Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

ŚLUB 2017

06 sie 2017 - 23:18:30

Oj Kochane moje, brakowało mi Was przeogromnie!!
Jedynie co mnie hamowało to czas, który umykał mi między palcami...
Ale już nadrabiam i pisze co u mnie )

Datę ślubu zmieniłam ponieważ sala, którą wstępnie zarezerwowaliśmy....niedostała przedłużenia umowy najmu, więc na szybko mu siałam szukać sali. Możecie sobie wyobrazić co czułam...połowa pozajmowana, a jak już była to daty nie takie, byłam bliska płaczu. Modliłam się by DJ i fotograf mieli wtedy czas, na szczęście z nimi nie było problemu, zmienili daty w umowach. W dodatku w pracy natłok roboty, nowe obowiązki, nowi klienci, temat rzeka. W międzyczasie kupiliśmy mieszkanie, więc też by nie płacić kredytu i czynszu za obecne, wynajmowane to chcemy szybko uporać się z remontem. uff

Co do ślubu: 10.08 mam pierwszą przymiarkę sukni, wszyscy się dziwią, że dopiero teraz jak ślub 26.08. Akurat ten salon praktykuje "późne" szycie, ponieważ 3/4 Panien Młodych chudnie i lepiej im uszyć i zrobić nową na nową miarę niż rok wcześniej uszyć i przerabiać. I w sumie się z nimi zgodzę. Zamówiłam naklejki na alkohol, tablice rejestracyjne, winietki muszę wydrukować no i alkohol kupić :D i zrobić kwiaty z bibuły bo na ścianie za nami będą nasze litery i żeby oszczędzić i nie przybierać ich świeżymi kwiatami to robię je z bibuły a że lubię takie rzeczy to myślę, skoro mogę zaoszczędzić to czemu nie...to nic ze robię to po nocy bo litery są duże..ale jak chciałam to się męczę :P
Większość rzeczy już jest także najgorsze teraz te pierdółki...a i mam stresa przed pierwszym tańcem, nie jestem w tym dobra a boje się by nie być kołkiem, albo by nie ruszać się jak pingwin :D
W piątek miałam jeszcze swój wieczór panieński więc dochodzę do siebie, a jutro już do pracy.

W ogóle jak myślę o tym wszystkim, że to już niedługo to zaczynam się denerwować, by wszystko wyszło tak jak byśmy chcieli, żebym się nie wywaliła po drodze, nie ubrudziła rosołem, bym nie spociła się jak świnia i co najważniejsze bym się w kościele nie pomyliła :D

A więc Kochane, tak to wszystko wygląda w WIELKIM skrócie, bardzo Was przepraszam za chaos w mojej wypowiedzi, ale chciałabym tyle Wam przekazać, ale też nie chce zanudzić Was opowieściami rodem z Mody na Sukces :D

A na jakim jesteście etapie? Połowa to już mężatki serce dobrze, że są jeszcze dobre duszyczki co będą wspierać te zestresowane :P

ŚLUB 2017

07 sie 2017 - 13:17:26

Jak miło że wróciły tu osoby które były "zalozycielkami" i to wszystko rozpędziły.Ja dołączyłam bardzo późno tylko na dwa miesiące przed ślubem albo trzy... Już nie pamiętam ;p ja już po było wspaniale, małżeństwo jest BOSKIE ! Też jesteśmy w fazie remont, przeprowadzka, dopieszczamy szczegóły :p i staramy się o dziecko :o To nie jest takie proste jak się wydaje :)
@isiowaa czekamy na zdjęcia z pleneru, jak nazywa się miejsce w którym macie sesje? Pochwal się. My mieliśmy plener w Bieszczadach i na Roztoczu.
@Gosiek00 ty zalatana jesteś że teraz nic nie piszesz ? Już powoli słyszę twoje weselne dzwony ;p



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-08-07 13:18 przez madziaalneka.

ŚLUB 2017

07 sie 2017 - 13:25:01

Witam.
Przepraszam za długą nieobecnośc ale właśnie kończy się remont nowego mieszkania i wszystko na głowie mamy wraz z narzeczonym.
Ślub biore 30 września ;)
Brakuje nam jeszcze oprawy muzycznej w kościele, jutro idziemy na pierwsze spotkanie w poradni rodzinnej. Czekamy jeszcze na spotkanie z proboszczem, dopiąć menu weselne. Muszę zarezerwowac termin u kosmetyczki. Troche tego jest ale damy rade.
Niestety miałam równiez kilka niemiłych sytuacji. Pierwszą z nich to wypadek 12 maja.
Druga to badziewna suknia ślubna którą miałam miec uszyta w Krakowie alon Obajtek. Dla dziewczyn które zastanawiaja sie nad uszyciem tam sukni. Odradzam. To oszustwo. Teraz szyję drugą właściwą suknię już w innym salonie :)

