Obecnie rozmawiamy o:

Wełniany sweter

gorący temat

Wygodne ubrania po domu

godzinę temu

Babska hydraulika

dzisiaj o 18:37

Dentysta w Warszawie

dzisiaj o 14:38

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

zweryfikowana
Posty: 38
Ostrzeżenia: 1/5

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:31:51

Muszę się wygadać i zapytać jak dana sytuacja wygląda z zewnątrz.
W październiku z moim chłopakiem zaczeliśmy studia w innym mieście, ponieważ byliśmy zieloni jego kuzyn zaproponował Nam, że wspólnie poszukamy mieszkania. On studiuje drugi rok, wcześniej nie układało mu się ze współlokatorami. Szukaliśmy mieszkania dwupokojowego. Znaleźliśmy, bardzo ładne, na ładnym osiedlu, podobno blisko do mojej uczelni wg tego kuzyna... Po powrocie do domu sprawdziłam okazało się, że na uczelnie mam 10km... Mówię ok, są tramwaje wiadomo nie będzie źle. Z czasem odległość ta zaczęła mi przeszkadzać, zdarzało się, że w jedną stronę jechałam 50 minut, co w dniach gdy mam okienko daje ponad 3 godziny, ale ok stwierdziłam przemęczę się do czerwca.
Pokoje mamy takiej samej wielkości jednak płacimy czynsz na 3... nie dzielimy wg pokoi co wg mnie jest głupotą ale wiadomo rodzinie nie wypada zwrócić uwagi. Czynsz jest wysoki, ostatnio wyszło 580zł na osobę. Jednak ok nie byłoby problemu gdyby nie to, że u owego kuzyna zamieszkała dziewczyna, że tak powiem "na gapę". U nas sypia 5/6 dni w tygodniu. Nie dokłada się, nie sprząta.
No i trzeci największy problem- syf! Ale to straszny syf. W lodówce zielone kotlety, parówki, na stole zawsze pełno okruchów, które ja po nich sprzątam, deska klozetowa standard, włosy nie wiem skąd i nie chce wiedzieć na moich kosmetykach, szcoteczce do zębów. Dżentelmen odkurzył może ze 3 razy i raz posprzątał łazienkę jak przyszli jego "tesciowie". Zawsze sprzątaliśmy my. Zawsze mnie to irytowało, ale w końcu moja cierpliowść się skończyła. Podjęliśmy decyzję o przeprowadzce. Poinformowaliśmy go 1,5miesiaca przed, załatwiliśmy lokatorów na nasze miejsce, załatwilismy ze bedzie mogł z włascicielem podpisac nową umowę, bo wiemy że obecnym mieszkaniem jest zachwycony. Ale nie, nie zgodził się bo nie chce mieszkać z obcymi... choć wyprowadzajac się też zamieszka z obcymi. Wyrobił nam niezłą opinię , afera na całą rodzinę. Chłopak 21 lat żali się mamie, że zostawiamy go na lodzie, że musi iść do obcych, że takie super mieszkanie , że jesteśmy nie fair. Kuzynostwo, wujkowie, ciotki, dziadek, babcia- wszyscy poinformowani. Oczywiście my Ci źli. Nie wspomniał o tym, że wszystko za niego załatwialiśmy, nie powiedział że nie mieszka tu sam, a my opłacamy jego dziewczynie mieszkanie, o bałąganiarstwie też nie. My o sprawie powiedzielismy tylko rodzicom mojego chlopaka bo nie należymy do osob ktore lubia wszczynac takie akcje i teraz to się na nas odbiło, bo już mój chłopak dostaje wiadomości od kuzynów, że widzą, że związek ze mną namieszał mu w głowie skoro tak postąpił i zachowują się jakbyśmy nie wiadomo co zrobili. Powiedzcie czy naprawdę nie powinniśmy tak zrobić. Ja tej decyzji nie żałuję bo zamiast 580 zł będę płacić 400 a nie ukrywam nie przelewa mi się, nie będę musiał znosić smrodu niewynoszonych przez 2 tygodnie smieci (mamy osobne kosze) i opłacać czynszu dzikim lokatorkom, poza tym mam bliżej. Jednak chodzi mi o to, że mój chłopak martwi się tym co mówi jego rodzina, że są teraz tak do mnie nastawieni. Nie wiem czy da radę teraz coś zmienić? Czy już jest przesądzone. I czy powiedzieć kuzynowi co o nim myslimy czy odejść w spokoju?;p
Bo ma wrażenie że on sam nie widzi swojej winy w tym wszystkim.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-02-22 15:34 przez Daimon.

zweryfikowana
Posty: 564
Ostrzeżenia: 1/5

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:35:11

Niech on mu wygarnie. Ty się nie mieszaj, bo wyjdziesz na jeszcze gorszą.
Przed rodziną to samo.. A jak nie zrozumieją to cóż zrobisz..

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:35:31

dajcie sobie spokój po jakimś czasie emocje opadną a z rodziną można się po jakimś czasie pogodzić

zweryfikowana
Posty: 1.787
Ostrzeżenia: 1/5

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:35:59

Dobrze zrobiliście wyprowadzając się, przecież nie po to są współlokatorzy, żeby sprzątać za bałaganiarzami! Ja miałam to samo u siebie w mieszkaniu, śmieci nie wyniesione, z pokoju obok facet tracił włosy non stop (dosyć dlugie je miał) i WSZĘDZIE te włosy były. paskudztwo. Gratuluję wyboru, naprawdę lepiej na tym wyjdziecie :)

To trzeba prawdę prosto z mostu walnąć, bo się przecież nie nauczą, jesli im nikt tego nie powie :)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-02-22 15:38 przez andziula704.

