Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki

stepper - zbiorczy

18.07 o 22:20

Sushi Sushi Sushi!!:)

6.05 o 13:09

Suknia ślubna z Aliexpres...

przedwczoraj o 10:24

chcę być hipsterką!

8.08 o 14:59

Aktywne użytkowniczki

Czy któraś z was była z maluchem w Istebnej? Dziś po stwierdzeniu obustronnego zapalenia płuc u Liwii lekarka zdecydowała się wysłać ją na turnus diagnostyczny (10dni), zadzwoniłam tam i dowiedziałam się o dziwo że nie czeka się zbyt długo na termin bo możemy jechać już w marcu.


Jakie są tam warunki? Czy pokoje są kilkuosobowe? Jak wygląda dzień na takim turnusie? są jakieś zabiegi?

Dzień dobry
Czy dotarła Pani do Istebnej do tego ośrodka z córką?Jeśli tak, to proszę napisać jakie ma Pani wrażenia po tym pobycie.Ja się tam też niedługo wybieram i nie mam pojęcia jak tam jest.Moja córka również ma nawrotowe zapalenia płuc i została skierowana tam na diagnostykę.Proszę napisać jakie są tam pokoje, co najlepiej ze sobą zabrać (ja jadę tam z 3-letnim dzieckiem), jak wygląda wyżywienie, jaki jest personel i czy Pani pomogli w zdiagnozowaniu i wyleczeniu córeczki.
Byłabym wdzieczna za każdą wskazówkę.
Pozdrawiam

Witam, wyszliśmy stamtąd w piątek, jednym słowem tragedia, pojechałam tam z myślą o zmianie klimatu bo tak zostałam poinformowana przez naszą lekarkę że jest to sanatorium które dodatkowo diagnozuje schorzenia dróg oddechowych a na miejscu okazało się że jest to zwykły szpital, i o zgrozo szpital z dziećmi chorymi, chorymi na pneumokokowe i meningokokowe zapalenie płuc,gruźlice i inne groźne choroby, zdrowe dzieci są na oddziale z chorymi, my uciekaliśmy jak najdalej, szliśmy na stołówkę jedynie po talerzyk i z powrotem na salę(sale w tym szpitalu to jedyny plus bo są osobne,zamykane na klucz z łazienką,koszt to 63zł/doba) wyżywienie też nie jest najgorsze ale warto zabrać coś ze sobą , jogurciki czy inne przekąski bo kolacja jest o 16;30 i wiadomo że dziecko później jest głodne. Na miejscu jest kiosk i obok mały sklepik to tyle bo za bramę szpitala nie można wychodzić. Co się przyda hmmm wszystko czajnik, laptop(jest wifi), jakieś gry dla dziecka,zabawki, sztućce,talerzyk,kubki, dużo wygodnych ubrań typu dres.My byłyśmy tam 4 dni ,nic nie wykryli bo okazało się że moje dziecko nie cierpi na żadną alergię czy astmę, gdybym wiedziała że tam dzieci zdrowe są razem z chorymi nigdy bym tam nie pojechała bo testy i badania mogłabym zrobić sobie na miejscu za tą cenę którą płaciło się za pobyt tam. Moja rada to unikać kaszlących i nieznanych dzieci, groty solnej bo są tam dzieci z gruźlicą i po niej,figlarni i wszystkich placów zabaw bo niby tam mają chodzić jedynie zdrowe dzieci a rodzice tego nie przestrzegają i szczerze powiedziawszy odradzałabym wyjazd tam... My nadal jesteśmy w górach aby córka trochę zmieniła klimat ale już na własną rękę.

Pozdrawiam i powodzenia życzę

Witam ponownie.

Bardzo Pani dziękuję za tak szybką odpowiedź.Zmartwiłam się niesamowicie tym co Pani napisała...Czytałam dużo pozytywnych opinii o tym ośrodku.Moja córka tyle co się wyleczyła z tego kolejnego zapalenia płuc i nie chciałabym aby znowu coś złapała.I nie można wychodzić nigdzie na spacer?..W zasadzie wygląda na to że najlepiej przesiedzieć w pokoju cały dzień żeby się nie zarazić od innych dzieci..Napisała Pani żeby wziąść ze sobą coś do jedzenia dla dziecka.A czy jest tam jakaś lodówka do użytku rodziców?
Teraz naprawdę nie wiem co robić..Mieszkamy dość daleko od Istebnej i czy ta cała wyprawa przyniesię poprawę stanu zdrowia dziecka..

