Obecnie rozmawiamy o:

Dla fetyszystow

przedwczoraj o 22:57

Fetysz

przedwczoraj o 22:51

Fetysz stóp-sprzedam...

przedwczoraj o 22:49

Cosinus kosmetyczka....

przedwczoraj o 17:11

Maszynka do mielenia mięsa

przedwczoraj o 12:18

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Wydaje mi się że sprzedająca jest szczera i uczciwa co do tego że huśtawka była w świetnym stanie więc wina całego zamieszania jest po stronie kuriera i ewentualnego zabezpieczenia ale z drugiej strony kurier też powinien uważać na to co przewozi a nie rzucać paczkami. Nie chciałabym obciążać za wszystko sprzedającej w sensie finansowym też .

Tylko ze nigdzie nie ma dowodu ani na to ze kurier to napewno zrobil ani ze celowo :) Kurierzy przewoza paczki stawiajac je na sobie w autach bo taka procedura wiec skad maja wiedziec czy cokolwiek co jest w srodku jest dobrze zabezpieczone?To jest kwestia wysylajacego zeby zabezpieczyc towar i jesli nie zrobil tego umiejetnie to niestety nie jest wina kuriera.Ale to gdybanie a hustawka jest uszkodzona wiec pomysl co chcesz zrobic czy zatrzymac,do czego zobowiazuje sie sprzedajaca.Bo jak mniemam nie pisalas raportu uszkodzenia paczki otiwerajac ja przy kurierze?Wtedy bylaby podstawa do ubiegania sie o kase z ubezpieczenia paczki.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-03-12 11:37 przez elwira151.

Nie nie otwierałam paczki przy kurierze bo ją przyniósł kazał podpisać odbiór i poszedł . Nie wiedziałam że jest taka możliwość zresztą skąd bym wiedziała czy ten ślad był wcześniej czy nie . Po dokładnym obejrzeniu zdjęć wiem że nie było tego śladu wcześniej.

W takim razie jesli jesli jestescie pewne ze do uszkodzenia doszlo w trakcie transportu to jesli faktycznie paczka byla opakowana tak ze karton a w srodku w worku foliowym hustawka to powtorze za dziewczynami wczesniej ze to zaniedbanie wysylajacej ktora powinna zapakowac paczke tak zeby w srodku byla napchana zeby karton byl sztywny i nie uginal sie pod naciskiem innego itp,nie wiem czy mnie rozumiecie,no zeby doookola hustawki bylo wypelnienie.Sprobuj dojsc do porozumienia ze sprzedajaca albo do zwrotu czesci kasy albo zwrotu zaleznie co ci pasuje.Przeciez Twojej winy w tym nie ma ze hustawka nie dziala sprawnie a za taka ponioslas koszt.
Masz prawo otworzyc przesylke przy kurierze i ja domagam sie tego przy kupnie kazdej wiekszej mechanicznej rzeczy itp,bo ubrania wiadomo raczej nie ulegaja zniszczeniu ale rozne rzeczy techniczne,mechaniczne itp owszem.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-03-12 12:19 przez elwira151.

Może jakis 'mechanior' spojrzałby na huśtawkę profesjonalnym okiem, wyregulował.
wtedy koszty naprawy pokrywa sprzedająca- gdyby zaproponować jej takie rozwiązanie.

no dobra, ale to uderzenie jest na jakieś metalowej, mocnej części huśtawki? Bo jeśli tak to musiałbyć niezłe uderzenie. Na opakowaniu nie ma śladów uderzenia?

