóżcie!
Mój facet dba bardziej o swój samochód niż o mnie. Nasz związek ogólnie nie jest zbyt ciekawy, bo on pracuje od rana do wieczora, zeszły tydzień cały miał wolny, myślałam że jakoś wynagrodzi mi to, że wcześniej nie mieliśmy dla siebie czasu...a my? Przesiedzieliśmy cały tydzień w domu no moze pojechalismy pare razy do sklepu na zakupy czy spotkalismy sie ze znajomymi ale to doslownie na chwilę! Zero spędzenia czasu w jakiś aktywny sposob. Niedzielę ostatni dzień kiedy miał wolne spędzil przy polerowaniu swojego auta, wyszedł wrócil po 4 godzinach a mówil ze przyjdzie po godzinie..potem wpadl do domu wykapal sie zjadl i wyszedl z jakims kolega robic sobie zdjecia swoich samochodow w lesie!! Chcial mnie ze soba zabrac ale ja niemam ochoty ciagle sluchac w kolko tego samego!! Do mnie powiedzial, ze nigdzie nie wyjdziemy bo nie ma kasy, ale do lasu zeby pojechac to mial kase!? Czy zeby wyjsc na spacer trzeba miec kase? Nie! Tyle, że ze spacerem z nim też jest problem bo wszędzie nauczony jest jeździć nawet do sklepu kawalek...Ja caly czas poszukuje pracy zeby nie siedziec ciagle w domu, ale jak narazie bezskutecznie, kiedy jemu powiem ze mam dosc siedzenia w domu on odpowiada ''to idz do roboty'' tak, jesli jest taki cwany niech sam mi ją znajdzie... Mam juz tego dosc, on mowi ze ja wale fochy o nic ten zwiazek juz mnie dobija...wieczorem jak wyszlismy biegac odbieglam od niego troche to darl sie ''ku***wa poczekaj'' ! i to przy ludziach, wszyscy sie dziwnie patrzyli, potem jak wrocilismy do domu to dotarlo do mnie, ze on mnie nie szanuje i ze robie za jego sluzaca wszystko ma podane na tacy z pracy jak wpada do domu to zje, wykapie sie siada na neta oglada samochody i inne rzeczy z tym zwiazane potem kladzie sie przed tv i zaraz zasypia!! Nawet powiedzial mi, ze nie bede biegala sama bo mnie ''typy'' zaczepiaja a on nie bedzie za mna jezdzil samochodem bo niema paliwa. Znajomi mowia zebym go zostawila bo to nie ma sensu, a moze ja sobie naprawde podkrecam? Nie wydaje mi sie...jak to wyglada z waszego punktu widzenia??? Z gory dzieki za przeczytanie


albo nasi faceci to blizniaki jednojajowe, albo moj facet prowadzi z Toba podwojne zycie...bo jakbym o nim czytala :/ tylko ze oprocz samochodow musze jeszcze non stop konkurowac z....rybami..:P
znam doskonale ten typ faceta i wiem jak jest ciezko (moj do tego jest po 30tce i juz go ciezko w czymkolwiek zmienic :/) Ja tez mialam dosc wyklocania sie o wspolnym czas..bo gdzie nie spojrze tam moje kumpele caly czas jezdza na weekendy z facetami, chodza do kina, na kolacje...a my jak te gały przed TV :/ Dlatego teraz stwierdzilam, ze koniec ogladania sie na niego i w mysl zasady Mezczyzni kochaja zolzy, znalazlam sobie prace za barem (za co juz mu peka zylka z zazdrosci bo wiadomo ze faceci teraz ze mna flirtuja :P) i wychodze sama jak on nie chce sie ruszac. Juz widze duza poprawe, bo nagle zobaczyl ze nie jest mi wcale taki niezbedny i przestal sie czuc tak pewnie. Wyobraz sobie ze nawet kwiatki ostatnio dostalam :D Takze polecam i powodzenia!! :D

a ja myślę,że brakuje Ci opcji i pomysłu na samą siebie.
Faceci przeważnie jarają się autami, a swoimi to już w ogóle:) to są ich cacka. Musisz to zrozumieć i przymknąć oko :)daj mu się trochę zająć tym co lubi. Wierz mi lepiej,że ma jakieś hobby, jakieś zainteresowana, przynajmniej coś sobą reprezentuje. Ludzie bez pasji są nudni i stoją w miejscu. Myślę,że Ty powinnaś zająć się w końcu sobą, wychodź ze znajomymi, idź na fitness, odpoczywaj.Może sama znajdź sobie jakąś pasję?bo widzę,że pracy brak, zajęcia brak i zaczyna się wymyślanie.


