Obecnie rozmawiamy o:

zdradziłas?? -SONDA

dzisiaj o 12:30

Sierpniowa sprzedaż

dzisiaj o 11:27

Kolczyki linkin park

wczoraj o 16:28

Ralph Lauren - fake?

wczoraj o 16:05

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Skomentuj
<-- 1 2 3 ... 6 7 8 -->

Cytat
kouala
Cytat
Lilka55
Mi nawet te płatki specjalnie nie smakują, są własnie strasznie słodkie:/ Najlepsza na śniadanko własnoręcznie roobiona owsianka z duuużą ilością owoców serce
/
Możesz podać przepis jak robisz owsiankę? Pytanie może wydać się banalne, ale nie pamiętam żebym jako dziecko była tym karmiona i nie za bardzo wiem jak zrobić dobrą :) A zasmakowały mi te owsianki instant, ale nie dość, że są drogie, to mało ich i na pewno napchane chemią.

Już piszę! :)

Sposób 1:
Wieczorem zalewam 4 łyżki płatków owsianych górskich (nie błyskawicznych) + 1 łyżkę otrębów ciepłą wodą.
Rano, przed pracą dodaję 2-3 łyżki jogurtu naturalnego i łyżeczkę miodu lub dwie łyżeczki domowego dżemu. Mieszam.
Dodaję co aktualnie mam w domu - najbardziej lubię ze świeżymi owocami, bardzo często dodaję też suszone, różne ziarna, słonecznik, pestki dyni, baaardzo lubię też dodać łyżkę masła orzechowego - pycha!

Sposób 2 (moim zdaniem owsianka jest smaczniejsza, ale też jest trochę bardziej czasochłonny)
Do garnuszka wlewam szklankę mleka, wrzucam do tego 4-5 łyżek płatków owsianych + łyżkę otrębów. Garnek stawiam na gaz, w tym czasie kroję w kostkę owoce (w zależności co mam w domu).
Kiedy mleki z płatkami się zagotuje, połowę skrojonych owoców wrzucam do garnka i mieszam co jakiś czas. Owsianka po kilku minutach pięęęknie zgęstnieje (ja lubię gęstą owsiankę, nie płynną).
Owsianę przerzucam do miseczki, dodaję łyżeczkę miodu, mieszam, na wierzch dodaję świeże owoce, pestki, masło orzechowe i inne cuda:D

Nic trudnego - polecam! Najlepsze śniadanie ever :D

a według mnie stosowanie zasady ''warzywa i owoce 5 razy dziennie lub bez ograniczeń, dużo wody, mało soli" - jest stereotypowe, i jak się w to zagłębimy, totalnie bezsensu.
a)pijcie sobie 3 litry wody zimą, przy -20stopni, a macie zapewnioną angine,grype i bóg wie co jeszcze, bo wasz żołądek i wnętrzności będą mega oziębione
b)owoce bez ograniczeń ? czy ktoś zdaje sobie sprawę z tego, ile w owocach jest cukru ? wiadomo, że lepiej zjeść jabłko niż snicersa, ale z całą pewnością nie ''bez ograniczeń''
c)warzywa poza sezonem powiadacie ? brokuły, fasolka czy kalafior - ok, mrożone są zbierane w sezonie, więc może mają w sobie coś dobrego, ale pomidory,ogórki,sałaty i sałateczki, które tak bardzo każdy poleca ? powodzenia w jedzeniu tego, co smakuje jak kapeć i poza sezonem nie ma w sobie nic dobrego oprócz pięknej nazwy, to samo zresztą tyczy się owoców typu : truskawki w grudniu z Piotra i Pawła

