Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

zweryfikowana
Posty: 335
Ostrzeżenia: 1/5

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:23:26

Cytat
BluePlumBlum
Cytat
suchy_kaszel
Tu nie brak prawa jazdy jest problemem, a wasza organizacja. Są pary które dzieli setki kilometrów i spotykają się co weekend, dojeżdżając pociągami. Przepraszam, ale gdzie ty mieszkasz że nie ma do ciebie dojazdu? Widocznie jemu się nie chce do ciebie jeździć i pewnie jakby miał prawko byłoby to samo. A moze chodzi ci o to, ze wstydzisz sie przed kolezankami ze twoj facet nie ma prawka i nie moze przyjechac po ciebie do pracy bo to taki lans?

Panna ktora uwaza, ze facet bez prawka to ciota jest zdecydowanie ograniczona. Sa kraje w których brak samochodu jest wręcz wskazany i ludzie poruszają sie w większości tylko metrem. Tez są ciotami?

pokaż mi ten kraj gdzie brak samochodu jest wskazany i rodzącą żonę mąż odprowadza grzecznie na przystanek tramwajowy żeby sobie dojechała "spokojnie" i ekologicznie do szpitala...

Do rodzącej kobiety można wezwać karetkę. Zresztą, nie ma czym się martwić, "ciota bez jaj" raczej dziecka nie spłodzi ;p

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:24:48

mój ma 29 i też nie posiada... tyle że wiem w czym problem..może pogadajcie ;) powiedz że Ci to troche przeszkadza.. a że jest mu niepotrzebne?wątpie...

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:25:40

Cytat
dzwooneczek
Ale co w tym dziwnego, nie rozumiem... To każdy już koniecznie musi mieć prawko? Ja nie mam, mój mąż też nie i żyjemy, nie narzekamy... Dzieci nie mamy, do pracy jeździmy MPK, do rodziców PKP, z imprez wracamy taksówkami a na wakacje latamy samolotem.

coś w tym jest.:) Zgadzam się! Ja nie mam prawko,chłopak ma. Jeśli on jest w pracy to ja jade autobusem i nie widzę w tym nic złego.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:25:43

Cytat
meduza23
Cytat
la_brunette
przecież facet nie przyzna Ci się, że nie robi prawa jazdy bo nie ma pieniędzy na samochód/egzamin czy np.ciężko mu się nauczyć (nie każdy się nadaje) tylko powie, że nie potrzebuje. nawet jakby zrobił, to co potem powie "kochanie pożycz mi samochód?":-) będzie mu głupio, że jeżdzicie Twoim, więc najbezpieczniej powiedzieć, że nie na razie nie chce:-)

o pieniadze na pewno nie chodzi

jeśli nie o kasę, to może po prostu nie ma do tego "smykałki" i się wstydzi przyznać, albo jakieś problemy zdrowotne.. podchodził kiedyś w ogóle do kursu/egzaminu?



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-12 12:26 przez la_brunette.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:25:56

Ja z męzem mamy prawko, i nie wyobrazam sobie go nie miec, w tych czasach to "luksus" na niektóy niestety nie wszyscy mogą sobie pozwolić, ale dla chcącego nic trudnego... a może.Każdy tez ma inne podejscie do prawka skoro Ty je masz to po co on ma miec. Może on własnie tak myśli

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:26:15

e tam, a ja rozumiem. sama prawka nie mam i mieć nie zamierzam, za to mój ma i nie wyobrażam sobie już inaczej. nie uważam faceta bez prawka za ciotę, jak tu jedna już napisała, ale z racji mojej sytuacji jest to coś, co jest dla mnie ważne i już - to nie jest tak, że każdy facet musi mieć prawko i musi mieć samochody w małym palcu. ale mój musi [; [pomijając, że takiego właśnie mam, więc stąd moje zdanie].

fakt faktem, że tyłka wszędzie sobie wozić nie każę, mam nogi, więc z nich korzystam, komunikacji miejskiej też nie uznaję [no chyba, że zamieszkałabym w dużym mieście], ale wiem jakie to udogodnienie kiedy coś trzeba - zawsze jest samochód w razie czego.

niezweryfikowana
Posty: 6.621
Ostrzeżenia: 1/5

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:29:04

ale masz problem, rozumiem jakby chciał żebyś go wszędzie woziła, ale sama mówisz że spotykacie się w połowie drogi i że dokłada się do paliwa.... nie ma prawka i to jest jego sprawa. nie chce, nie potrzebuje takiego kłopotu jak samochód i to jest tylko i wyłącznie jego sprawa.Może się boi, może nie ma kasy, może być mnóstwo powodów dlaczego nie robi prawa jazdy.A ty jak ta głupia cizia naciskasz na niego,żeby zrobił bo ty tego chcesz. Jak Ci nie pasuje,że nie możesz się pochwalić koleżanką,autkiem faceta to zmień faceta na takiego co ma najnowsze BMW czy inne lanserskie autko.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:30:05

Jak dla mnie wyolbrzymiasz problem.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:30:39

Cytat
meduza23
chodzi mi raczej o to uczucue,które choduję sobie w głowie, że to facet powinien być gentelmenem, wodzic kobiete itd.

Hahahaha wiedziałam ze tobie o to chodzi. Wiocha przed psiapsiółkami nie?

Cytat
BluePlumBlum
pokaż mi ten kraj gdzie brak samochodu jest wskazany i rodzącą żonę mąż odprowadza grzecznie na przystanek tramwajowy żeby sobie dojechała "spokojnie" i ekologicznie do szpitala...

