Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Dzisiaj zawoze go do kolezanki. Dal mi taki wycisk, przez caly tydzien ze cos okropnego, nie wiem czy to taka rasa ze mieszaniec, czy co ale z dnia na dzien jest coraz bardziej agresywny. Atakuje strasznie co chwile, gryzie coraz mocniej, spalam po 4h bo nie dalo rady inaczej.. Masakra jakas mam teraz mega uraz do kotow a myslalam ze je lubie..

zweryfikowana
Moderator szaf
Posty: 13.915

To nie rasa, to małe kocie dziecko i tyle. Szkoda, że go nie oswoiłaś, ale mam nadzieję, że koleżanka nie skapituluje, bo to dla zwierzaka nie jest dobra sytuacja, że tak z rąk do rak przechodzi, musi oswajać nowe zapachy itd.

Aaa, wiesz skoro on tak "dokuczał" to pewnie znaczy, że lubi to miejsce w którym teraz jest i czuje się bezpiecznie, bo nie chowa się przestraszony, a dokazuje.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-09-20 09:02 przez malmie.

Cytat
domisia1115
Dzisiaj zawoze go do kolezanki. Dal mi taki wycisk, przez caly tydzien ze cos okropnego, nie wiem czy to taka rasa ze mieszaniec, czy co ale z dnia na dzien jest coraz bardziej agresywny. Atakuje strasznie co chwile, gryzie coraz mocniej, spalam po 4h bo nie dalo rady inaczej.. Masakra jakas mam teraz mega uraz do kotow a myslalam ze je lubie..
nie no super ciekawe czy swoje dziecko oddasz jak zacznie dokazywac ? przed problemami sie nie ucieka a je rozwiazuje. zwierze to nie zabawka a zwierze idealnie pokazuje z czym sa problemy trzeba tylko usiasc i sie temu przyjrzeć. to samo dotyczy psów niezrównowazony własciel to i zwierze bedzie niezrównowazone. ciekawe czy chodz raz skorzystałaś z rady która Ci podałam, watpię. Zycie nie polega na ucieczkach i unikach w zyciu trzeba wyrobic sobie zasady i byc twardym, bo jak teraz sie tego nie nauczysz to w wieku starszym zycie sobie to odbije z nawiazka. wiec ucz sie puki jestes młoda by na starosc zyc spokojnie



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-09-20 09:18 przez agata74.

Droga Agatko to czysta demagogia. Autorka nie decydowała się na kota, tylko została na niego "skazana". Porównywanie kota do dziecka to taki "chwyt poniżej pasa" Nie chciała mieć kota i nie chce go nadal. Mozemy mieć inne zdanie ale to jej decyzja. A życie polega na dokonywaniu wyborów i na ponoszeniu ich konsekwencji, ale to nie znaczy, że jak mąż bije to należy z nim być do końca swoich tłuczonych dni....

zweryfikowana
Moderator szaf
Posty: 13.915

Przeczytałam co Agata napisała, no trudno odmówić racji. Przeczytałam co Alicja napisała i tutaj również racja. Ludzkie wybory, szlifowanie charakteru ... tak, my ludzie możemy sobie dowolnie wybierać, a ten kocina nie może tego uczynić i musi czekać, aż ktoś zdoła pomyśleć empatycznie, bez wielkich celów jak to wyszkolić bidoka, nauczyć, poskromić ot, tak zwyczajnie przygarnie i zaopiekuje się "tygrysem".

Cytat
alicja70
Droga Agatko to czysta demagogia. Autorka nie decydowała się na kota, tylko została na niego "skazana". Porównywanie kota do dziecka to taki "chwyt poniżej pasa" Nie chciała mieć kota i nie chce go nadal. Mozemy mieć inne zdanie ale to jej decyzja. A życie polega na dokonywaniu wyborów i na ponoszeniu ich konsekwencji, ale to nie znaczy, że jak mąż bije to należy z nim być do końca swoich tłuczonych dni....
Mówisz o demagogii?
A przypadkiem nie jest wielka przesadą porównywanie bicia przez męża z zabawami małego kociaka??
Tyle było w tym watku mądrzych rad, tyle jest wskazówek w internecie, jak oswoić i wychowac kociego malucha. To ten kociak jest ofiarą sytuacji, bo ktoś go do tego domu wziął i nie potrafił właściwie o niego zadbać. To ten koci maluch potrzebował pomocy ze strony mądrej (??) istoty, za jaką uważa się człowiek.
Mam nadzieję, ze osoba do której trafi teraz ten kociak, okaże się odpowiedzialnym, zrównoważonym, słowem- normalnym- człowiekiem.