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:37:31

Ja na Twoim miejscu bym wszystkim powiedziala jaka naprawde byla sytuacja, jeszcze bym zdiecia na dowod porobila... Mialam niemalze identyczna sytuacje, pol roku minelo zanim zaczeli mi wierzyc wiec lepiej powiedz wszystkim jak naprwde bylo:)

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:38:07

stawiam na szczerość! skoro on pierwszy zaczął wam smarować w rodzinie, to ja bym wyjaśniła jak było. Obawiam się, że jeżeli tego nie zrobicie w oczach innych to ty będziesz "damulką". Podziwiam Cię, że na wszystko się zgadzałaś. Rozpieszczony dzieciak myślał, że będzie miał sprzątaczkę i praczkę.

zweryfikowana
Posty: 38
Ostrzeżenia: 1/5

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:38:17

Wiem, ale nie wkurza mnie to, że wszyscy znają tylko jedną wersje i oceniają sytuacje.

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:39:32

zebym to ja miala tylko takie blahe problemy ze swoja rodzinka to by byk
lo dobrze...pamietaj z rodzina sie nie zaczyna niczego rodzina jest tylko po to zeby ewentualnie usiasc z nia przy stole raz do roku w swieta i wymienic zdawkowe grzecznosci i nic po za tym. ja uznaje za rodzine tylko rodzicow i babcie a z reszta nie chce miec nic wspolnego

zweryfikowana
Posty: 564
Ostrzeżenia: 1/5

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:39:59

Cytat
Daimon
Wiem, ale nie wkurza mnie to, że wszyscy znają tylko jedną wersje i oceniają sytuacje.
Wiesz, ja myślę że oni aż tacy głupi nie są, ale go po prostu bronią do upadłego.. Bo to tak jakby przyznali się do swoich błędów które popełnili przy wychowaniu bachora..Wolą ci dupę obrobić i zrobić z ciebie damulę.

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:40:02

Ja to bym chyba na jakims spotkaniu rodzinnym narobila wstydu temu kuzynowi,na miejscu Twojego chlopaka.chca sprzataczy niech do rodzicow wracaja.bez jaj

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:40:46

Powiedzcie mu co o tym myślicie bądźcie z nim szczerzy wkońcu to jest dorosły facet, a nie mały dzieciaczek, który się popłacze jak mu zwrócicie uwagę, jak nie poprawi swojego postępowania to odejdźcie w spokoju po prostu :).

zweryfikowana
Posty: 38
Ostrzeżenia: 1/5

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:41:20

Cytat
mohito89
Ja na Twoim miejscu bym wszystkim powiedziala jaka naprawde byla sytuacja, jeszcze bym zdiecia na dowod porobila... Mialam niemalze identyczna sytuacje, pol roku minelo zanim zaczeli mi wierzyc wiec lepiej powiedz wszystkim jak naprwde bylo:)
zdjęcia mam:P
tylko wstydziłam się przyznać, nie chciałam wyjść na desperatkę. No, ale tego, że jego dziewczyna u nas mieszka nie udowodnię. On pewnie na te zarzuty odpowie, że śpi tylko w weekend albo coś.

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:41:57

Zobaczysz, sytuacja z czasem się poprawi. Wystarczy, że Twój opowie rodzinie, jak to było. Nie masz nikogo w dowodzie, żeby po nim sprzątać i za niego płacić. Nie jesteście uzależnieni od tej łatwowiernej części rodziny, do szczęścia nie są wam potrzebni, a odpowiednie warunki mieszkaniowe już tak. Wyluzuj, racja po waszej stronie, a to najważniejsze.

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:42:46

nie przejmuj sie!! uwazam, ze dobrze sie zachowaliscie, nie odpowiadało wam to sie wyprowadzacie - proste. pozatym na ponaad miesiac wczesniej poinformowaliscie go o swoich zamiarach. najlepiej bedzie gdy twoj chlopak z nim pogada i powie mu o przyczynasz waszej decyzji. a gadaniem rodziny sie nie przejmujcie, wy wiecie jak jest. uwazam ze dobrze sie zachowaliscie,

z rodziną najlepiej na zdjęciu

22 lut 2013 - 15:43:11

podjelas sluszna decyzje. tez przez rok mieszkalam w takim syfie i z dzikimi wspolokatorami - powiedzialam nigdy wiecej. A co do rodziny... cóż, stare powiedzenie sie sprawdza nie tylko w jego rodzinie - ze dobrze wychodzi sie razem tylko na zdjeciu. To normalne ze są ludzie i ludziska. Nie sa w stanie ocenic tej sytuacji obiektywnie, poniewaz znaja tylko zdanie kuzyna, ktory Bog wie co naopowiadal. Ja na miejscu Twojego faceta jednak wygarnelabym mu na odchodne - wiadomo, nie klotnia ale powiedziec, zeby nie wprowadzal niemilej atmosfery do rodziny, bo tak naprawde to nic sie nei stalo.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Mieszkanie w kamienicy