Obecnie rozmawiamy o:

Co myslicie

gorący temat

Kosmetyki Faberlic

dzisiaj o 9:30

Szkoły policealne-opinie

wczoraj o 15:31

Kosmetyczka w Warszawie

przedwczoraj o 21:26

Poszukuję buty ze zdjęcia r. 38

przedwczoraj o 19:44

Na zmniejszenie apetytu ?

przedwczoraj o 14:37

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

BULIMIA!!! POMOCY!!!

07 gru 2015 - 15:36:17

Zacznę od początku moją historię.Mam 26lat. A zaczęła się ona że tak powiem zupełnie z niczego.Nigdy nie miałam problemów z jedzeniem a słodycze pochłaniałam w wielkich ilościach ale przy tym dużo się ruszałam.Gdy poznałam mojego ówczesnego chłopaka z którym jestem ponad 5 lat on nie odmawiał mi właśnie słodyczy,czy chińskiego czy innego niezdrowego jedzenia. I tak się stało że przytyłam do wagi 70kg przy wzroście 165cm. Trochę mi to przeszkadzało ale jakoś zbytnio się tym nie przejmowałam bo chłopak mi NIE wypominał takich rzeczy typu"może wziełabyś się za siebie" Wręcz przeciwnie kochał mnie taką jaką byłam wtedy.Ale pewnego dnia zapisałam się na fitness.Nie widziałam jakoś znaczącej zmiany i spadku wagi ciała.Wszystko się zmieniło po wypadku samochodowym mojej mamy dwa bądź trzy lata temu.Zaczęłam unikać jedzenia albo jeść bardzo mało a do tego ćwiczyłam.Życie jakoś wtedy chyba straciło dla mnie sens.Powiedziałam sobie a raz zwymiotuję co mi szkodzi.A teraz? Mam istny koszmar w głowie.Nie mogę sobie z niczym poradzić. Ciągle chodzę smutna i przygnębiona.Nic nie jem praktycznie w ciągu dnia a jak już coś zjem to idę to zwymiotować.Mówię sobie że już nie będę że przestanę ale następnego dnia jest tak samo.Chłopakowi nic nie powiedziałam.Boję się że mnie odtrąci. Pomożcie!!!

BULIMIA!!! POMOCY!!!

07 gru 2015 - 15:53:37

Najważniejsze, że zdajesz sobie sprawę, że coś się dzieje i chociażby tu szukasz pomocy. Czy ktoś wie o Twoim problemie? Masz możliwość zwierzenia się przyjaciółce albo siostrze, że wtedy byłoby Ci łatwiej. Pomogły by Ci w walce z tą chorobą i były razem z Tobą podczas wizyt u lekarza. Jedno jest pewne. Musisz podjąć dalsze kroki, aby z tego wyjść z tej choroby.
Wydaje mi się, że wizyta u psychologa, szczera rozmowa ze specjalistą pomogłaby. Musisz poradzić sobie z wypadkiem,który był i jego konsekwencjami, a potem zrozumieć, że bulimia Ci nie pomaga, a jedynie dokłada problemy.

BULIMIA!!! POMOCY!!!

07 gru 2015 - 17:53:30

Wie o moim problemie jedna dobra koleżanka.Doradziła mi pójście do psychologa lub psychiatry ale nie sądzę żeby miała czas ze mną jeździć.Siostry nie mam.Wiem że mam problem.Chciałabym nieraz to wszystko wykrzyczeć w świat powiedzieć wszystkim ale tak bardzo boję się odrzucenia.Mam naprawdę bardzo niską samoocenę.Wiem że mój ukochany mnie kocha i chce być ze mną ale nie wiem jakby zaareagował jakbym powiedziała mu coś takiego.Nienawidzę jak pilnuję mnie z jedzeniem.

BULIMIA!!! POMOCY!!!

07 gru 2015 - 18:08:40

skoro jest taka sytuacja a nie masz mamy, a może z ojcem porozmawiaj?
albo z chłopakiem , pokochał ciebie jaką jesteś chudą grubą obojętnie.
Nie można zamykać tej historii bo możesz dopiero wpaść w duzy problem a skończy się leczeniem na odziale w psychiatryku.
Nie radziłabym ci psychologa bo on i tak w niczym nie pomoże , da ci leki i po co sie truć.
Proponuję szczerą rozmowę z chłopakiem i proponuję ci abyś zaczęła żyć robiąc to co lubisz najbardziej ,czyli oddać się swojej pasji.

BULIMIA!!! POMOCY!!!

07 gru 2015 - 18:56:02

Mama przeżyła wypadek.Ale ja jakos nie umiem sobie z tym poradzic.Wogole miałam nie wesołe dziecinstwo. Nie bede sie wgłebiac.Z ojcem nie mam kontaktu od roku.Musze znalesc sobie jakies zajecie.

BULIMIA!!! POMOCY!!!

07 gru 2015 - 19:19:22

no przepraszam, porozmwawiaj ze swoim chłopakiem tak będzie lepiej, i naprawdę nie wstydz się o tym z nim mówić.

BULIMIA!!! POMOCY!!!

08 gru 2015 - 10:17:48

To jest choroba psychiki sama sobie z tym nie poradzisz.

Choroba psychiki.Nie kontrolujesz swojego zycia ,nie radzisz sobie ze swoimi problemami.to co robisz z jedzeniem ,że nie jesz ,a później zwymiotujesz sprawia ci złudne wrażenie że kontrolujesz swoje zycie .bo przecież ja decyduje kiedy i czy w ogole jem.Udaje ci sie nie jesc wiec myślisz że masz wszystko pod kontrola .A to nieprawda .Żródłem twoich problemów nie jest sama waga czy jedzenie tylko problemy które miałąs już dużo wcześniej.Z tego co piszesz zaczęło się już w dzieciństwie .Masz zaniżone poczucie własnej wartości .Sama nie proadzisz sobie a nie leczona twoja choroba prowadzi do ŚMIERCI.

Udaje ci się nie jeść a wiec myślisz że kontrolujesz siebie a gdy wieczorem zjesz masz wyrzuty sumienuia że przestałąs panować nad sobą i wymiotujesz pozbywasz się żródła twojego myslenia.

Spada ci waga i cieszysz się że jesteś chudsza, że panujesz nad sobą każdy kilogram w góre sprawia że znowu masz poczucie, że znowu nie masz kontroli nas sobą.I tak w kółko.Kochana idz się lecz bo to jest smiertelna choroba ,zniszczysz swoje ciało zniszczysz zęby itd.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2015-12-08 11:11 przez filipekkrol.

BULIMIA!!! POMOCY!!!

08 gru 2015 - 11:53:10

Bulimia czy anoreksja jest jak alkoholizm i narkomania- zostaje z Tobą na całe życie i nie poradzisz z nimi sobie sama...

Przeszłam przez bulimię i anoreksję więc wiem co mówię i tak jak w Twoim przypadku było to spowodowane traumatycznym przeżyciem, dlatego jeśli chcesz sobie pomóc MUSISZ iść do specjalisty, nie psychologa, nie psychiatry... ale terapeuty specjalizującego się w problemach z odżywianiem na tle psychicznym.

Nie oszukuj się że dasz sobie z tym radę sama- nie dasz.

3mam za Ciebie kciuki

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Jedzenie marchewki a piękna cera