Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Cytat
BeAwesome
Cytat
majka6

no coz, ty chcialabym miec, a ja mam:))
sadem tego nazwac nie mozna, to sa male ogrodki wokol blokow wielorodzinnych, kilka drzewek owocowych, reszta to warzywa na dzialeczce.
Poza tym pokaz gdzie pisalam o bananach, cytrynach, arbuzach itp? owoce sa tez inne, takie co da sie na dzialce posadzic, ale ty pewnie tego nie wiesz. Ale nie zycze sobie piosania tego co ja nie napisalam, kompletnie nigdzie nie anpisalam nic o wspomnianych przez ciebie owocach. Ale czytanie ze zrozumieniem sie klania.


A i tak mamy: jabłka, wiśnie i czereśnie, truskawki plus warjavascript:phorumShowAttachForm();zywa -Ziemniaki, marchewki, sałata, ogórki, cała włoszczyzna, dynie, fasole różnego rodzaju, pomidory. Niewiem czy wiesz- ale warzywa sie kopcuje tez na tej samej dzialce po zbiorach:) i sa na caly rok:) a owoce trzyma sie na strychu badz piwnicy i tez sa na caly rok- ja naprawde nierozumiem jak mozesz tego nierozumiec:))
Kochana, nie pouczaj mnie w kwestii czytania, to Ty powinnaś wziąć się za logiczne pisanie:) Napisałaś wyraźnie: "niepamietam kiedy kupilam jakis sok, ogorki, owoce czy warzywa- wszystko mam na dzialce" a później powtórzyłaś: "policz wszelkiego rodzaju warzywa, owoce, przetwory typu salatki, surowki, ogorki, kompoty, soki, ziemniaki", więc chyba skoro wszelkiego rodzaju owoce i warzywa, to wszelkiego? Co więcej nigdzie nie napisałam, że tego nie rozumiem tylko, że sama chciałabym mieć taki ogródek pełen wszelkiego rodzaju owoców i warzyw własnych, ekologicznych i zdrowych. Chyba, że ograniczacie się do jedzenia owoców i warzyw tylko i wyłącznie z własnej hodowli ale nie wierzę, że czasem nie jecie cytrusów i macie osobne szklarnie na wszelkie pomidory, ogórki, paprykę itd. bo taka hodowla to już nie działka ani ogródek tylko większe gospodarstwo.



My na życie wydajemy bardzo mało, na życie i opłaty starcza nam jakieś 1200zł na 3 dorosłe osoby. Ale nie pytajcie jak żyjemy bo nie chcecie wiedzieć;))


rozbawilas mnie:)) pomidory i ogorki w szklarni?:)) ja mam normalnie na dzialeczce, wrzadku:)) pomidory na tyczkach;)) i nie nazwalabym tego hodowlą, ale ty pewnie lepiej wiesz co ja ma:)) gdyby nie to ze kompletnie mi jest obojetne twoje zdanie to bym cie zaprosila zebys sobie zobaczyla ze ogrodek to nie cud tylko rzeczywistosc i wcale nie musi byc to hodowla czy sad. Ale mneijsza z tym, ten watek nie ma an celu klótni, wiec czas sie opamietac.
Kazdy z nas ma jakis sposób na zycie- i innym nie wolno tego krytykowac.

A to zimą też Ci rosną na tyczkach?

Cytat
nerwus
Nigys - skad masz 3-pokojowe mieszkanie za 100 zł? :O wow!

3-pokojowe za 1000 zł, nie 100 zł :).
Właścicielka jest po prostu bardzo ugodowa i chciała szybko wynająć :D.
A lokalizacja fajna, bo mam 5 min na uczelnię.

Czynsz 300 zł ,ale mamy dodatek mieszkaniowy wiec wychodzi ok 167 w tym juz jest ogrzewanie za caly rok, woda co drugi miesiac ciepla+zimna ok 268zl,prad co drugi miesiac ok 170zl, internet 49zl, doladowania tel ok 90zl,ubezpieczenie 50zl, na synka wydajemy miesiecznie ok 300 zl (ma 16 mscy) juz nie doliczam tego ,ze czesto choruje i wydajemy w aptece duzo..na jedzenie tez idzie Nam sporo.. miesiecznie ponad 2 000 zł Nam idzie na Naszą dwójkę i małe dziecko.

Cytat
justangel
Amelia 25: z tym jedzeniem dla dzieci ze słoiczków, to nie do końca tak, że jest złe. Niektóre firmy żywność dla dzieci robią w całości z produktów ekologicznych, tyle że zapewne takie słoiczki więcej kosztują. Pytanie czy robiąc dla dziecka np. zupkę wrzucasz do niej ekologiczne warzywa i mięso, czy takie, które kupujesz na co dzień dla siebie? Jeśli są to produkty kupione w normalnym sklepie, to może się okazać, że mimo wszystko zupka zrobiona przez Ciebie jest mniej wartościowa, niż eko zupka ze słoiczka.

Oczywiście,zgadzam się z Tobą:) Nie napisałam,że jest to złe,może nawet i lepsze od zupy ugotowanej z warzyw z Tesco na przykład:)
Chodziło mi bardziej o smak tych zupek,moja córka nie chciała tego tknąć:)

Cytat
Evans18
A to zimą też Ci rosną na tyczkach?


nie, zima rosna na soplach.

Jeju, dziewczyny watek jest o tym ile wydajemy, kaxda daje tez cos od siebie, jakim sposobem udaje jej sie mniej wydac,a co niektore czepiaja sie wszystkiego.
Chyba macie nudne zycie, ze czytacie wszystko i patrzycie gdzie sie przyczepic.
Ale co tam- nie moje zycie, nie moje zabawki:))tyle tylko ze nie warto sie osmieszac, skoro nic nie wiesz o przechowywaniu warzyw;)

A zeby nie bylo oftopu - pomidory na zime sie pasteryzuje. I w ten sposoób sa na caly rok.

