Obecnie rozmawiamy o:

Gl 4 80w90

gorący temat

Gdzie na wakacje?

dzisiaj o 18:19

osprzęt przepięciowy

dzisiaj o 17:26

Własna firma

dzisiaj o 17:07

atrakcyjne przedszkole

dzisiaj o 16:58

zakupy w sieci

dzisiaj o 15:40

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

witaj
ja z moją coeczką mam to samo wlistopadzie bedzie miala dwa latka i też sie co noc budzi placzem mam nadzieje że jej to minie

ogólnie mogłabym powidzieć,ze pewnie miał zwykły koszmarny sen,ale zaniepokoiło mnie to ze sie zwijał(tak to opisałaś).Może warto skonsultować z lekarzem niech zbada brzuszek -sama nie wiem

Cytat
maa_dzia
ogólnie mogłabym powidzieć,ze pewnie miał zwykły koszmarny sen,ale zaniepokoiło mnie to ze sie zwijał(tak to opisałaś).Może warto skonsultować z lekarzem niech zbada brzuszek -sama nie wiem

ja rano też pomyślałam, że może to jakiś koszmar, raz już też tak było, że przeraźliwie płakał i dopiero w naszym łóżku zasnął. Ale gdyby go bolał brzuszek to tylko w nocy?? nic nowego mu nie daję do jedzenia, je to co zawsze. Wiec nie bardzo wiem po czym by go miał boleć. A z drugiej strony gdyby go bolało, to przy mini mini chyba tez by sie nie uspokoil. Przez to wszystko jestem strasznie nerwowa i boję się wieczoru, jak mam się położyć do łóżka, bo nie wiem co będzie w nocy...:(

dziś w nocy mieliśmy to samo:)mała ma katar i zapchany nos,ma trudności z oddychaniem,denerwuję się i wyje,jak wyje to wydzieliny z nosa jest więcej i koło się zamyka...byłliśmy u pediatry,niunia zdrowa,musimy tylko oczyszczać nosek wodą morską,natomiast starsza ma zapalenie oskrzeli,całą noc dychała w drugim pokoju,nie pomagała wyżej położona poducha ani syrop ani tabletki,może Twój smyk ma infekcje?nie zawsze się musi zaczynać gorączką,dziecko może być rozdrażnione i marudne

zweryfikowana
Posty: 795
Ostrzeżenia: 2/5

moze chorobsko go lapie.....

to jakaś masakra jest, do tego naczytałam się o nocnych koszmarach... jestem przerażona.

Cytat
adarose
to jakaś masakra jest, do tego naczytałam się o nocnych koszmarach... jestem przerażona.

Moze mial wzdecie? Robil kupke? Daj mu jablko i jedz dla pewnosci do lekarza.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2010-09-14 13:22 przez Czarna76k.

ja bym też poszła do lekarza, zeby małego obejrzał.... na moje oko to infekcja i do tego cos mu się przyśnio.

teraz śpi, całe szczeście, po południu pójde do lekarza, może cos pomoze, albo chociaż uspokoi mnie, mamę :)

moja corka tez potrafi sie w nocy z placzem obudzic i wije sie jak nienormalna - mozna by pomyslec ze jakis straszny bol brzucha ale ona poprostu tak przezywa sen - ma 4,5 roku i ostatnio tak przezywala zlamanie reki - potem mowila ze nic nie boli tylko ze zlamala reke ( snilo jej sie znowu wszystko )