Na spacer można owszem jedynie po terenie ośrodka ale jest to dość duży obiekt, my niestety trafiłyśmy na mało korzystną pogodę i dziennie spacerowałyśmy jedynie ok godzinki, tak na każdym oddziele jest lodówka do użytku pacjentów. Z każdy rodzic z którym rozmawiałam w szpitalu był tego samego zdania, każdy był przygotowany na całkowicie inne warunki na pewno nie na szpitalne..

markow522,
Jeśli chodzi o pełną diagnostykę dziecka z przewlekłymi schorzeniami dróg oddechowych to polecam Rabkę , Klinika Alergologii i Pneumonologii (Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc), ja byłam tam z dzieckiem na diagnostyce , zrobili nam badania w ciągu 4 dni , jest się tam razem z dzieckiem w oddzielnym pokoju za który płaci tylko opiekun .Czas oczekiwania na przyjęcie ok 2 miesięcy.

Witam ponownie i przepraszam że tak zawracam Pani głowę.Ale mam tylko jedno pytanie.Czy jest tam ciepło w budynku?My jedziemy na początku maja a wiadomo że klimat w górach jest chłodniejszy,a ogrzewanie wyłączone o tej porze roku.Myśli Pani że będzie tam ciepło w pokojach?..
Pozdrawiam serdecznie.

Witam wszystkie mamy choć jestem tatą który był w centrum pediatrii w Istebnej.Byliśmy na tak zw diagnostyce.Pobyt z synem Oliwierkiem wspominam bardzo pozytywnie.Zacznę od Panie doktor Danuty Hariasz która jest wspaniałym lekarzem.Bardzo skrupulatna odnośnie diagnostyki,badan których jest dość sporo.Ma przede wszystkim podejście indywidualne do dziecka.Wyczuwa się empatie względem dziecka.Mój maluszek zrobił sobie nawet zdj z Panią doktor,bo tak polubił Panią Doktora.Dodam tylko ze maluszek ma 3,5 r.Pani doktor nie bagatelizuje nawet najmniejszych sygnałów głoszonych przez rodzica.Następnym pozytywem jest wspaniała pomoc pielęgniarska.Panie zaangażowane są na max.Mile i bardzo przyjazne.Szczególnie pani w okularach oj zapomniałem jak ma na imię.Również Oliwierek chciał sobie zrobić zdj z mila Panią.Następnym elementem który jest istotny to zabiegi.Pełny profesjonalizm wykonywany przez panie.Stołówka i jedzonka jest na przyzwoitym poziomie.Jedzonko jest ok.Warunki w pokojach nieco może gorsze ale tak naprawdę chodzi nam o to aby leczyć nasze dzieci a nie mieszkać w luksusowym pokoju.Podsumowując pobyt nasz który był 22.05-1.06 był pobytem właściwie spożytkowanym.Dziękuję i pozdrawiam całą służbę medyczną

Witacie. Odgrzebuję wątek, bo wysyłam syna z mężem do Istebnej we wrześniu (sama nie mogę jechać, bo będziemy mieli wtedy niespełna 2-miesięczne dziecko). Chciałam zapytać wszystkie Mamy (i Tatusiów ;-)), które tam były, jakie badania były tam wykonywane. My trafiliśmy teraz z synkiem do szpitala w Zabrzu na diagnostykę i nie chciałabym, żeby badania się powtórzyły, bo pobyt w szpitalu jest dla niego ogromnym stresem i nie wiem, czy nie zrezygnujemy z tej Istebnej, jeśli badania byłyby te same ;-/

Proszę o info!

Witam serdecznie rodziców , piszę z zapytaniem o wszystko , jakie badania są wykonywane, czy rzeczywiście jest styczność dzieci z innymi które tak leżą z chorobami różnymi , bo nie chciała bym aby się zaraziły moje , mam 2 córeczki 6 lai i 4 lata, właśnie pani doktor chce nas skierować tam na diagnostykę , na nawracające się infekcje dolnych dróg oddechowych , czy był ktoś teraz jakoś w tym roku czy pod koniec ubiegłego , jakie są wasze opinie dajcie znać proszę bardzo to dla mnie ważne i pilne , pozdrawiam

Cytat
diament25
Witam serdecznie rodziców , piszę z zapytaniem o wszystko , jakie badania są wykonywane, czy rzeczywiście jest styczność dzieci z innymi które tam leżą z chorobami różnymi dziećmi , bo nie chciała bym aby się zaraziły moje , mam 2 córeczki 6 lai i 4 lata, właśnie pani doktor chce nas skierować tam na diagnostykę , na nawracające się infekcje dolnych dróg oddechowych , czy był ktoś teraz jakoś w tym roku czy pod koniec ubiegłego , jakie są wasze opinie dajcie znać proszę bardzo to dla mnie ważne i pilne , pozdrawiam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2014-03-27 15:58 przez diament25.

