Obecnie rozmawiamy o:

Ginekolog Kraków

gorący temat

Nowoczesne meble

dzisiaj o 18:26

Własna firma

dzisiaj o 18:25

Jakich perfum używacie?

dzisiaj o 17:44

CS2 Generator celownika

dzisiaj o 16:37

Pościel - polecenia

dzisiaj o 14:58

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Fetyszysta Szuka Zony

04 wrz 2017 - 22:53:21

UWAGA! Temat kieruje przede wszystkim do dojrzalych emocjonalnie Kobiet i Mezczyzn, osob z rozumem i kultura, ktorym jako ludziom, nic co ludzkie nie jest specjalnie obce. Heheszki Nastolatek i zgorszenie ulozonych Dam z klasa, najczesciej ktoras tam z kolei gimnazjalna, juz tutaj byly i wciaz mozna je sobie kontynuowac w watkach, w ktorych ochoczo wysmiewalyscie sie z chlopcow i mezczyzn, badz co badz milujacych Wasza kobiecosc. Nikomu z Was nic nie moge narzucac, w zaden sposob tego nie pragne, prosze tylko choc ten jeden raz podejsc do zagadnienia z umiarkowanym spokojem, rozwaga i proba zrozumienia zjawiska, o ktorym mowa ponizej. Dla mnie wszystkie jestescie przede wszystkim Kobietami i ludzmi, bez wzgledu *na Wasze zamilowania, nawyki oraz fetysze inne niz ten, o ktorym bedzie mowa w tym watku - rowniez chcialbym byc traktowany przez Was podobnie, tym bardziej, ze moja fascynacja dotyczy Was i w zaden sposob nie wyrzadza Wam krzywdy. Zatem Zaintresowane oraz Zainteresowanych, serdecznie zapraszam.




Witam serdecznie Panie oraz Panow; w szczegolnosci fetyszystow, ktorych zycie na tym portalu nie nalezy do najlatwiejszych. Mam na imie Robert i jestem fetyszysta. Jestem fetyszysta, poniewaz ktos kiedys gdzies, postanowil okreslac tym mianem osoby, ktore szczegolnie zainteresowane sa jakims przedmiotem, zjawiskiem, czy jak w przypadku mezczyzn odwiedzajacych to miejsce - czescia tudziez partiami ciala kobiety badz rzeczami i przedmiotami, ktore mialy z nimi stycznosc. Jestem fetyszysta, poniewaz poza oczami, ustami, piersiami czy posladkami, dostrzeglem kobiece piekno rowniez w Waszych malych, delikatnych, przyjemnych w dotyku stopach. Stopach, ktore maja niepowtarzalny i wyjatkowy ksztalt, sa nieporownywalnie ladniejsze od wielkich meskich przeszczepow i choc godzinami katujecie je w czesto niewygodnych i ciasnych butach, dla mnie i nie tylko dla mnie, wciaz pachna piekniej, niz perfumy najlepszych swiatowych marek. Osobiscie nigdy nie nazywalbym siebie fetyszysta - ja po prostu lubie kobiece stopy. Lubie na nie patrzec, dotykac ich, przytulac, calowac. I uwielbiam ich zapach - bosych, w skarpetkach, w rajstopach, wieczorem po pracy, czy o poranku. Lubie rowniez zapach lakieru na Waszych paznokciach, choc niektorych Panow to drazni. Ja uwielbiam - potrafie je rowniez wzorcowo pomalowac. Jako ze zwrocilem uwage na stopy, obiektem moich westchnien sa rowniez buty, *szczegolnie na wysokim obcasie, choc tak naprawde nie jestem juz pewien, czy to nie wlasnie szpilki, czy tez sandalki kolezanek kiedy jeszcze bylem dzieckiem, zwrocily uwage na te male paluszki i caloksztalt piekna kobiecych stop. W kazdym razie dzis bliskie mojemu sercu sa tak Wasze stopy, jak i buty, ktore na nie zakladacie i m.in. dlatego tutaj jestem, na tym portalu dla kobiet, gdzie posrod Was sa rowniez Panie, ktore bardzo dbaja o swoje stopy, pielegnuja je przez caly rok, nie zwazajac czy to zima, czy lato, poniewaz wiedza, ze sa tacy mezczyzni jak ja, ktorzy cenia je co najmniej tak jak one same. Tymczasem wchodze tu dzis i po raz kolejny widze nasmiewanie sie z chlopakow, ktorzy otwarcie i w sposob kulturalny pisza o swoim fetyszu. Po raz kolejny wszyscy fetyszysci wrzucani sa do tego samego wora, z podpisem 'Fetyszysta = Zboczeniec'. Zboczeniec, bo zainteresowal sie Twoimi stopami, czy tez Twoimi rajstopami, skarpetkami, czy uzywanymi szpilkami. Nie, nie jestesmy zboczencami. Chcemy kupowac Wasze skarpetki i buty, m.in. z powodu reakcji, z jakimi sie spotykamy. Dla wielu to jedyna szansa na kontakt z zapachem ukochanych stop. Mozemy sobie dotykac piersi, posladkow, mozemy bawic sie w milosc francuska, ale nie wolno dotknac nam stopy, chocby liznac sobie paluszka... Dlaczego? Dlaczego to dla wielu z Was takie obrzydliwe? Poniewaz nie dbacie o te stopy? Macie do nich za daleko i wstyd Wam przed tym, co mezczyzna w kontakcie z nimi odkryje? Przeciez to tylko piekne, malenkie stopki, ktore kochamy... Chcemy je adorowac, sprawiac przyjemnosc nie tylko sobie, ale i Wam. Przede wszystkim Wam, poniewaz dla mezczyzn jak my, dla fetyszystow, kontakt z Waszymi stopami, to wyraz calkowitego oddania, sposob na okazanie szacunku, milosci, tego jak wazne i cenne jestescie dla nas. Co w tym obrzydliwego, ja sie pytam? Coz zlego w tym, ze sprzedasz chlopakowi swoj bucik, czym sprawisz mu ogromna przyjemnosc, a sama nic przeciez nie stracisz, a nawet zyskasz, jesli otworzysz umysl, rowniez czerpiac z tego przyjemnosc. Czyz nie tulilas nigdy swetra Ukochanego, kiedy tesknilas? Czy nie zdarzylo Ci sie czerpac przyjemnosc z chocby krotkiego kontaktu z rzecza, przedmiotem, nalezacymi do zupelnie obcego mezczyzny? Taka nasza natura - roznimy sie, pociaga nas plec przeciwna i w ten sam sposob intryguje nas kontakt z materia nalezaca do obiektow naszych uniesien. Nie ma w tym absolutnie nic zlego. Jesli o siebie dbasz, jaka roznica, czy kontakt mam z Twoja wagina, czy stopa, jesli oboje czerpiemy z tego przyjemnosc? Czemuz to niby kontakt z Twoimi stopami mialby byc bardziej obrzydliwy od trzaskania jezykiem Twojej ambrozji, ktora zdarza Ci sie robic siusiu? Bo sie spocily? Dwa tygodnie temu i zapomnialas ich umyc? No co w tym obrzydliwego? Odpowiadam Tobie i Wam, kazdej z osobna - NIC, dla nas po calym dniu, to wciaz ogromna przyjemnosc. I to wspaniale, ze m.in. na takiej Szafie spotkac mozna Panie, ktore zechca sprzedac nam bucik, jeszcze niedawno noszony, nie jakiegos martwego sledzia po babci odkopanego w piwnicy, albo cala beczke padnietych karpii za dwiescie zlotych. Pozdrawiam w tym miejscu goraco Panie, ktore nie do konca rozumieja w czym rzecz badz tez zwyczajnie maja fetyszystow za idiotow... Nie jestesmy idiotami - jestesmy inteligentni, wyksztalceni, mamy nienaganne poczucie humoru i znamy swoja wartosc. Wasza rowniez znamy, szanujemy i dlatego gotowi jestesmy Wam czyscic buty, kiedy tylko tego zechcecie, choc nie zawsze przyznamy sie do tego kolegom tudziez Waszym przyjaciolkom. I to by bylo tymczasem na tyle. Jesli macie jakies pytania, z przyjemnoscia odpowiem, tylko je po prostu zadajcie, zanim zechcecie przyklejac mi etykietki. Zony raczej nie szukam, ale para pantofelkow od miesiecy pachnacych stopkami po kapielach w olejku herbacianym, nie pogardze. Taka zona, to bylby skarb. I gdyby jeszcze oczy miala blekitne, niebieskie, albo zielone... Umiem gotowac, odkurzam i zmywam naczynia - jakby co. No i te paznokcie maluje i buty czyszcze...