Cytat

Hej dziewczyny,
mam problem ze sprzedażą ciuszków. Wydaje mi sie ze mam dobre ceny zwłąszcza ze sprzedaję same firmówki i to w idealnym stanie. Moze wy mi powiedzcie co robię nie tak :(

W tym watku to raczej nie chodzi o takie problemy:)
Ale wlasnie zrobilas sobie autoreklame :P



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-03-12 20:23 przez calineczka0109.

ja bym tak do końca nie obwiniała tylko sprzedającej.sprzedająca być może żle zabezpieczyła przesyłkę(nie wiem),ale kupująca nie sprawdziła zawartości przy kurierze -a jeżeli huśtawka ma ślad uderzenia,to karton także był uszkodzony(jeżeli stało się to oczywiście podczas transportu),dlatego też kupujący powinien spisać przy kurierze protokół uszkodzenia przesyłki(wówczas firma kurierska pokrywa koszty strat).a tak jak nie ma protokołu uszkodzenia to pozamiatane.kurierom wiecznie się śpieszy,ale to ich obowiązek aby poczekać.

Uszkodzenie nie jest na twardej części - jest na takim listku plastikowym pod którym zawieszone są zabawki - nie jest to pękniecie bo jest to takie troszkę giętkie tworzywo jest to taka jaśniejsza rysa - na kartonie nie było śladów uderzenia. Sprzedająca twierdzi że tego nie było więc mój wniosek jest taki że świadczy to o uderzeniu.
Miałam pomysł z próbą naprawy myślę że to najwygodniejsze wyjście nawet na własny koszt ale boje się że jak huśtawka zostanie naruszona - rozkręcona i nie uda się jej naprawić to już stracę możliwość zwrotu. Muszę dogadać się ze sprzedającą - po prostu jest mi niezręcznie i nie wiem co zaproponować jestem na szafce kilka miesięcy i dlatego chciałam się poradzić co zrobić w takiej sytuacji - do czego mam prawo. Sprzedająca naprawdę jest miła ale nic nie zaproponowała a ja nie chciałabym być źle odebrana. Nie lubię takich sytuacji. Bardzo dziękuję za pomoc:)

a rozmawiałaś z nią co proponuje? ciężko cokolwiek w tej kwestii doradzić.Ona równie dobrze może powiedzieć ,że ona wysłała dobrze zabezpieczoną a to Ty uszkodziłaś.I tak możecie się spierać na słowa w nieskończoność.naprawić z pewnością da radę -dogadajcie się że zapłacicie za naprawę po połowie i koniec.zanim dasz naprawić dopytaj się jakiegoś fachury ile to będzie kosztowało ,poinformuj sprzedającą o koszcie naprawy .tak jak wcześniej już napisałam ,Ty też moim zdaniem popełniłaś błąd nie sprawdzając stanu przy odbiorze.

Nie sprawdziłam bo nie wiedziałam że mam takie prawo i nawet gdybym sprawdziła to skąd mogę wiedzieć czy huśtawka była wysłana w takim stanie czy to transport ją zepsuł ? Po skontaktowaniu się ze sprzedającą wiem że była wysłana dobra. Nie mam powodu żeby jej nie wierzyć . A co do propozycji to właśnie ja nie wiedziałam czego mogę oczekiwać - co zaproponować a sprzedająca też nic nie pisała na ten temat ale wyraziła ubolewanie że tak się stało i nie unika kontaktu ze mną. Teraz już się skontaktuję bo wiem co mogę zaproponować.

zweryfikowana
Posty: 251
Ostrzeżenia: 1/5

Cytat
Itallly
Dostałam pieniążki od aniol212 wraz z kosztami przesyłki w jedną i drugą stronę, zwracam honor. Wolałabym jednak znać faktyczny stan ubrań jakie dostaję od jakiejkolwiek z szafowiczek, żeby uniknąć takich sytuacji. Pozdrawiam
dobrze że tak się skończyło... ale nauczka na przyszłość jest :)

Cytat
Ilonawro
Cytat
Itallly
Dostałam pieniążki od aniol212 wraz z kosztami przesyłki w jedną i drugą stronę, zwracam honor. Wolałabym jednak znać faktyczny stan ubrań jakie dostaję od jakiejkolwiek z szafowiczek, żeby uniknąć takich sytuacji. Pozdrawiam
dobrze że tak się skończyło... ale nauczka na przyszłość jest :)

U mnie się niestety tak z tą szafowiczką nie skończyło. Dałam jej czas do 31 marca. Jak nie odda mi pieniędzy, zgłoszę sprawę na policję.

