nie wiem jak sobie radzić i jak się zachowywać wobec mojego partnera,jest nie pijącym od 7 mies alkoholikiem (przez to stracił żonę)ja jestem rozwódką z 3 letnią córeczką .nie lubię tak zwanych nawrotów czyli jak jest na głodzie alkoholowym wtedy jest taki że specjalnie szuka zaczepki żeby się pokłócić, wychodzi jak ma to bo chce być sam ,ja jestem bardzo tolerancyjna i nawet jak coś przykrego mówi to ja go tule i mówię ze go kocham i ze jestem przy nim ale powiem wam ze to strasznie męczace i nie wiem jak powinnam się zachowywać naprawdę w takich sytuacjach (jak niema nawrotów jest bardzo dobry mamy zawsze wspólne tematy jest opiekuńczy no i oliwka go kocha )proszę pomóżcie jak się zachowywać na jego nawrocie?!

szczerze to nie wiem jak to jest zyc z niepijacym alkoholikiem, ani z pijacym
ale sama mam jeden nalog ktory wraca co jakis czas
i powiem CI, ze moj maz jest wtedy bardzo dla mnie czuly
duzo czasu ze mna chce spedzac, choc jestem wtedy okropna
rozmawia ze mna
pomaga mi to jego towarzystwo bardzo

ale z tej drugiej strony CI powiem, ze chcialabym aby on mnie zostawil nie raz i sobie poszedl
a ja bym spokojnie do nalogu mogla wrocic

ale dziekuje Bogu, ze moj Maz jest.

Twoj partner pewnie tam w srodku tez sie cieszy, ze jestes
:)

z alkoholikiem niestety życie nie jest łatwe, wiem jak to jest z pijącym i niepijącym heh nie jest łatwo, przede wszystkim dużo cierpliwości, wyrozumiałości... on tego potrzebuje wiary że ktoś w niego wierzy to napewno daję mu siłę na walkę z sobą każdego dnia by nie zacząć pić bo niepijący alkoholik walczy walczy każdego dnia i pewnie liczy na twoją pomoc, więc uzbrój się w cierpliwość, czułość

Cytat
jankowskae
szczerze to nie wiem jak to jest zyc z niepijacym alkoholikiem, ani z pijacym
ale sama mam jeden nalog ktory wraca co jakis czas
i powiem CI, ze moj maz jest wtedy bardzo dla mnie czuly
duzo czasu ze mna chce spedzac, choc jestem wtedy okropna
rozmawia ze mna
pomaga mi to jego towarzystwo bardzo

ale z tej drugiej strony CI powiem, ze chcialabym aby on mnie zostawil nie raz i sobie poszedl
a ja bym spokojnie do nalogu mogla wrocic

ale dziekuje Bogu, ze moj Maz jest.

Twoj partner pewnie tam w srodku tez sie cieszy, ze jestes
:)
dziękuje ci za trochę otuchy wiesz obcym jest łatwo powiedzieć zostaw go jak jest taki poco ci on możesz mieć lepszego tylko ze ja chce tylko jego ,bo każdy z nas ma w sobie złe strony i nie da się przebierać i wybrać ideał bo ideałem jest to że widzimy idealnego mężczyznę lub kobietę dla siebie

Cytat
aniol212
z alkoholikiem niestety życie nie jest łatwe, wiem jak to jest z pijącym i niepijącym heh nie jest łatwo, przede wszystkim dużo cierpliwości, wyrozumiałości... on tego potrzebuje wiary że ktoś w niego wierzy to napewno daję mu siłę na walkę z sobą każdego dnia by nie zacząć pić bo niepijący alkoholik walczy walczy każdego dnia i pewnie liczy na twoją pomoc, więc uzbrój się w cierpliwość, czułość
ja słyszałam głupia tezeęe jak ma takie dni nie trzeba zwracać na niego uwagi a jak powie w kłótni to idę pić to trzeba powiedzieć to idz opij się i co ci to da ,ale ja tak nie umiem jestem zbyt wrażliwa

ja bym mimo wszystko nie ryzykowała takiego faceta. ja mam w najblizszym otoczeniu alkoholika i nie zycze Ci, zebyś albo Ty albo Twoja corka musiala przechodzic przez to pieklo... po drugie co to jest 7 miesiecy ? co roku kelneruję na zabawie bezalkoholowej z okazji rocznic naszego regionalnego klubu aa i widze, ze z roku na rok ludzi przybywa, ale niektorych juz nie ma, wracają do nałogu, nawet po 15 latach.

