sory ze tak odpowiadam ale jak dla mnie glupia decyzja ,wystarczy troche wiary w siebie ,kazda sytuacja jest do rozwiazania pozytywnie, wystarczy chciec a nie od razu oddac aniolka pamietaj ze nie kazdy moze miec to szczescie ... .podziwiam i jak dla mnie nie jest to do przyjecia ze czlowiek moze wogole pomyslec ze odda swoje malenstwo,smutne to ze masz wogole cos takiego w glowie. brak slow jak dla mnie .pomysl ze ludzie sa nieuleczalnie chorzy i to jest sytuacja bez wyjscia. piszesz ze tw partner zasugerowal oddanie czy tym podobne ,jestes taka sama bez serca ? czy mozna potem zyc normalnie ,ja bym nie mogla .najprosciej sie poddac prawda?

po pierwsze , co sie stało to się nie odstanie.
Po co od razu oddawać dziecko? czy ty nie masz nikogo ? oprócz tego z kim się puściłaś?.
Świat sie nie kończy w zyciu róznie sie układa , ale przyjdzie kiedyś taki dzień kiedy będziesz bardzo żałować że pozbyłaś się takiego maleństwa .Przejrzyj dziewczyno na oczy !!!!

niezweryfikowana
Posty: 2.942
Ostrzeżenia: 1/5

Cytat
justynka997
Mam już mętlik w głowie, nie wiem sama co zrobić aby było dobrze, a jeśli chodzi o aborcje farmakologiczną to jak to wygląda?
Jestem całym sercem za urodzeniem tego dziecka, ale to Twoja decyzja a w przyszłości twój ciężar i ból Pamiętaj tylko,że czasu nie cofniesz.Może właśnie w rodzinie znajdziesz największych sprzymierzeńców.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-08-02 16:11 przez PaniGami.

Pamietaj, faceta można zmienić ale dziecko będzie z Tobą zawsze na dobre i na złe. Jedno jest pewne, Twój facet to palant mam nadzieję, że wybierzesz dziecko zamiast frajera. Życzę powodzenia, bądź silna dla swojego maluszka, on nigdy cię nie porzuci!!!

Cytat
konaria
Życzę powodzenia, bądź silna dla swojego maluszka, on nigdy cię nie porzuci!!!
Swoją drogą ciekawe skąd ta pewność? Skąd Ci staruszkowie, którym nie ma kto przysłowiowej szklanki wody podać?

szczerze jestem tez mama i wolalabym nie urodzic, niz oddac,a pamietaj ze aborcja farmakologiczna jest masakrycznie bolesna, zwłaszcza jesli stosuje sie arthrotec, bo tego wlasnie uzywaja w niektorych szpitalach aby wywolac ronienie,no chyba ze stac cie na paczke z womem on web- za grubą kasę<oczywiscie nie ma pewnosci ze celnicy jej nie przejmą> a co do alimentółw to latwo sie pisze,jesli facet nie uzna dziecka to nici z alimentow-zostanie walka o ustalenie ojcostwa trwajaca pare lat...no nie moge z tego posta-sorry

a jesli juz musisz to poczytaj o adopcji otwartej bo tez mi sie obilo o uszy



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-08-02 19:11 przez mysia_84.

Cytat
mysia_84
szczerze jestem tez mama i wolalabym nie urodzic, niz oddac,a pamietaj ze aborcja farmakologiczna jest masakrycznie bolesna, zwłaszcza jesli stosuje sie arthrotec, bo tego wlasnie uzywaja w niektorych szpitalach aby wywolac ronienie,no chyba ze stac cie na paczke z womem on web- za grubą kasę<oczywiscie nie ma pewnosci ze celnicy jej nie przejmą> a co do alimentółw to latwo sie pisze,jesli facet nie uzna dziecka to nici z alimentow-zostanie walka o ustalenie ojcostwa trwajaca pare lat...no nie moge z tego posta-sorry

