Obecnie rozmawiamy o:

urlop

wczoraj o 18:17

Nietypowa uroda

wczoraj o 15:10

Meble

wczoraj o 13:22

Klimatyzacja w bloku

wczoraj o 11:13

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Plastry Evra... nie wiem co o nich mysleć. Od dwóch miesięcy miałam bardzo silne bóle w dole brzucha, lekarze nie potrafili powiedzieć czy to jajniki czy jelito nadwrażliwe. Przy okazji na usg wykryli mi cysty, które miałam już wcześniej kilka razy i nigdy nie dawały mi żadnych dolegliwości bólowych i same spokojnie się wchłaniały i kilka pęcherzyków na drugim jajniku, ale pęcherzyki jak dla nie to coś normalnego.
Teraz na usg miałam dwie cysty na prawym jajniku, lekarz stwierdził, że też pewnie by się same wchłonęły ale przepisał mi Evre żeby nie tworzyły się znowu . Dodam, że mam ważę 40 przy wzroście 1,70 i tu się zaczęło...

Pierwszy dzień okresu wszystko ok, w nocy dostałam strasznych bólu lewego jajnika (a cysty mam na prawym), okres nie mój, krótki i bardziej takie plamienie nie okres, w szpitalu nie pozwoli mi odkleić plastra bo to nie od tego tylko od jelit, faszerowali ketonalem i wypuścili do domu, przykleiłam w poniedziałek rano drugi plaster w nocy to okropny ból jajnika do tego zaczął mi dokuczać prawy jajnik, ale to są takie przeszywające ukłucia i w takim różnym natężeniu to trwa do dzisiaj i do tego bardzo mnie bolą nogi od pachwin w dół... a plastra mi nie pozwalają odkleić... nie wiem czy tak ma być, bo tak ten plaster działa i ja to wszystko tak odczuwam przy mojej wadze czy to są skutki uboczne?

Plaster miał działać tak żeby nie było bóli , bo to niby od tych cyst mnie bolało, cysty znikają a dalej boli...

Teraz jeszcze knowały wymyślili sobie lapraskopie, bo jak mówią zaglądniemy do brzucha coś wytniemy, coś przekłujemy, więc się pytam co, dowiem się jak się obudzę.... bo może policystyczne jajniki, może andometrioza, podwinięte jajniki itd i na drugi dzień wyjdzie pani zdrowa do domu i będzie po bólach... na drugi dzień to nie wiem czy bym po tej ich lapraskopii wstała z łożka, a co stało by się z moją wagą stało później wolę nie myśleć... nie jestem idiotką i wiem co to lapraskopia ginekologiczna... Niech by się wzięli za leczenie wtedy co złapał mnie ten ból dwa miesiące lekarz mnie dwa razy kierował z podejrzeniem zapalenia jajników a nie dwa razy odesłali mnie do domu, bo stwierdzili, że sobie ból wymyśliłam i żadnych leków od nich nie dostanę a w nocy po 23 ciągali mnie jeszcze po podziale psychiatrycznym na konsultacje ... a teraz głupieją bo nie wiedzą co i w którym miejscu coś spieprzyli i teraz zasłaniają się standardami czyli lapraskopią, bo jak twierdzą wszystkie możliwości lecznia i diagnostyki wyczerpali... w moim odczuciu nawet nie zaczęli :/

Na dzień dzisiejszy zostałam z plastrami i bólami jajników... zapisałam się do Lublina do Terpy ale dopiero koniec przyszłego tygodnia...

Dziewczyny, coś poradzicie, może namiar do jakiegoś ,,dobrego lekarza" - lublin, rzeszów, kraków, kielce np )

Mogę napisać na priv, w którym to szpitalu dzieją się takie rzeczy:)



Zmieniany 3 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-05-10 12:51 przez meegiee.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Upławy :(