Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Skomentuj
<-- 1 2 3 ... 7 8 9 -->

Jeśli macie problemy z libido przez tabletki anty to proponuję zmienić, ja brałam 3 rodzaje i nie miałam takiego problemu,więc albo jestem jakaś wyjątkowo odporna albo Wy źle trafiłyście :P

Cytat
majek_majek
Już naprawdę tak kipesko jest, że musisz wspomagać się suplementem? Po co? Co jest w składzie? Może zmień kochanka.

A BRAŁAŚ KIEDYŚ ANTYKONCEPCJĘ? cokolwiek, tabletki, krążki, plastry, zastrzyki? jeśli nie, to wyjdź stąd po prostu, bo Twoje komentarze są głupie.
ja brałam YAZ przez 1,5roku. minęły dwa miesiące i nie potrzebowałam tych tabletek, bo do łóżka musiałby mnie ktoś zaciągnąć chyba siłą. TRAGEDIA JAKAŚ! zero jakiejkolwiek ochoty, przez braniem tabsów nie miałam problemu nawet robiąc to 2-3razy dziennie, miałam ogromną ochotę. Teraz biorę microgynon, też szału nie ma.. myślałam o asequrelli, brała któraś? też jutro pójdę do apteki zapytać o ten nowe preparat :)



POPIERAM! Biorę OC35 od ponad roku i po 2 miesiącach brania zxnikneła ochota na seks! Mama nadzieje że Stimea pomoże

WITAM SERDECZNIE JA MUSZE WYPRÓBOWAĆ MOŻE COŚ SIĘ ZMIENI W SYPIALNI BO NIE BIORĄC ŻADNYCH HORMONÓW A NIE MA OCHOTY NA SEX ALE MYŚLĘ ŻE WPŁYW MOŻE TEŻ MIEĆ TO ŻE MA HASHIMOTO NIEDOCZYNNOŚĆ TARCZYCY I Z UPŁYWEM LATEK MOŻE TO MIEĆ JAKIŚ WPŁYW NA TO ŻE NIE MAM OCHOTY NA PIESZCZOTY.MUSZĘ WYPRÓBOWAĆ JAK COŚ TO NAPISZE.PA PATY

jestem mamuśką z prawie 15 letnim stażem i po trzydziestce straciłam ochotę na seks, zostało mi to do dziś , szukaliśmy z mężem rozwiązania raczej w postaci uromaicenia czyli zarzucenia rutyny w łóżku ale to raczej nie zadziałało, nie biorę pigułek od lat więc to napewno nie ich wina,
apropo tych tabletek o których tu piszecie, ciekawe czy to aby nie autosugestia że zadziałały?

Ja bym prosiła jakieś info na priv jeśli znajdzie się taka która brała takie tabsy:)

Cytat
ecri16
Jeśli macie problemy z libido przez tabletki anty to proponuję zmienić, ja brałam 3 rodzaje i nie miałam takiego problemu,więc albo jestem jakaś wyjątkowo odporna albo Wy źle trafiłyście :P

właśnie to samo chciałam napisać, jeśli po tabletkach anty nie macie ochoty na seks to znaczy że są źle dobrane, ja łykałam 2 rodzaje i po każdym miałam zwiększone libido, i mój gin od razu mi powiedział że jeśli zmniejszy mi się libido itp to od razu mam do niego przyjść żeby zmienić tabletki.

Witam
szczerze mówiąc to zaprzestałam antykoncepcji z powodu obniżającego się libido myślałam że wszystko wróci do normy ale wieloletnie zażywanie odbiło się niesamowicie przypuszczam że mam zachwianą gospodarkę hormonalną i stąd problemy z libido i to nie małe. Asequrelle też brałam i szczerze pieniądze wyrzucane w błoto nic nie pomaga odradzam wszystkim które myślą o zakupieniu jej.Nie wiem sama co robić partner już się niecierpliwi a moja bezradność mnie dobija mam 25lat nie przekwitam!! Bardzo chciałabym móc się kochać ale nie chce tabsów typu viagra które działają tylko po zażyciu przez jakąś godzinę. Chciała bym coś co pomoże mi unormować całe to libido czy jak to nazwać coś co poprostu wspomoże i poprawi jakość życia...Sama zobaczyłam wczoraj reklamę leku stimea i odrazu taki promyk nadziei może to właśnie to!
Obym znowu się nie zawiodła zamierzam się po to wybrać dziś do apteki. trzymajcie kciuki :) ja za was będę też trzymać!!
Droga ZOFIJA1976 przeczytaj najpierw ulotkę stimea z tego co mi wiadomo to jeżeli masz problemy z tarczycą to nie możesz zażywać tego leku. Ale sprawdż to sobie zanim kupisz.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-07-19 13:42 przez agagaga1910.

HM... biorę tabletki anty od 20 lat i miałam ich różne rodzaje (w tym plastry i zastrzyki też). Każde zmniejszają libido, a jeśli lekarz twierdzi innaczej to trzeba go zmienić :(
Problem jest w tym, że na każdy organizm działają tabletki innaczej i to w różnym wieku. Te same tabletki nie zmniejszą nam libido jak jestesmy w kwiecie rozwoju, a innaczej zadziałają gdy zbliżamy się do przekwitania... do tego stres, brak snu, zmęczenie itd.... powodów jest mnóstwo.
Ja na męża narzekać nie mogę :), a po sobie sama widzę, że mam problemy ze słabym libido... szukałam porad u kilku ginekologów i każdy mówi to samo: mozna zmieniac tabletki, próbować, szukać, ale to wina hormonów i koniec kropka (ktoś tu już o tym pisał).
Nie mogłam znaleźć w aptece tej Stimei, a trzeba popatrzeć dobrze na skład... acekurella to mit (tak mówili mi lekarze)

Nie wiem koleżanki, co nam pozostaje :)) może jakieś zioła - afrodyzjaki???

pozdrawiam cieplutko i czekam na wasze rezultatyz nowym preparatem :)
Aga



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-07-19 15:55 przez Agabi.

