Obecnie rozmawiamy o:

Co to może być? Pomocy

gorący temat

zdradziłas?? -SONDA

wczoraj o 12:30

Sierpniowa sprzedaż

wczoraj o 11:27

Kolczyki linkin park

przedwczoraj o 16:28

Ralph Lauren - fake?

przedwczoraj o 16:05

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:00:10

Sama juz nie wiem... moj chlopak ma do mnie pretensje, ze nie pozwalam mu sie spotykac z kolegami. Wcale tak nie jest nie lubie po prostu jego 3 kolegow, bo jeden chodzil z moja kolezanka i biega za nia i grozi ze ja uderzy i wyzywa od najgorszych i za plecami mowi o mnie i o moim chlopaku, drugi kradnie czesci z aut i jest pyskaty, a trzeci diluje... Nie chce zeby mial z nimi kontakt.

Jednak on uogólnia , ze ja mu nic nie pozwalam robic, ze to kara boska a nie zwiazek... Po czym mowi , ze mnie bardzo kocha i nei chce sie klocic ale tez chce spedzic czas z kolegami.

Dzisiaj caly dzien ie z nim nie widzialam, pracowalam do 19, on skonczyl dzisiaj wczesniej (o 15) i pojechal z kolega nad jezioro, jednak spotkalismy sie dopiero o 22, na godzine bo on sie umowil z kolegami. Ja sie poplakalam bo mam troche problemow na glowie,a nie mam z kim o tym pogadac... a on ze znow robie mu sceny i ze on nie ejst moim psem i ze ma prawo wyjsc z kolegami..

Ja nie wiem czy ja przesadzam ze to tak przezywam, czy rzeczywiscie mam co przezywac...

Co wy myslicie na ten temat?

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:02:12

nie przesadzasz, takie towarzycho... omg, strach się bać.

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:03:13

mialam tak samo. wybral sobie straszne towarzystwo, a do mnie mial pretensje ze "Boze, to ja juz nigdzie wyjsc nie moge",
wtedy odpuscilam, strasznie sie wkurzalam jak gdzies z nimi szedl, ale cóż...

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:03:35

masz racje;)

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:07:34

mój facet to nie wychodzi z kolegami i tak już 2 lata !
nie przesadzam !!
nie wiem , kiedy byl z kolegą ...... no od 2 lat anie byl . ;/

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:07:46

czyli co... mam przemilczec ? Bo ja juz zadymy robilam tyle czasu o to i nic sie nie zmienilo, ze juz nie wierze ze cos sie zmieni... On ma jeszcze do mnie pretensje, ze oni mnie nie lubia i dlatego mnei do nich nie zabiera (a ja sie nei dziwie , ze nie lubia, bo to tępaki... wiec to im w ryj tez powiedzialam :P)

zweryfikowana
Moderator
Posty: 8.242

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:08:06

MOIM ZDANIEM MASZ SLUSZNA RACJE,

Oczywiscie ma prawo sie spotykac ze znajomymi ale z "normalnymi" ktorzy cos soba reprezentuja. Jesli cie naprawde kocha i mu na Tobie zalezy koledzy nie powinni byc dla niego gora.; Moze powazna rozmowa, nie warto czasami byc z kims kto na nas nie zasluguje.

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:10:56

Cytat
Ajjc
MOIM ZDANIEM MASZ SLUSZNA RACJE,

Oczywiscie ma prawo sie spotykac ze znajomymi ale z "normalnymi" ktorzy cos soba reprezentuja. Jesli cie naprawde kocha i mu na Tobie zalezy koledzy nie powinni byc dla niego gora.; Moze powazna rozmowa, nie warto czasami byc z kims kto na nas nie zasluguje.

On uwaza ze jego koledzy sa w porzadku, bo jak cos sie dzieje to sie z anim wstawia... ale z drugiej strony gdyby z nimi nie 3mal to moze nie byloby potrzeby wstawiania sie za siebie.

To co ja mam mu powiedziec ? "Albo z nimi przestaniesz gadac, albo NARA"?

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:13:04

jesteś ogrodnikiem że przesadzasz?

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:13:59

Jak to ten sam, co Cię nachodził i bałaś się go, to podtrzymuję zdanie, że to dalej nie ma sensu.

