Obecnie rozmawiamy o:
Szafa.pl na Facebooku
Ciekawe wątki
Aktywne użytkowniczki

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:29:52

Cytat
anusiaania100
Nigdy nie lubiłam tych małych wrzeszczących bachorów.

ale nie przesadzajmy też w drugą stronę, nie obrażaj dzieciaków nazywając ich bachorami. Bo to jest obraźliwe stwierdzenie i jako matka czuję się urażona i pewnie nie tylko ja.

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:30:14

Mnie to strasznie denerwuje. Nie umieją rodzice wychować dziecka, to niech go nie zabierają. Wszystko się da zrobić. Jak dziecko ma trzy, cztery lata i krzykiem i płaczem wymusza swoje racje, to nikt mi nie powie, że nic się nie da zrobić i to nie wina rodziców. Jak się wychowało dziecko ,to takie się ma. Wiadomo, że nie mówię tutaj o małych dzieciaczkach które nic nie rozumieją, są maleńkie, krzyczą, bo po prostu nie umieją mówić czy coś, ale cała reszta? jak dziecko umie biegać i krzyczeć to ma przynajmniej te trzy lata, a to odpowiedni wiek, żeby dziecko umiało się zachować grzecznie w miejscu publicznym. a teraz czekam na hejty matek, które siedzą na tyłku i wychowują dzieciaka bezstresowo. na pewno się przejmę.

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:32:02

Cytat
jolieetolie
biegające i wrzeszczące dzieci wkurzają mnie nie tylko w restauracjach, ale także kościele, autobusie, sklepie...

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:32:37

bo rodzice nie uczą ich kultury.....sama mam dziecko, co nie znaczy że na głowę ma mi wejść:) od małego uczę że ma grzecznie zachować przy stole z dorosłymi, w kościele, nie gadać podczas wiadomości itp...A skąd niegrzeczne dzieci maja to wiedzieć jak ich rodzice nie widzą w tym nic złego i nie reagują?

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:33:06

nie lubię dzieci. wszystkich po równo. bardziej nielubię tylko tych rodziców, którzy momentalnie po przyjściu na świat dziecięcia zapomnieali, że istnieją nie tylko pępki tychże dzieciątek. rodzice są bezczelni i chamscy i nie ukrywajmy - takie stają msię dzieci. ale wiecie co - podziwiam głupie matki, że im się chce - kacperku zostaw, kacperku, odłóz, kacperku, zostaw, kacperku cicho, kacperku nie ruszaj.... i tak przez kurde 10 min, godzinę, cały dzień!

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:34:54

Jeśli to McDonald to nie widzę problemu, ale jeśli prawdziwa restauracja..no coż, wydaje mi się, że nie powinno się zabierać dzieci, a jak już to trochę starsze, które umieją się już zachować

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:35:46

Niestety coraz więcej jest rodziców, którzy "bezstresowo" wychowują dzieci, a od innych oczekują chyba hymnów pochwalnych.
Nie tak dawno w sklepie w rowerami byłam na zakupach. I przechodziłam między dwoma rzędami rowerów, ustawionych dość blisko siebie, tak że trzeba było uważać żeby nie przewrócić żadnego. Ludzi sporo, kolejka w tym przejściu, każdy wolno idzie, a przede mnie próbuje się wepchnąć/wyprzedzić dzieciak lat około 7. Nie udało mu się bo miejsca nie było, a ja pewnie bym na niego uwagi nie zwróciła jakby nie mamusia, która głośno skomentowała: "No chodź syneczku, bo pani to cię szybciej podepcze, niż przepuści"
Cóż, mamusia zamiast wychowywać syna, że nie należy się przepychać próbowała chyba wychować mnie, ale nie wiem co to miało na celu...

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:36:23

nasza młoda ma prawie 5 lat i akurat w restauracjach siedzi grzecznie choć czasami niecierpliwi się w oczekiwaniu na jedzenie ale bieganie w jakimkolwiek miejscu publicznym jest u nas nie do przyjęcia dlatego przed KAŻDYM wyjściem już od wieku kiedy cos kumała tłumaczyliśmy gdzie idziemy i jak w danym miejscu trzeba się zachować:) najgorzej jest w centrum handlowym bo małej sikorce się wszystko podoba i przeglada ze mna wieszaki hehe ale jak raz czy dwa "schowałam się" i nie mogła mnie znaleźc (z ciocią przy boku) to się nauczyła nie odchodzić i nie biegać:)

Ja osobiście nie zwróciłabym uwagi innej matce chyba że jej dziecko zaczepia moje ale to co bym pomyślała to moje:) tym bardziej gdy ama jest zdenerwowana niesłuchanie się dziecka to może za dobrze nie zareagować na dodatkowa krytykę:)

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:36:53

anusiaania pogadamy jak będziesz miała swoje :P Jolieetolie właśnie jeszcze o tym kościele też chciałam wspomnieć. No krew mnie nagła zalewa jak pół mszy dzieciak wrzeszczy, a drugie pół płacze i jęczy bo chce do domu. Nie rozumiem ciągnięcia małych dzieci na ponad godzinną msze, nic duchowego to nie wnosi w ich życie:P Moja Mloda mówi wprost, że tam (w kościele) jest nudno i ona nie idzie(ma 2,5 roku) na siłę jej nie ciągnę bo ani jej to potrzebne ani ja i inni z tej mszy nie mozemy skorzystać.

