Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Skomentuj
<-- 1 2 ... 4 5 6 7 8 9 -->

nieuczciwe sprzedawczynie

17 sie 2011 - 23:01:33

chyba mi się nie zdarzyło :)
za to raz jak byłam trochę młodsza mama wysłała mnie po zakupy i dała 50 zł ;) mój 6 zmysł mówił mi, że zgubię resztę, więc prosiłam mamę, żeby wysłała brata, ale ten nie chciał iść no i w końcu ja poszłam, gdy już zrobiłam zakupy, wzięłam resztę i trzymałam z całej siły, żeby tylko nic mi się nie wyśliznęło, pobiegłam do domu, oddałam mamie, ta liczy i nagle do mnie, że brakuje 10 zł ;| i mówię do niej, a nie mówiłam?! Kazała mi wrócić tą drogą, którą szłam, ale niestety nic nie znalazłam, ale doszłam do sklepu i pani mnie zawołała i powiedziała, że chyba coś zgubiłam i wyciągnęła 10 zł ;) choć w sumie teraz jak na to patrzę to może chciała mnie oszukać, bo mówiła, że nie zabrałam dychy z tej tacki na resztę, a wydaje mi się, że gdyby tam leżała to bym zauważyła ;) Najważniejsze jednak, że oddała ;)

nieuczciwe sprzedawczynie

17 sie 2011 - 23:02:43

Mnie też wiele razy takie coś spotkało, kiedys w ogole nie patrzylam ile mi wydają reszty, ale od jakiegos czasu licze uważnie i w ciągu miesiąca dwa razy dostałam resztę o 10 zł mniejszą. Kiedys w pubie płaciłam banknotem 100-złotowym i dostalam resztę taką jakbym zaplaciłą 50-złotowym... Po wydaniu reszty barmanka od razu poszla szybko obsługiwać kolejną osobę ... A kiedy zwrocilam jej uwagę nawet sie nie zastanowiła czy się pomylila tylko od razu oddala 50 zł :/ Trzeba ZAWSZE sprawdzać, bo oszustki na każdym kroku.

nieuczciwe sprzedawczynie

17 sie 2011 - 23:03:41

Cytat
slonwtrzechtrampkach
Cytat
thundercat85
(...)ciekawa jestem od czego Ty zaczniesz jak skonczysz studia
dalej praca w solarium?
moze za barem ?
albo w b. obslugi klienta ?
(...)
A w czym jest od Ciebie gorsza osoba pracująca w solarium, za barem czy w biurze obsługi klienta? Bo coś mi się wydaje, że gorsza nie jest od Ciebie w NICZYM, ale zapewne ma więcej kultury.

dziewczyny juz sobie to wyjaśniły.

niezweryfikowana
Posty: 1.221
Ostrzeżenia: 2/5

nieuczciwe sprzedawczynie

17 sie 2011 - 23:13:16

Cytat
bluedahlia

Co do wydawania grosza to ja się nie cackam.. Jak kasjer/ka mi mówi,że " będę Pani winien/winna grosza czy tam dwa" to ja mówie,ale może Pani/Pan wydać zamiast grosza to 2, zamiast 2 to 5 groszy - wtedy mina bezcenna i nagle znajduje się ten grosz czy dwa.. Tak, to prawda,że wlaściciel często karze tak każdemu mówić z tymi grosza mi i tak w ciągu dnia/tygodnia/miesiąca coś się nadrobi..

Ja kiedyś powiedziałam, że za jeden grosz umyję 15 talerzy - wtedy mina bezcenna i nagle znajduje się ten grosz czy dwa... :D
a ogólnie to chyba nie miałam takich sytuacji.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-08-17 23:15 przez anusiaania100.

nieuczciwe sprzedawczynie

17 sie 2011 - 23:13:32

Ja tez staram sie liczyc,nie raz nie dwa chcialy mnie oszukac. Ale pamietam ostatnio mialam odwrotna sytuacje, wracalismy z wyjazdu i po drodze postanowilismy wstapic do McDonalda, mialam ostatnie 50 zl, wszyscy sobie kupili ja jak zwykle ustalam w najdluzej kolejce,bo myslalam,ze bedzie szybciej, stata na kasie mloda dziewczyna, zamowilam co chcialam , w miedzy czasie chwile rozmawialysmy ( bardzo sympatyczna dziewczyna) dałam jej 50 zl, wydala mi reszte, zjeslismy i pojechalismy, jakies 100 km od tego maka patrze do portfela a zamiast 50 zl mam 94... dziewczyna wydala mi ze 100 zl, bylo mi strasznie glupio i nadal jest,gdybym miala mozliwosc to bym sie wrocila i jej oddala...

