Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Nerwica zoladka

17 paź 2009 - 23:20:15

tak przejrzalam ten watek i widze, ze wiele z Was cierpi tez na ciagle zmeczenie, to jest okropne!!!! poczytajcie moze o zespole przewleklego zmeczenia, ja mam prawie wszystkie objawy , plus czerwone plamy na buzi i dekoldzie:( no i drazliwosc jelit na dodatek, wszystkie te dolegliwosci sa nierozerwalnie zwiazane ze stresem:(

Nerwica zoladka

23 paź 2009 - 11:08:01

I co tam u Was, moje drogie?

Ja biorę leki 3 tydzień. Nie jest mi już aż tak BARDZO niedobrze, ale niestety nadal nie chodzę na wykłady itd. bo czasem mnie dopada taka panika i mdłości itd.
W środę mam kolejną konsultację z psychiatrą.

zweryfikowana
Moderator
Posty: 8.242

Nerwica zoladka

23 paź 2009 - 11:16:29

Cytat
tenebris
martuuus, a propos studiów... ja nie chodzę na wykłady bo nie wytrzymuję psychicznie tyle czasu w zamkniętej sali i to jeszcze przy 230 osobach na sali :/
Mnie znajomy lekarz polecił zakupienie kropel MENTOWAL. Możesz też spróbować. :)
Ale wg. mnie to choroba którą trzeba leczyć "prawdziwymi" lekami. Ja walczę z tym od 12 lat... I żadne kropelki mi nie pomagają. :(

Ja jako objawy mam:
- biegunki
- mdłości (non stop)
- duszności
- uczucie suchości w ustach
- uczucie "zapchanego przełyku" (wiecie co mam na myśli ;P)

Nie chodzę do restauracji bo nie jestem w stanie nic przełknąć, unikam dużych skupisk ludzi, nawet do centrum handlowego czasem nie jestem w stanie iść :/

takie objawy ja mam przy nerwicy lekowej.

Nerwica zoladka

23 paź 2009 - 11:29:36

A ja myślałam że sama jestem.Miałam kołatania serca i nawet zdarzyło mi się dodatkowe uderzenie i bardzo się przestraszyłam ale lekarz powiedział ze to ze stresu. Biorę magnez i z sercem ok ale żołądek no płakać się chce. Kiedyś ulgę czułam wsiadając do samochodu a teraz ech...jak stoję w korku to mnie zimne poty zalewają.Do kościoła nie chodzę po sztywnieje ze strachu,autobusem nie jeżdżę bo się wlecze i się denerwuje w ogóle mało wychodzę i płacze jak widzę dziewczyny biegające beztrosko po sklepach,nie wiedza ile maja szczęścia.Mi pomaga troszkę Validol bo rozkurcza błonę śluzową żołądka ale poza tym nic mi nie pomaga.Problem tu tkwi w głowie więc psycholog raczej pomoże ale nawet tam nie mam siły iść:(Mój okrąg bezpieczeństwa i normalności z rokiem na rok się zawęża...koszmar.

Nerwica zoladka

23 paź 2009 - 11:57:33

Hmmm nerwica żołądka :) Jak ja dobrze ją znam. Przez kilka miesięcy prawie nie wychodziłam z domu bo bałam się, że biegunka złapie mnie 'tuż za rogiem'. Do tego dochodziły mdłości, bardzo złe samopoczucie na samą myśl o podróży środkami komunikacji miejskiej (na szczęście nie występowały u mnie zbyt często wymioty). Lekarz przepisał mi jakieś lekarstwa na złagodzenie objawów ale po 2tygodniach (gdy tylko przestałam je brać) wszystko wróciło. Miałam skierowanie do psychologa ale stwierdziłam, że dopiero w ostateczności pójdę :) Od 2 tygodni nie mam biegunki ani żadnych ataków duszności, fal gorąca itd. Powróciłam do jogi (są to bardzo dobre ćwiczenia oddechowe i uspokajają), jem w mniejszych ilościach ale 5 posiłków dziennie,ograniczyłam do minimum produkty mleczne i mączne. Jem głównie warzywa, owoce i mięso. Piję dużo wody. Może to dziwne ale mi to wszystko pomaga, bez leków. I na szczęście obeszło się bez psychologa :)

zweryfikowana
Posty: 5.260
Ostrzeżenia: 1/5

Nerwica zoladka

23 paź 2009 - 12:01:56

Cytat
tenebris
martuuus, a propos studiów... ja nie chodzę na wykłady bo nie wytrzymuję psychicznie tyle czasu w zamkniętej sali i to jeszcze przy 230 osobach na sali :/
Mnie znajomy lekarz polecił zakupienie kropel MENTOWAL. Możesz też spróbować. :)
Ale wg. mnie to choroba którą trzeba leczyć "prawdziwymi" lekami. Ja walczę z tym od 12 lat... I żadne kropelki mi nie pomagają. :(