sama stosowałam diety, trenowałam 7lat sztuki walki, więc musiałam byc w dobrej formie, ale wszystkie porady ''dietetyczek'' pt ''jedz serek wiejski, nie słódź kawy, najlepiej wgl nie pij kawy i herbaty, żyj sałatkami, owocami, grillowanym kurczakiem i ryżem, bo ziemniaki przecież też są niezdrowe'' kończyły się fiaskiem i zastanawiałam sie czy to oni nie znają się na swojej pracy czy to ja coś robię źle. Wzdęcia, bole brzucha, głowy, mdłości, brak siły na treningach - i to nie ze względu na to, że chciałam się odchudzać, tylko dlatego, że cudowne dietetyczki ustalały mi jadłospis, który nie dostarczał mojemu organizmowi nic dobrego, no ale przecież ''warzywka i owocki'' to książkowe przykłady ''zdrowego żywienia''.
każdemu za to polecam wsłuchać się w własny organizm, on sam podyktuje nam co mamy robić : nie można jeść pomidora, jeżeli mamy ochote na ogórka, nie można iść na siłownie i wylewać poty przez 2 godziny ''bo przecież po 45min dopiero zaczynamy spalać tłuszcz'', a chodakowska mówi ''ćwicz codziennie! inaczej nic nie zyskasz i będziesz nadal tak gruba jak jesteś!'' kiedy ledwo patrzymy na oczy i nie mamy siły wstać z kanapy po 3 dyżurach z rzędu albo po tygodniu użerania się z szefem
czy ktoś zastanowił się jak gotowały nasze babcie i czy wtedy ktoś narzekał na choroby i złe samopoczucie ? ludzie góry przenosili...i nie mówie o skrajnościach typu : smalec do smażenia czy 5cm panierka, ale dobra oliwa, kasza, zupy na dobrym wywarze z mieszanego mięsa, a nie z kostki i przecieru, dużo przypraw, ziemniaki w łupinach z masełkiem albo,kiedy sa już stare, upieczone w piekarniku z ziołami, zamiast majonezu, może lepiej kwaśna śmietana ? nie trzeba jeść kubka, ale łyżka nikomu nie zaszkodzi, produkty z ogródka czy bazarku zamiast z marketu, chleb upiec samemu niż kupować pseudo ''żytnie'' bułki (pytałam kiedyś ile tam tej żytniej mąki jest...30%+oczywiście ''miliony''nasionek.) Zdrowe żywienie to nie ''warzywa i owoce'' to też jedzenie czegoś, co nie jest przetworzone, co nie jest nafaszerowane nawozem, bo to nam szkodzi najbardziej. Później są wątki ''nie moge schudnąć'' - no się nie dziwie ! jak 3/4 ludzi bierze sie za odchudzanie nie wiedząc co im służy a co nie i katują się paroma przepisami za niebotyczne pieniądze ''bo zdrowo!'', bo ''tak się robi'' - guzik !
niesłodzona kawa rozwala naszą wątrobe, zamiast cukru może cukier brzozowy albo miód ? nie zaszkodzi, zapewniam, i nie przybędzie wam od tego 10kg :) herbata może zielona, ale nie zwykła(bo smakuje nieciekawie) - ja kupuje z imbirem, taką ususzoną w Piotrze i Pawle, zaparzam w dzbanku, słodze miodem, dodaje cytryne i rozkoszuje się wieczorem przed tv.
Poranna kawa ? dlaczego nie ! ale niekonieczkie z mlekiem, cukrem czy bez cukru, rozpuszczalna...ja gotuję kawe z przyprawami :
-2 łyżeczki sypanej kawy
-odrobinke zmielonego imbiru(ale dosłownie tyci na czubek łyżeczki)
-pół łyżeczki cynamonu
-1/3 łyżeczki kardamonu
-5-6 goździków
-1/3 łyżeczki karobu (taki tańszy odpowiednik kakaowca)
zagotować 3 razy, przelać przez sitko, dodać łyżeczkę miodu,najlepiej pić przed posiłkiem - zapewniam brak bólu brzucha, lepsze trawienie i toalete zaraz po śniadaniu :)
ciasto czekoladowe ? czemu nie ? zamiast zwykłego cukru cukier brzozowy, zamiast taniego kakao karob, zamiast kremówki kwaśną śmietane - smak taki sam, kalorie pewnie też podobne, ale z całą pewnością przyjemniejsza wersja dla żołądka :)
polecam książki agnieszki ciesielskiej o filozofii życia, moze laska jest momentami nawiedzona nie stosuje jej wszystkich rad, bo bym z kuchni nie wyszła i popadła w paranoje, ale warto kupić dla samych przepisów - będziecie zaskoczone jak kaloryczne,dobrze przyprawione i z dobrze dobranych składników dania mogą spowodować chudnięcie i lepsze samopoczucie. Przepisy zostały sprawdzone w mojej rodzinie, na ciotkach, mamie, mnie, mojemu facetowi, tacie - każdy ma te same odczucia, a to już chyba nie przypadek :)
także nie dajcie się zwariować modzie na ''zielenizne'' i codzinne katorgi ćwiczeniami, których nie znosicie (nie, nie mówię, że ruch jest zły i że nie trzeba nic robić, ale bądźmy trochę indywidualistkami, bo najpierw laski milion razy wchodzą na filmiki chodakowskiej czy innej ''super pani fitness która trenuje całe życie, nie ma nic innego do roboty i wciska kobietom, że w 30 dni z płaskiego tyłka zrobi sobie murzyński, kupują jej książki itd, a później komentują, że ma tyle kasy, to się nie dziwą, że tak je i się tak ubiera - litości !). modę zostawcie celebrytom, to ich specjalność, a wy po prostu żyjcie w zgodzie z własnym organizmem,bo on nie lubi ''być modny'' ;)
powodzenia

