Obecnie rozmawiamy o:

Nowe mieszkanie

gorący temat

Montaż Klimatyzacji

dzisiaj o 15:09

Książka

dzisiaj o 11:49

auto skup

dzisiaj o 11:00

Gdzie kupić materac ?

dzisiaj o 10:58

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

wszyscy Cie olewają (rodzice i chłopak) i jeszcze sie zastanawiasz...

wyjedź i zzacznij żyć tylko dla siebie...nie będzie to egoizmem!!!!

Nie boję się wyjechac do Holandii bo byłam już tam dwa razy, co prawda odwiedzałam tatę, bo tam pracował, ale po mieście chodziłam sama, znajdowałam wszystkie linie, żeby dojechac do swojego domu tam, cos sobie zwiedzic itd i jakoś dałam ze wszystkiem radę...

zweryfikowana
Posty: 752
Ostrzeżenia: 1/5

Uciekaj, bo ta sytuacja jest podoba jak u mojego chłopaka w domu, jak tylko za rok skończy studia to zabieramy się do innego miasta, bo on robi się na tyle nerwowy, że kiedyś nie będzie umiał normalnie żyć, a chce go przed tym uratować jeszcze.

Musisz pomyslec o sobie i zrobic w koncu cos dla swojego dobra, bo ta sytuacja z rodzicami i chlopakiem jest okropna... Znajdz prace, wynajmij mieszkanie i zmien chlopaka :) Rodzicow nie zmienisz, ale jak sie od nich uniezaleznisz finansowo, to bedzie Ci latwiej i nie bedziesz sie tak denerwowala ich zachowaniem :)

Cytat
pscolsko
Musisz pomyslec o sobie i zrobic w koncu cos dla swojego dobra, bo ta sytuacja z rodzicami i chlopakiem jest okropna... Znajdz prace, wynajmij mieszkanie i zmien chlopaka :) Rodzicow nie zmienisz, ale jak sie od nich uniezaleznisz finansowo, to bedzie Ci latwiej i nie bedziesz sie tak denerwowala ich zachowaniem :)


Mimo wszystko jest mi ciężko, bo kocham Go ponad życie...

No rzeczywiście, sytuacja nieciekawa. Słuchaj... egoistką na pewno nie jesteś, a myślę że powinnaś zacząć nią być. Tutaj chodzi o Ciebie, o Twoje życie, samopoczucie. Odrobina zdrowego egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Nie mogę Ci powiedzieć co masz zrobić, bo to musi być twoja decyzja, ale ja będąc na Twoim miejscu gdybym miała możliwość wyjazdu za granicę to na pewno bym skorzystała. Rodzice sobie poradzą, chłopak jak kocha to zrozumie, spróbuj mu na spokojnie wszystko wytłumaczyć, może uda wam się znaleźć jakiś kompromis. Pomyśl o sobie i zrób to co będzie dobre dla Ciebie.
Trzymaj się, będzie dobrze;)

Cytat
pscolsko
Musisz pomyslec o sobie i zrobic w koncu cos dla swojego dobra, bo ta sytuacja z rodzicami i chlopakiem jest okropna... Znajdz prace, wynajmij mieszkanie i zmien chlopaka :) Rodzicow nie zmienisz, ale jak sie od nich uniezaleznisz finansowo, to bedzie Ci latwiej i nie bedziesz sie tak denerwowala ich zachowaniem :)

Dokładnie.
Pomyśl przede wszystkim o sobie.
Co prawda rodziców sobie nie wybieramy.. ale ta "domowa atmosfera" cię niszczy;(
o chłopaku nie ma co pisać- zapomnij o nim;) nie jest ciebie wart

musisz wyjechac. oddaj samochod i żądaj zwrotu kasy. postrasz ojca ze sprzedasz auto jesli ci kasy nie odda.
zapytaj swojego faceta czy jest z toba czy nie bo zachowuje sie dziwnie.
pakuj manatki i uciekaj ;) moze cie ktos przyjmie do akademika na dziesiątego do pokoju trzyosobowego.
UCIEKAJ ta rodzina jest toksyczna

pakuj walizki i ulóż sobie życie na nowo wyjedź SAMA nie patrz na innych, facet jak widać ma Twoje problemy gdzies i nie rusza go Twoja sytuacja, to dla mnie niepojęte żeby facet był taki nieczuły i zimny na to, mój kiedy widzi że cos jest nie tak pyta, przytula, pociesz itd, (też mam czasami w domu takie akcje że szkoda gadać) , ale mówię Ci pakuj się i zacznij na nowo jesteś młoda i dzielna chętna życia i dasz radę, POWODZENIA !!! ;)

Cytat
wenecja123456
O to chodzi, że już mam kompletnie dość :(
Wyjechać będę mogła dopiero za 2 tygodnie jak skończę praktyki ale tak chyba zrobię :(
Będzie ciężko to na bank, ale poradzić sobie muszę...

Uwierz mi, że gdybym była pełnoletnia, wyjechała bym z Tobą!