mój facet też ma bzika na punkcie swojego auta, a od kiedy ma nowe lepsze auto to dba o nie jak o najdroższą rzecz na świecie. ciągle coś wymienia, ciągle coś naprawia, ale ja to umiem uszanować. Tak jak on szanuje moje poświęcanie się niektórym rzeczą.Nie bądź egoistyczna. To zawsze działa w dwie strony. Ty szanujesz jego pasje, zainteresowania, zdanie to i on uszanuje Ciebie i Twoje prośby. no i na odwrót :)


my pracujemy obydwoje, od rana do późna 6 dni w tygodniu:) i mimo to mamy czas na pasje i dla siebie. Wszystko można, jak się chce i umie rozmawiać.Jak chce się uszanować inną osobą. Jak na razie to widzę liczysz się tylko Ty, Ty i jeszcze raz Ty.

Cytat
tikotka
Cytat
kottttka92
jak w temacie...dziewczyny pomóżcie!
Mój facet dba bardziej o swój samochód niż o mnie. Nasz związek ogólnie nie jest zbyt ciekawy, bo on pracuje od rana do wieczora, zeszły tydzień cały miał wolny, myślałam że jakoś wynagrodzi mi to, że wcześniej nie mieliśmy dla siebie czasu...a my? Przesiedzieliśmy cały tydzień w domu no moze pojechalismy pare razy do sklepu na zakupy czy spotkalismy sie ze znajomymi ale to doslownie na chwilę! Zero spędzenia czasu w jakiś aktywny sposob. Niedzielę ostatni dzień kiedy miał wolne spędzil przy polerowaniu swojego auta, wyszedł wrócil po 4 godzinach a mówil ze przyjdzie po godzinie..potem wpadl do domu wykapal sie zjadl i wyszedl z jakims kolega robic sobie zdjecia swoich samochodow w lesie!! Chcial mnie ze soba zabrac ale ja niemam ochoty ciagle sluchac w kolko tego samego!! Do mnie powiedzial, ze nigdzie nie wyjdziemy bo nie ma kasy, ale do lasu zeby pojechac to mial kase!? Czy zeby wyjsc na spacer trzeba miec kase? Nie! Tyle, że ze spacerem z nim też jest problem bo wszędzie nauczony jest jeździć nawet do sklepu kawalek...Ja caly czas poszukuje pracy zeby nie siedziec ciagle w domu, ale jak narazie bezskutecznie, kiedy jemu powiem ze mam dosc siedzenia w domu on odpowiada ''to idz do roboty'' tak, jesli jest taki cwany niech sam mi ją znajdzie... Mam juz tego dosc, on mowi ze ja wale fochy o nic ten zwiazek juz mnie dobija...wieczorem jak wyszlismy biegac odbieglam od niego troche to darl sie ''ku***wa poczekaj'' ! i to przy ludziach, wszyscy sie dziwnie patrzyli, potem jak wrocilismy do domu to dotarlo do mnie, ze on mnie nie szanuje i ze robie za jego sluzaca wszystko ma podane na tacy z pracy jak wpada do domu to zje, wykapie sie siada na neta oglada samochody i inne rzeczy z tym zwiazane potem kladzie sie przed tv i zaraz zasypia!! Nawet powiedzial mi, ze nie bede biegala sama bo mnie ''typy'' zaczepiaja a on nie bedzie za mna jezdzil samochodem bo niema paliwa. Znajomi mowia zebym go zostawila bo to nie ma sensu, a moze ja sobie naprawde podkrecam? Nie wydaje mi sie...jak to wyglada z waszego punktu widzenia??? Z gory dzieki za przeczytanie


albo nasi faceci to blizniaki jednojajowe, albo moj facet prowadzi z Toba podwojne zycie...bo jakbym o nim czytala :/ tylko ze oprocz samochodow musze jeszcze non stop konkurowac z....rybami..:P
znam doskonale ten typ faceta i wiem jak jest ciezko (moj do tego jest po 30tce i juz go ciezko w czymkolwiek zmienic :/) Ja tez mialam dosc wyklocania sie o wspolnym czas..bo gdzie nie spojrze tam moje kumpele caly czas jezdza na weekendy z facetami, chodza do kina, na kolacje...a my jak te gały przed TV :/ Dlatego teraz stwierdzilam, ze koniec ogladania sie na niego i w mysl zasady Mezczyzni kochaja zolzy, znalazlam sobie prace za barem (za co juz mu peka zylka z zazdrosci bo wiadomo ze faceci teraz ze mna flirtuja :P) i wychodze sama jak on nie chce sie ruszac. Juz widze duza poprawe, bo nagle zobaczyl ze nie jest mi wcale taki niezbedny i przestal sie czuc tak pewnie. Wyobraz sobie ze nawet kwiatki ostatnio dostalam :D Takze polecam i powodzenia!! :D