Witam
W czerwcu wraz z synkiem 2 latkiem jade do sanatorium w istebnej.. poniewaz bardzo czesto choruje na drogi oddechowe na diagnostyke min 5 dni.
jestem ciekawa czy tam sie cos zmienilo od ostatnich postow? byl tam ktos w tym roku?
czy te dzieci zdrowe sa z chorymy bo sie boje ze zlapie cos innego...
prosze o odp.
pozdrawiam

Witam mam 25 lat od 3 klasy podstawówki do 18-go roku życia rok w rok jeździłam do sanatorium na Kubalonce i to co tu czytam okropnie mną wstrząsnęło.
Jest prawdą że może nie jest tam jak w szpitalach za granicą ekskluzywnie ale czego się można spodziewać po naszym kraju. Ale jedno jest pewne że ratują tam dzieci , młodzież i starszych z poważnych chorób.
Mam astmę od wieku niemowlęcego niestety lekarze mnie prowadzący doprowadzili że astmę oskrzelową będę miała do końca życia( gdyby wykryli to przed 4 rokiem życia byłabym całkowicie zdrowa)do tego mam alergię i miałam AZS , które całkowicie zniknęło. To że piszę tutaj teraz to zasługa lekarzy tam prowadzących.
Czy Panią zależy na uratowaniu i wyleczeniu dziecka czy warunkach w pokojach?
Proszę się nie martwić jest tam ciepło, woda ciepła na okrągło jedzenie smaczne jak u babci,da się przeżyć.
Byłam na różnych oddziałach i nawet miałam styczność z dziećmi chorymi na gruźlicę i co ? żyje nie dostałam gruźlicy ( nie tak łatwo się jest nią zarazić, Panie poczytajcie o tej chorobie , szybciej anginą i katarem się można zarazić niż gruźlicą) wiadomo są słabsze organizmy i wystarczy kichnąć ale nie popadajmy w skrajność. Wszędzie są zarazki drogie Panie żeby dzieci były zdrowe musiałybyśmy je trzymać w izolatkach i bańkach żeby czasem nie zachorowały, szybciej nasze dzieci się zaraża w przedszkolu żłobku tam dopiero matki wysyłają chore zakatarzone dzieci !
Nie jest prawdą też że nie wolno Panią wyjść poza bramę, bo ja nie będąc tam z mamą czy tata wychodziliśmy w grupach poza teren sanatorium. Nikt tam was nie zamyka na klucz, wiadomo godziny zamknięcia oddziału obowiązują ale można wyjść na obiad do kościoła na osiedle do sklepu na zakupy, zimą są tam wyciągi i różne zimowe zawody , które można iść obejrzeć. To wy jesteście prawnym opiekunem i macie prawo wyjść, wystarczy zgłosić pielęgniarce ( a nawet jako matka z dzieckiem nie musicie raczej tego zgłaszać , pamiętając o wizytach lekarskich i zabiegach o wyznaczonych godzinach).
Ja nie mogę zgodzić się że tam jest okropnie, jest tam normalnie jak w każdym starszym szpitalu...
Także drogie mamy zachęcam tam pobytów ( wiadomo jeśli dziecko jest chore na astmę i alergię nie wystarczy jedna wizyta trzeba tam wracać z roku na rok ).
Dziś jestem zdrową żona i matką oddycham swobodnie , nie pamiętam już dni kiedy budziłam się z braku złapania oddechu.
I jeśli tylko moje dziecko będzie dawało choć jeden znak że ma astmę pojadę tam nie myśląc o tym że coś mi przeszkadzało.
Z całego serca dziękuję każdemu lekarzowi i każdej pielęgniarce , która pamięta mnie do dziś dnia za krokodyle łzy .

Ja byłam tam na oddziale pulmonologicznym z córeczkami w zeszlym roku w maju było tam naprawdę super byłyśmy dwa tygodnie córka jak zobaczyła męza ze po nbas przyjechal rozplakala sie i powiedziala ze ona nigdzie nie jedzie tak bawilysmy sie świetnie, chodziłyśmy na konie na spacery jeździłyśmy powozem było mega. I jak tylko dostaniemy kolejne skierowanie na pewno tam pojedziemy jeszcze raz :)

Zgadzam się z tym, ze jest tam w porządku.Badania, diagnostyka i świeże powietrze. Nie przypominam sobie zagruzliczonych dzieci, które przebywałyby na stołówce i zarażały wszystkich naokoło. Jest tam oddział grużliczy, gdzieś przecież musi być, ale te dzieci są w większości z podejrzeniem i na obserwacji. Jest on odizolowany od reszty szpitala.Jest to szpital, lekarze pediatrzy często żle informują i stąd rozczarowanie po przyjeżdzie, bo mamy spodziewają się tego, że personel obiektu nastawiony jest na sprawianie przyjemności dzieciom, a tu jest głównie strona medyczna tą najważniejszą. No i chyba po to się tam jedzie.

Jedzenie jest dobre, nie są to wielkie porcje, ale na pewno większe i lepsze niż w każdym innym szpitalu. Można wyjść poza ośrodek, iść do sklepu, jechać do Wisły, Istebnej, jest co robić.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2016-03-22 17:54 przez sophiesophie.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

paluszki rybne dla 2latka?