po porodzie możesz sie wprowadzić do domu samotnej matki- Ty i malenstwo dostaniecie wikt i opierunek (utrzymanie, ubrania, pieluszki, chemię), będziesz mogla odchować maleństwo do czasu az podrośnie i będziesz mogła isc do pracy, pomoga Ci załatwić mieszkanie i zapewnia opieke nad dzieckiem podczas poszukiwania przez Ciebie pracy, będziesz miała tez wsparcie i pomoc nie tylko od wyszkolonych pracownikÓW ale i od innych, mieszkających tam mam w tak samo beznadziejnie trudnych sytuacjach...A w przyszłości, po znalezieniu pracy, mozesz na początek zamieszkać z jedną z nich i dzielić się rachunkami po polowie.....Alimenty Ci sie od faceta nalezą jak psu buda, a jak zeznasz w sadzie ze facet Cie zostawił jak sie dowiedział o dziecku, to jestem pewna ze od razu dostaniesz najwyższą kwotę, bo sędzia na pewno za coś takiego drania będzie chciał "udupić".....
Na pewno bedzie Ci przez pare lat ciężko, ale ze wsparciem dasz rade, jakiego nie masz w rodzinie to w domu samotnej matki na pewno je dostaniesz, zapewniam, po to takie domy sa otwierane, ale przyjdzie czas ze staniesz na nogi, poznasz kogos wartosciowego i stworzysz swojemu dziecku normalny dom, powinnaś chociaż spróbować walczyć a nie już poddawać się na starcie, chyba że jesteś próżną leniwą laską która jest za wygodna na macierzyństwo, stroni od roboty i zamiast pracy woli znalesc sponsora a dziecko jej to uniemożliwi, wtedy faktycznie lepiej bedzie dla niego jak je oddasz......



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-08-01 21:48 przez szafiarka_.

niezweryfikowana
Posty: 2.942
Ostrzeżenia: 1/5

Cytat
szafiarka_
.... a nie już poddawać się na starcie, chyba że jesteś próżną leniwą laską która jest za wygodna na macierzyństwo, stroni od roboty i zamiast pracy woli znalesc sponsora a dziecko jej to uniemożliwi, wtedy faktycznie lepiej bedzie dla niego jak je oddasz......
Pierwsze słowa wsparcia a potem bach ... łopatą w łeb.
Jakbyś nie zauważyła,jest to bardzo młoda,przerażona sytuacją osoba.Nie znasz jej i jej sytuacji rodzinnej.

Cytat
PaniGami
Cytat
szafiarka_
.... a nie już poddawać się na starcie, chyba że jesteś próżną leniwą laską która jest za wygodna na macierzyństwo, stroni od roboty i zamiast pracy woli znalesc sponsora a dziecko jej to uniemożliwi, wtedy faktycznie lepiej bedzie dla niego jak je oddasz......
Pierwsze słowa wsparcia a potem bach ... łopatą w łeb.
Jakbyś nie zauważyła,jest to bardzo młoda,przerażona sytuacją osoba.Nie znasz jej i jej sytuacji rodzinnej.

nie ważne, ledwie sie dowiedziala o ciazy, a juz tak zdecydowała, nie próbując nawet walczyc, o czyms to swiadczy......poza tym napisala, że wykreslili ją z UP a robią to dopiero za brakiem wstawiennictwa o którym jest sie wczesniej uprzedzonym, (ponadto 3 razy wolno termin telefonicznie lub osobiście przekładać a do 10 dni przyniesc zwolnienie lekarskie jelsi nie moglo sie z powodo zdrowotnych) lub za trzykrotnym odmowieniem przyjecia zaproponowanej przez nich pracy, skoro zaden z powodow sie ni sprawdzil to widac ewidentnie że albo pracować nie chce albo moze ma za duze wymagania......Dopiero o ciazy sie dowiedziała jak pisze wiec wykreślić musieli ją przed, takze ciążą nie stanowi tu usprawiedliwienia.......

Nie rób tego do końca życia możesz żałować swojej decyzji, a nie cofniesz tego... możesz popaść nawet sama w jakąś chorobę chyba,że jesteś twarda i nie masz w nikim oparcia to u kogoś maleństwo będzie miało miejmy nadzieje lepiej. a ile czasu już minęło od wyrejestrowania ciebie z urzedu pracy?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-08-01 23:38 przez Moniaaa22.

wolalabym aborcje niz oddac w obce niewiadomo jakie rece

Cytat
jetaime
wolalabym aborcje niz oddac w obce niewiadomo jakie rece

Na tym etapie ciąy chyba też bym wolała aborcję. Nie mogłabym znieść myśli , że moje dziecko mówi "mamo" do innej kobiety :( Boże, nie wyobrażam sobie. Zawalcz o swoje dziecko. Jest tyle rozwiązań. NA wszystkie jesteś od razu nastawiona na NIE. Mi się wydaje, że Ty po prostu go nie chcesz i tu jest pies pogrzebany.

Cytat
PaniGami
Pierwsze słowa wsparcia a potem bach ... łopatą w łeb.
Jakbyś nie zauważyła,jest to bardzo młoda,przerażona sytuacją osoba.Nie znasz jej i jej sytuacji rodzinnej.
Młoda? Aż przejrzałam jej poprzednie wątki żeby się dowiedzieć skąd to wiesz, i widzę że dziewczyna ma minimum 26 lat, więc nie wiem o czym Ty piszesz. A sytuacja rodzinna chyba nie jest zła, skoro w tym wieku jeszcze mieszka u mamy, i rodzeństwo też ma. Wiele ludzi marzy o takiej sytuacji rodzinnej :/

Cytat
ilek
Na tym etapie ciąy chyba też bym wolała aborcję. Nie mogłabym znieść myśli , że moje dziecko mówi "mamo" do innej kobiety :( Boże, nie wyobrażam sobie. Zawalcz o swoje dziecko. Jest tyle rozwiązań. NA wszystkie jesteś od razu nastawiona na NIE. Mi się wydaje, że Ty po prostu go nie chcesz i tu jest pies pogrzebany.
Dobrze, jeśli do kobiety. W dzisiejszych czasach to nie jest takie oczywiste.

