Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 20:34:52

Cytat
FuckLimits
Cytat
smutneniebo
Tak się składa, że pracuję dopiero trzeci miesiąc i już mam połowę pieniędzy na własne auto z czego 1000 zapłaciłam za ostatnie sprawy związane z prawem jazdy. Można? Można

Nie wszyscy mają tylko jeden wydatek na głowie.

A płacisz rachunki, wynajmujesz sama mieszkanie, żywisz się sama?

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 20:39:30

Cytat
MaszaGudicz
Prawo jazdy to niedługo będzie przeżytek, niepotrzebny gadżet. Ropa się skończy i tylko na rowerze będzie moża dojechać do ukochanej, Światowe zapasy ropy skończą się za przyczyną chińczyków których jest bardzo dużo i każdy chce się przesiąść z roweru na samochód, więc ludzie w starej Europie powinni się przesiąść na rowery. A narzeczonej powinien twój chłopak szukać w swoim mieście, praktyczniej i mniej kłopotliwie.


ty to jak czasem cos napiszesz to wgniata w fotel

zweryfikowana
Posty: 4.464
Ostrzeżenia: 1/5

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 20:42:08

ja sama wolę siedzie za kierownicą od kiedy mam prawko boję się jak ktoś inny prowadzi i nie mam na nic wpływu

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 20:48:29

Ja uwielbiam kiedy moj maz prowadzi:)

Rozpuscilas go jezdzac do niego. Skoro niepotrzebne mu poczucie niezaleznosci (nie wszedzie mozna dojechac autobusem czy rowerem) pewnie nic na to nie poradzisz. Mozesz mu delikatnie dac do zrozumienia, ze to duzo kosztuje.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 20:51:57

Cytat
BluePlumBlum
jak mu się nie chce głupiego prawa jazdy zrobić to pomyśl jakie on może mieć podejście do bardziej życiowych spraw... niestety ale czasy są takie, że studia i prawo jazdy ma kazdy baran, a jak komus się niechce tych podstaw zrobić to lepiej nie myślec o ambitniejszych rzeczach...
może prawko to głupota ale ja bym go zostawiła

hahaha ty chyba żartujesz. Dobrze, że ja prawa jazdy nie mam bo przynajmniej nie jestem baranem:P I wiesz co? Mimo tego świat mi sie nie zawala. Jestem na studiach i osiągam wiele postawionych sobie celów mniej lub bardziej ambitnych, więc nie wymyśluj takich bzdur:P

zweryfikowana
Moderator
Posty: 8.349

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 20:52:39

A wziełaś pod uwagę to, że chłopak może nie chce jezdzić samochodem. Są ludzie którzy nigdy nie będą kierowcami. Nie pociaga ich jazda autem, nie chcą, boją się lub po prostu nie nadają się do jezdzenia...znam osobiscie takie przypadki. Porozmawiaj z nim na ten temat. Być może wstydzi się to Tobie powiedzieć.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 20:53:59

Cytat
LilliKitou

ale masz ograniczone poglądy... ja mam prawko,mój mąż nie..ale to on wymienia mi opony i przeprowadza drobne naprawy..z prowadzeniem nie mam problemu bo bardzo to lubię,nie ubolewam,że kiedy wychodzimy i nie mogę się napić bo muszę jechać,po prostu kiedy mam ochotę się zabawić autko zostaje w domu i wybieramy komunikację miejską lub umawiamy się ze znajomymi,że nas odwiozą (czasami to z kolei ja odwożę znajomych)..a kiedy jedziemy gdzieś w trasę,ja prowadzę ale to mój mąż zajmuje się resztą,pilotuje mnie,zabawia rozmową,tankuje,planuje trasę,wakacja ja niczym wiecej się nie przejmuję i nie uważam,że dlatego,ze on nie ma prawka to jest ciotą...widocznie Twoja koleżanka jest ciotą skoro zgadza się na bycie z takim gościem...

a do autorki...w Twoim przypadku to rzeczywiście wygodniś Ci sie trafił a Ty go trochę tym odwożeniem rozpuściłaś..odmow mu kiedyś odwiezienia albo powiedz,ze nie przyjedziesz bo nie nie jesteś szoferem albo kierowcą i daj mu do myślenia

Super cieszę się bardzo ze spełniasz się w swojej ukochanej roli taxi drivera. Szkoda tylko że w długiej podróży mąż nawet nie może Cię zmienić,bo ja nie wyobrazam sobie jazdy w tą i spowrotem 400km.
Szkoda tylko że nie bierzesz pod uwagę że Ty kierowco nie daj boze na urlopie złamiesz sobie łapkę i powstaje nieciekawey scenariusz pach i co tu zrobić ?????

