Witajcie, opiszę swoją sytuację, bo moje kolezanki nie bardzo potrafią mnie zrozumiec, a ja potrzebuję obiektywnej opinii, mam fajnego faceta, strasznie mnie kręci, a juz dwa lata jestesmy razem, kochamy sie raz na dwa tygodnie, badz raz w tygodniu, z tym, ze ja jestem prawie zawsze osoba inicjujaca zbllizenie, jak sie poznalismy byl strasznie napalony, on inicjowal, fakt, ze nasz pierwszy raz byl klapa, bo wyladowalam w szpitalu, ale nie chce dokladnie opisywac, moze ma uraz od tego momentu, bo nie moglam sie kochac 2 miesiace? A jemu tego brakowalo, a teraz on stracil chec? Przeglądalam inne watki o tym, ze facet nie chce, ale az tak zle u mnie nie jest, bo kochamy się i jest super, tylko,ze ja potrzebuje tego wiecej niz on, ja mowie 2 razy w tygodniu on mowi raz, dziwne nie? Dodam, ze mieszkam sama i mamy pelna swobodę, wiec moze wpadac kiedy chce, hmm zdrada nie wchodzi w grę, bo jest czuły, robi mi masaże i bardzo często mnie przytula. Co zrobic, zeby chcial czesciej? (pomysly mi sie wyczerpaly, bo staralam sie urozmaicac itp) Czy moze ja za duzo wymagam? Jak to jest u Was, jak czesto sie kochacie?

niezweryfikowana
Posty: 894
Ostrzeżenia: 1/5

moze faktycznie ma jakis uraz.... ja kocham sie z facetem, kiedy tylko jest okazjia czyli tak co 2 -3 dni

Ja z mężem tez średnio co dwa, trzy dni :)

Teraz jest zagranica to nie mamy jak. Ale przedtem to tak 2-3 razy w tygodniu.

moze ma uraz... pogadaj z nim dlaczego.

ja to kochalam sie prawie codziennie po kilka razy ze swoim wiec nie wiem ...

2-3 razy w tygodniu ,a byly czasy ze codziennie:)

Naprawdę mam satysfakcję ze zbliżeń z nim, ale hmm on nawet sie podnieca, fizycznie moglby i chcial, ale mu sie nie chce, jest zmeczony, wczoraj byl na treningu, ma zakwasy, brzuch go boli, ma kaca, i to slysze, moze ma za maly poziom testosteronu, a ja mam jednak za duzo ? To jak go namowic moze na badania hormonalne, myslalalam nawet o poradzie seksuologa, bo szkoda mi zwiazku, nie chce go z tego powodu zostawić...

kochamy się tyle razy ile się widzimy :)

Cytat
blackkitty929
Witajcie, opiszę swoją sytuację, bo moje kolezanki nie bardzo potrafią mnie zrozumiec, a ja potrzebuję obiektywnej opinii, mam fajnego faceta, strasznie mnie kręci, a juz dwa lata jestesmy razem, kochamy sie raz na dwa tygodnie, badz raz w tygodniu, z tym, ze ja jestem prawie zawsze osoba inicjujaca zbllizenie, jak sie poznalismy byl strasznie napalony, on inicjowal, fakt, ze nasz pierwszy raz byl klapa, bo wyladowalam w szpitalu, ale nie chce dokladnie opisywac, moze ma uraz od tego momentu, bo nie moglam sie kochac 2 miesiace? A jemu tego brakowalo, a teraz on stracil chec? Przeglądalam inne watki o tym, ze facet nie chce, ale az tak zle u mnie nie jest, bo kochamy się i jest super, tylko,ze ja potrzebuje tego wiecej niz on, ja mowie 2 razy w tygodniu on mowi raz, dziwne nie? Dodam, ze mieszkam sama i mamy pelna swobodę, wiec moze wpadac kiedy chce, hmm zdrada nie wchodzi w grę, bo jest czuły, robi mi masaże i bardzo często mnie przytula. Co zrobic, zeby chcial czesciej? (pomysly mi sie wyczerpaly, bo staralam sie urozmaicac itp) Czy moze ja za duzo wymagam? Jak to jest u Was, jak czesto sie kochacie?

:oo widzę,że muszę przełożyć swój pierwszy raz, przestraszyłaś mnie;(
może i on ma uraz od 1 razu?

a rozmawiałaś z nim o tym? może to najleppsze wyjście - po prostu porozmawiac z partnerem

Do ewela91: nie nie moj pierwszy raz, kochalam sie wczesniej, on jest moim drugim partnerem seksualnym, nio zdarzyl nam sie mal wypadek, ale widzisz nie zniechecilo mnie to w ogole, czerpię z tego radosc, byc moze mam duzy temperament.
pewnie ,ze rozmawialam, mowi, ze mnie kocha, ale ze to ja go nie rozumiem, ze jego moze cos bolec, moze nie miec ochoty. Nie uważam by się mna znudzil jestem zadbana i atrakcyjna kobieta, on podobno widzi to u mnie, on tez jest bardzo zadbany, ale jemu wystarcza raz w tygodniu i to zazwyczaj ja naciskam, a jest naprawde dobry w lozku, szkoda, ze tak rzadko chce to wykorzystywac



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-09-09 16:16 przez blackkitty929.

może ma uraz po tym pierwszym zbliżeniu, kochana rozmowa to podstawa:)

My kiedyś też kochaliśmy się codziennie ...a teraz trochę się to zmieniło :(
Ale to tylko dlatego że mój facet jest bardzo odpowiedzialny i boi się, że przez jedną wspaniałą chwilę skopiemy całe swoje życie :)
Bo jesteśmy za młodzi na dzidziusia :D

niezweryfikowana
Posty: 1.818
Ostrzeżenia: 1/5

Cytat
pasionfruit
moze ma uraz... pogadaj z nim dlaczego.

ja to kochalam sie prawie codziennie po kilka razy ze swoim wiec nie wiem ...
zazdroszcze,,,,,,

pewnie ,ze rozmawialam, mowi, ze mnie kocha, ale ze to ja go nie rozumiem, ze jego moze cos bolec, moze nie miec ochoty. Nie uważam by się mna znudzil jestem zadbana i atrakcyjna kobieta, on podobno widzi to u mnie, on tez jest bardzo zadbany, ale jemu wystarcza raz w tygodniu i to zazwyczaj ja naciskam, a jest naprawde dobry w lozku, szkoda, ze tak rzadko chce to wykorzystywac

Wątek został zarchiwizowany. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji lub chcesz dodać swój komentarz, załóż nowy wątek:

Dodaj nowy wątek

następna dyskusja:

nasze samopoczucie te dni :)