nieuczciwe sprzedawczynie

17 sie 2011 - 23:15:04

Bo ktos mnie oszukal, bo zle wybila, bo doliczyla...sratatata.
Trzeba pilnowac swoich pieniedzy a wy czekacie na to ze ktos bedzie za was to robil.
Pracowalam kiedys na stacji, chcial nie chcial zdarzaly sie pomylki z mojej strony-nieumyslnie oszukalam, ale tez zdarzalo sie ze to ja siebie oszukalam.
Proponuje misje dla urazonych panien co nie patrza ile reszty im sie nalezy-misja:sstan po drugiej stronie lady.
Czlowiek istota omylna...
A tu jakas nagonka, kurcze jakby te wszystkie sprzedawczynie dzialaly w wyspecjalizowanej siatce propagandy oszustw i wyuczonej destrukcji, o ja...
Sprzedawcy traktuja klienta jak potencjalnego zlodzieja a klient traktuje sprzedawce jak potencjalnego oszusta:-D



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-08-17 23:20 przez Motylica22.

nieuczciwe sprzedawczynie

18 sie 2011 - 00:24:08

ja kiedys do inglota poszlam i kupowalam lakier za jakies np 15 zl. Dalam typesce 50 zl i ona wydala mi 15 zl, tzn polozyla je na blacie, zapakowala mi towar i sie gapi na mnie a ja jej mowie ze jeszcze 20 a ta na mnie naskoczyla ze ja oszukuje itp.. Ale bylam uparta i wydala mi 20 zl, niezle wkurzona byla.
ahh jeszcze mialam sytuacje ze kupowalam doladownie za 5 zl i babka dala mi za 50 zl, a ze uczciwa jestem to poszlam jej powiedziec o pomylce. Ona w sumie zamiast podziekowac to wyrwala mi ta karte;/ zero reakcji. Moim zdaniem chamskie to bylo.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-08-18 00:32 przez marta231451231451.

nieuczciwe sprzedawczynie

18 sie 2011 - 00:52:52

jak można tak generalizować, Poczułam się urażona, mam sklep.. także zdarzyło mi się nie raz przez zagadanie gdy miałam ruch źle wydać ale gdy ktoś się upomni oddaję albo sama zaraz się kapnę, nie wspomnę już o NIEUCZCIWYCH KUPUJĄCYCH które żerują na tym, że jestem po kilkanaście godzin na nogach, później dom i dziecko, wielki ruch i patrzą jakbym tu aj się pomyliła, sytuacji takich miałam dziesiątki, co to później mówią ahh no tak gdy się kapnę szybko..:/ z tym, że gdy ja mam ruch jestem strasznie zabiegana, zamotana a chyba klientka która bierze u mnie dwa biustonosze po 22 i majtki za 6zł, dając 50 nie widzi sprzeciwu gdy wydaje jej dwudziestkę i odchodzi. przez ostatnie trzy lata mogłabym takich przykładów podać dziesiątki. Ja bym tak jedną i drugą postawiła za ladą w sklepie przez cały dzień i zobaczyłabym czy którejś nie zdarzyłaby się pomyłka, ciekawa jestem jakby wtedy to oceniły bo chyba nie mają pojęcia co znaczy sprzedaż

Cytat
Motylica22
Bo ktos mnie oszukal, bo zle wybila, bo doliczyla...sratatata.
Trzeba pilnowac swoich pieniedzy a wy czekacie na to ze ktos bedzie za was to robil.
Pracowalam kiedys na stacji, chcial nie chcial zdarzaly sie pomylki z mojej strony-nieumyslnie oszukalam, ale tez zdarzalo sie ze to ja siebie oszukalam.
Proponuje misje dla urazonych panien co nie patrza ile reszty im sie nalezy-misja:sstan po drugiej stronie lady.
Czlowiek istota omylna...
A tu jakas nagonka, kurcze jakby te wszystkie sprzedawczynie dzialaly w wyspecjalizowanej siatce propagandy oszustw i wyuczonej destrukcji, o ja...
Sprzedawcy traktuja klienta jak potencjalnego zlodzieja a klient traktuje sprzedawce jak potencjalnego oszusta:-D


idealnei to ujełaś
Cytat
bejbikis
jak ostatnio moj maz robil zakupy to byla kupa smiechu , zrobil zakupy na 17,43 dał kasjerce 20 zl a ona wydała mu 33 zł ;D oczywiscie maz nie zwrocil jej uwagi wzia reszte i wyszedł zarobił 13zł ;D

złodziejstwo uważasz powodem do dumy? Ja bym Cię tak objechała, że byś grzecznie z przeprosinami oddała. <moderacja - nie obrażamy się na forum, nie ma powodu> poza tym proponuję wziąć korki z matmy