<moderacja>



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-12 20:56 przez [moderator].

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 21:00:12

Cytat
lena-222
a autorce chodzi o samo prawo jazdy. autorka ma auto, wiec chyba moze go uzyczyc do prowadzenia facetowi- dopóki ten sobie nie kupi wlasnego
No to super! Niech robi prawo jazdy i na nim jeździ, dołączy kij i niech gna przed siebie. Bo tak naprawdę to nie rozumiem w czym miałoby mu samo prawo jazdy pomóc? On by do niej nadal jeździł PKSem a po jej mieście woziliby się jej furką - super, to takie męskie:)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-12 21:00 przez Zuosnica.

zweryfikowana
Posty: 330
Ostrzeżenia: 1/5

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 21:01:51

Cytat
Karolka86
Super cieszę się bardzo ze spełniasz się w swojej ukochanej roli taxi drivera. Szkoda tylko że w długiej podróży mąż nawet nie może Cię zmienić,bo ja nie wyobrazam sobie jazdy w tą i spowrotem 400km.
Szkoda tylko że nie bierzesz pod uwagę że Ty kierowco nie daj boze na urlopie złamiesz sobie łapkę i powstaje nieciekawey scenariusz pach i co tu zrobić ?????

<moderacja>

Równie dobrze oboje mogą coś złamać i co wtedy? I może Cię to zaskoczy, ale przeciętny kierowca jest w stanie sam przejechac 400km trasę.

Cytat
Zuosnica
Cytat
lena-222
a autorce chodzi o samo prawo jazdy. autorka ma auto, wiec chyba moze go uzyczyc do prowadzenia facetowi- dopóki ten sobie nie kupi wlasnego
No to super! Niech robi prawo jazdy i na nim jeździ, dołączy kij i niech gna przed siebie. Bo tak naprawdę to nie rozumiem w czym miałoby mu samo prawo jazdy pomóc? On by do niej nadal jeździł PKSem a po jej mieście woziliby się jej furką - super, to takie męskie:)

Wyobraziłam sobie to rodeo :D



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-12 21:02 przez aska86.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 21:02:39

Nie wiem, dla mnie osobiście prawo jazdy to tak podstawowa rzecz jak przykładowo umiejętność obsługi komputera.. :) Mamy XXI wiek samochód to nie jest jakaś skomplikowany wechikuł :)
Prawko po prostu się przydaje, nawet w pracy...
Sama jeżdżę komunikacją miejską, rowerem, samochodem, dużo także poruszam się pieszo, lubię mieć wybór :D

Chociaż, nie wszyscy nadają się do prowadzenia samochodu (wyjątkowo nie mają do tego predyspozji) albo robią prawko i latami nie jeżdżą i dużo zapominają, takie coś raczej nie jest dobre :)

Moim zdaniem nie powinno sie nikogo zmuszać do robienia czegoś wbrew sobie...

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 21:04:55

Cytat
aska86
Cytat
Karolka86
Super cieszę się bardzo ze spełniasz się w swojej ukochanej roli taxi drivera. Szkoda tylko że w długiej podróży mąż nawet nie może Cię zmienić,bo ja nie wyobrazam sobie jazdy w tą i spowrotem 400km.
Szkoda tylko że nie bierzesz pod uwagę że Ty kierowco nie daj boze na urlopie złamiesz sobie łapkę i powstaje nieciekawey scenariusz pach i co tu zrobić ?????

<moderacja>

Równie dobrze oboje mogą coś złamać i co wtedy? I może Cię to zaskoczy, ale przeciętny kierowca jest w stanie sam przejechac 400km trasę.

Dokładnie, co mają powiedzieć kierowcy tirów?
Któraś tu w ogóle wspomniała że każdy głupi może mieć studia i prawko. Owszem KAŻDY MOŻE, ALE NIE KAŻDY POWINIEN!!! Potem właśnie mamy takich absolwentów, co zapytani ile to jest osiem razy siedem nie wiedzą nawet, oraz kierowców-wariatów jeżdżących jakby ich przepisy ruchu drogowego nie dotyczyły...



