50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 20:45:14

Jestem świeżo po lekturze. Przyznam, że podeszłam do niej z dużą rezerwą, a sięgnęłam po tę książkę z czystej babskiej ciekawości.
Wrażenia, hmm... Nie przyznałabym tej książce Pulitzera, nie jest to szczyt finezji pisarskiej. Ana ciągle się rumieni, wciąż przygryza wargę, Christian po raz tysięczny ma szare oczy. Ale jest w tej książce coś co nie dawało mi się oderwać i tak przekręcałam kolejną stronę i kolejną. Akcja jest ciekawie rozprowadzona na całość historii, dialogi dość zabawne, postaci barwne. Nie potrafię powiedzieć czy wszystkie wątki są zakończone, bo książka ma jeszcze dwie części, a ja czytałam tylko tę pierwszą (czy dwie kolejne zostały już przełożone na polski?).

No i sedno sprawy- sceny seksu. Cenię sobie słowo pisane, działa ono na mnie, lubię puścić wodze wyobraźni. Tutaj autorce udało się tę moją wyobraźnię rozbudzić, zaciekawić i... trochę rozpalić;) Aczkolwiek spodziewałam się jeszcze więcej i jeszcze ostrzej. Może kolejne części.
Mimo to cieszę się, że w końcu ktoś pomyślał o nas, kobitkach:) I jeśli wyjdzie następne "babskie porno" (a przewiduję wysyp tego typu książek, zwłaszcza, że "powieść odniosła ogromny sukces: 1 sierpnia 2012 roku księgarnia internetowa Amazon.com ogłosiła, że w Wielkiej Brytanii Pięćdziesiąt twarzy Greya sprzedało się w większej liczbie egzemplarzy niż ostatnia książka z serii Harry Potter";) to na pewno z przyjemnością po nie sięgnę, nie dla wspaniałych uniesień literackich a dla inspiracji... ;)

A Wy czytałyście 50 twarzy Greya?
Jakie są Wasze odczucia?
Kogo obstawiłybyście w rolach filmowych Anastasii i Christiana? (Moje typy to Ian Somerhlder/Matt Bomer i Alexis Bledel)

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 20:49:39

Nie czytałam, ale zachęciłaś mnie, więc w najbliższym czasie po nią sięgnę.

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 20:55:44

Nie wiem czy Cię zaskocze czy nie, ale Justin Bieber otrzymał propozycję zagrania głównej roli w przygotowywanej adaptacji uznawanej za pornograficzną powieści "50 twarzy Greya":P



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-09-20 20:57 przez MajkaaaxDxD.

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 20:57:39

Kiedyś obiło mi się o uszy i chciałam przeczytać ze względu na to, że podobno sporo tam BDSM, ale jeśli to babskie porno to obawiam się, że mi się nie spodoba ;)

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 21:01:44

Nie czytalam. Ale bylam na wakacjach najpierw w Turcji, a potem w Grecji i wszystkie, powtarzam wszystkie Brytyjki to czytały :D

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 21:06:38

pornuch w wersji ksiazkowej? no powiem Ci, ze mnie zaciekawilas tego jeszcze nie czytalam :D

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 21:08:41

Czytałam.

Język jest tak ubogi, że woła to wręcz o pomstę do nieba. ZERO jakiegokolwiek kunsztu literackiego. ZERO.
Sceny seksu? Wszystkie do siebie podobne i wcale nie były takie strasznie wyuzdane.
Osobiście uważam, że zadowolić może tylko osoby, które nie są nazbyt blisko z literaturą, czytają mało i to rzeczy raczej niskich lotów, no i co ważne, mają niezbyt bogate życie seksualne ;)

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 21:09:18

Cytat
corkachaosu
Nie czytałam, ale zachęciłaś mnie, więc w najbliższym czasie po nią sięgnę.
Zachęcam, najlepiej jest się samemu przekonać czy to gniot nie warty uwagi czy może fajna lektura na wieczór (i kolorowe sny, hehe).


MajkaaaxDxD, czytałam o tym w Internecie, ale to chyba kiepski dowcip, dlatego, że Grey ma 27 lat a wygląda odrobinę starzej:) Z kolei Ana jest od niego młodsza o kilka lat. Nie wyobrażam sobie 18letniego Justina z 15letnią koleżanką odgrywających scen sadomasochistycznego seksu:D


Nenson, owszem to książka o bdsm. Mianowicie Grey wprowadza Anastasię w tajniki tego "dziwnego" seksu. Każdy akt jest opisany dość dosadnie (choć jak dla mnie zbyt krótko) i obrazotwórczo. Pojawiają się zabawki do BDSM i inne przedmioty. Nie spotkałam się nigdy z książką popularną o takim wątku przewodnim, więc dla mnie to babskie porno:) Na pewno bliżej temu do porno niż do erotyków;)
Cytat
myriads
Czytałam.