ŚLUB 2017

07 sie 2017 - 15:45:47

@madziaalneka plener mieliśmy w parku przy pałacu w Kozłówce. Miejsce świetne :D Na zdjęcia będziemy czekać jakieś 2 miesiące, więc jest jeszcze kupa czasu. Zazdroszczę starań o dziecko. Sama bym już chciała, ale nie mamy do tego warunków. Tylko mąż pracuje, ja czegoś sobie szukam i mieszkamy u mojej mamy. Najpierw musimy ogarnąć sobie swoje cztery kąty i dopiero będziemy mogli się zabrać za powiększanie rodziny :D

ŚLUB 2017

07 sie 2017 - 20:42:15

@sandran07 ojej co się stało ? Wszyscy cali ? Co stało się z suknia ? Opowiadaj ;p Znajdziesz jeszcze dobra kosmetyczke? Ja zamawiałam termin dużo wcześniej najlepsze i tak już były zaklepane ;(

@isiowaa przyjdzie i na was czas ! Powodzenia



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-08-07 20:42 przez madziaalneka.

ŚLUB 2017

07 sie 2017 - 20:55:40

Nic poważnego, wypadek w pracy. Butelka z piwawy buchła mi przy wykładaniu na sklep i rozcieła mi prawego łokcia. Mam uszkodzony nerw i teraz na chorobowym siedze.
A suknia? Cóż.

i to suknia którą otrzymałam na przymiarce. Suknia niby ta którą chciałam. A miała to być suknia taka , . Wiadomo o co chodzi. Suknia princesska ogromnie szeroka. Jeśli ktoś oglądał film WOJNY ŚLUBNE to tam właśnie była taka olbrzymia suknia. Na dodatek obsługa fatalna a podejście szefowej do klijentek tragiczne.
Nie wiem czy znajde, jakąs napewno ale spoko coś wymyśle ;)

ŚLUB 2017

08 sie 2017 - 10:37:09

@sandran07 znajdziesz suknię :)

Ja zostałam bez sukni na 3 tygodnie przed ślubem i udało mi się znaleźć odpowiednią. :)
O salonie P.Obajtek w Krk słyszałam... Dwie moje koleżanki tam szyły i były zadowolone... Sama w pewnym momencie zastanawiałam się nad suknią z tego salonu, ale opinie o fatalnej jakości materiałów i nieprzyjaznym podejściu do klienta mnie odstraszyły. nie Musiałaś za tą suknię zapłacić?

Nam już minął miesiąc. serce Z niecierpliwością czekam na zdjęcia, które na dniach powinny być. A pod koniec miesiąca wybieramy się z mężem na małą, tygodniową wycieczkę w góry. :)

Pozdrawiam Was serdecznie dziewczyny ;)



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-08-08 10:51 przez natalazs.

ŚLUB 2017

08 sie 2017 - 12:13:39

Zapłaciłam połowę ceny czyli 600 zł. Sprawa wygląda tak:
Byłam w tym salonie rok temu. Szefowa (bo akurat ona była) powitała mnie. Na wstępie dodam, że suknie które tam są na miejscu wyglądają ślicznie. Zachwycona ceną (1200 za każdą) i dużym wyborem pokazałam Pani Obajtek zdjęcia wydrukowane z internetu mojej wymarzonej sukni. Co usłyszałam w zamian? "Brzydka ta sukienka jak noc". Zamurowało mnie ale Pani Obajtek szybko przeszła do konkretów. Wytłumaczyłam jej że chce suknię w kolorze ecru, ogromna princesska, dużo warstw tiulu (dodam, że zgodziła sie na 10 warstw tiulu), zaproponowała, że zrobi mi suknie na zamek a nie sznurowana bo są ładniejsze. Przedostatnia warstwa tiulu miła być brokatowa. Nad gorsetem miałam się zastanowić.
Pani Obajtek ściągneła miarę, napisała na kartce kwote zaliczki i wyznaczyła datę przymiarki na początek lipca 2017 roku. Dodała, zebym przyszła już w butach na ślub.
Nastał dzień radosny gdyż wraz z przyszłą szwagierką pojechałyśmy na przymiarkę mojej wymarzonej sukni. Na miejscu czekałam pół godziny az pracownica znajdzie moją suknie na magazynie. Kiedy już wyciągneła zwinięty pukiel jakiejś kaniny z czarnego wora kazała mi przejśc do nastepnego pomieszczenia i rozebrac się od pasa w góre. W pomieszczeniu była już inna panna młoda z osobą towrzyszącą...
Nałożyły mi jakąś stara podartą halkę i wreszcie moją suknie. Kiedy spojżałam do lustra... łzy staneły mi z rozpaczy. Okropna. Tiul tak sztywny jak kiedyś firanki za czasów prlu. Jkaś zwykła siatka której były 3 warstwy... Szefowa przyszła i związała mnie sznurowaniem! a potem szczepiła szpilkami bo suknia była o kilka rozmiarów za duża (dodam, ze w ciągu roku przytyłam pare kg i martwiłam sie, ze suknia będzie za mała). Pani Obajtek spytała czy taka ma byc i az zamurowało mnie. Powiedziałam, ze miał być warstwa tiulu z brokatem to wyparła się tego. Powiedziałam, ze chcę gorset z kamykami to powiedziała, ze nie zrobi mi takiego bo to za dużo roboty.Opierniczyła mnie jeszcze, ze stanika ślubnego nie mam na sobie bo okazało się, ze do sukni ślubnej musze mieć stanik który nawet nie będzie przyczepiony do sukni (gołe ramiona...) a tył sukni będzie przycięty zgodnie z szelka stanika.
Na dowidzenia usłyszałam, że początkiem września mam sie zgłosić po odbiór. Przymierze suknie, panie przyczepia na mnie ozdoby a potem godzine czekam i mam suknie do odbioru. Powiedziałam że chce jeszcze jedną przymiarke przed odbiorem to odmówiono mi.
Mam swoje podejrzenia mianowicie, salon przyjmuje zamówienia, bierze zaliczki następnie na przymiarke dają suknie z masowej produkcji która jest szyta nie dla danej klientki a która jest w miare podobna do tego co klientka zamawiała po czym jak sie spodoba ok, jak nie, zaliczka i tak już dana.
Tak więc pieniążków nie odzyskam niestety.
Potem przez kilka dni chodziłam po salonach sukien ślubnych w Tarnowie i w Dębicy i w każdym salonie słyszałam to samo "tak tak, znamy ten salon, pełno diewczyn od nich do nas przybiega z płaczem że suknie im złą uszyli albo z suknią do przerówbki lub naprawy". Poczytałam równiez opinię i szczerze powiem naprawdę aż dziwne, ze takich jak ja jest pełno które dały się nabrać.
Na szczęscie moja wymarzona suknia już się szyje i za miesiąc mam przymairkę! ;D