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:14:27

masz racje a jak on nie rozumie to trudno...i nie ma prawa mówić że to kara boska a nie związek.nie przesadzasz kochana a raczej staram.mój też miał nieciekawe towarzystwo.ale dla mnie zrezygnował z picia kolegów itp.woli siedzieć ze mną calutki dzień niż iść z kumplami na piwo czy ogólnie gdzieś wyjść połazić.

postaraj się może z nim na spokojnie pogadać.powiedz że się o niego boisz powiedz o tamtym kumplu co o Was gada...życze powodzenia

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:15:35

Heh, z tego co pamiętam już kiedyś pisałaś o swoim chłopaku, jakie z niego ziółko i widzę, ze ma równiez takich samych kolegów...Nasuwa mi się jedno pytanie-co Ty w nim jeszcze widzisz???

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:15:40

Cytat
aoptymistkas
Cytat
Ajjc
MOIM ZDANIEM MASZ SLUSZNA RACJE,

Oczywiscie ma prawo sie spotykac ze znajomymi ale z "normalnymi" ktorzy cos soba reprezentuja. Jesli cie naprawde kocha i mu na Tobie zalezy koledzy nie powinni byc dla niego gora.; Moze powazna rozmowa, nie warto czasami byc z kims kto na nas nie zasluguje.

On uwaza ze jego koledzy sa w porzadku, bo jak cos sie dzieje to sie z anim wstawia... ale z drugiej strony gdyby z nimi nie 3mal to moze nie byloby potrzeby wstawiania sie za siebie.

To co ja mam mu powiedziec ? "Albo z nimi przestaniesz gadac, albo NARA"?

bez przesady, po prostu niech chociaz ograniczy te spotkania... zwlaszcza, ze z tego co widze masz jakies problemy. ze jak go poprosisz, to zostanie, a nie pojdzie

zweryfikowana
Moderator
Posty: 8.242

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:16:09

Cytat
aoptymistkas
Cytat
Ajjc
MOIM ZDANIEM MASZ SLUSZNA RACJE,

Oczywiscie ma prawo sie spotykac ze znajomymi ale z "normalnymi" ktorzy cos soba reprezentuja. Jesli cie naprawde kocha i mu na Tobie zalezy koledzy nie powinni byc dla niego gora.; Moze powazna rozmowa, nie warto czasami byc z kims kto na nas nie zasluguje.

On uwaza ze jego koledzy sa w porzadku, bo jak cos sie dzieje to sie z anim wstawia... ale z drugiej strony gdyby z nimi nie 3mal to moze nie byloby potrzeby wstawiania sie za siebie.

To co ja mam mu powiedziec ? "Albo z nimi przestaniesz gadac, albo NARA"?

moim zdaniem powinnas mu to w jakis sposob udowodnic ze Ty jestes jego przyjacielem i jego najwazniejsza czescia w zyciu. Rozumiem ze mozna miec znajomych, kolegow ale nie kosztem zwiazku. Wytlumacz mu to wlasnie w taki sposob, zeby sie zdecydowal kto jest dla Niego wazniejszy Ty czy Oni! zadaj mu proste pytanie- i zarzadaj prostej odpowiedzi.

Bylam w takim toksycznym zwiazku dosc dlugo- tez koledzy byli niezbyt normalni- wybral ich , mnie zostawil.Do dzis zaluje mjimo ze ja mam juz meza, dziecko pisze smsy ,listy.Kiedys powiedzial mi spotykajac mnie w sklepie ze zaluje tego do dzis bo teraz wie ze kochal tylko mnie szkoda ze tak pozno:) rozstanie wyszlo mi tylko na dobre. Teraz ma kobiete i widze jaka jest dla niego wazna! :) koledzy, potem ona, zwiazek chlopak dziewczyna to nie malzenstwo! uwolnij sie poki czas jesli on nie szanuje ciebie do takiego stopnia w jakim powinien!


zaslugujesz na faceta ktory cie bedzie kochal, szanowal i Ty bedziesz dla NIEGO NAJWAZNIEJSZA!

Czy ja przesadzam?

18 lip 2009 - 00:17:19

A I JESCZE... Nie jest tak od zawsze... Teraz na wakacje. Cieplo sie zrobilo, mozna wyjsc na dwor z kolegami, bo tak to nie ma gdzie sie podziac jak jest zimno... Zimą tego nie ma. Wtedy leży u mnie caly dzien albo ogladamy filmy. A teraz... ja nie wiem czym oni mu imponuja i co oni takiego robia, ze nie moga sie w dzien spotkac tylko po nocach.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

"zdajesz sobie sprawę, że...