Cytat
alicja70
Droga Agatko to czysta demagogia. Autorka nie decydowała się na kota, tylko została na niego "skazana". Porównywanie kota do dziecka to taki "chwyt poniżej pasa" Nie chciała mieć kota i nie chce go nadal. Mozemy mieć inne zdanie ale to jej decyzja. A życie polega na dokonywaniu wyborów i na ponoszeniu ich konsekwencji, ale to nie znaczy, że jak mąż bije to należy z nim być do końca swoich tłuczonych dni....
Ok autorka sie nie zdecydowała na kota, ale pozwoliła go ulokowac u siebie w pokoju wiec decyzje jakąs podjeła. co do porównania to uwazam ze trafne bo zarówno kot jak i dziecko nie maja tej mozliwosci decydowania o sobie i są zdani na łaskę i nie łaskę dorosłego człowieka. Poza tym czemu kot musiał byc ulokowany u włascicielki watku skoro mama jej chciała kota. To na noc wyrzuca sie kota z pokoju w którym sie spi i zamyka drzwi, jest jeszcze łazienka wiec rozwiazan jest wiele. a podstawowym rozwiazaniem jest zapoznanie sie z natura kocia przez filmiki "kot z piekła rodem" idealne filmiki instruktażowe. cała konsekwencja jaka ponisła zaozycielka watku to podkrązone oczy z niewyspania i za miast chwycic byka za rogi to co idzie po najniejszej linii oporu a pozbędę sie tego problemu i oddam kota. Przed problemami sie nie ucieka a je rozwiazuje. To porównanie z biciem przez męza jest nie trafione, bo w tym przypadku kot nie zneca sie swiadomie fizycznie i psychicznie nad załozycielka watku, to wszystko co robi to jest nauka polowania, przez zabawę.

Biedny kot, biedna autorka...;(

Oooooj nie umiem tego sobie wyobrazić a może nie chcę. Bo ja to kocham zwierzaki i jak ktoś do mnie przychodzi i sie lęka bo kot koło niego przechodzi to aż mnie zalewa.... Kiedyś przygarnęliśmy do domu kotkę i zaszła w ciążę i urodziła 6 kociaków i tyle maleństw biegało po domu :) najpiękniejsze chwile w naszym życiu..:) Teraz mam 1 kotka i pieska i jestesm w pełni zadowolona nawet moj roczny syn uwielbia już koty i psy przytyla się itp. :) Jestem za tym zeby od malego przyzwyczajać do zwierząt.. bo jak widac jak male dziecko krzyczy na widok szczeniaka czy kociaka to jest to meeega dziwne.. No i to tylko moje zdanie, wielkiej kociary :D ale może i jest jakis lęk przed kotami jak np ja mam przed pająkami. wtedy sie cała trzęsę... Mam nadzieje ze sie przekonasz i pokochasz te kochane istotki tak jak ja :)

Cytat
minona
Oooooj nie umiem tego sobie wyobrazić a może nie chcę. Bo ja to kocham zwierzaki i jak ktoś do mnie przychodzi i sie lęka bo kot koło niego przechodzi to aż mnie zalewa.... Kiedyś przygarnęliśmy do domu kotkę i zaszła w ciążę i urodziła 6 kociaków i tyle maleństw biegało po domu :) najpiękniejsze chwile w naszym życiu..:) Teraz mam 1 kotka i pieska i jestesm w pełni zadowolona nawet moj roczny syn uwielbia już koty i psy przytyla się itp. :) Jestem za tym zeby od malego przyzwyczajać do zwierząt.. bo jak widac jak male dziecko krzyczy na widok szczeniaka czy kociaka to jest to meeega dziwne.. No i to tylko moje zdanie, wielkiej kociary :D ale może i jest jakis lęk przed kotami jak np ja mam przed pająkami. wtedy sie cała trzęsę... Mam nadzieje ze sie przekonasz i pokochasz te kochane istotki tak jak ja :)
Też uważam, ze dom bez kota (kotów) albo innych sympatycznych zwierzaków to dom smutny. One wnoszą tyle radości i miłości :))) Natomiast nie moge zrozumiec posiadaczy węży. Kontakt niewielki, do tego jeszcze karmienie żywymi zwierzątkami. Ja bym bardziej chciała bronić ten "pokarm" węży a na pewno nie patrzec na mordowanie. Rozumiem, ze w przyrodzie tak musi być, ale by dobrowolnie brać mordercę do domu i patrzeć, jak poluje na przerazone myszy, szczury czy inne zwierzaki??? ;( Tysiąc razy lepiej zaopiekowac się jakimś "futrzakiem" i zdobyc jego kochajace serduszkolove

Pozdrawiam cieplutko wszystkich miłośników kotów psów i koni oraz innych sympatycznych zwierzaków :*

Do zwierząt trzeba mieć duuuuże serducho...serce

Jak można bac się małego kotka? Może warto, żebyś zastanowiła się co jest przyczyną lęku (czego się w nim boisz np.) i spróbowała z tym walczyć?

Jak się miewa kociak w nowym domu? Polubiła go nowa właścicielka?

Nic nie wiadomo??
??

Nie dowiedziałaś się od kolezanki, jak się kotek adaptuje u niej?

A może to tajemnica? (skoro od 3 dni nie chcesz odpowiedzieć)?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-09-30 17:06 przez aster.

zweryfikowana
Moderator szaf
Posty: 13.915

Jak się przestać bać swojego kota !?

13 paź 2016 - 21:05:27

Co u tygrysa ?? "Straszy" jeszcze ?

Jak się przestać bać swojego kota !?

13 paź 2016 - 21:50:57

Odwiedzam go oczywiscie. Ma sie dobrze, przynajmmniej ma cale mieszkanie udostepnione plus zabawa z dzieciaczkami. Co do jego "straszności" to jednak agresywny jest, koledze cala reke do krwi pazurami wydrapal, szaleje tak ze juz byl wszedzie. Minelo ponad 2 tyg a on mega urósł.

ps. dopieor odpisuje, gdyz dopiero przeczytalam.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Hotel dla psów