Witam!
Jestem tu nowa, a zajrzałam w poszukiwaniu pomocy na małe libido.
Mam 35 lat, od 8 lat jestem mężatką, mamy czteroletniego synka. Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, wzajemnie się kochamy i szanujemy, ale od pewnego czasu w ogóle nie mam ochoty na seks... kocham męża bardzo, lubię jak mnie przytula, masuje, ale kiedy próbuje się do mnie zbliżyć, wymyślam tysiące powodów aby się nie kochać... Dodam, że nie stosujemy żadnej antykoncepcji, gdyż nie możemy mieć dzieci (synka adoptowaliśmy), więc nie potrzebujemy antykoncepcji.
Też zastanawiałam się nad zakupem tych reklamowanych tabletek, bo mnie samą męczy fakt, że nie mam ochoty na zbliżenia z mężem... Kiedyś to było nie do pomyślenia, potrafiliśmy się kochać kilka razy dziennie i jeszcze nam mało było ;) a teraz totalnie odwrotnie... W poszukiwaniu przyczyny, która tak nagle obniżyła moje libido przekopałam internet i doszłam do wniosku, że to może być niedobór cynku w diecie, a dodatkowo stres (ostatnio miałam kilka stresowych sytuacji).
Znalazłam stronę na temat niedoboru cynku w organizmie i muszę przyznać, że to chyba to:
http://www.mineraly.biz/cynk.htm
zakupiłam w aptece cynk organiczny i mam nadzieję, że zadziała i znów będę miała ochotę na seks i będę potrafiła czerpać z tego przyjemność :)

Wzięłam dopiero 2 tabletki i nic się nie dzieje.Poczekam, może muszę zjeść jeszcze kilka? ( bierze się po 1 dziennie). Jak coś zacznie działać to wam napiszę. :(

Witajcie dziewczyny, przeczytałam ten post i aż się zarejestrowałam, żeby móc porozmawiać:)
Powiem wam, że aż miło dowiedzieć się, że nie tylko ja nie mam ochoty na sex. Myślałam już że ze mną coś nie tak, ale widzę, że nie tylko ze mną:)
Ja zamówiłam w mojej aptece stimea ale nie ma na hurtowni i czekam. Powiedzcie mijedną rzecz, czy u was chodzi tylko o brak ochoty czy jak juz zaczniecie to coś się dzieje?
Ja to już załamana jestem, no w zasadzie nie czuje nic, mój mąż się gimnastykuje na maxa a ja myślę "kiedy on w końcu skończy". Nawet pojęcia nie macie jak mi się marzy, poczuć to co się czyta w gazetach, jakieś napięcie, pożądanie... Ja czasami poczuję jakoś tak jakby mała fala dośc przyjemna ale to trwa 10sekund i nic przed i nic po. Czy to jest ta wielka przyjemność?

maszka40 - mam podobnie jak Ty! Mąż się gimnastykuje, próbuje mnie rozgrzać, a ja myślę "niech już skończy i wrócę do czytania książki" ;) może to śmieszne jest, ale w rzeczywistości ogarnia mnie czarna rozpacz! Jeszcze kilka miesięcy temu sama inicjowałam zbliżenia, a teraz totalnie nic, zero, nul!
Chociaż ostatnio, jak wypiliśmy po kilka lampek wina, to było miło, ale tylko miło, nie to co kiedyś... Jednak dawniej nie potrzebowałam alkoholu żeby mieć ochotę na seks, a teraz bez tego ani rusz, no masakra :(((
Okropnie mnie to męczy, kocham męża, wiem, że on ma ochotę i wiem, że facet jak to facet ma swoje potrzeby, ale ja nigdy nie musiałam się do tego zmuszać, a teraz to jest porażka :(

Ja zwykle nie mam ochoty na zbliżenia.Raz na miesiąc lub dwa udaje mam się zbliżyć, ale muszę mieć minimalną ochotę.Czasami mam orgazm, ale marzę o tym co było kiedyś, poczuć te dreszcze całego ciała.Ale jeszcze bym darowała sobie te wybitne emocje.Chciała bym kochać się z mężem co drugi dzień i to z ochotą.Przez ostatnie lata zmuszałam się , bywało że błagałam aby już kończył, czułam wstręt do seksu.To okropne uczucie.Dziś nie mam w ogóle ochoty, nic mnie nie kręci...Ale tak nie da się żyć,przecież mąż jest po 40-tce , zdrowy facet potrzebuje seksu.Kocham męża , ale nie chcę już się zmuszać, to poniżające.Chwilami zazdroszczę seksocholiczkom,je tak skręca z ochoty , że nie mogą wytrzymać i idą z każdym facetem po to tylko aby było im super.Moje skromne marzenie , to aby "zajechać" męża , aby to on prosił , abym dała już mu spokój.Czy to możliwe? Od lat próbuję różnych sposobów, afrodyzjaki, leki, psycholodzy, seksuolodzy...Nie wiem co jeszcze mogę zrobić i gdzie się udać.Nie ważne są dla mnie koszta, tylko aby był efekt z dużym skutkiem. Może któraś z was ma jakąś radę? Rozpada mi się małżeństwo po 20-tu latach, nie chcę tego. Proszę, pomóżcie. :)

Przeczytałam o tym cynku może to dziala Sama spróbuje :)

Moj ginegolog powiedzial,ze te wszystki tabletki na libido to pic na wode,zdzieranie kasy tylko

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

WASZE skutki uboczne po anty