Ja jako objawy mam:
- biegunki
- mdłości (non stop)
- duszności
- uczucie suchości w ustach
- uczucie "zapchanego przełyku" (wiecie co mam na myśli ;P)

Nie chodzę do restauracji bo nie jestem w stanie nic przełknąć, unikam dużych skupisk ludzi, nawet do centrum handlowego czasem nie jestem w stanie iść :/


Mam dokładnie to samo:/// Na razie pije melisę lub jakieś ziołowe środki uspokajające,ale musze wybrac się z tym do lekarza.

Nerwica zoladka

23 paź 2009 - 12:08:17

Ja mam "zespol jelita drazliwego", obiawy takie same jak u was:-/

Bole brzucha, bole zoładka, dusznosci, jak ktoras wyzej napisala glupie uczucie "zatkanego przelyku".
W dodatku ciagle burczy i "przelewa" mi sie w brzuchu, latam co chwile na siusiu do lazienki:-/

Lekarz jak tylko weszlam do gabinetu to odrazu mowi ze jestem chodzacym nerwem:-p
dostalam leki na regulacje pracy jelit, na uspokojenie i trzeba jesc blonnika duzo.

Nerwica zoladka

23 paź 2009 - 12:14:15

Cytat
shopaholic91
ojj...tez to mam, raz bardziej raz mniej uciążliwe. Najgorzej mam podczas jakis oficjalnych sytuacji jak np rozpoczecie roku, czy czasem chocby msza w kosciele... czuje ze musze wyjsc na zewnatrz, to jest okropne. ..
dobrze jest jesli mam swiadomosc ze moge w kazdej chwili wyjsc, wtedy jest w miare ok, ale jesli wiem ze NIE moge to automatycznie zaczynam sie zle czuc, jest mi niedobrze, duszno... :/

mam identycznie

Nerwica zoladka

23 paź 2009 - 12:24:48

Kurcze to aż nie możliwe, że aż tyle z nas ma kłopoty z "samą sobą" ja cierpię na stany napadów lękowych i bezsenność :\ Moje napady lękowe zaczęły się od dolegliwości typowych przy odczuwaniu strachu czyli:
- bule żołądka
- biegunka
- kołatanie serca
- tz. kluska histeryczna czyli zatkany przełyk
dość długo bagatelizowałam te objawy wmawiając sobie jakieś różnie bzdury i w momencie napadu lękowego szukałam sobie szybko jakiegoś zajęcia żeby napad przeszedł. Na początku działało ale nie długo. Potem było znacznie gorzej :\ Kluska histeryczna utrzymywała się ciągle przez cztery miesiące. Duszności i kołatania serca dopadały mnie kilkanaście razy dziennie włącznie z nocą. Potrafiłam obudzić się ze strachu. Potem doszły jeszcze omdlenia i krwotoki z nosa spowodowane bardzo wysokim ciśnieniem. Klaustrofobia i lęk przestrzeni. Praktycznie nie wychodziłam z domu bo się bałam. Prawo jazdy robiłam przez dwa lata z przerwami bo nie mogłam wejść do auta o reszcie nie wspomnę.

Po dwóch latach (niestety) doszłam sama do tego, że to nie przejdzie i muszę poszukać specjalisty. Dobrze, że podjęłam taką decyzję. Na dzień dzisiejszy zażywam leki na stany napadu lękowego między innymi xanax 0,5mg. Jest to jeden z najlepszych leków na tego typu schorzenie aczkolwiek lekarze starają się go nie przepisywać bo mocno uzależnia. Miałam inne wcześniej leki ale niestety ich działanie było bardzo krótkotrwałe. Powiem szczerze, że cieszę się iż zdecydowałam się pójść do lekarza bo sama nie miałabym szans. Teraz jeżeli czuje, że dostaję ataku biorę tabletkę i praktycznie po 15min panuje nad sytuacją. Dopiero teraz moje życie zaczyna być normalne. Więc apeluję do wszystkich Pan które mają problem z "samą sobą" aby bez wahania poszły do lekarza i nie traktowały tej wizyty jak kary bo czasami niestety samemu się nie podoła i potrzebne jest wsparcie farmakologiczne. Nie dajcie się chorobie. Żyjcie bo warto.

