Obecnie rozmawiamy o:

Dla fetyszystow

wczoraj o 22:57

Fetysz

wczoraj o 22:51

Fetysz stóp-sprzedam...

wczoraj o 22:49

Cosinus kosmetyczka....

wczoraj o 17:11

Maszynka do mielenia mięsa

wczoraj o 12:18

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

wędrujące jądro

11 paź 2011 - 15:50:13

Witam Was dziewczyny

Proszę was dziewczyny wypowiedzcie się może któraś miała podobny problem.Mój synek dostał zapalenia siusiaka spuchł mu i był cały czerwony,pojechaliśmy na pogotowie i tam lekarka zaczęła badać synka i stwierdziła że nie może wykryć jednego jądra ,oczywiście przepisała antybiotyk na zapalenie i temat się urwał.Na drugi dzień poszłam do rodzinnego lekarza i powiedziałam o tym siusiaku i o jąderku.Lekarka przebadała synka i stwierdziła że faktycznie jedno jąderko jest na górze a drugiego nie można wykryć ,trochę się przestraszyła i dała skierowanie do chirurga.Koleżanka mi mówiła że u niej kuzynki dziecko też tak miało ale wykryto u niego to na bilansie 2 latka a mój ma już 3 latka i się dziwi jak ona tego nie wykryła na bilansie.Zarejstrował dzisiaj mąż nas do chirurga dopiero na 15 listopada a jak usłyszałam że taki termin to wybieram się do tego samego lekarza tylko prywatnie bo przecież nie będę czekać miesiąć.Dziewczyny może któraś przechodziła przez to to niech się wypowie jakie może być leczenie czy już jest w tym wieku za późno na leczenie jako 3 latek czy ratuje nas tylko zabieg.
Dziękuje osobom które doradzą i wesprą nas na duchu

wędrujące jądro

11 paź 2011 - 16:13:02

Hej nasz Oskarek rowniez ma wedrujace jaderko. ma 3 lata. wykryl to lekarz rodzinny na bilansie 2 latka. jak bylismy u chirurga kontrolnie czy nie robi sie stulejka czy naciaga sie odpowiednio to wlasnie tez zauwazyl wedrujace jadro z tym ze u nas to rodzinne Tatus tez ma takie. Co oczywiscie nie oznacza ze i Synek do konca bedzie takie mial. powiedzial lekarz ze do 4 roku powinno zstapic do moszny. i nie mowil o zadanej operacji w zwiazku z tym. albo zstapi albo bedzie sobie wedrowac. Pytanie moje jest inne czy jaderko Twojego Synka faktycznie jest wedrujacym? w sensie czy schodzi do moszny czasami czy w ogole. jesli zstepuje to w miare powiekszania sie wraz ze wzrostem dziecka w koncu tam zejdzie. jesli nie schodzi i siedzi w kanale pachwinowym no to wtedy juz bym sie martwila. ale sa srodki farmakologiczne ktore pomagaja w wiekszosci przypadkow przed zabiegiem chirurgicznym wiec spokojnie :)

zweryfikowana
Posty: 490
Ostrzeżenia: 1/5

wędrujące jądro

11 paź 2011 - 16:14:36

Niestety nie pomogę, ale podbijam.

zweryfikowana
Posty: 1.568
Ostrzeżenia: 1/5

wędrujące jądro

11 paź 2011 - 16:23:02

A powiedcie mi jedno czy robicie cos z siusiakami malcó w zeby nie mieli stulejki??
Bo mi kilka osób mówiło ze powinno sie cos z tym robic.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-10-11 16:23 przez syreczka.

wędrujące jądro

11 paź 2011 - 17:23:01

Cytat
syreczka
A powiedcie mi jedno czy robicie cos z siusiakami malcó w zeby nie mieli stulejki??
Bo mi kilka osób mówiło ze powinno sie cos z tym robic.


Skórkę się ściąga z siusiaka żeby widoczna była "główka".Mi jedni mówili że się tego nie powinno robić,drudzy mówili że trzeba.Ale ja radzę jednak ściągać tą skórkę ile tylko się da,ponieważ nagromadzony pod nią brud prowadzi do zapaleń,i to baaardzo bolesnych dla dziecka.Mój syn średnio 1 na miesiąc miał takie zapalenia:/ aż wkońcu udałam się z nim do chirurga,który ściągnął mu tą skórrę-od tej pory nie miałam wogóle problemow z jego siusiakiem.

wędrujące jądro

11 paź 2011 - 18:21:33

andromeda100dziękuję za pocieszenie bo myślałam że mój synek to jest już za duży na leczenie i tylko operacja.Właśnie nie wiem czy te jąderko wędruje bo jak byłam w piątek u lekarza to lekarka mówiła że jedno jest u góry a drugie jest cofa się do pachwiny bo jest nie wyczuwalne a dzisiaj jak byłam to i tego drugiego nie mogła wyczuć,czyli wygląda na to że jedno wędruje a te drugie boje się że może być właśnie w pachwinie.

wędrujące jądro

11 paź 2011 - 18:42:16

Cytat
syreczka
A powiedcie mi jedno czy robicie cos z siusiakami malcó w zeby nie mieli stulejki??
Bo mi kilka osób mówiło ze powinno sie cos z tym robic.