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-12 21:10 przez Evans18.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 21:08:11

Cytat
Zuosnica
Cytat
lena-222
a autorce chodzi o samo prawo jazdy. autorka ma auto, wiec chyba moze go uzyczyc do prowadzenia facetowi- dopóki ten sobie nie kupi wlasnego
No to super! Niech robi prawo jazdy i na nim jeździ, dołączy kij i niech gna przed siebie. Bo tak naprawdę to nie rozumiem w czym miałoby mu samo prawo jazdy pomóc? On by do niej nadal jeździł PKSem a po jej mieście woziliby się jej furką - super, to takie męskie:)

to niech lepeij zrobi prawko na kat. A. albo kupi jakis skuter :p wiatr we włosach i te sprawy- to jest męskie :p

Cytat
aska86
Cytat
Karolka86
Super cieszę się bardzo ze spełniasz się w swojej ukochanej roli taxi drivera. Szkoda tylko że w długiej podróży mąż nawet nie może Cię zmienić,bo ja nie wyobrazam sobie jazdy w tą i spowrotem 400km.
Szkoda tylko że nie bierzesz pod uwagę że Ty kierowco nie daj boze na urlopie złamiesz sobie łapkę i powstaje nieciekawey scenariusz pach i co tu zrobić ?????

<moderacja>

Równie dobrze oboje mogą coś złamać i co wtedy? I może Cię to zaskoczy, ale przeciętny kierowca jest w stanie sam przejechac 400km trasę.

Cytat
Zuosnica
Cytat
lena-222
a autorce chodzi o samo prawo jazdy. autorka ma auto, wiec chyba moze go uzyczyc do prowadzenia facetowi- dopóki ten sobie nie kupi wlasnego
No to super! Niech robi prawo jazdy i na nim jeździ, dołączy kij i niech gna przed siebie. Bo tak naprawdę to nie rozumiem w czym miałoby mu samo prawo jazdy pomóc? On by do niej nadal jeździł PKSem a po jej mieście woziliby się jej furką - super, to takie męskie:)

Wyobraziłam sobie to rodeo :D

co racha, to razja- 800km po autostradach badź dobrym drogach ekspresowych w ciagu jednego dnia w jednym ciągu da się przejechać- ale takimi zwykłymi, dziurawymi, to srednio. Po 200km człowiek wysiada :p trzeba uważac na krowy, dzieci, psy, sarny itp...
Cytat
sheeep890
Nie wiem, dla mnie osobiście prawo jazdy to tak podstawowa rzecz jak przykładowo umiejętność obsługi komputera.. :) Mamy XXI wiek samochód to nie jest jakaś skomplikowany wechikuł :)
Prawko po prostu się przydaje, nawet w pracy...
Sama jeżdżę komunikacją miejską, rowerem, samochodem, dużo także poruszam się pieszo, lubię mieć wybór :D

Chociaż, nie wszyscy nadają się do prowadzenia samochodu (wyjątkowo nie mają do tego predyspozji) albo robią prawko i latami nie jeżdżą i dużo zapominają, takie coś raczej nie jest dobre :)

Moim zdaniem nie powinno sie nikogo zmuszać do robienia czegoś wbrew sobie...

ja nie mam prawa jazdy polskiego, i ja sie nie czuje na silach je to robic- nie te warunki itp. Mam prawko zdane w San Diego- musialam je zdac bo tam to jak ID, dowod osobisty, nie uznawali mi polskiego dowodu jak chcialam kupic piwo itp...Tak czy siak potrzebowałam jakiegos dowodu tożsamości do szkoły we wakacje ( a z paszportem nei bede chodzic do wall martu).I tam jezdzilam tak naprawdę do sklepu...jednego czy drigiego. Tylko tyle. Ale jezdzilam wielachnym jeepem- więc jak bylby jakis wypadek to mi nic powaznego by sie nie stalo. A druga rzecz- najwazniejsza- u nich zwykla droga osiedlowa- wyglada jak u nas mala autostrada :P dosłownie dwupasmówki - i to małe arterie, drogi na osIedlach :D na wieksze sie nawet nie pchałam, bo sie boje kierowac. No i u nich można prowadzic z 1 promilem we krwi...wiec sie obawialam, ze jakis pacan mnie walnie a ja bedę kaleką...

tak,, czy siak, w naszym spoleczenstwie utarlo sie ze facet bez prawka to jakas ciota, pedal etc...No samochod to wielkie ułatwienie w zyciu, ale nie wyznacznik męskosci itp.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-12 21:19 przez bentkuff.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 21:11:25

