Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Skomentuj
<-- 1 2 3 ... 6 7 8 -->
zweryfikowana
Posty: 594
Ostrzeżenia: 1/5

ja idąc na 1jazdę wiedzialam gdzie jest sprzegło, hamulec gaz i na tym moja wiedza (teoretyczna ofc.) się kończyła, po 30h mialam egzamin zdałam za 1razem i uwielbiam jeździć samochodem, także spokojnie;) wszystkiego się nauczysz z czasem, nie jest to takie trudne, powodzenia!

też nic nie umiałam, ale się nauczyłam :D i od dwóch lat jeżdżę :) strach minie po pierwszej godzinie

zweryfikowana
Moderator
Posty: 4.581

nie masz o co się martwić,ja na początku bałam się cokolwiek dotknąć,samochód mi gasł co minutę,ale od tego jest kurs;) Ja już próbowałam trzy razy, teraz zmieniam miejscowość do egzaminów i od nowa trzeba hulać; )

wg mnie łatwo o ile trafisz na fajnego instrukora :) wszystkiego idzie sie nauczyc, trzeba tylko chciec :)

Instruktorzy nie takie przypadki widzieli :). Ja na swoich pierwszych jazdach miałam problemy z jeżdżeniem po parkingu, myliły mi się wszystkie biegi i pedały, bo pierwszy raz siedziałam za kółkiem... Ale na kolejnych to już elegancko i spokojnie, zdałam za pierwszym razem. Tylko popytaj znajomych, którzy już zdali, jaki instruktor jest ok, bo jak trafisz na zrzędliwego dziada, to będzie Ci na pewno trudniej.

zweryfikowana
Posty: 1.860
Ostrzeżenia: 2/5

łatwizna;p

Ja wsiadałam kompletnie zielona - nie wiedziałam, gdzie i po co jest sprzęgło, nie wiedziałam o co kaman w zmianie biegów.
Po pierwszej jeździe tak mi dobrze szło, instruktor stwierdził, że kłamałam, bo nie wierzy, że nie miałam wcześniej styczności z prowadzeniem auta :)
Także jak widać - wszystko da się ogarnąć, a dodam, że jestem blondynką :P
Teraz jestem normalnie kierowca rajdowca :D prawko mam już prawie 3 lata i nie wyobrażam już sobie życia bez niego :P
polecam wszystkim, jest to inwestycja na całe życie, a dopóki nie wprowadzili prawa jazdy czasowego to warto zrobić i mieć spokój nawet jeśli wydaje Wam się, że do niczego się nie przyda.

Cytat
rudamarysia
nie masz o co się martwić,ja na początku bałam się cokolwiek dotknąć,samochód mi gasł co minutę,ale od tego jest kurs;) Ja już próbowałam trzy razy, teraz zmieniam miejscowość do egzaminów i od nowa trzeba hulać; )
A gdzie zdawałaś i gdzie bedziesz zdawać??

Ja tez tak mialam, nie wiedzialam do czego sprzeglo, do czego cos tam, jak sie co robi. Nie martw sie, wszystko Ci wytlumacza i bedzie ok.

też chcę się iść zapisać i czuję się tak samo jak Ty :D

zweryfikowana
Posty: 680
Ostrzeżenia: 1/5

nauka nie jest trudna, ale tak naprawde przez te 30godzin nie mozna nauczyc sie plynnej, spokojnej jazdy. Na kursie strasznie szarpalam i nie potrafilam pojechac sama od punktu a do punktu b:)egzamin zdalam za 3 razem. Jest trudno zdac bo zjadaja nerwy. Mam prawko 1,5roku i uwazam sie za dobrego kierowce:)

Cytat
jamajka91
dla mnie nauka w porównaniu ze zdaniem prawka to pikuś, przez egzaminy znienawidziłam jezdzic a na kursie uwielbiałam ;/ nie zdałam 3 razy nie wiem czy bede podchodzic dalej;/

mam to samo. zdawałam 5 razy i za ostatnim, zamiast się starać to głupia chciałam jak najszybciej skończyć tą katorgę. do tej pory nie mogę się przekonać... to znaczy jeździć swoją drogą, na polnych czasami chłopak mi daje samochód i jeżdzę, ale zdawać powtórnie prawko? o nie nie nie... wiem, że będę musiała, bo prawie do każdej pracy wymagają prawka i po prostu jest to przydatne, ale pewnie zrobię dopiero jak mnie bardzo mocno przypili.

a jeśli chodzi o samą naukę to nie jest trudno, ja też nigdy wcześniej nie siedziałam za kierownicą, a na pierwszej jeździe już po mieście śmigałam:) łatwo załapać.

najgorsze jest to że ja boje sie trzymać kierownicę... boje się że źle skręcę wjadę w krzaki albo latarnie... :(

zweryfikowana
Posty: 1.568
Ostrzeżenia: 1/5

Ja jestem za nerwowa. Zdawałam 10 razy i zostawiłam to. MOze kiedyś jeszcze do tego wrócę..

zweryfikowana
Posty: 255
Ostrzeżenia: 1/5

ja na początku sie strasznie bałam ze nic nie połapię ale pózniej już się dochodzi do wprawy. Po jakimś czasie się bedziesz z tego śmiała :)
a co do nerwów to tez jestem nerwowa ale zdałam. Egzaminów nie powinno sie odliczać że aaa 3 raz nie zdałam aaa 4 raz nie zdałam trzeba się wziąśc za siebie i zdać :) najgorzej jest jak ktoś odpusci. Trzeba zdawać aż sie zda no chyba ze fundusze nie pozwalają :)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-09-01 10:55 przez aparatka27.

Wątek został zarchiwizowany. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji lub chcesz dodać swój komentarz, załóż nowy wątek:

Dodaj nowy wątek

następna dyskusja:

o co chodzi z tymi wymianami?