Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Skomentuj
<-- 1 2 ... 4 5 6 7 8 9 -->

ja też mam podobny problem, antykoncepcję- tabletki stosuje już 5lat, wcześniej było ok ale po urodzeniu dziecka tez straciłam ochotę na seks, być może spowodowane zmęczeniem stresem itd, napewno nie wina złego partnera... może tez pomyśle :)

witam, wybrałam pół opakowania i nic :( jak się nie chciało tak sie nie chce. Może na inne kobierty podziała.

to nie wina kochanka, bo ja mam podobnie, kiedys ( zanim zaczelam brac anty ) robilam awantury, ze ja chce 4 razy na dzien, a teraz po 3 latach brania tabletek, to jest ciezko, bo serio libido mi zaniklo, a moj facet podoba mi sie i z wygladu i z 'zagrywek' .

A ja uważam że trzeba samemu spróbować i zobaczyć jak to działa.Ja stosowałam asequrelle i nie czułam aby libido wzrosło z kolei u innych pomogło.zamierzam kupić erotic może akurat pomoże.pozdrawiam i życzę wszystkim kobitkom z tym samym problemem co ja powodzenia :-}

Cześć,zmagam sie z brakiem libido od jakiegos czasu,a dokładnie od 3 miesiecy.tabletki zaczęłam brać 4 lata temu,w momencie kiedy odstawiłam córke od piersi,wówczas jeszcze trwalam w związku z ojcem mojej córki,obecnie,zyje z facetem od 9 miesiecy,ktoś zupełnie inny,i przez cały ten czas bire tabletki.najpierw brałam cilest,3 miesiace temu zaszła zmiana na artizie i wtedy zaczeły sie problemy,teraz zaczęlam pierwsze opakowanie microgynomu 21 i nadal brak ochoty na seks,a przynajmniej tak jak to bylo nim zaczełam brać tabsy.może nadmienię,że mój obecny facet z którym jestem od 9 miesięcy,nie ufa wogóle tabletkom,i zyje w przekonaniu,że one nie ochronią mnie przed ciążą,mieszkamy razem,wie że stosuje anty a mimo to panicznie boi się skonczyć we mnie i ilekroć sie kochamy,to w momencie kiedy jemu zbliża sie konieć wyskakuje migiem,może to ma jakiś wplyw na moją ochotę,od jakiegos czasu staram się mu wytłumaczyć,że mam dość takiego seksu,ale on nadal swoje,a co za tym idzie to chyba ma jakis wpływ na moją psychike...:za kazdym razem jak sie kochamy to zastanawiam się,że może teraz bedzie inaczej,normalnie...tak po ludzku,ale skądze,każda rozmowa na ten temat kończy się awanturą,bo ja się szprycuje,zanikło mi libido,a on jest zadowolony-raz że zaspokojony a dwa że szczęśliwy bo skończył po za mną...i spokojniejszy,a ja co?cudem jest jesli dojde szybciej niż on,a tak?przeważa fakt że on kończy nim ja zdąże....chyba musze spróbowac tych tabletek,bo jak tak dalej pójdzie to nie wiem jak to bedzie...:(

Hej dziewczyny:)Mam ten sam problem.Mam 29 lat,od 3 lat jestem mężatką i mam synka 2 latka.Wszystko było ok aż do porodu.Od tego momentu nie mam ochoty na sex.Oczywiście bywają momenty że to ja ciągne męża do sypialni[najczęściej robi wtedy żdziwioną mine]ale to są sporadyczne chwile.Często bywa tak że w ciągu dnia dużo o nim myśle i nakręcam się lecz przychodzi wieczór i wszystko mi mija.Nie biore żadnych tabletek,Mój ślubny to fantastyczny facet,który zawsze potrafił rozpalić mnie do białego więc CO JEST NIE TAK?

niezweryfikowana
Posty: 572
Ostrzeżenia: 6/5

Tego akurat nie znam, ale wiem z wlasnego doświadczenia jakie rewelacyjne efekty daje przyjmowanie suplementu Eelevation Plus. Moje libido znacznie się zmniejszyło po antykoncepcji, ale teraz znacznie wzrasta, a mój mąż jest szczęśliwy ;)

Zamiast szprycować się tabletkami trzeba sie wyciszyć i zacząć myśleć o mężu/facecie , jako o obiekcie seksualnym, a nie tylko o jego funkcjach codziennych.

Mi pomaga to , że widzimy się tylko w weekendy. tzn pomaga , ja w ogóle nie widzę utraty libido , bo za pewne jestem na to za młoda. W wieku od 20 do 30 lat powinnyśmy mieć największą ochotę ! Później trzeba będzie się martiwć.