szafa_roksany - ale nam to pieknie wszystko rozpisałaś :) Widać, że wiesz co robić i widać, że swoje błędy w życiu też popełniłaś :)

Mi bardzo ciężko jest zrezygnować z mleka do kawy, ale udało mi się odstawić cukier - nie słodzę kawy lub słodzę bardzo mało (jeśli już ma ogromną chęć na słodką). Herbaty nie słodzę w ogóle (i dreszcze mnie przechodzą, jak widzę, gdy ktoś słodzi zieloną) :D

Mam jeszcze tylko problem z jedzeniem w pracy - nie wiem za bardzo co ze sobą zabierać, żeby nie były to zwykłe buły :/ Zwyczajnie też ogarnia mnie lenistwo, kiedy myślę, że powinnam przygotować coś dzień wcześniej ;)

Cytat
Lilka55
szafa_roksany - ale nam to pieknie wszystko rozpisałaś :) Widać, że wiesz co robić i widać, że swoje błędy w życiu też popełniłaś :)

Mi bardzo ciężko jest zrezygnować z mleka do kawy, ale udało mi się odstawić cukier - nie słodzę kawy lub słodzę bardzo mało (jeśli już ma ogromną chęć na słodką). Herbaty nie słodzę w ogóle (i dreszcze mnie przechodzą, jak widzę, gdy ktoś słodzi zieloną) :D

Mam jeszcze tylko problem z jedzeniem w pracy - nie wiem za bardzo co ze sobą zabierać, żeby nie były to zwykłe buły :/ Zwyczajnie też ogarnia mnie lenistwo, kiedy myślę, że powinnam przygotować coś dzień wcześniej ;)

trochę epopeja wyszła ;p ale tak, popełniłam i to dużo, bardzo dużo też czytałam, dlatego drażni mnie takie stereotypowe podejście do zdrowego zywienia
pisząc tego posta jem placek z biszkoptu,frużeliny,z masą kajmakowa i odrobiną bitej śmietany - pycha, oczywiście zrobiony w domu,włącznie z każdą warstwą :) a najlepsze jest to, że wiem, że nie przytyje, nie będę się źle czuła etc etc..i nie, nie należę do ''patyczaków'', które mogą jeść w MC przez cale życie i pół kg nie przytyją - mam okragły tyłek i uda, biust i przy 168 waże 58kg (trochę schudłam, ale to przez stres), większość życia ważyłam ok. 64-65kg, także byłam raczej okrągła :)
ja do pracy zabieram kanapki z chleba, który piecze moja mama...co do nich wkładam ? co mam pod ręką - mięso z obiadu, ogórka kiszonego, pomidora, smażony ser (taki domowej roboty), do tego kawałek ciasta, w sezonie owoc,mam na zapleczu kuchenke, także czasem odgrzewam zupe, w pojemniku jakąś warzywną sałatke(robie np z merchewki,pietruszki i selery z rosołu, do tego groszek, majonez i odrobina musztardy - gotowe ! tradycyjna warzywna sałatka, ale bez ziemniaków,ogórka i jajka-smak ten sam ;) )...rzadko kiedy biorę coś innego, bo jakoś przeszła mi ochota na jogurty,kefiry itp, może ze względu na to, że jestem zmarzluch i przeraża mnie jedzenie zimnego o tej porze ;) w pracy pije też kawe sypaną z normalnym cukrem i również jest ok :) jedna łyżeczka zwykłego cukru na dzień nie spowoduje otyłości, jednak w domu preferuje ten brzozowy
chęci do zmiany żywienia to mały pikuś w porównaniu do chęci czytania o tym wszystkim ;)