Dodane 30.03.2011
Dziś dostałam zwrot pieniędzy. Dopiero -po ponad pół roku, po zablokowaniu szafowiczce konta i wobec wizji zgłoszenia sprawy na policję. Ehhhhhh.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-03-30 23:20 przez pretty_woman.

Dziewczyny chciałam zgłosić nieuczciwą szafowiczkę mij-04, która czując się bezkarnie złośliwe wystawiła mi lipę tej treści:
"Niezdecydowana, wręcz niepoważna osoba, pani zaakceptowała ofertę wymiany poczym nagle się rozmyśliła.
Warunkiem było wysłanie paczki przezemnie pierwszą to chyba dość absurdalne nieprawdaż? Jak najbardziej nie polecam. Gdyby pani przeprosiła , próbowała dojść do porozumienia nie skończylo by się to tak ogromną lipą!!!
Lipa Lipa Lipa
"

A teraz opis sytuacji:
Dziewczyna poprosiła mnie o wymianę, miała 6 lip, ale od jednej osoby, więc myślałam, że jest w porządku. Zdarza się każdemu. Zainteresowała mnie gra, pisało, że jest kompletna i niewiele używana, poprosiłam więc, żeby poszukała więcej rzeczy w zamian za wymianę, co też zrobiła, poszłam jej na rękę i wycofałam nawet rajstopki z allegro. Poprosiłam, że w związku z tym, że ma 6 lip niech wyśle mi przesyłkę pierwsza i wyśle potwierdzenie nadania, a ja wyślę jej swoją zaraz po tym jak je otrzymam. Napisała, że się nie zgadza, i że jak chcę to mogę się wycofać z transakcji, już mi się to nie spodobało, bo uczciwy by tak nie postąpił, niestety na swoją szkodę jedno z ubranek już zaakceptowałam. Mąż spytał się mnie czy na pewno pudełko jest, bo nie ma go na zdjęciu, dopytałam się, dostałam odpowiedź negatywną. Przeprosiłam i ją powiedziałam, że w takim razie się wycofuję z transakcji. Napisała, że albo
finalizujemy transakcję, albo wystawia mi negatywa, że straciła swój cenny czas (cała rozmowa trwała niewiele ponad godzinę). Wystawiła mi lipę i nie zaakceptowała mojej wymiany, więc wiedziała, że nie mogę zrobić tego samego, napisała że o tym wie i dlatego wystawi mi lipę, bo administracja i tak mi nie pomoże, tak jak jej, zemściła się więc na mnie za swoje krzywdy.

<moderacja> Regulamin Forum pkt 13- Absolutny zakaz cytowania wiadomości prywatnych, (czyli tzw. priv).

Z taką bezczelnością jeszcze się nie spotkałam na szafce.
Poprzez jaki formularz mogę zgłosić złośliwie wystawioną lipę? Mogę prosić linka?



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-04-03 10:41 przez Itallly.

Powiem szczerze, że nie romumiem nieczystych zagrywek jakie czasem mają tutaj miejsce. Sama się z nimi nie zetknęłam - jestem stosunkowo świeżą szafowiczką - ale słyszę, że jest ich nie mało. Przecież bycie nieuczciwym na dłuższą metę sie tutaj absolutnie nie opłaca. Widać komentarze, oceny z Lipą w tytule - przecież nikt już nic takiej osobie nie sprzeda i nic od niej nie kupi. Więc po co? Dla paru groszy? Umówmy się przecież nie mamy tutaj transakcji na zawrotne kwoty! Powinniśmy za to mieć tutaj mieć dobrą atmosferę a tacy krętacze zdecydowanie ją psują.

następna dyskusja:

Same wątpliwości :(