mój ma 25lat a zachowuje się jakby miał 15. Mnie też h** strzela jak słyszę jak moje kolezanki chodza ze swoimi facetami do kina, jezdza na jakies wycieczki a my tez przed tv w domu...ja nie jestem stworzona do takiego siedzenia w domu, jestem jeszcze mloda chce sie pobawic a on? Dupa wołowa, też chcę pracować najlepiej na takim stanowisku jak ty, oj wtedy napewno inaczej zaczalby sie zachowywac :D kwiaty to ja nie pamietam kiedy dostalam, jakis miesiac temu i to tak jakby wymuszone bo zapytałam bo kiedy dostane jakieś kwiaty.
Cytat
arletak
MOj facet ma takze bzika na punkcie swojego auta,ciagle sobie cos tam przy nim grzebie,naprawia.Pewnie gdyby mogl to by spedzal przy nim kazda sekunde.No tak ze 2-3 razy w tygodniu to sobie ze 2 godzinki przy nim siedzi.Fakt,ze jest to przed domem,wiec jesli dluzej cos majstruje i mi go "brak" to ide sobie z nim pogadac poprostu
Kazdy powinien miec jakas pasje/zajecie tylko dla siebie.Oczywiscie w granicach normy i zeby nie zaniedbywac drugiej osoby.

Tak jak ktos wyzej napisal-daj chlopakowi do przeczytania to co tu napisalas-jasny przekaz,bez owijania.I albo zrozumie i cos zmieni albo nie.

Z drugiej strony mysle,ze powinnas zrobic cos dla siebie.Jak znajdziesz prace to isc na joge,poplywac czy jakis aerobik.Albo wlasnie isc sama pobiegac(mowilas,ze razem biegacie-wiec jednak jakos spedzacie ten czas razem) I on tez za Toba bardziej "zateskni"No chyba,ze jest typem,ktory wszystko moze,a Tobie nie pozwala samej na zewnatrz wyjsc-to inna sprawa.


Widzisz, ale twój grzebie w samochodzie 2-3 godzinki w tygodniu a mój siedzi przy nim prawie codziennie, myje go codziennie, poleruje ja wiem, że to przykuwa wzrok innych, ale ja wtedy czuję się jak jego dodatek do tego samochodu bo auto na 1 miejscu. Co do biegania to nie jest tak jak myślisz, bo pobiegł ze mną dopiero 2 raz jeszcze chyba z łaski dla świętego spokoju tylko...dzisiaj wolę iść sama jak ma mi robić wstyd na środku ulicy. Chcę zrobić coś dla siebie tylko na razie nie mam jak, bo nie pracuję nie mam dochodu a o wszystko muszę się jego prosić, no bo co ja mogę bez kasy, poszłabym z chęcią na basen, fitness ale nie ma na to środków ;/ Wychodzić samej też mi nie pozwala ale ja mam to w dupie, jakis czas temu wyszłam z koleżanką na piwo potem nie odbierałam specjalnie telefonu żeby go zdenerwować to wyobraźcie sobie że wyszedł i zaczął jeździć i mnie szukać.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-07-02 12:10 przez kottttka92.

Trochę was laski nie rozumiem - skoro facet ma pasję, to czemu mu jej zabraniacie? autorka pisze, ze koleś chętnie by ją zabrał na te sesje zdjęciowe do lasu - chce spedzać razem czas, to niech tez trochę się poświęci.
Mój facet całe weekendy ostatnio spędza na rybach, wiec ja pakuję do torby kostium, ręcznik i książkę i siedzę z nim nad tymi witkami z żyłką :P a zachody słońca nad jeziorem są bardzo romantyczne ;) a na dodatek mój facet jest przeszczęśliwy, ze nie przeszkadza mi jego pasja ;)

Jak ktoś pisze że to normalne i żeby go zrozumieć to mnie krew zalewa! Same godzicie się na takie chore związki a potem po latach placzecie. Trochę szacunku do samej siebie.

Mój facet gra w piłkę nożną i ciągle ma treningi a w weekendy mecze... dodam że nie mieszkamy razem. Rada dla Ciebie? znajdź sobie jakieś ciekawe zajęcie i pracę to zmienisz nastawienie

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

śpij Kochanie śpij