moj maz zawsze mowi, ze nie ma idealow, choc ja tak bardzo chcialabym idealna byc. :)
wiesz, aniol212, ma racje, ze potrzeba dla takiej osoby duzo cierpliwosci i czulosci, bo to niesamowicie wazne dla osob uzaleznionych od czegos
wiara w to, ze one wyjda z tego nalogu
bo naprawde walcza co dzien, by nie powrocic
a jak on ma juz 7 miesiecy za soba, to sie ciesz

zrob mu kiedys mala rocznice, ze np. to juz 8 miesiac jak nie pil. zobaczysz jak sie ucieszy, ze pamietalas
:)

a Tobie osobiscie duzo sily zycze. a jak go kochasz, to ciesz sie ta miloscia, piekna bo podwojnie trudna ...
:)

Mój mąz ,gdy ma nawroty,to sobie sam szuka zajęcia.Gania na siłownię do sauny, albo na basen. Zajlepsza jest w tej sytuacji rozmowa z kimś ,kto go naprawdę rozumie,czyli z kimś takim jak on,niepijącym alkoholikiem. Mój nie pije już ponad 5lat i z czasem jest coraz lepiej. Na początku było trudno,ale zawsze przy nim byłam. Cenię sobie to,że potrafi się przyznać,że ma nawroty, że potrafi mnie przeprosić,jeśli wybuchnie. Po tych kilku latach przestałam się bać o naszą przyszlość i myśleć z paniką,co będzie gdy.....Jestem spokojna:))))Tobie też tego życzę.Po prostu bądź i go kochaj (czasami udawałam ,ze rozumiem go,choć kłamałam....syty głodnego nie zrozumie- ja jestem wolna od nałogów,więc moja wiedza jest tylko książkowa i z obserwacji męża i jego kolegów) .Ostatnio kolega pijący poprosił,zeby go zawiózł do óśrodka. Bardzo go to podbudowało. pozdrawiam



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-01-30 20:51 przez rybka.

Cytat
jankowskae
moj maz zawsze mowi, ze nie ma idealow, choc ja tak bardzo chcialabym idealna byc. :)
wiesz, aniol212, ma racje, ze potrzeba dla takiej osoby duzo cierpliwosci i czulosci, bo to niesamowicie wazne dla osob uzaleznionych od czegos
wiara w to, ze one wyjda z tego nalogu
bo naprawde walcza co dzien, by nie powrocic
a jak on ma juz 7 miesiecy za soba, to sie ciesz

zrob mu kiedys mala rocznice, ze np. to juz 8 miesiac jak nie pil. zobaczysz jak sie ucieszy, ze pamietalas
:)

a Tobie osobiscie duzo sily zycze. a jak go kochasz, to ciesz sie ta miloscia, piekna bo podwojnie trudna ...
:)

Ja w każdą rocznicę robię takie mini urodzinki,czasami z tortem,czasami z jego namiastką:))))) Naprawdę jest wtedy szczęsliwy.

rybko,
ale Twoj mąż ma wspaniała zonę
:)

Cytat
jankowskae
rybko,
ale Twoj mąż ma wspaniała zonę
:)
Dziękuję.
Teraz naprawdę potrafię cieszyć sie każdym dniem:))))

nie wątpię w to.
znam kilka osob , ktore w swoim otoczeniu maja alkoholikow, to naprawde straszna choroba, zwlaszcza dla czlowieka dotkniętego nałogiem
a kazdy mysli, "a dobrze mu tak, sam sie wpedził w to to ma" a oni naprawde cierpią i nie raz nie potrafia sami z tego wyjsc.

dobzre,ze sa ludzie, ktorzy chca im pomagac.

Współczuję ci Motylku ale jesteś dzielna! nie dopuść tylko do tego żeby skrzywdził twoją Oliwkę mówisz że jest dobry,ale to różnie bywa.Pozdrawiam cię cieplutko:)

Cytat
jankowskae
rybko,
ale Twoj mąż ma wspaniała zonę
:)
haha to nie do mnie było



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-01-30 21:00 przez motylek2606.

zycze wam wszystkim szczescia kochane ! :*

Wątek został zarchiwizowany. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji lub chcesz dodać swój komentarz, załóż nowy wątek:

Dodaj nowy wątek

następna dyskusja:

chce pogadać- usuneli ten temat? czy mi sie wydaje :p