Nerwica zoladka

27 paź 2009 - 22:59:19

Ja juz ponad 3 tyg jestem na axtilu i zaczynam powoli normalnie funkcjonowac:) Moge juz wyjsc na zakupy nawet do kina :) Ataki caly czas mam awlaszcza jak mam wyjsc z domu ale jakos tak staram sie byc silna i dawac rade :) jeszcze tylko mam problemy z tymi srodkami transportu tzn jak jade sama czy z rodzicami to jest w porzadku najgorzej w komunikacji miejskiej ale na szczescie wymioty mi sie nie zdarzaja wiec zyje :) Najwazniejsze to nie poddawac sie trzymam za Was wszystkie kciuki :) Damy rade:*

Nerwica zoladka

27 paź 2009 - 23:03:50

ja mialam depresje z lekami i tym samym sie objawialo mdlosci, brak apetytu, wzmozone bicie serca, bol brzucha musialam isc do psychiatry i teraz jest juz lepiej na uspokojenie lykam persen

Nerwica zoladka

27 paź 2009 - 23:19:32

Ja to mam juz bardzo długo i mialam wszystkie objawy jakie tu wypisujecie. Polecam wizytę u psychiatry, ale na początek proponuje kupic AFOBAM - lek na receptę pzreciwlekowy i rozluzniający. Mozna brac doraznie. Dziala po 20 min., ale radzę tylko w sytuacjach naprawde stresowych. Jezeli ktos chce dowiedziec sie wiece albo podzielic się swoim problemem to zapraszam. Razem zawsze razniej

Cytat
Punia
Ja to mam juz bardzo długo i mialam wszystkie objawy jakie tu wypisujecie. Polecam wizytę u psychiatry, ale na początek proponuje kupic AFOBAM - lek na receptę pzreciwlekowy i rozluzniający. Mozna brac doraznie. Dziala po 20 min., ale radzę tylko w sytuacjach naprawde stresowych. Jezeli ktos chce dowiedziec sie wiece albo podzielic się swoim problemem to zapraszam. Razem zawsze razniej
A afobam moze pzrepisac lekarz rodzinny....



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2009-10-27 23:22 przez Punia.

Nerwica zoladka

27 paź 2009 - 23:24:39

GDY MAM DUZEGO STRESA TO CIĘZKO MI ODDYCHAC, MAM DUSZNOCI I CZESTO TEZ MAM MDLOSCI,W NIEKTORYCH PRZYOADKACH RZYGAM..:/ TO NERWICA ZOLADKA MOZE BYC..? KURCZE NIGDY O TYM NIE POMYSLALAM..

zweryfikowana
Posty: 587
Ostrzeżenia: 1/5

Nerwica zoladka

03 lis 2009 - 19:47:25

najwazniejsze sie nie denerwowac i robic glebokie oddechy,jak nas atakuje nerwica zoladka.nalezy najpierw sprawdzic i obserwowac kiedy ona nam sie objawia.np.ja mialam zawsze gdy jechalam z synkiem do lekarza do 50 km od naszego miasta. i zaczeam przed podroza brac aviomarin i bole ustapily.

Nerwica zoladka

06 lis 2009 - 16:56:01

U mnie juz to powoli ustepuje tylko nadal mam problemy z podroza bo 7 km do szkoly ciezko mi dojechac :) tez zaczelam brac aviomarin ale zauwazylam ze to dziala tylko raczej na moja psychike niz na dolegliwosc :) i teraz sobie jakos staram tlumaczyc ze jeszcze pol roku temu nic mi nie bylo to teraz tez i ide do przodu :) zreszta kazdy moze sie zle poczuc i wiec nie ma sie co bac :) najwazniejsze to nie poddawac sie:)

Wątek został zarchiwizowany. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji lub chcesz dodać swój komentarz, załóż nowy wątek:

Dodaj nowy wątek

następna dyskusja:

powiększone węzły chłonne..