Jak bym tak miała to po 1 zostawiłabym faceta po 2 wyjechała jak najdalej za granicę albo gdzieś wynajmować mieszkanie i pracować nie licz na własny interes trzeba mieć kupe siana by to rozkręcić...

ty chyba nawet nie wiesz jakie ŻYCIE POTRAFI BYĆ PIĘKNE!także uciekaj, zostaw tego faceta znajdź sobie czułego i kochanego i ŻYJ

niezweryfikowana
Posty: 257
Ostrzeżenia: 3/5

Jako pracownik opieki moge Ci doradzić. Idz do opieki i zgłoś sytuacje. Jaka jest w domu. Pracują Twoi rodzice? Jesli tak to nie moga Cie wykorzystywać,a Twoj brat ile ma lat i czy pracuje? Uczy się? Jesli jest pełnoletni i nie pracuje i się nie uczy dostanie nakaz podjecia pracy,a jesli tego nie zrobi zabiorą mu ubiezpieczenie jesli gdziekolwiek jest ubezpieczony. Jesli chodzi o chłopaka to osobiscie moge dodać,że zwiazek nie ma przyszłosci bo zero wsparcia w nim masz. W opiece jest doradca zawodowy który pomoże Ci znaleźć prace,a kiedy pojdziesz z probleme do dyrektora to podejmą kroki o lokal zastępczy dla Ciebie kiedy socjalna zrobi wywiad. Bo opieka nie świadczy tylko pomoca pieniężną,ubraniami i jedzeniem,ale tez innymi. Jeśli u Ciebiue w miescie jest OHP przejdz się do niego każdy OHP działa nie tylko jako szkoła,ale tez jako pośrednictwo pracy młodych zagubionych. Praca w Polsce i za granicą,a jak Ci to nie odpowiada to do pośrednictwa pracy i na zbiory do Holandii. Trwa nabór w całej Polsce. Mam nadzieje,że pomogłam.

dokładnie ... wyprowadź się z domu , na początku będzie ciężko ale sadze ze dasz rade
chłopaka kopnij w du.. a już napewno bym nie pożyczała kasy rodzicom jeśli się tak zachowują , albo bym kazała ojcu napisać mi ze samochód jest mój .... spakowała wszystko co moje i do widzenia , a z bratem bym porozmawiała jak by sytacia ogasła trochę związana z wyprowadzką , brata to zawsze brat :) rodziny sie niestety nie wybiera ale ja bym nie ryzykowała swojego zdrowia więcej ...

Ja mam podobnie . Przez załamanie, sytuacją rodzinną i tym, że nigdzie wyjść nie mogę ani nic przestałam chodzić do szkoły, zawaliłam rok, wylądowałam w szpitalu, istna tragedia . Myślałam, że mój chłopak nie odnajdzie się w takiej sytuacji . Jednak do czasu był dla mnie wsparciem, co dzień odwiedzał mnie w szpitalu (leżałam tam 1,5 tyg.), przyjeżdżał chociaż miał do mnie 7-8 km a własny ojciec był u mnie 2 razy po 15-20 min. mając do mnie 2 km . Awantury rodzinne przeżywałam do czasu, aż w końcu nie wytrzymałam, coś we mnie pękło i uznałam, że może będzie lepiej jak zniknę, zostanie po mnie tylko ślad na cmentarzu . Powiedziałam mamie o moim nowym pomyśle, popłakała się razem ze mną, powiedziała, że jak coś sobie zrobię to ona zrobi to samo tego samego dnia . Powiedziałam chłopakowi jaka jest sytuacja, powiedziałam, że muszę coś zrobić, coś zmienić w swoim życiu, nie wiedział dokładnie co miałam na myśli, ale prosił, abym nic nie odwalała, mówił że nie chce mnie stracić, że kocha i w ogóle . Nie zrobiłam nic tylko i wyłącznie ze względu na mojego Damiana, mamę i brata . Wiem, że reszta rodziny taak na prawdę ma mnie gdzieś, widzą mnie tylko wtedy jak coś schrzanię i to tylko dlatego, aby mnie opieprzyć i nagadać, że się prawie do niczego nie nadaję . Od tego czasu awantury zniknęły, nie wiem czy mama rozmawiała z tatą na mój temat czy nie i szczerze mam to gdzieś . Fakt, że nadal mam wieczne szlabany i w ogóle, ale nie wysłuchuję już wyzwisk i ciągłych pretensji . Co do Damiana jego stanowisko się zmieniło . Prawie za każdym razem jak uda mi się znaleźć czas, aby się z nim spotkać to mamusia wymyśla mu 35000 rzeczy do zrobienia, oczywiście bardzo pilnych i niestety nie mamy kiedy się zobaczyć . Znów co jest jakaś impreza to on dzwoni do mnie i pyta czy jedziemy jak doskonale wie, że nie mogę . ; /

Co do Ciebie to ja bym spakowała walizki i wyjechała jak najdalej od domu . Tylko może przed tym porozmawiaj szczerze z rodzinką i chłopakiem, powiedz im co czujesz i w ogóle . Jeśli nic się nie zmieni to wyjeżdżaj .

Powodzenia życzę. ; **:)

Hej!!!
Dziewczyny mają rację. Wyprowadź się z domu, jeśli masz możliwość to wyjedź za granicę i zacznij żyć. Z Twojej wypowiedzi wywnioskowałam,że Twój chłopak mieszka na gospodarstwie ( może się mylę), ale w takiej sytuacji na pewno nie będzie chciał wyjechać z Tobą i zostawić wszystkiego, co ma tutaj.
Piszesz,że masz 20 lat: jesteś młoda, życie przed Tobą, a skoro znasz jakiś język i chcesz się dalej uczyć to skup się na tym. Nie można się cały czas oglądać na innych- czasem trzeba być egoistą i pomyśleć tylko o sobie. Jak powiesz,że się wyprowadzasz to na pewno będzie w domu awantura ale nie poddawaj się, bo z tego co napisałaś nikt o Tobie w domu nie myśli i nie bierze Twojego zdania i Twoich potrzeb pod uwagę, więc jak Ty tego nie zrobisz to kto........zadbaj o siebie:)
POWODZENIA :)

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Fobia dziewczyny mojego eks