Obecnie rozmawiamy o:

upadłość konsumencka

gorący temat

Kurtka Moncler

godzinę temu

zawór kulowy

godzinę temu

szukam węzy przemysłowych

dzisiaj o 12:24

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

02 lip 2012 - 21:54:22

jedne wielkie sku*wysyństwo!! a progi od 200 ;/ ( 220 minimum)

Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

02 lip 2012 - 21:56:10

A jak myślicie czy 83 % z polskiego rozszerzonego i 83 % z podstawy ang wystarczą zeby sie dostac??
W przeliczeniu to 207,5 pkt



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-07-02 21:57 przez pajaaa93.

Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

02 lip 2012 - 22:00:40

hej ;-) ja studiowałam na kierunku wczesnoszkolna i przedszkolna. o ile przedmioty były ciekawe (większość) o tyle kadra to jakas masakra. robiłam tam licencjat i mnie nie przyjeli na magisterkę, pomimo iż bylam ich studentką. ludzie z prywatnych mieli większe szanse. zaznaczam, iż na UJ przyjęto mnie bez problemu. w sumie to ciesze cię że tam nie trafilam na magisterkę. ja z mojego punktu widzenia odradzam.

Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

02 lip 2012 - 22:02:58

..



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-07-02 22:07 przez moniiaa22.

Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

02 lip 2012 - 22:10:19

ale angielski masz zdany wysoko ;-) ja nie mam pojęcia czy się tam dostanę a o UJ myślałam, ale nie wiem czy moje wyniki wystarczą i obaawiam się poziomu w końcu to najlepsza uczelnia w Polsce..

Cytat
bewka
jedne wielkie sku*wysyństwo!! a progi od 200 ;/ ( 220 minimum)


Skąd o tym wiesz?
i jak dostałyście się ? :D



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-07-12 17:52 przez pajaaa93.

Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie

27 lis 2018 - 22:11:14

Nigdy wcześniej nie spotkałam tak złego pedagoga. Przez Pana Szerockiego zrezygnowałam ze studiów magisterskich po pierwszym miesiącu. Po prezentacji trwającej 2 minuty ze slajdami oznajmił mi że moje zdolności językowe są na poziomie LICEUM, ale oczywiście przed tym padło pytanie gdzie wcześniej uczęszczałam do szkoły. Gdy mu odpowiedziałam tylko się uśmiechnął :) nieważne że była to filia UJ i większość wykładowców była właśnie z uniwersytetu do którego należał wyżej wspomniany Pan. Zaproponował mi tylko możliwość przystąpienia do zajęć z fonetyki, które odbywają się na 1 ROKU studiów licencjackich i powiedział że zrobił tak tylko z jednym studentem, uwaga, Z ERASMUSA. Poczym łaskawie powiedział że jak wynajmuje mieszkanie w Krakowie to mogę zostać na jeden semestr bo szkoda pieniędzy, ale że on i tak mnie nie przepuści :) Oczywiście podczas 30 minutowej rozmowy jeszcze wiele się dowiedziałam o swoich umiejętnościach. Nikt nigdy w życiu mnie tak nie upokorzył, wyszłam z sali z płaczem. Nie sądzę że moje zdolności językowe są na poziomie liceum, a już na pewno PAN MAGISTER nie mógł tego wywnioskować po 2-minutowej prezentacji na której powtarzałam tylko zdania i którą panu Szerockiemu wcześniej wysyłałam :) Oczywiście jestem w stanie przyjąć krytykę, nie uważam się za osobę wybitnie zdolną i bardzo sobie cenię rady dużo bardziej doświadczonych osób, ale w tym przypadku pan Sz. zdecydowanie przesadził. :) I wcale nie przestawał nawet gdy widział że cala się trzęsę i mam łzy w oczach, tylko coraz bardziej "dowalał" :) Jeśli naprawdę w jego oczach byłam aż taka ''tragiczna'' mógłby mi to powiedzieć w zupełnie inny sposób, starać się pomóc, podejść do mnie w sposób zgodny ze standardami pedagogicznymi, albo inaczej mówiąc, jak człowiek do człowieka. Naprawdę nie oczekiwałam żeby mnie przytulił czy pogłaskał po głowie. Poczułam się jak głupia idiotka którą zmieszano z błotem. Dla ludzi delikatnych, biorących wszystko do siebie, przejmujących sie, zdecydowanie odradzam uczęszczanie do tej uczelni, bo słyszałam od bardzo wielu osób że takich wykładowców jest pełno w tym miejscu. Na szczęście wyszło mi to na dobre, ponieważ uczę w szkole i przedszkolu językowym z naprawdę świetnymi specjalistami, którzy wiedzą co potrafię i znają moje umiejętności po 3 miesiącach pracy a nie po 2-minutowej prezentacji i są bardzo zadowoleni plus do tego uczę się 2 dodatkowych języków i rozpoczynam szkolenie na członka załogi pokładowej w liniach lotniczych do Anglii, gdzie rekrutacja była poprzedzona testem językowym na poziomie C1 oraz rozmową w języku angielskim :) Z drugiej strony powinnam podziękować panu Szerockiemu, bo w tym momencie rozwijam się i robię to co lubię. Okropne bóle brzucha, niezapomniany stres i panika przed każdymi zajęciami z tym panem już dawno za mną :) Oczywiście nie umniejszam doświadczeniu oraz zdolnościach językowych pana Szerockiego, ale do nauki MŁODYCH, AMBITNYCH, GŁODNYCH WIEDZY studentów ten pan w ogóle się nie nadaje :) Przypuszczam że kiedyś był w wojsku lub coś w tym rodzaju (kiedyś coś wspominał na zajęciach) więc może stad ta okropna postawa i brak jakiegokolwiek poczucia 'ludzkości' :) NIE POLECAM!!!

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Pomocy,praca o DD