Evans18 i BeAwesome:

Pomidory dokładnie myjemy pod bieżącą ciepłą wodą. Przekrawamy wzdłóż, wykrawamy gniazda kwiatowe i uszkodzone miejsca, następnie ciasno układamy w słoje.Rozpuszczamy sól we wrzącej wodzie i studzimy wodę do temperatury około 80oC. Zalewamy pomidory i zamykamy szczelnie słoje. Pasteryzujemy około 20 minut (litrowe słoje). Sprawdzamy czy słoje są szczelnie zamknięte przez ich odwracanie. Przechowywać w chłodnym miejscu.

Moze teraz niedowiarki dacie w koncu spokoj i pzrestaniecie sie czepiac. No chyba ze chchecie przepisy na inne, ale to zalozcie nowy watek, chetnie sie udziele;)

Cytat
majka6
Cytat
Evans18
A to zimą też Ci rosną na tyczkach?


nie, zima rosna na soplach.

Jeju, dziewczyny watek jest o tym ile wydajemy, kaxda daje tez cos od siebie, jakim sposobem udaje jej sie mniej wydac,a co niektore czepiaja sie wszystkiego.
Chyba macie nudne zycie, ze czytacie wszystko i patrzycie gdzie sie przyczepic.
Ale co tam- nie moje zycie, nie moje zabawki:))tyle tylko ze nie warto sie osmieszac, skoro nic nie wiesz o przechowywaniu warzyw;)

Po pierwsze zapytałam tylko, nie było w tym żadnej złośliwości. Po drugie nie muszę wiedzieć, bo nie mam na takie rzeczy czasu pracując na 3 etaty i studiując dziennie, więc daj sobie siana. Na nudę raczej też nie narzekam, wręcz przeciwnie, jak widzisz. Ty na wszystkim się znasz rozumiem ;]



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-02-19 14:51 przez Evans18.

niezweryfikowana
Posty: 175
Ostrzeżenia: 1/5

My wydajemy ok. 1600 zł., wszystko idzie na opłaty za mieszkanie, Internet, telefony, czynsz, chemie, no i na zakupy spożywcze. Zauważyłam, że najwięcej możemy oszczędzić na opłatach i na zakupach spożywczych. Nie kupujemy zbyt dużych ilości jedzenia, żeby się nie zmarnowało. Zakupy robimy w Polo markecie, oczywiście wszystko skrzętnie planując i zwracając uwagę na produkty w promocji. Dziś wybieram się wieczorem na zakupy, bo wprowadzili szczęśliwe godziny i sporo produktów jest w promocji. Nie są to jakieś tam niepotrzebne rzeczy, ale bardzo przydatne produkty, tj. ser, sosy, czy też jogurty. Jeśli chodzi o oszczędność na rachunkach to wyłączamy z kontaktów sprzęty, które w danej chwili nie używamy, bo i po co mają się świecić kontrolki i pożerać niepotrzebnie prąd.

niezweryfikowana
Posty: 13
Ostrzeżenia: 1/5

hmm miesięcznie to u mnie wychodzi tak: prąd 180zł, woda ok 80zł, gaz ok 100zł, opał tutaj zależy jakis okres ale powiedzmy marzec to ok 300zł, wywóz śmieci 40zł, oraz niespodziewana awaria hydrauliczna, musiałam skorzystać z usług Pana Jakuba sprawdź tu, na szczęście nie okazało się to dużym wydatkiem:)

Na 2 osoby dorosłe - rachunki, jedzenie, paliwo wychodzi i tak 2 tys złotych, a jak dojdzie do tego kredyt mieszkaniowy to około 4 tys trzeba mieć. Do tego wiadomo, jakieś ubrania, kosmetyki, wyjścia do kina czy teatru. Nie rozumiem osób, które zarabiając 1200 zł decydują się na dziecko...Czytałam, że nawet 2 dorosłe osoby + dziecko utrzymują się za taka kwotę...nie wiem jak to możliwe.

Ja na siebie wydaję 1500 zł, z czego 400 zł to opłaty za wynajmowany pokój, reszta to jedzenie, kosmetyki, chemia i przyjemności. Wystarcza na styk, czasami brakuje i muszę naruszać konto oszczędnościowe ;) Nie potrafię wyobrazić sobie, jak za taką kwotę mogą żyć dwie osoby, nie mówiąc już o rodzinie z dzieckiem. Będąc w sklepie nie kupuję nie wiadomo jak ekskluzywnych produktów, ale zwyczajne, z których będzie można zrobić szybki obiad czy kolację. Zwykle jeździmy na duże zakupy raz w tygodniu.

niezweryfikowana
Posty: 35
Ostrzeżenia: 4/5

A na jedzenie na mieście?

niezweryfikowana
Posty: 142
Ostrzeżenia: 4/5

W ostatnim czasie nie liczę. staram się zawsze chodzić do ulubionych lokali na kawę/deser lodowy/ciasto/piwo, które naprawdę lubię. a chadzam też wyłącznie z ludźmi, których naprawdę lubię. dzięki temu nigdy mi nie żal wydanej kasy. nie przyszłoby mi też do głowy liczyć tego jako kasy wydanej na kawę. dla mnie to kasa wydana na życie towarzyskie ;)

Aczkolwiek w ostatnim czasie wole sobie czasami kawę wypić w domu. Z ekspresu i w ładnej filiżance. Świetne mają na tej stronie homeandpassion.pl/talerze-porcelanowe



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2020-09-08 08:55 przez nataliii23.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Wysokość zarobków na stażu z Unii - ktos wie?