Cytat
karolka86
Super cieszę się bardzo ze spełniasz się w swojej ukochanej roli taxi drivera. Szkoda tylko że w długiej podróży mąż nawet nie może Cię zmienić,bo ja nie wyobrazam sobie jazdy w tą i spowrotem 400km.
Szkoda tylko że nie bierzesz pod uwagę że Ty kierowco nie daj boze na urlopie złamiesz sobie łapkę i powstaje nieciekawey scenariusz pach i co tu zrobić ?????
Żartujesz? Ja często podróżuję z chłopakiem, jeździliśmy na dolny śląsk, nad morze, do małopolski, na południe i zawsze on prowadził samochód. Jeśli Ty traktujesz osobę kierującą jak taksówkarza to współczuję Twoim znajomym. Mój chłopak lubi prowadzić i nawet kiedy namawiam go na przejazd pociągiem bo wyjdzie taniej (studenci 50% zniżki) to on woli samochodem bo czuje się bardziej komfortowo.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 21:23:27

Cytat
Zuosnica
Cytat
karolka86
Super cieszę się bardzo ze spełniasz się w swojej ukochanej roli taxi drivera. Szkoda tylko że w długiej podróży mąż nawet nie może Cię zmienić,bo ja nie wyobrazam sobie jazdy w tą i spowrotem 400km.
Szkoda tylko że nie bierzesz pod uwagę że Ty kierowco nie daj boze na urlopie złamiesz sobie łapkę i powstaje nieciekawey scenariusz pach i co tu zrobić ?????
Żartujesz? Ja często podróżuję z chłopakiem, jeździliśmy na dolny śląsk, nad morze, do małopolski, na południe i zawsze on prowadził samochód. Jeśli Ty traktujesz osobę kierującą jak taksówkarza to współczuję Twoim znajomym. Mój chłopak lubi prowadzić i nawet kiedy namawiam go na przejazd pociągiem bo wyjdzie taniej (studenci 50% zniżki) to on woli samochodem bo czuje się bardziej komfortowo.

Czy napisalam coś że chce byc wożona???
A widzisz Twoj chłopak jezdzi nie Ty.
Papisalam o kobiecie ktora ma pokonać 400km. Wiadomo że facet kierujacy samochodem sprawniej bedzie jechał czy to wyprzedzal tiry czy pewniej jechał. Nie dla każdej kobiety jest pewką zaginac tyle km w tą i spowrotem majac tylko ukochanego pilota przy sobie. Ma prawo być zmeczona, ma prawo do zmiany ? Ma ............



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-12 21:24 przez Karolka86.

mój facet nie ma prawa jazdy...

12 paź 2012 - 21:24:30

Cytat
atomowa
Cytat
oryginal
świetny wątek, nie sądziłąm, że mamy tyle płytkich lasek na szafie :D dla mnie facet bez prawa jady to po prostu facet bez prawa jazdy. nie każdy chce być kierową i nie każdy się do tego nadaje :D A teksty... ah piekne. Zapisze sobie niektóre złote myśli.


Nie wiesz kochana co piszesz, mieszkasz zapewne w mieście, w obrębie miasta pewnie to nie problem...
Ja mieszkam obecnie na wsi, do pracy trzeba dojechać spory kawałek, autobusy i busy jeżdzą żadko, nie wyobrażam sobie gnać na nogach zimą kilometr do przystanku, przesiadać się z busa do busa z dzieckiem na rekach, o wiekszych zakupach nie wspomnę. Mów co chcesz, prawo jazdy i auto to niezależność i wygoda. Faceci w większości są strasznie honorowi (przynajmniej ja takich znam), wolą być niezależni i się nie prosić o łaskę za każdym razem gdy trzeba coś przewieźć, zawieźć dziecko gdy żona nie może, czy cokolwiek innego załatwić przy użyciu auta. Każdy ma prawo do własnego zdania, stara jestem ja już mam wyrobione, jestem płytka? hm... niech ocenią Ci co mnie znają a nie jakieś nieznajome dzieciątko urażone na forum :)))
skoro każdy ma prawo do własnego zdania to uczanuj moje. Dla mnie każda laska która nazywa faceta niemeskim, bo ten nie ma prawka to płytka dziewczyna. Skoro mają cie oceniać ci którzy cie znają to po co oceniasz mnie? Dzieciątko? Mów tak do swoich koleżanek nie do mnie jak chcesz sobie podnieść samoocene



Btw. Do samic które marudzą, że "facet siedzi jak dupa wołowa na siedzeniu obok zamiast prowadzić", a jak wy siedzicie jak te dupy wołowe to już jest dobrze? Serio nie każdy nadaje się na kierowce, zrozumcie to. Jak ktoś nie chce to nie musi robić prawka. To jakby mówić, że każda kobieta musi wybitnie gotować. Brzmi seksistwosko, nie?



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-10-12 21:26 przez oryginal.

Wątek został zarchiwizowany. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji lub chcesz dodać swój komentarz, załóż nowy wątek:

Dodaj nowy wątek

następna dyskusja:

facet i jego ubrania - prośba o radę