Język jest tak ubogi, że woła to wręcz o pomstę do nieba. ZERO jakiegokolwiek kunsztu literackiego. ZERO.
Sceny seksu? Wszystkie do siebie podobne i wcale nie były takie strasznie wyuzdane.
Osobiście uważam, że zadowolić może tylko osoby, które nie są nazbyt blisko z literaturą, czytają mało i to rzeczy raczej niskich lotów, no i co ważne, mają niezbyt bogate życie seksualne ;)
Dzięki za opinię:)
Jak pisałam wcześniej, osobiście nie traktowałam tej książki jako "kąsek literacki", raczej jak ciekawe novum. Fakt, że język jest ubogi (gdyby podliczyć frazy "przygryzanie wargi", "oblewam się rumieńcem" czy "jego szare oczy" to pewnie wyszłaby liczba 3cyfrowa), a sceny seksu- mało, mało.
Ale dla mnie to nie jest książka do "podobania". Dużo czytam, średnio ok. 2-3 książki w miesiącu kiedy mam czas, niektóre bestsellery, inne zupełnie nieznane. Ale fajne jest w niej takie poczucie wyzwolenia. Żeby mnie dobrze zrozumieć- nie mam super wielkiego doświadczenia w kwestii seksu. Panuje przekonanie, że kobieta w łóżku ma być uległa, potulna i grzeczna. Pejcze, kajdanki itd. zakrawają już na wyuzdanie. A tutaj autorka wali w twarz takim perwersyjnym seksem (który mógłby być lepiej opisany, no ale co się poradzi) i to skupionym wyłącznie na przyjemności kobiety, że jest to odrobinę szokujące i... wyzwalające;) Osobie, która ma problem ze sobą, swoim ciałem, więc też seksem, jest ciężko być do cna bezpruderyjnym. Tutaj jest dziewczyna, która też ma z tym problem a Grey pozwala jej się tego uczucia wyzbyć. Cieszę się, że ją przeczytałam:)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-09-20 21:19 przez Zuosnica.

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 21:15:58

Jestem w trakcie, zostało mi jakieś 100 stron do skończenia. No wiadomo, ze nie jest to wybitne dzieło literackie i wątpię, zeby ktos tak do tego podchodził - dla mnie to po prostu przerywnik miedzy innymi książkami, nie wymagający wysiłku intelektualnego relaks. Troche mnie drażni sposób pisania, ale co zrobić, przecież pisała to kobieta, uważająca Zmierzch za wybitne dzieło.

PLUS serio, jak przeczytalam na Pudelku, ze Greya ma grac BIEBER, to prawie sie udlawilam. Grey jest dojrzalym, seksownym mezczyzna. Ja tez widze w tej roli Iana, a do roli Any...hm, nie myslalam o roli kobiecej.
No i fakt - jak jeszcze pierwsza scena lozkowa jest ciekawa, bo NARESZCIE cos sie dzieje, to potem juz mnie to nudzilo i czytalam co drugie slowo. O
no i zobaczylam matta bomera - yes, yes! totalnie kojarzy mi sie z grey'em :)



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-09-20 21:19 przez nightlife.

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 21:19:02

Czytałam, i z niecierpliwoscią czekam na pozosteł części. Książka interesująca, wciągająca, być może nie jest to szczyt literackich możliwoście ale za to świetny sposób na oderwanie się od rzeczywistości..

p.s. nie mam pojęcia kogo mógłby zagrać Bieber w ekranizacji..może Greya jako 15-latka, którego wykorzystuje pani Robinson.

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 21:23:55

Cytat
Zuosnica
Nenson, owszem to książka o bdsm. Mianowicie Grey wprowadza Anastasię w tajniki tego "dziwnego" seksu. Każdy akt jest opisany dość dosadnie (choć jak dla mnie zbyt krótko) i obrazotwórczo. Pojawiają się zabawki do BDSM i inne przedmioty. Nie spotkałam się nigdy z książką popularną o takim wątku przewodnim, więc dla mnie to babskie porno:) Na pewno bliżej temu do porno niż do erotyków;)
Książek o tej tematyce jest całkiem sporo, jednak de Sade jak dla mnie nadal nikt nie przebił ;)
Dużo jest też książek o pseudo wyuzdanym seksie, który wyuzdany może wydawać się tylko komuś kto robi to jedynie po misjonarsu i do tego w ciemności.
A że porno to dobrze, gorzej że babskie ;) Wątki miłosne i genialne przemyślenia głównej bohaterki nie są mi potrzebne :P Ale jak gdzieś dorwę to pewnie przeczytam.

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 21:28:42

Nenson, nie, nie, to jest raczej lekkie czytadło, gdzie tematem przewodnim jest bdsm, ale też to jak osoba z zewnątrz na to reaguje, jakie niesie ze sobą konsekwencje itd. Zaliczyłabym to raczej do literatury popularnej, skierowanej do Pań 18+ ;)

50 twarzy Greya

20 wrz 2012 - 21:28:55

Muszę się zagłębić w ten temat ... :))) lubię świńskie książki :)

50 twarzy Greya

21 wrz 2012 - 00:26:28

Cytat
oleczka089
Muszę się zagłębić w ten temat ... :))) lubię świńskie książki :)
Ja, na to wychodzi, też:) Znasz jakieś inne ciekawe tytuły?

50 twarzy Greya

21 wrz 2012 - 00:45:27

Cytat
Nenson
Książek o tej tematyce jest całkiem sporo, jednak de Sade jak dla mnie nadal nikt nie przebił ;)

Boooże, przez Markiza nie mogłam się przebić. Czytałam "Sto dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu" po tym jak obejrzałam "Salo" Pasoliniego. Nie mogłam się zmusić, przeczytałam połowę i odpuściłam. Dla mnie to brak spójności, jakiejś konkretnej fabuły, tylko jakby po kolei, 'od myślnika' wypisane i przedstawione kolejne... yyy... rzeczy (?), które prześcigają się w swojej obrzydliwości.
Ale masz rację, chyba nikt go nie przebił; )

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

następna dyskusja:

książka dla faceta ?