A poważnie to dla mnie w takiej sytuacji wybór byłby prosty, nie skazałabym dziecka na niepewny los tylko dlatego że hormony by mi buzowały (to normalne w ciąży). Nie chcesz dziecka to go nie rodź.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-08-02 09:05 przez majka51.

Zostałam wykreślona z Pup ponieważ pracowałam za granicą i nie mogłam w tym czasie przyjechać do podpisu, mialam wstawić sie 5 lipca, teraz musze czekać 4 miesiące, a jesli chodzi o aborcje to raczej nie jest dobry pomysl wole urodzic dziecko oddac je rodzinom ktore tego potrzebuja i na to czkaja bedzie mu tam lepiej niz poprostu go zabic, to jest 8tydz ciazy wiec, raczej o aborcji nie ma mowy.

a rodzina Twoja o tym wie? czy chcesz ukryć to przed rodziną?

A za 20 lat będziesz pluć sobie w twarz i szukać tego dziecka bo za wszelką cenę będziesz chciała je odzyskać.

Cytat
justynka997
Zostałam wykreślona z Pup ponieważ pracowałam za granicą i nie mogłam w tym czasie przyjechać do podpisu, mialam wstawić sie 5 lipca, teraz musze czekać 4 miesiące, a jesli chodzi o aborcje to raczej nie jest dobry pomysl wole urodzic dziecko oddac je rodzinom ktore tego potrzebuja i na to czkaja bedzie mu tam lepiej niz poprostu go zabic, to jest 8tydz ciazy wiec, raczej o aborcji nie ma mowy.
Skoro pracowałaś, niezależnie od tego w jakim kraju, to miałaś obowiązek się sama wykreślić. Ale to teraz nie ma żadnego znaczenia, bo i tak masz prawo do darmowych świadczeń, jak każda kobieta w ciąży. Powinni byli Ci to powiedzieć w przychodni, jak sama nie wiesz.
Rozumiem, że aborcja jest niezgodna z Twoimi przekonaniami (8 tydzień to bardzo wczesna ciąża, więc z tym zabijaniem nie przesadzaj, nawet na aborcję farmakologiczną jest jeszcze sporo czasu), ale zastanów się czy oddanie dziecka do adopcji jest naprawdę najlepszą opcją. Tym bardziej jeśli pracowałaś za granicą myślę że dałabyś sobie spokojnie radę, jak nie w Polsce to w tym kraju w którym pracowałaś. Alimenty, zasiłki, praca nawet z domu, ludzie dają sobie radę w gorszych sytuacjach. Więc jak dla mnie to nie jest kwestia tego, że uważasz że nie dasz sobie rady, tylko nie obraź się ale Twojego osobistego wyboru, podyktowanego Twoim dobrem, a nie dziecka.
Wiem że nie o to pytałaś, ale nie mogę się powstrzymać, bo w głowie mi się nie mieści takie podejście. Poza tym mam wrażenie, że skoro masz internet, to mogłabyś po prostu sama znaleźć informacje o tym, jak oddać dziecko do adopcji, a ten wątek założyłaś bo sama masz wątpliwości. Mam rację?

Mam już mętlik w głowie, nie wiem sama co zrobić aby było dobrze, a jeśli chodzi o aborcje farmakologiczną to jak to wygląda?

Wpisz w google Women On Web, pierwszy wynik.
Ja też nie wiem co powinnaś zrobić, ale wiem jedno: nigdy, przenigdy nie oddałabym dziecka nie wiadomo komu. Już opcja z domem samotnej matki wydaje mi się lepsza. Pamiętaj, że ludzie wychodzą z gorszych opresji. Ty jesteś dorosła, nadal dość młoda, z tego co piszesz nie masz pod opieką niepełnosprawnego partnera/matki/babki, nie masz innych dzieci na utrzymaniu. Wierz mi, że to nie jest sytuacja bez wyjścia.

Ja cie popieram w każdej decyzji która podejmiesz.Jesli postanowisz dziecko oodac to twoja prywatna sprawa i nie jest to na pewno powod, by ci ubliżać jak to czytam posty wyżej.Jasne najprosciej byłby zabic ale nie każdy to zrobi.Jest tyle wspaniałych ludzi ,małżeństw które nie mogą mieć dzieci ,które wychowaja dziecko jak swoje własne .Nie potępiam cie za to ze chcesz oddac ,widocznie masz taką a nie inną sytuacje rodzinna prywatną .Nie mnie oceniac.Dla mnie wspaniala jesteś za to że zdecydowałąs w ogole urodzić a nie zabić.To że kobieta oddaje swoje dziecko to wcale nie znacy że go nie kocha, czasami to włąsnie milosc sprawia że dzieko idzie do kochającej rodziny gdzie mogą zapewnić wszystko.Ubliżającymi komentarzami się nie przejmuj ,zazwyczaj pisza ja osoby które niewiele w zyciu przeszły i nie rozumieją problemów.

Podziwiam cie za to że w ogole załozyłąs taki wątek ale już zapewne wiesz, że na szafie zrozumienia nie znajdziesz .Rób to co sama uznasz za stosowne nie że ktos tak chce.To twoje życie i twoja decyzja.Tu na szafie jest mało osob które są w stanie zrozumieć pewne sprawy np. tą twoją .



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-08-02 12:02 przez filipekkrol.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Let Me Out