a jesli juz musisz to poczytaj o adopcji otwartej bo tez mi sie obilo o uszy
Arthrotec to właśnie Misoprostol, który za "grube pieniądze" w postaci 400 zł, a w tej sytuacji za darmo, oferuje Women On Web. Mogę spytać skąd czerpiesz info o przebiegu zabiegu? Skąd wiesz, że "masakrycznie bolesna"?
Celnicy już wiedzą, że nie mogą przejmować paczek zawierających misoprostol i mifepristol, niedawno była z tym afera, sporo o tym pisały kobiece portale ;)
W życiu nie słyszałam, żeby sprawa o ustalenie ojcostwa trwała parę lat, może w przypadku kiedy potencjalnych ojców jest kilkunastu.
No nie mogę z tego posta, sorry.

Cytat
mysia_84
a co do alimentółw to latwo sie pisze,jesli facet nie uzna dziecka to nici z alimentow-zostanie walka o ustalenie ojcostwa trwajaca pare lat...

Pare lat.. ? wystarczy złożyc wniosek o alimenty i na pierwszej rozprawie wystapić z wnioskiem o ustalenie ojcostwa. Sad zleca zrobienie testów na ojcostwo w okreslonym terminie (darmowe). Po otrzymaniu wyników potwierdzajacych ojcostwo alimenty sa przyznawane. Tym bardziej że została w takiej sytuacji bez środków do życia. Trwa to max kilka miesiecy

zostaje tylko modlic sie o te niewinne dziecko , obys nie usunela , kobieto zastanow sie , juz lepiej odda do adopcji

wiem bo nasze durne szpitale tego uzywaja zamiast cytotecu wartego 500zł, niestety mialam 2 razy z tym stycznosc i booolało, fizycznie i psychicznie- tak wiec zycze powodzenia i wiecej sie nie wypowiadam,poronienia tez sa bolesne i tyle,jest dupne forum na ten temat mozna sie doszkolic i zobaczyc jak zawodne jest wow tak apropos

a co do ojcostwa to znajomej dzieciak ma 6 lat i dalej sie sądzą bo sie typ wymiguje,suuper

zeby zalatwic becikowe tez trzeba zarobki obojga rodziców ze skarbówki juz widze jak typek je da autorce...najlepiej krytykowac jak sie nigdy nie bylo w podobnej sytuacji eh



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-08-02 21:08 przez mysia_84.

zapewne chcesz ukryć przed rodziną, bo się boisz ich reakcji? nie bój się poinformuj ich o tym. Twoi rodzice może nie będą zadowoleni, ale już się oswoją z tą myślą i zrozumieją, że nie długo na świat przyjdzie maleństwo. A może to tylko Tobie tak się wydaje,że rodzina nie zaakceptuje, a oni wręcz przeciwnie będą szczęśliwi. Uwierz w siebie,że dasz sobie rade z dzieciątkiem. a jak będziesz musiała sama to również jest wyjście jest dom samotnej matki możesz tam się zgłosić. Ale nie oddawaj nie dojdziesz do siebie po takim rozstaniu przez 9miesięcy będziesz nosiła pod swoim serduszkiem maleństwo. i nagle co oddać? To decyzja na całe życie nie odwrócisz już tego. To musi być przemyślana i zdecydowana decyzja. To Twój największy Skarb, i tak oddać swojego SKARBA z początku może być trudno, ale ja wierze że poradzisz sobie jeśli chcesz ze mną porozmawiać chętnie pomogę przynajmniej samą rozmową jestem z zawodu psychologiem w razie co służę pomocą.