Wszystkie porady opieraja się na zdrowym jedzeniu i regularnych posilkach. A co jeśli nie ma możliwości jeść regularnie? Szukam, pytam, nikt nic nie wie. A na dietetyka mnie nie stać.

Cytat
Asztarte
Wszystkie porady opieraja się na zdrowym jedzeniu i regularnych posilkach. A co jeśli nie ma możliwości jeść regularnie? Szukam, pytam, nikt nic nie wie. A na dietetyka mnie nie stać.

Ale dlaczego nie możesz jeść regularnie? Praca? Ale na pewno masz jakieś przerwy? Przygotuj sobie posiłki w pojemnikach i zjedz na zimno - taki zimny posiłek też może być pełnowartościowy :)

hej, fakt - dietetyk kosztuje sporo, ale są opcje zastępcze ;) ja na fejsie znalazłam detocell academy, oni mają aplikację na telefon, która dobiera dietę w zalezności od BMI. Daje różne porady na temat jedzenia i pokazuje listę potrzebnych składników do każdego z posiłków. Fajna opcja.

zweryfikowana
Administrator
Posty: 391

Ja dłuugo smażyłam właśnie na oliwie, bo wydawało mi się, że tak jest najzdrowiej, ale dopiero niedawno poznałam właściwości oleju rzepakowego i przerzuciłam się właśnie na olej - tanio i jak zdrowo!

Fajny wątek - ja też ostatnio staram się wprowadzić zdrowe nawyki :) gdzieś czytałam, że większość ludzi traktuje jedzenie instrumentalnie (jako kara-nagroda) i to jest bardzo złe. Ja chcę coś zmienić :)

No i masło orzechowe do mojej ukochanej owsianki? Dlaczego wcześniej na to nie wpadłam! Dzięki za tip :P

Słyszałam (może przeczytałam, nie pamiętam) że sok jabłkowy z wodą w proporcjach 1:1 usprawnia pracę mózgu. Pieprz i ... (wstawić nazwę przyprawy, której nie pamiętam) też usprawnia działanie mózgu. Zacznę te wskazówki stosować na lepszą pamięć :)

niezweryfikowana
Posty: 19
Ostrzeżenia: 5/5

Ja powiem tak - dużo ruchu i bardzo dużo sportu :) Rolki, deskorolka, pływanie, narty, bieganie - w zależności od pory roku i ulubionych sportów :) Można przecież się ruszać z koleżanką lub facetem - wtedy jest jeszcze fajniej a czas płynie szybciej :)

niezweryfikowana
Posty: 8
Ostrzeżenia: 5/5

Treść posta została usunięta automatycznie

niezweryfikowana
Posty: 69
Ostrzeżenia: 3/5

nie wiem czy słyszałyscie, że jabłka i szparagi to najlepsi przyjaciele kobiety na diecie. Jabłka przyspieszają przemianę materii i dobrze działa na brzuch a szparagi z kolei zmniejszają przyswajalnosć tłuszczu. I dlatego mój suplement czyli ACETOMALE jest taki skuteczny! to jego głowne składniki, a ja już w miesiąc schudłam 6 kg ;)

zweryfikowana
Administrator
Posty: 391

Wracamy z fit poradami! :)

Błonnik pokarmowy stanowi bardzo istotny element zrównoważonej diety. Reguluje pracę jelit, zmniejsza wartość energetyczną diety i powoduje uczycie sytości. Błonnik odgrywa niezwykle istotną rolę w zapobieganiu schorzeniom takim jak: cukrzyca, nowotwory jelita grubego, zaparcia oraz otyłość.

W jakich produktach znajdziemy najwięcej błonnika?


Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Brzuszki pytanie