Też miałam problem z brakiem chęci na seks ale...
nie zamierzam latać do apteki za każdym razem jak producenci wymyślą piękną bajeczkę , kupisz ich produkt i nagle wszystkie problemy znikną ...
Reklama ma mieszać ludziom w głowach a produkty tego typu mają czyścić nasze portfele a działanie często jest znikome !


Tak więc : jeśli chodzi o mnie to wzrost libido nastąpił wtedy jak zaczęłam sama się zastanawiać czemu tak jest. Czy może czegoś mi brakuje podczas seksu ? Jak naprawdę chciałabym , aby wyglądała gra wstępna i...
Doszłam do wniosku że sama sobie z tym poradzę :)
Porozmawiałam z chłopakiem, razem zmieniliśmy kilka rzeczy jeśli chodzi o atmosferę przed i w czasie seksu i wszystko przeszło na właściwy tor :)

witam,
rozumiem wasz bol dziewczyny sama mialam taki problem, w zasadzie mam do tej pory bralam stimea'e i bylo rewelacyjnie dla mnie bo wkoncu mialam ochote na sex i rzucalam sie na partnera jak dzika bestia, ale jest tez druga strona bo stimea poprowia ukrwienie szyjki macicy i pochwy co powoduje ogromne doznania dla partnera moj to az wariowal ... ;D rezultaty bylo widac po 2tygodniach brania tabletek, poza tym kosztuja ok 30zl i sa na 30dni. ponoc nie dzialaja na wszystkie panie.musialam przestac brac przez zapalenie pecherza i lekarz zdecydowanie kazal odstawic, poniewaz przy tego rodzaju tabletkach jestesmy bardziej podatne ale pozwolil brac nadal po skonczeniu kuracji, kazal jedynie bardziej sie ubierac zwlaszcza ze na dworze za cieplo to nie jest. pomijajac ochote na sex co oczywiscie jest glownym i jedynym powodem brania tych tabletek, zauwazylam ze poprawia mi sie humor, tryskam energia i mam wrecz niespozyte sily, a nawet na drodze zawodowej bylo mi lepiej, poniewaz jakby to ujac, zrzucilam ciezar bo myslalam ze tylko ja mam taki problem ze "chce ale mi sie nie chce" sexu, i ze swoja porazke lozkowa mam wypisana na czole... glupie wiem ale psychicznie mnie to wykanczalo, rady jakie udzielal mi ginekolog zanim wpadlam na reklame tabsow byly nie do przyjecia, zmiana partnera wyrokowal, beznadzieja, bo jak ja mialabym zmienic mojego misia? i na kogo? a jak z nastepnym bylo by tak samo? mysle ze problem z libido jest spowodowany szybkim trybem zycia i kobiecy organizm sie gubi przynajmniej moj;p jesli wam nie pomoze stimea szukajcie dalej nie warto zniechecac sie po pierwszej kuracji, same poczujecie sie szczesliwsze ze robicie wkoncu same cos ze swoimi dolegliwosciami bo czekanie az samo przejdzie to idiotyzm ;)

Cześć, dziewczyny. Potrzebuję pomocy i widzę, że wszystkie mamy ten sam problem... Schemat jest ten sam- tabletki anty, asequrella, jak nie podziałało, odstwienie jednego i drugiego. Chwilowa poprawa. Od dwóch miesięcy nie biorę tabletek anty (najpierw brałam YAZ, a potem Madinete) i nic się nie zmieniło. Czuję że zawodzę mojego partnera, ale także miewam myśli, że może lepiej go zmienić...do tego doprowadził mnie brak libido. To bolesne, bo chciałam, żeby był moim pierwszym i ostatnim, i nie chciałabym zmieniać tego pięknego marzenia z powodu braku libido. Jesteśmy narzeczeństwem, wolałabym iśc do ślubu do poczuciem, że jeszcze JAKIKOLWIEK dobry seks mnie w życiu spotka.

Może masz jakies problemy hormonalne-u mnie wykryto chorobe Hashimoto-zapalenie tarczycy-popadlam w depresję i musialam brac leki -i odtąd spadł mi poziom libido-kiedyś to mogłam kochac się dzień i noc ,non stop a teraz.... seks dla mnie mógłby nie istniec czyli coś jest nie tak. Z chęcią się dowiem od kogoś kto bierze te leki czy działają i czy nie ma jakiś skutków ubocznych

Stimea działa. Biorę 6 dni i odczuwam poprawę. Ale to bez znaczenia, gdy mój partner okazał się idiotą : )

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Miałyście tak?;/