Cytat
Moniaaa22
zapewne chcesz ukryć przed rodziną, bo się boisz ich reakcji? nie bój się poinformuj ich o tym. Twoi rodzice może nie będą zadowoleni, ale już się oswoją z tą myślą i zrozumieją, że nie długo na świat przyjdzie maleństwo. A może to tylko Tobie tak się wydaje,że rodzina nie zaakceptuje, a oni wręcz przeciwnie będą szczęśliwi. Uwierz w siebie,że dasz sobie rade z dzieciątkiem. a jak będziesz musiała sama to również jest wyjście jest dom samotnej matki możesz tam się zgłosić. Ale nie oddawaj nie dojdziesz do siebie po takim rozstaniu przez 9miesięcy będziesz nosiła pod swoim serduszkiem maleństwo. i nagle co oddać? To decyzja na całe życie nie odwrócisz już tego. To musi być przemyślana i zdecydowana decyzja. To Twój największy Skarb, i tak oddać swojego SKARBA z początku może być trudno, ale ja wierze że poradzisz sobie jeśli chcesz ze mną porozmawiać chętnie pomogę przynajmniej samą rozmową jestem z zawodu psychologiem w razie co służę pomocą.
t tez jestem psychologiem i zal mi ciebie ze takie paranoje piszesz Dziewczyna chce oddac to niech odda to dziecko I nie radz jej glupio bo jej zycie zniszczysz Przez takie rady jak twoje coraz wiecej slyszymy o wyrzucanych dzieciach przez okno i duszonych Mnie osobiscie dla niechcianego dziecka szkoda bylo by ciala przez 9 miesiecy Wolalabym usunac

"tez jestem psychologiem i zal mi ciebie ze takie paranoje piszesz Dziewczyna chce oddac to niech odda to dziecko I nie radz jej glupio bo jej zycie zniszczysz Przez takie rady jak twoje coraz wiecej slyszymy o wyrzucanych dzieciach przez okno i duszonych Mnie osobiscie dla niechcianego dziecka szkoda bylo by ciala przez 9 miesiecy Wolalabym usunac[/quote]"

Psycholem prędzej.

A co do twojej sytuacji to nie podejmowałabym pochopnych decyzji. poinformuj rodzinę może akurat oni ci pomogą a jeżeli nie to będziesz wiedziała że próbowałaś. Wiem że wszystko wali Ci się na głowę ale jeszcze masz trochę czasu czasami wydaje się nam że nie mamy wyjścia i jak się potem często okazuje rzeczywiście nam sie wydawało. uwierz twoja sytuacja nie jest beznadziejna. mimo wszystko jestem za urodzeniem na pewno nie aborcją, ale twoje ciało twój wybór.
A propos finansów to sąd może zobowiązać ojca do zwrotu połowy kosztów wyprawki (łóżeczko, ubranka itd.)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-08-03 11:17 przez GossipGirl77.

Większość tu nie zna do końca mojej sytuacji a już z góry źle mnie ocenia, ja wiem że źle postąpie urodząc i oddając dziecko ale nie chce dla niego źle dlatego wolę go urodzić niź zrobic aborcję może trafi na dobrą rodzine gdzie tam bedzie mial lepiej i zapewnia mu przyszlosc bardziej niż ja jestem w stanie mu to dac jako osoba bezrobotna. Będąc z partnerem przez 7 lat staralismy sie o dziecko, sam tego chcial bardzo az w koncu po tylu latach udalo sie a on niestety spanikowal i nie chce poniesc odpowiedzialnosci za swoje czyny, nie chce tego dziecka wiec siłą go przy sobie nie zatrzymam.

Rozumiem Twoje zdanie, ale wiedz o tym, że taka osoba zrobi co chce a nawet może kiedyś Ci ukraść Twoje dziecko choćby z wózka, czy w innych okolicznościach, bo może z tym się tak nie pogodzić,że taką decyzje podjęła w swoim życiu i go zniszczyła tym, będzie szukać swojego dziecka, bądź popaść w silną depresje. Takiego człowieka się na zna. Też słyszałaś o tym w telewizji???? pewnie mało, ale taka jest rzeczywistość.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Let Me Out