Czy zrywacie nitki które wystają w ubraniach i dodatkach?

Bo ja tak nie lubie tego i od dziś przestaje tak robić!

(zobacz zmiany)



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-07-16 22:25 przez StormTheSorrow69.

zweryfikowana
Posty: 2.090
Ostrzeżenia: 2/5

Takie nitki często wystają zarówno z ubrań nowych,jak noszonych.
Osobiście unikam odrywania czy wycinania,bo może się zwyczajnie spruć.
Wolę pokombinować i przeciągnąć szydełkiem na drugą stronę.
Chyba,że widzę,że ewidentnie mogę wyciąć,to tak.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-07-17 00:08 przez czarownicaao.

zweryfikowana
Moderator
Posty: 4.321

Od pewnego czasu przestałam je obcinać gdzieś tam sobie zwisają a to bardziej z lenistwa :P

zweryfikowana
Posty: 3.091
Ostrzeżenia: 1/5

ja mam fijoła na punkcie tego co kupuję.
Zwracam uwagę na jakość szycia, nie cierpię żadnych wystających i odstajacych nitek .

zweryfikowana
Moderator
Posty: 13.196
Ostrzeżenia: 1/5

Nie cierpię tych nitek ... coraz gorsze to szycie, jak wchodzę do niektórych sklepów to nawet mi się nie chce oglądać jak takie wiszą, uszyte na odwal się. Nie dość, że materiał rozłazi się już na wieszakach to jeszcze "wydziergane" to mizernie.

Raczej mi nie przeszkadzają no chyba że jakies mega długaśne sie snują no to wiadomo że to paskudnie wygląda wiec ucinam.

Jakość ma znaczenie. Tymczasem w erze niepohamowanej popularności sieciówek ;(
Wystające nitki to zmora ciuchów „siecówkowych”. Zwykle bagatelizujesz sprawę. Myślisz, „oj tam, nitkę się urwie, a ciuch jest przecież świetny”. Niestety wystające nitki źle świadczą o trwałości tego, co kupujesz. Nie wiadomo, czy wkrótce coś nie rozpruje się w innym miejscu. Poza tym taki „wybrakowany” produkt z pewnością będzie źle leżał na ciele. Zwróć też uwagę na zagniecenia. Często na wieszakach sklepowych da się zauważyć ubrania, którym ewidentnie przydałaby się interwencja żelazka. Myślisz: wyprasuję i będzie git. Błąd! Skoro dany ciuch zdążył się wymiętolić od samego wiszenia na wieszaku i przymierzania przez innych, w przyszłości też sprawi ci wiele kłopotów i wciąż będzie wyglądał jak wyciągnięty prosto z pralki ustawionej na wysokie obroty.

ale jaki nitki? Chodzi o to ze gdzies odstaje nitka po prostu tak? Kompletnie nie zauważam takich rzeczy. A jak juz gdzies zauwaze to odcinam i tyle.
W czym problem? Nie pamietam nawet kiedy ostatnio zdarzyl mi sie jakis ciuch nitka

zweryfikowana
Moderator
Posty: 13.196
Ostrzeżenia: 1/5

Cytat
highhope
ale jaki nitki? Chodzi o to ze gdzies odstaje nitka po prostu tak? Kompletnie nie zauważam takich rzeczy. A jak juz gdzies zauwaze to odcinam i tyle.
W czym problem? Nie pamietam nawet kiedy ostatnio zdarzyl mi sie jakis ciuch nitka
Tak, właśnie o to chodzi, że wystają tak bezwolnie, a jak szwy się niekiedy naciągnie na wieszaku to wszystko się rozłazi. Przy guzikach to samo, strach coś zmierzyć, bo może odpaść. Problem taki, że wypadałoby jakoś tak poszyć, by to chociaż imitowało solidność zwłaszcza, że ceny nieproporcjonalne do szycia. No, ale mamy takie czasy, że bluzka powinna być do pierwszego prania, a gacie najwyżej do drugiego. Mam wrażenie, że już niedługo pobranie bluzki do przymierzalni zakończy się jej całkowitym rozpadem i za to trza będzie płacić. osobiście mam wrażenie, że większość ciuchów to jakieś odpady, które mają udawać coś co ma nazywać się np. bluzką.

to prawda... nie bede tu wymieniac nazw sklepow, ale w wielu jakosc ubran jest bardzo marna...
na nitki kompletnie nie zwracam uwagi, ale na to ze po paru praniach sie cos rozciaga.
Taka bluzka z sieciowki, w hurtowni kosztuje z 20 zl, a w sklepie w galerii 79zl...

Mnie też to wkurza.
Kupiłam około miesiąc temu w galerii koszulę za 80 zł i drugą w dyskoncie odzieżowym za 30 zł.
Koszula z galerii po kilku praniach zrobiła się jak szmata, do tego wiecznie guziki gubię. Materiał ewidentnie nie wytrzyma jeszcze kilku prań choć piorę w niższej temperaturze niż na metce.
Koszula z dyskonta rewelacyjna, żadnych śladów prania i dużo lepiej mi się niej chodzi.
Płacimy za firmę, nie za jakość.

niezweryfikowana
Posty: 109
Ostrzeżenia: 3/5

Ja nie wyrywam, bo zaraz więcej będzie do zaszywania ;)

Nitki... zmora odzieży szytej na ilość a nie na jakość. Czyli ukłony w stronę sieciówek. Obcinam, ale kupując ciuszek zwracam na nie uwagę, bo to świadczy o jakości materiału i wykonania.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Stroje kąpielowe H&M - co myślicie, opinie