Tu jest wykład na ten temat: http://www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23217553
Kiedyś któraś z mam podała namiar:)
Myślę, że warto obejrzeć.

wędrujące jądro

11 paź 2011 - 19:29:28

Mój synek miał niezstapione jądro tzw. wnetrostwo. Chirurg twierdził, że bez zabiegu się nie obejdzie ale dla swiętego spokoju mam iśc do endokrynologa. Lekarka prze pół roku kazała robic masaże które miały sprowadzic jaderko-niestety to się nie powiodło. Młody dostał 3 zastrzyki hormonalne w odstępie chyba dwóch tygodni i jądro zeszło do moszny. Mój synek miał rok jak trafilismy do chirurga, było trochę czasu na ostateczne leczenie hormonalne wiec moglismy sobie pozwolic na masowanie U twojego chyba jest to trochę późno wykryte.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-10-11 19:30 przez anna178.

wędrujące jądro

11 paź 2011 - 20:06:05

Mój brat miał taki sam przypadek i wykryli u niego to dopiero jak miał 4 latka ! rodzice udali się z nim do chirurga a ten skierował go na zabieg. Później było już wszystko ok :) nie martw się na zapas:) głowa do góry



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-10-11 20:06 przez Malmik.

wędrujące jądro

11 paź 2011 - 20:48:52

Cytat
kaplenz


Tu jest wykład na ten temat: http://www.mp.pl/wideo01/?id=453&l=1019&u=23217553
Kiedyś któraś z mam podała namiar:)
Myślę, że warto obejrzeć.


świetny wykład - zawarte w nim informacje pierwsza klasa!

wędrujące jądro

13 paź 2011 - 21:27:46

Witam pania, moj syn jest po takim zabiegu .Fachowo jest to wnętrostwo czyli jąderko nie zeszło do mosznej.
Chciałam pania zapytać skąd pani jest ponieważ mogę polecić dobrego doktora, który robił synowi zabieg.
Wszystko odbyło sie jednego dnia-rano operacja a wieczorem wypis.
Wiec proszę się nie martwić taki zabieg to nic strasznego.



wędrujące jądro

02 lis 2011 - 12:07:45

Witam ja miałam z moim synkiem taki przypadek, tylko u mnie to lekarz już w szpitalu po urodzeniu jak przychodzili na obchód to pamiętam to jak dziś przyszedł taki już starszy lekarz pediatra i tak badał dokładnie mojego synka on płakał a ja razem z nim :( ale wybadał że młody nie ma jąderka drugiego. Później jak był większy miał pół roku to lekarka kazała masowac bo do roku czasu jąderko może samo zejść, no ale nie zeszło miał usg żeby stwierdzic czy mały ma jąderko w kanaliku w ogóle i na szczęście miał, więc czekał nas zabiek aby to jąderko spuścić do woreczka, cały zabieg to nic skomplikowanego pierwszego dnia przyjeli nas na oddział, drugiego zabieg a trzeciego do domu Szymek ma teraz 4,5 roku i jest ok. Więc teraz to pewnie tylko zabieg dla twojego maluszka tylko on już duży jest i wszystko rozumie, bo mój miał rok i był jeszcze głupiutki :) teraz to nawet szybciej to się odbywa jak pisze koleżanka amelka, Więc naprawdę nie martw się bo nie ma czym:) hehe teraz patrze na datę to wy już pewnie po zabiegu no ale może przyda się rada jeszcze którejś mamusi :)

wędrujące jądro

02 lis 2011 - 14:18:49

Mój synek miał sprowadzane jąderka w lutym za jednym razem oba w Warszawie prywatnie ,ponieważ chodziliśmy z synkiem do różnych lekarzy i mase badań miał ,dostawał nawet pregryl po których nic nie pomogło ,i nie potrzebnie małego faszerowali tymi zastrzykami ,każdy mówił co innego .W końcu podjeliśmy decyzje że pojedziemy z synem właśnie do Warszawy do Biosu ,tam porządnie syna zbadali ,odrazu zrobili mu tam usg jąderek i stwierdzono że trzeba operacyjnie je sprowadzać ,ustaliliśmy odrazu termin opreacji i dostaliśmy skierowanie na badania ,operacja się odbyła w lutym i wtym samym dniu mogliśmy z synkiem wracać do domu,dodam że calutki czas synek był z nami w pokoju ,mąż wprowadził go na sale operacyjną i jak mały zasnoł wyszedł ,jak tylko sie wybudził z narkozy ,anastazjolog przyniósł nam synka na rękach do pokoju i był juz z nami wraz z pielęgniarką która podawała mu tlen a synek spał , na drugi dzień synek już wariował po całym mieszkaniu ,opatrunki zmieniałam z mężem sama ,ponieważ nie mieszkamy w Warszawie ,dostaliśmy specjalne plastry na zmiane,w maju byliśmy na kontroli wszystko jest ok i jesteśmy szczęśliwi że tam z synkiem udaliśmy się .Jeśli ktoś potrzebuje więcej informacji na temat kliniki i kontakt bezpośredni do Dr .który operował naszgo synka prosze dać znać ,pomoge bo wiem co to znaczy bo sama przez to samo przeszłam z synkiem .Warto choćby skonsultować to ze specjalistą który ma w tym specjalizacje .

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Owsiki u 2 latka;/