Obecnie rozmawiamy o:

Dla fetyszystow

wczoraj o 22:57

Fetysz

wczoraj o 22:51

Fetysz stóp-sprzedam...

wczoraj o 22:49

Cosinus kosmetyczka....

wczoraj o 17:11

Maszynka do mielenia mięsa

wczoraj o 12:18

Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

no i HASIOK- to pustak starego typu, taki aż niebieski jak wapno hydratyzowane:)

Ja pochodzę z pomorza i tam co druga osoba używa słowa JO teraz to jest dla mnie śmieszne od kilku lat mieszkam w mazowieckim i nie raz narobiłam sobie obciachu moim słownictwem

Pojawił się problem odnośnie rozróżnienia kopytek i leniwych.
Kopytka(inaczej knedle)to kluski z samych ziemniaków i mąki.
Leniwe to kluski jak knedle tylko z serem białym.
Nawet Knorr zaczął je rozróżniać:)

to wasze "Jo" jest jak nasze "hej":)
niestety jeżeli chodzi o kwestię sporną kopytek i leniwych to nie mam pojęcia, dla mnie i to i to jest jak kluska:D



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-16 19:23 przez angielskiemarki.

U nas się jeszcze mówi:daj se siana,czyli odpuść sobie,przestań o tym myśleć.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-16 19:21 przez dootii.

a u nas "gdzie Ci się pali?" w sensie- gdie Ci się śpieszy:D a ze sianem też tak sie u mnie mówi:)

Cytat
oluszkap
Mam rodzine nad morzem i zawsze śmieszylo mnie jak zamiast "tak" mówią "jo":))

za to ja jestem w Lubelszczyzny i śmieszy ich jak my zaciągamy, co roku jezdze też nad morze z rodziną na wakacje, mamy zaprzyjazniony pensjonat a wlascicieli tez dobrze znamy i raz usłyszałam od ich syna " czemu ona mówi po rusku" haha

pamiętam tez że rano mąż poszedł w Karwii po świeże pieczywo i chciałam aby kupił mi cebularza. Gdy wrócił powiedział że oni nie wiedza co to cebularz a babka z piekarni to popatrzyła na niego jak na dziwaka:)
Cebularz - to lubelski wypiek, byłka z cebulą i makiem;)
Mi też znajomi z innych regionów mówią,że zaciągam po rusku:P w sumie blisko granicy mieszkam.No co Ty mówisz to nigdzie nie znają cebularzy???

Cytat
monika_psujek
Cytat
oluszkap
Mam rodzine nad morzem i zawsze śmieszylo mnie jak zamiast "tak" mówią "jo":))

za to ja jestem w Lubelszczyzny i śmieszy ich jak my zaciągamy, co roku jezdze też nad morze z rodziną na wakacje, mamy zaprzyjazniony pensjonat a wlascicieli tez dobrze znamy i raz usłyszałam od ich syna " czemu ona mówi po rusku" haha

pamiętam tez że rano mąż poszedł w Karwii po świeże pieczywo i chciałam aby kupił mi cebularza. Gdy wrócił powiedział że oni nie wiedza co to cebularz a babka z piekarni to popatrzyła na niego jak na dziwaka:)
Cebularz - to lubelski wypiek, byłka z cebulą i makiem;)
Mi też znajomi z innych regionów mówią,że zaciągam po rusku:P w sumie blisko granicy mieszkam.No co Ty mówisz to nigdzie nie znają cebularzy???
no niestety nie wiedzą co to nasz lubelski cebularz:)) a szkoda, bo ja uwielbiam na śniadanko cebularz z masełkiem:D i na wakacjach też bym czasem zjadła haha:D

a macie zasmażkę?? czyli takie coś jakby tłuszcz smażony na patelni, do którego dodaje się mąkę i dodaje np. do kwasnicy??

pewnie,że znamy zasmażkę:)...ale mnie zaskoczyłyście tym cebularzem he he myślałam,że to wszyscy znają:P

Ja jestem z Chełma i mi właśnie mówią czy ja z Ukrainy nie jestem:) masz racje u nas mówi się listwa
:) mamy jaśka taką małą poduszeczkę na zasłony mówimy sztory :D

Mamy zasmażkę.
U mojego wujka na wsi(pod Jasłem)mówią:daj zakurzyć-czyli daj papierosa,zapalę sobie.
Pali się?-ja ci się spieszy to tak mówią.

Cytat
oluszkap

pamiętam tez że rano mąż poszedł w Karwii po świeże pieczywo i chciałam aby kupił mi cebularza. Gdy wrócił powiedział że oni nie wiedza co to cebularz a babka z piekarni to popatrzyła na niego jak na dziwaka:)
Cebularz - to lubelski wypiek, byłka z cebulą i makiem;)

U nas na podkarpaciu (a konkretnie w Bieszczadach) taka bułka nazywa się 'cebulak' :))
Na temperówkę - strugaczka. I nie wychodzimy 'na dwór' tylko na pole :D
Cytat
angielskiemarki
Cytat
meow-meow
Cytat
madziutex
Jasne, że temperówka to strugaczka, nigdy nie używałam tego pierwszego :P

I u nas w sklepach w to coś z krwi i kaszy wbija się karteczki z ceną i napisem "kaszanka", a nie "kiszka". Jak może ktoś jeść coś, co zwie się "kiszka"? :)
Kiszka to przeciez to "ciasto" na placki ziemniaczane w kiszce i robione w piekarniku :D

kiszka to potrawa, czyli kasza z krwią, gotowana a potem np. smażona, zależy co kto lubi. Ja nie jem tego ale wiem, że ponoć to dobre z cebulą:)

U nas ta kasza z krwią to kaszanka, a nie żadna kiszka :D
To prawda, że w Poznaniu macie pyrki z gzikiem? Co to tak w ogóle jest? :D



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-16 20:38 przez heheherbata.

zweryfikowana
Posty: 1.452
Ostrzeżenia: 4/5

Cytat
suchy_kaszel
Korzystaj z wyszukiwarki bo są już takie wątki:
http://szafiarenka.pl/7/3046159/gwara,1.html

Mieszkałam w różnych miejscach z różnymi ludźmi więc nasiąknęłam kilkoma gwarami. Ale żadne słowo mnie tak nie drażni jak krakowskie "rychtować". Aż mm gęsią skórkę jak je piszę.

to nie tylko kr. na śląsku sie tak mówi ;)
Cytat
horsefly
Zawsze mnie i znajomych z Poznania śmieszy jak ludzie właśnie ze śląska mówią że idzą gdzieś na nogach, my mówimy pieszo, piechotą, z buta, z kapcia :D
na nogach, to raczej malo kto uzywa na slasku. jesli chodzi o gware. bardziej to sie godo, ze sie idzie piechty ;)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-16 20:33 przez tomuus.

najbardziej chce mi się śmiać jak znajomi pytają mnie o "oszczypek"- nie ma czegoś takiego, jest "oscypek" i takie wstążki z sera związane jako "korboce" a nie "warkocze":D

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Usmiechnieta sobota:)