ŚLUB 2017

08 sie 2017 - 17:08:56

@sandran07 przerażające...

Znalazłam się w niemal identycznej sytuacji i wiem ile to stresu i nerwów kosztuje...

Mi udało się uszyć suknię w Tarnowie i jestem ogromnie wdzięczna, że w tak krótkim czasie panie krawcowe tego dokonały. Niestety też straciłam 600 zł zaliczki w salonie, w którym prawie rok wcześniej zamawiałam suknię (nie pani Obajtek).
Cieszę się, że Twoja wymarzona suknia już się szyje. ;)

ŚLUB 2017

08 sie 2017 - 21:35:15

ja równiez sie ciesze ;D

zweryfikowana
Posty: 133
Ostrzeżenia: 1/5

ŚLUB 2017

09 sie 2017 - 13:00:40

Ale fajnie że dziewczyny powróciły na forum :)
z tymi sukniami to ale mialyscie nerwów :( w sumie ja tez miałam nerwówke co z moja suknia bedzie i rozważałam zmiane krawcowej albo kupić z salonu ale jakoś z tego wybrnełam byle reszta sukni była zrobiona tak jak chce.

sandran07 będziesz ślubowac tydzień po mnie :D

madziaalneka ale super że staracie się o dzieciątko :) aż Ci zazdroszczę. U nas starania musimy odłożyć głównie przez to że ja mam problemy zdrowotne tak w skrócie :(;(

ŚLUB 2017

11 sie 2017 - 14:18:28

Tragiczna ta sytuacja z suknia. Ale mnie też krawcowa zawiodła i nie ubrałam na przymiarce tego co chciałam więc rozumiem cię !!!! :)

_Sylwia88_ eh kochana dużo zdrowia ! Bo to najważniejsze. U nas okzalao się że trzeba zmienić tryb żywienia i życia. Więcej ruchu i zupełnie inny jadłospis. Fanka diet nie jestem więc po prostu zmieniam nawyki, lekarz powiedział że to ważne teraz dla mnie przede wszystkim ale mąż może być wsparciem i zzeby się nie "starać za bardzo" żeby na siebie nawzajem nie naciskać bo nic z tego nie będzie ;)

Dzisiaj mieliśmy nagrywać filmik do naszego teledysku ślubnego ale jest 37 stopni.... Na sesji było o wiele lepiej było z dziesięć mniej. Teraz nie wiem kiedy się ogarniemy z tym. ;D jesteśmy już prawie 2 miechy po ;p

Ślubowała któraś tydzień temu ? I kto ślubuje jutro ? :D czekamy na relacje.
@isiowaa masz już jakieś foteczki ?:D

@iwcia991 ty nie byłaś czasami z 5? :D



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2017-08-11 14:21 przez madziaalneka.

ŚLUB 2017

11 sie 2017 - 17:44:20

@madziaalneka jakieś zdjęcia już mam, ale nie za dużo :D

ŚLUB 2017

11 sie 2017 - 18:57:07

@madziaalneka Ja jestem z 26.08 więc jeszcze 2 tygodnie

ŚLUB 2017

11 sie 2017 - 22:07:51

@iwcia991 jak tam nastroje ? Wszystko już macie ?:))

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Wesele pod Warszawą - gdzie?