Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

niezweryfikowana
Posty: 135
Ostrzeżenia: 6/5

Mój synek jest nieśmiały - ma bariery przed zawieraniem nowych znajomości, spontanicznej zabawy - krótko mówiąc jest nieśmiały... Dziewczyny - jak to było z waszymi dziećmi? No i jak nauczyć śmiałości i otwartości na otaczający świat?

Ja mam podobny problem. Mam bardzo nieśmiałego 2-latka...

A ile ma lat syn?

Trzeba jak najwięcej chodzić z nim na spacery do sklepu, do parku aby miał kontakty z rówieśnikami. Albo zapraszać do siebie znajomych z dziećmi.

Nasz też jest trochę wstydliwy. Ktoś się go o coś pyta to ten się nawet nie odezwie. Zauważyłam że pomaga częste wychodzenie do ludzi. I co najważniejsze jak dziecko z kimś rozmawia nie wtrącać mu swojego zdania, niech powie co chce i tyle. Tym bardziej nie wolno mówić tekstów typu "nie wstydź się" " no powiedz" "on się wstydzi". Tak samo nie powinno się za dużo komentować później tego co dziecko powiedziało tylko rozmawiać z nim jak z normalnym człowiekiem.

niezweryfikowana
Posty: 8
Ostrzeżenia: 5/5

Treść posta została usunięta automatycznie

najgorsze co można zrobić to próbować mu pomóc w sytuacji kiedy to zachowanie które chcemy "skorygować" ma miejsce. Mam znajomych, których dziecko wchodzi do nas ze spuszczoną głową i chowa się za matką. Zamiast ignorować go w takiej sytuacji, dając dziecku do zrozumienia że nic szczególnego (strasznego) się nie dzieje to oni zawsze oboje "mamcia i tatulek" okazują mu nadmierną uwagę próbują ośmielić , przekonać, dyskutują itp. W ten sposób wychowują pierdołę ...sorry za dosadność;-) Ja zawsze będę zdania, że z dziećmi sprawdza się trochę to samo co z psami...a ponoć i z facetami;-) Ignorować to czego nie chcemy utrwalić a nagradzać to co chcemy utrwalić w zachowaniu dziecka. Osobiście byłam nieśmiałym dzieckiem ale na moim dziecku poeksperymentowałam jak wyżej i działa rewelacyjnie. Młoda wszystko załatwi, ale też nigdy nie traktowałam jej jak dziecko tylko dorastającego człowieka, z którym dużo rozmawiam ale i wymagam odpowiednio do wieku.

niezweryfikowana
Posty: 126
Ostrzeżenia: 4/5

Moja córcia miała bardzo duże problemy swego czasu z zaadaptowaniem się do warunków przedszkolnych. Jest jedynaczką, spodziewałam się,ze będzie trudno ale nie że aż tak... Zaczęla miewać lęki, płakała jak szła do ośrodka i zaczęła się moczyć. Wszystko w przedszkolu było ok, zaznaczam. Jest tam kamera tak więc mogłam obserwować córcię. Powiem Wam,ze czasami pomaga wizyta w poradni psychologicznej. My chodziliśmy w Wawie tutaj: http://www.sensity.pl/oferta-terapeutyczna/specjalistyczna-poradnia-psychologiczna-psycholog-rodzinny-w-warszawie-sensity-pl/ . Pani psycholog doradziła nam jak podbudować pewność siebie dziecka, jak z nim postępować. Córka z czasem się przyzwyczaiła. Obecnie ma lepszy kontakt z rówieśnikami.

niezweryfikowana
Posty: 89
Ostrzeżenia: 6/5

Dobrze ze juz teraz starasz sie zmienic ta ceche w dziecku- co prawda nie jest to jakas wada, ale na pewno utrudnia zycie w szkole, potem w pracy i ogolnie w nastoletnim i doroslym zyciu

Moim zdaniem rodzice powinni pamiętać, że każde dziecko jest inne i nie każdy musi być duszą towarzystwa - mi bardzo spodobała się ta wypowiedź psycholog, która podpowiada jak rodzice powinni wspierać swoje nieśmiałe dzieci -

:)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-09-22 10:35 przez Gosia_T.

niezweryfikowana
Posty: 36
Ostrzeżenia: 1/5

Wydaje mi się, że nic na siłę. Ludzie są różni, więc czasami trzeba zaakceptować fakt, że dziecko jest nieśmiałe. Można jedynie spróbować jakiejś rozmowy / terapii z kompetentnym psychologiem dziecięcym, ale tylko wtedy, jak dziecko poczuje, że chce się z taką osobą spotykać. Jeżeli po pierwszym spotkaniu ma opór, to nie wolno zmuszać do kolejnych wizyt.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Dziecko - lęk