Poczytaj o tym w internecie wyszukiwarka nie gryzie. Sprawdź ile procent nowojorczyków ma samochód. Sprawdź ile ludzi w Paryżu korzysta z komunikacji miejskiej. Wiadomo iż tam jest komunikacja na wyższym poziomie ale jednak nikt za ciotę takich ludzi nie uważa. A ciężarną pakują pewnie do taksówki.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:32:00

Jej,ja też nie mam prawka,choć wszyscy moi znajomi mają,ale nie wiedziałam,że to aż taki problem :D Jeżdżę autobusami i żyję, na imprezę zawsze zabiorę się z kimś znajomym (i oddaję mu za benzynę) albo jak jest w miarę blisko wracam taksówką. No ale ja mam dopiero 18lat i pewnie w przyszłości zrobię,choć nie jest to pewnikiem,bo jakoś nie widzę siebie za kółkiem :D
A jak pytasz go czemu nie zrobi to co Ci odpowiada?

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:34:45

Prawo jazdy to nie wymóg aby każda osoba na świecie takie uprawnienia posiadała !
Do czego już ludzie się "posuwają" aby uważac kogoś bez prawka za gorszego i nazwyac go ciotą?
Chryste Panie...

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:36:02

A może pozwól mu gdzieś na jakimś placu pojeździć Twoim samochodem? :D Może nie miał nigdy okazji.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-12 12:36 przez shinobii.

niezweryfikowana
Posty: 146
Ostrzeżenia: 1/5

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:36:58

Cytat
suchy_kaszel

Cytat
BluePlumBlum
pokaż mi ten kraj gdzie brak samochodu jest wskazany i rodzącą żonę mąż odprowadza grzecznie na przystanek tramwajowy żeby sobie dojechała "spokojnie" i ekologicznie do szpitala...

Poczytaj o tym w internecie wyszukiwarka nie gryzie. Sprawdź ile procent nowojorczyków ma samochód. Sprawdź ile ludzi w Paryżu korzysta z komunikacji miejskiej. Wiadomo iż tam jest komunikacja na wyższym poziomie ale jednak nikt za ciotę takich ludzi nie uważa. A ciężarną pakują pewnie do taksówki.

To chyba koleżanka w NY i Paryżu nigdy nie była... prawda jest taka, że nie ma gdzie placa wsadzić jest tyle aut. A Ci co auta nie mają to margines społeczny, który na to auto po prostu nie stać. Nie móię tego ze złosliwości tylko po prostu taka jest smutna prawda. W polsce prawko i auto nie jest żadnym luksusem. Można spokojnie stówkę miesięcznie przez rok odkadać i przez rok na prawko się nazbiera. Tylko chęci potzrebne ale najwidoczniej niektórym ich brak
Cytat
Medussaa
Prawo jazdy to nie wymóg aby każda osoba na świecie takie uprawnienia posiadała !
Do czego już ludzie się "posuwają" aby uważac kogoś bez prawka za gorszego i nazwyac go ciotą?
Chryste Panie...

Ja nie uważam nikogo bez prawka za ciotę, jest przecież masa ludzi którzy nie mogą zdać po nascie razy. Bardziej chodzi mi o nastawienie. Studia i prawko to teraz jedne z podstawowych kryteriów które są brane pod uwagę na rozmowie o pracę. Niestety. Bark tych dwóch czynników swiadczy nie o upośledzeniu, a o lenistwie bo nawet nie o biedzie czy czym tam jeszcze - tak jak wcześniej pisałam można odkładać małe sumy i w końcu się nazbiera. chęci, chęci, chęci...tylko tyle



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-12 12:40 przez BluePlumBlum.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:38:10

Cytat
aska86
Cytat
Karolka86
Ja Ci się dziewczyno nie dziwię bo to jest irytujące i świadczy z kim się zadajesz. Dla mnie facet który nie ma prawka to przepraszam za określenie ale ciota. Moja znajoma jest w podobnej sytuacji z tym że ma męża bez prwaka. Sama jest niezależna i właściwie to ona jest głową domu nie jej mąż. Wiecznie go wozi, odbiera bo biedny nie ma jak dojechać. Pezeglady samochodow, zmiana kola wszystkie naprawy należa do jej obowiązku heh. Kazde wakacje sama biedna musi prowadzić i calą drogę jechać. Co za facet że nie potrzebne jest mu prawko? Tylko raczej wygodnisiowi i temu co ,,nie mam jaj'' co za facet wogole !!!!!!

Może bez przesady z tymi inwektywami, co?
Poza tym zmiana koła nie wymaga uprawnień...

Pewnie że nie trzeba ale skoro zawsze robi to baba bo facet wychodzi z założenia że ona ma prawko, ona jezdzi samochdem i ona ciagle z niego korzysta to jej sprawa i niech dalej to robi. Odnoszę sie teraz do tego konkretnego przykladu ktory napisalam. Określenie ciota dlatego że ta osoba umywa ręce i jej jest wygodnie nie majac prawka a co ......
Ciekawe czy gdyby autorce rozklekotal sie samochod w drodze potrafil by ocenić systuację ???

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 12:38:51

dziwne ;/ ja się dałam namówić na zrobienie prawka i teraz nie wyobrazam sobie bycia na "łasce" innych jeśli chodzi o podwózkę. do szkoły, do lekarza czy urzędu- nie ma problemu wsiadam i jadę, a nie czekam,aż sie pojawi łaskawie jakiś autobus ( trochę kijową mam lokalizację i z autobusami różnie bywa). nawet szukając pracy, w większosci CV mile widziane jest prawko.

z drugiej strony to bardzo wygodne. jak twojemu chłopakowi czegos trzeba to dzwoni po szofera (ciebie).nie musi sie niczym stresować i imprezować ile chce.

Wątek został zarchiwizowany. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji lub chcesz dodać swój komentarz, załóż nowy wątek:

Dodaj nowy wątek

następna dyskusja:

Lęk przed miłością