Pozdrawiam,
Robert

(zobacz zmiany)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-09-05 06:06 przez PrettyPinkToes.

zweryfikowana
Moderator
Posty: 13.992

Fetyszysta Szuka Zony

05 wrz 2017 - 00:45:23

Dzień dobry, aksamitnie napisane ... okraszone jak trzeba, ale moje buty czyści Ktoś kto się tym chwali. Pozdrawiam, niebieskooka piękność :)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-09-05 00:51 przez malmie.

Fetyszysta Szuka Zony

05 wrz 2017 - 01:24:55

Dzien dobry, niebieskooka malmie. Rozumiem i zycze wszystkiego dobrego. Moze jeszcze znajdzie sie dla mnie jakas inna para butow. ;)

Fetyszysta Szuka Zony

05 wrz 2017 - 20:00:32

o mój boże o mój boże! :D
zawsze szukałam stópkożercy :D i to jest moje osobiste określenie na tę "przypadłość" :D
że też mój mąż nigdy nie szoruje butów po sobie, a co dopiero po mnie :( eh życia ;)

Fetyszysta Szuka Zony

07 wrz 2017 - 00:24:05

Cytat
kashacz
o mój boże o mój boże! :D

Jak milo. :D Dawno nikt sie tak na moj widok nie cieszyl. Ba, w ten sposob to nawet nigdy. ;)

Czemu Wy zawsze wychodzocie za maz za tych, ktorych kochacie, a nie za tych, ktorzy spelniliby Wasze najprzyjemniejsze marzenia? A pozniej my zostajemy z tymi Paniami, dla ktorych to obrzydliwe i inne takie. :( Wezze mu podsun stopke pod nos, niech ogarnie co traci, to i buty zacznie Ci czyscic, by na wiecej zasluzyc. ;)

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Komornik a windykator