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:37:06

Cytat
kotek6
Cytat
tink_tink
Wyjątkiem są miejsca przeznaczone dla rodziców z dzieciakami, tzw. "miejsca przyjazne dzieciom", do takich nie chodzę.
No właśnie miejsce, gdzie pracuję też jest coś z tego rodzaju.
Ale jeśli się coś np dziecku stanie to kto poniesie odpowiedzialność ?
Pewnie kelnerka bo jak mogła nie dopilnować ?

To oczywiste, że nawet w takich miejscach rodzice mają obowiązek pilnować dzieci i dbać, żeby grzecznie się bawiły a miejscach do tego przeznaczonych, czyli na przykład przy stoliku z kredkami czy na zjeżdzalni.Chodziło mi o to, że w takich miejscach powinna być większa tolerancja dla dzieci, które są głośniej, bo się bawią. Ale nie kiedy biegają z obłedem w oczach, całe spocone, między nogami kelnerek, chwytając co im wpadnie pod ręcę, rzucając tym, wyrywając sobie zabawki, drąc się, bijąc. Tylko, że pewnie po zwróceniu uwagi część rodziców poczuje się urażona i już nie przyjdzie do waszego lokalu. Bo skoro jest przyjazny dzieciom,to wszystko im wolno :/

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:37:58

Cytat
jolieetolie
biegające i wrzeszczące dzieci wkurzają mnie nie tylko w restauracjach, ale także kościele, autobusie, sklepie...
mnie bardziej wkurzają ich rodzice

zweryfikowana
Moderator
Posty: 13.391

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:46:52

Cytat
tink_tink

Ale nie kiedy biegają z obłedem w oczach, całe spocone, między nogami kelnerek, chwytając co im wpadnie pod ręcę, rzucając tym, wyrywając sobie zabawki, drąc się, bijąc.

O coś takiego mi właśnie chodzi.
Np jedna z sytuacji:
Pełnia sezonu, dużo ludzi, restauracja nie za duża a w przejściu porozwalane klocki
pod nogami, dzieci biegające, wrzeszczące i bawiące się w berka !

Na szczęście takie coś mało kiedy ma miejsce no ale jednak.

A o to czy mogę rodzicom czy też dzieciom zwrócić uwagę to musiałabym się szefa zapytać czy możemy sobie na takie coś pozwolić. Oczywiście wszystko w trosce
o bezpieczeństwo dzieci.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-03-02 21:49 przez kotek6.

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:48:09

Cytat
kruszynkowo19
Cytat
Mee1990
Cytat
jolieetolie
biegające i wrzeszczące dzieci wkurzają mnie nie tylko w restauracjach, ale także kościele, autobusie, sklepie...

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 21:58:47

Ok, zobaczymy jak Wy będziecie miały kiedyś swoje dzieci i nie będziecie w stanie wpłynąć w niektórych momentach na ich zachowanie. Bo teraz każdy filozofuje i w Pania Nianie sie wdaje a tak na prawde o wychowaniu dziecka nic nie wiecie. I wybacz ,któraś tam z góry napisała ,że jak ktoś ma takie dziecko niech idzie tam gdzie są miejsca dla rodziców z dziećmi. Nie no jasne może jeszcze zrobicie strajk na osobne autobusy i sklepy spożywcze. Zapomniał wół jak cielęciem był. Ja mam synka jest jeszcze za mały na takie zachowania na pewno jak tak będzie się zachowywał będę na to reagować ,ale gdyby ktoś z boku zwrócił by Mi uwagę ,że moje dziecko płacze i krzyczy to bym powiedziała co myślę na ten temat. Szkoda,że w oczy nikomu nie razi jak ktoś siedzi i rzuca mięsem (przeklina) i robi gorsze rzeczy w publicznych miejscach a zwraca uwagę na Bogu ducha winne dzieci bo nawet jak mają między 3-5 lat to są głupiutkie na tyle ,że robią dorosłym na złość swoim zachowaniem.

niezweryfikowana
Posty: 710
Ostrzeżenia: 1/5

Z dzieckiem czy bez dziecka?

02 mar 2013 - 22:00:56

Dzieci można równie dobrze porównać do plasteliny którą się formuje,bo to w dużym stopniu (ogromnym) zależy jak ojciec z matką dziecko wychowa bo dziecko nie rodzi się z nawykami, kulturą jakie wpoili mu rodzicę.Dzieci są niczemu nie winne i nie nalezy denerwować się na nie tylko na ich rodziców, że przypilnować nie potrafią, zwrócić uwagi itp. Mnie najbardziej denerwują matki-damulki-furiatki dla których ich dziecko to chodzący ideał-słodkość-aniołek i nie potrafią zobaczyć zobaczyć realnie na kilka kwestki



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-03-02 22:03 przez lgku990.

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

Rodzina, mieszkanie i kłopoty.