Cytat
adarose
Cytat
maa_dzia
ogólnie mogłabym powidzieć,ze pewnie miał zwykły koszmarny sen,ale zaniepokoiło mnie to ze sie zwijał(tak to opisałaś).Może warto skonsultować z lekarzem niech zbada brzuszek -sama nie wiem

ja rano też pomyślałam, że może to jakiś koszmar, raz już też tak było, że przeraźliwie płakał i dopiero w naszym łóżku zasnął. Ale gdyby go bolał brzuszek to tylko w nocy?? nic nowego mu nie daję do jedzenia, je to co zawsze. Wiec nie bardzo wiem po czym by go miał boleć. A z drugiej strony gdyby go bolało, to przy mini mini chyba tez by sie nie uspokoil. Przez to wszystko jestem strasznie nerwowa i boję się wieczoru, jak mam się położyć do łóżka, bo nie wiem co będzie w nocy...:(
Jeżeli dziecku coś dolega (mam na myśli np.katarek), przez to budzi się w nocy i spać nie może to nie uśnie samo bo się czuje samotne ze swoją dolegliwością,więc lepiej u mamy.Dlatego od razu twój syn u ciebie w łóżku zasnął bo czuł się bezpiecznie.

zweryfikowana
Posty: 421
Ostrzeżenia: 1/5

Cytat
adarose
to jakaś masakra jest, do tego naczytałam się o nocnych koszmarach... jestem przerażona.

no niestety,dzieci w tym wieku tak moga miec,spróbuj wieczorem przed spaniem połozyc sie z nim i opowiadac mu co robiliście cały dzien,tak powoli i cichutko,dziecku łatwiej bedzie w nocy" strawic" to co sie działo w ciagu dnia!zostaw mu mała lampke zapalona,i moze sie troszke poprawi!my z młodym tak robimy,i bardzo mało sie budzi w nocy!życze powodzenia:)

miałam to samo z naszą 1,5 roczną córcią też mi się w nocy budziła i płakała tak przeraźliwie, nie dawało się ją niczym uspokoić, wyginała się we wszystkie strony, nic nie pomagało, potrafiła tak płakać dobrą godzinę a ja płakałam razem z nią :(byliśmy z mężem bardzo przerażeni nie mieliśmy pojęcia co jej jest.
Z rana wyczytałam w internecie i też potwierdził nam to lekarz że dzieciątka im jest starsze tym więcej przeżywa i ma silniejsze sny które czasem nie są fajne i gdy się budzi to nie potrafi rozróżnić że się obudziło i takie są tego efekty:(
jak na ranie już kilka tygodni mamy spokojne noce:)

Cytat
zancia23
witaj
ja z moją coeczką mam to samo wlistopadzie bedzie miala dwa latka i też sie co noc budzi placzem mam nadzieje że jej to minie


Mam dokładnie to samo z moją córką. Zuzia od urodzenia w każdą noc budzi się co kilka godzin, płacze, jęczy, wierci się, marudzi... Ma rok i 10 miesięcy i przez ten czas nie przespałam jeszcze całej nocy. Pozdrawiam

Cytat
palla28
miałam to samo z naszą 1,5 roczną córcią też mi się w nocy budziła i płakała tak przeraźliwie, nie dawało się ją niczym uspokoić, wyginała się we wszystkie strony, nic nie pomagało, potrafiła tak płakać dobrą godzinę a ja płakałam razem z nią :(byliśmy z mężem bardzo przerażeni nie mieliśmy pojęcia co jej jest.
Z rana wyczytałam w internecie i też potwierdził nam to lekarz że dzieciątka im jest starsze tym więcej przeżywa i ma silniejsze sny które czasem nie są fajne i gdy się budzi to nie potrafi rozróżnić że się obudziło i takie są tego efekty:(
jak na ranie już kilka tygodni mamy spokojne noce:)


no właśnie zaczęłam przegladac neta i wyczytałam że moga to być "lęki nocne" albo "koszmary nocne". Rano synek pomimu katarku wstał wesoły, bawi sie super i uśmiecha jak gdyby nic nie zaszło tej nocy! ale ja już mam uraz, bo mówię Wam, taka bezradność jest straszna! Ale może dobrze , że nie pojechaliśmy na pogotowie, tylko by nas wysmiali, znając życie. Ale człowiek jak patrzy na dziecko, ktore wygina się, nie chce się przytulić jest bezradny :(
Spowrotem musze wrócic do herbatki z melisy może to coś da

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Gry planszowe i nie tylko