Zmieniany 5 raz(y). Ostatnia zmiana 2011-08-18 12:39 przez aneek89.

nieuczciwe sprzedawczynie

18 sie 2011 - 01:08:41

Dokładnie, ja też pracowałam w budzie z jedzeniem koło plaży, ruch niesamowity w upalne dni i wiele razy mi się zdarzyło wydać za mało, klient się upomniał i było ok a jak wydałam za dużo i dopiero po chwili się zczaiłam to klienta już nie było... więc nie wiem, czy to sprzedawczynie są oszustkami czy klienci! A jak ktoś wcześniej pisał, że w sklepie mięsnym oszukiwały sprzedawczynie bo wbijały na kasę większą wagę np. mięsa to nie ma widocznie wogóle pojecia o pracy na kasie! Jeśli ona wbiła, że mięso waży więcej i więcej za nie klient zapłacił to te pieniądze musiały zostać w kasie a nie, że sobie te kilka groszy do kieszeni mogła wsadzić... przecież z tego się później trzeba rozliczyć! Bez sensu ten wątek jest...

nieuczciwe sprzedawczynie

18 sie 2011 - 12:09:54

ciekawa jestem jak każda z osobna które oskarża każdego kto się pomyli o złodziejstwo, sprawdziłaby się w handlu

nieuczciwe sprzedawczynie

18 sie 2011 - 12:16:50

Miałam taką sytuację, poszłam do sklepu na osiedlu po kilogram jabłek - 2,50, papierosy 10,20 i kawę 6 zł , wyciągam stówę, daję i wiem podświadomie, że 80 powinna mi wydać na bank a Ona do mnie, że 30 zł z groszami. Mówię jak to ? Przecież to niecałe 20 zł wyjdzie, patrzy na mnie, głupio jej się zrobiła i mówi (nie sprawdzając) a przepraszam, pani jedne papierosy wzięła a ja policzyłam za dwie paczki... ;| Gdyby wyciągnęła jeszcze te 2 paczki i położyła to rozumiem ale Ona mi od razu jedną paczkę podała!

nieuczciwe sprzedawczynie

18 sie 2011 - 12:21:47

Cytat
bulwers
hej chcialabym poruszyć temat "pomyłek" w wydawaniu reszty w sklepach. Otóż w niedziele miałam sytuacje miałam dwa banknoty dwudziesto złotowe w portfelu i 70 groszy w drobnych, szłam zmęczona po pracy, tuż przy domu nie mogłam już wytrzymać z pragnienia i postanowiłam zajść do sklepu obok (monopol z samym alkoholem i napojami) po puszke coli za 1,70 zl. dałam babce banknot 20 złotowy i 70 groszy, reszta jaką mi wydała to 9 zł. Myślę, że wygladałam na zakręcona która marzy juz tylko o tym aby być w domu położyć się a wcześniej ugasić pragnienie ta puszką coli. Dziś patrze do portfela no nie no coś jest nie tak powinnam mieć jescze dyche. Zaczęłam sobie przypominać i analizować i nagle slajd w głowie reszta 9 zł..tylko 9 zł... i mina babki a'la "stapnie się czy nie" nie skapnełam się, i żałuję że nie sprawdziłam dokładnie, nie ma mowy o żadnej pomyłce z mojej strony jestem wszystkiego pewna na 100% i cholernie zła bo bardzo ciężko pracuje na taką głupią dyche...w pracy oszczedzam myśle anie kupie drożdżówki sobie tez nic nie kupie. bardzo szanuje pieniadze. Sądzę że zrobiła to specjalnie. Jakbym zwróciła uwagę to by było "ojej faktycznie o przepraszam itp" a tak babka jest dyche do przodu. w ciągu dnia 10 takich osób zakręconych i juz jest stówe do przodu. starsznie mnie to wkurza, dziś tam nawet poszłam zapytać czy w niedzielę nie mieli przypadkiem "super raty" była już inna kobiecina i sprawdzila w zeszycie ale nie wszysko sie zgadzalo niby. jestem zła.
a nie chce tez tego tak zostawiać! macie moze jakies pomysly? :( chodzi juz nawet o sama zasade bo cholera no to jest zwyczajnie niesmaczne!

a wy mialyscie takie sytuacje lub podobne? druga sprawa podobnadość która przydarzyła się mojej mamie, kupowala w innym sklepie smietane za 3,50 i zaplacila banknotem 50 zł dostaje paragon sprawdza reszte no i patrzy no ok zgadza się niby reszta 4,50 wpisane jak byk otrzymała 4,50 ... patrzy dokłądniej a babka wbiła zamiast ze otrzymała 50 zł to 48;] kto placi za 1 smietane w taki spodob? to by przeciez musialy byc dwie dwudziestki albo cztery zdiesiatki i ósemka w drobnych..ale jak bylo niby te 8 to z 8 mozna zapalcic za smietane ktora kosztuje 3,50.... wszedzie falszerstwo, kretactwo...co wy o tym myslicie? mialyscie podobne historie? macie dla mnie jakies rady poza sprawdzaj wszystko dopkladnie sama jestes osbie winna? tak wiem, jestem, ale kazdy czasem jest zmeczony, roztargniony, zabiegany..ale to nie powod aby na nim żerować!


ZAPRASZAM DO DYSKUSJI
Jak była kamerka nad kasą to możesz poprosić szefa o sprawdzenie ile rzeczywiscie ci wydała.Kasa się zgadzała bo pewnie sobie tą dychę do kieszenie wzieła

nieuczciwe sprzedawczynie

18 sie 2011 - 12:30:51

Cytat
anusiaania100
Cytat
bluedahlia

Co do wydawania grosza to ja się nie cackam.. Jak kasjer/ka mi mówi,że " będę Pani winien/winna grosza czy tam dwa" to ja mówie,ale może Pani/Pan wydać zamiast grosza to 2, zamiast 2 to 5 groszy - wtedy mina bezcenna i nagle znajduje się ten grosz czy dwa.. Tak, to prawda,że wlaściciel często karze tak każdemu mówić z tymi grosza mi i tak w ciągu dnia/tygodnia/miesiąca coś się nadrobi..

Ja kiedyś powiedziałam, że za jeden grosz umyję 15 talerzy - wtedy mina bezcenna i nagle znajduje się ten grosz czy dwa... :D
a ogólnie to chyba nie miałam takich sytuacji.

Z tymi groszami to śmiech, kiedyś kiedyś jak robiliśmy z mężem zakupy w biedronce na imprezę to kasjerka mówi 'będę winna grosika' mąż się uśmiechnął i mówi ; 'tylko niech go pani na głupoty nie wyda' :D Wszyscy się śmieje i ludzie w kolejce za nami i kasjerka :D

nieuczciwe sprzedawczynie

18 sie 2011 - 12:35:25

"Jak była kamerka nad kasą to możesz poprosić szefa o sprawdzenie ile rzeczywiscie ci wydała.Kasa się zgadzała bo pewnie sobie tą dychę do kieszenie wzieła" tak, teoria spiskowa.. pełna inwigilacja musi być, może w kiblu też powinna być kamerka bo być może to nie ludzie kradną tylko sprzedawczyni podwędziła batonika i zażera go w toalecie

nieuczciwe sprzedawczynie

18 sie 2011 - 12:40:16

Chyba jeszcze mi się nie zdażyła taka sytuacja, na szczęście, ale muszę Wam powiedzieć, że to działa też w dwie strony. Moja mama jest ekspedientką i czasem mi opowiadała, jak np klient ma do zapłacenia jakąś kwotę, daje 10 zł, mama wydaje resztę do tych 10 zł, a klient mówi, że on przecież płacił dwudziestką. Ja nic nie mówię, bo wszyscy jesteśmy ludźmi i każdemu może się zdarzyć pomyłka, ale niektórzy robią to bardzo perfidnie... Dlatego teraz mama zanim wyda resztę, to trzyma bankot od klienta w ręku dopóki nie wyda reszty, wtedy ani jedna ani druga strona nie może oszukać ;)

Wątek został zarchiwizowany. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji lub chcesz dodać swój komentarz, załóż nowy wątek:

Dodaj nowy wątek

następna dyskusja:

Jak zadać pytanie na twitterze ?